Ja0306
Posty: 239 (po ~5405 znaków)
Reputacja: 0 | BluzgometrTM: 1
Ja0306
  28 maja 2017 (pierwszy post)

28.05.2017 Półmaraton Chcałem Pokonać

Och! 28 Maja mija, jak to było w całej tej dobie.
Ze zmęczenia Potrzebuję Świeżości Odpoczynku!!!

Docieram do Lublina PolskimBusem 21:25 z Metro Wilanowska, wcześniej dojazd 192, rezerwa na wydatki 50zł. No i przygotowanie na chłodną noc i tylko 4 godziny przerwy w Lublinie zamiast w Dęblinie jak 2 lata temu.
Po dotarciu nocą gdzie to odpoczywałem i tylko rozpoznałem że mijamy Miasto Ryki to nic, w Lublinie trzeba wykorzystać czas. Spacer na Stare Miasto, Deptak Krakowskie Przedmieście i do dalej położonego miejsca gdzie w zeszłym roku zaczynał się i kończył Maraton w Lublinie 08.05.2017 TEGO MARATONU MAM DOŚĆ aaach!!! Poza tym nocą odpoczywanie ale za chłodno i lepszy spacer i cos albo orzeźwiającego albo rozgrzewającego. Gorąca Czekolada, sok, słodycze.
Poza tym jest weekend to młodzi szaleją i się bawią na Deptaku, poza tym co jakiś czas razem jadą N1 N2 N3 a barwy czerwono-biało-zielone. Ach, ok, tylko 24 godzinny sklep przy Starym Mieście dobry jest i automat na dworcu PKS, MC Donaldowemu Jedzeniu mówię NIE!!! Mimo chwilowych krótkich zachęt do spróbowania. Tak przetrwałem noc.

04:30 bus do Chełma ale to jak, przyjechał najpierw z Gdańska do Lublina. Potem zmiana i do Chełma, ja odpoczywam i się wysypiam z przerwami, aaachhh....
W Chełmie gdzieś w Centrum wysiadka i oprzytomniałem by nie zajechać gdzieś nie wiem gdzie dalej. Pora na spacer do biura i zobaczenie co po drodze, Lwowska i Pocztowa i jakaś tam jeszcze. Docieram do Kąpieliskowej i biura, te jednak czynne od 07:30 a nie 07:00, poza tym przygotowują balony ale niektóre pękają im już teraz. Reszta to sprawy pakietów, szatni i Pomoc Charytatywna z PKO BP dla Mikołaja i Wiktorii, nasuwa to myśl że Mikołaj powinien być z Wiktorią. Ja dołączam do pomocy jak już nie raz bywało, razem z PKO BP, im więcej osób weźmie udział tym więcej na Pomoc zostanie uzbierane. Tylko tak a jak tu mam wpiąć numer z Nessy91, Numer Startowy i Numer na Wsparcie, uzupełniłem dane po odebraniu pakietu podstawowego.

Numer Startowy od ParkRUNów z Nessy91 na brzuch a numer startowy i numer wsparcia na spodenki na lewo i prawo z przodu, od pleców numer wsparcia się odczepiał to tam go nie będzie, poza tym sprawdzone, tak jak to wpiąłem to trzyma się dobrze podczas ruchu, ćwiczeń na pobudkę do Startu. Przygotowanie trwa, Trasa jednakowa jak dwa lata temu, pogoda identyczna też. Dzisiaj jednak wyścig a nie spokojne wybieganie. No tak to miało wyglądać, biegłem jednak na zdrowym tempie do obecnej pogody.

Zacząłem swoim tempem, a biegnę na czas swój, cokolwiek będzie, nie wiem który tam jestem, pierwsze 5km szybko ale z rozsądkiem bo całe 21km czeka i picie na punktach zasilania, wszystkich, jedna porcja wody. No i nie wiem który tam jestem i jakie mam tempo oraz na ile biegnę. No przed Siebie, pokonuje mnie Rywal z Krakowa któremu nie raz dawałem radę, jak się okaże tym razem, nie mam na to szans, w tym cieple dbam o zdrowe pokonanie całej trasy a już na pierwszej piątce myśli chcą bym się poddał i zrezygnował z biegu w ogóle, lub przeszedł na spokojne wybieganie, jeden rywal mnie wyprzedza ale i tak Nie Poddam się i Musze Po Prostu pokonać 100% Trasy Półmaratonu, nawet jak przed biegiem bolała to lewa stopa a to odbija się to na lewej nodze, Bieg całe 21km Będzie. Tak do przodu, to jezdnia a to chodnik i zwalnianie do zatrzymania się na napicie się porcji wody bo tylko to było i czasem dalej banany i raz izotonik. Poza tym spowalniałem i pytałem o kierunek biegu na zakrętach, no na tym straciłem może razem z 60s, nie wiem, Mówiłem se że mmą dość, a za tydzień dwa spokojne wybiegania 21km i 10km Lublin i Wyszków, teraz biegnę swoje i to męczy ale nie zrezygnuje z ukończenia pełnego dystansu, jestem 5 czy 8 nie wiem, biegnę a może cos w kategorii wiekowej zdobędę, ale mam czas tylko do 13:05 a potem punktualność rozkładowa by o 17:15 wracać z Lublina do Warszawy, potrzebna będzie najwyraźniej wcześniej odebrana nagroda. Trasa to o ulicy a to po chodniku, bruk, wzniesienia zakręty, przypominało się wszystko, jednak biegło się czasami chaotycznie, patrzyłem jak biegnie 2 OPEN Rywal przede mną w oddali ale jeszcze do 15km widoczny.
No poza tym znów czasem odliczałem ile co 0,5km zostało do mety, nie wszystkie kilometry jednak oznaczone, chyba z 5x brak. Biegłem do końca i byłem 3 OPEN na drugiej połowie dystansu do samego końca, nie chciałem wierzyć no ale skoro tak to tak. 012000 tutaj nie złamałem ale 01:22;06 nie jest aż takie złe. Szybciej trochę niż w Opolu na międzyczasie i nawet tam bez zatrzymania a tutaj z zatrzymaniem nie raz. Poza tym po biegu zmęczony, pije wodę i pora na ćwiczenia i odpoczynek. Teraz jeszcze nagradzanie a najpierw masaż, tutaj jednak był lodowy i no ok, przyda się, jednak stopy za wrażliwe. Poza tym dobrze ze spokojnie mogłem doładować telefon komórkowy przed i w czasie gdy trwał bieg. jestem zmęczony i mam dość ścigania się, teraz było minimalne ściganie się a potrzebuje odpoczynku do Soboty, na szczęście mam opłacony nocleg 02-03 Czerwca w Lublinie i będę Lepiej się czuł niż po Nocnych 4,5 godzinach spacerowania i zajmowania se czasu. Dobrze że na trasie były z 3 chyba punkty polewania wodą.

Po biegu jeszcze sprawa odbioru nagrody za siebie, poza samym wywiadem po Biegu o tym co czułem jak biegłem dzisiaj.
Walka z Samym Sobą, z Pogodą, Psychicznym Zniechęceniem, z Bólami i Wygrana Wewnętrzna Walka. Miejsca na podium miałem już różne i w OPEN i w Wiekowej Kategorii ale jestem zmęczony i nie odpowiadam już na wywiad ani nic od siebie nie dopowiadam, ach tam.

P biegu wracam i zmęczony ze wszystkim podarunkami odpoczywam na dworcu PKP, z rezerwy na wydatki mam tylko niewiele ale to wydam w Lublinie zaraz obok stacji PKP i potem 3 godziny na spacer z Dworca PKP na Dworzec PKS.
W Parku Nagradzanie dopiero 13:00 a 13:05 odjazd pociągu ostatniego odpowiedniego, trwają nadal pokazy, poza tym nagrodzili już najszybszych za 5km, OPEN, Najstarszych oraz z Chełma Najszybszych. Reszta czeka aż 100% ukończy Półmaraton i będzie nagradzanie nawet do Najstarszych, dobrze że na każde pytanie udzielana była odpowiedź i mogłem odebrać nagrodę całą wcześniej. Jestem szczęśliwy bo Było Lepiej niż w Gnieźnie 18.09.2016 !!! A zachęcam do odwiedzin imprezy ponownie jestem na tak, może ktoś jeszcze zechce Biegać w Półmaratonie w Chełmie LCH w Ostatnią Niedzielę Maja w 2018 Roku i dalej? Po Zdjęciach idę na dworzec PKP, nagrody nie są tak ciężkie jak te z Łowicza z 2015 i 2016 roku, uff. Musze jednak fizycznie i psychicznie wypocząć.

Wracam do Lublina, tam dopiero zdejmuje kurtkę i co się okazuje, pociąg ten sam wagon jedzie dalej jako relacja Lublin-Dęblin a był jako relacja Chełm-Lublin tak jest w obie strony a kurczę! nie mogli w rozkładach wykazać że to jeden kurs od Dęblina do Chełma czy odwrotnie tylko to rozdzielać mimo tego samego wagonu na tej trasie, tylko z inną niepotrzebnie nazwą.

W Lublinie jeszcze szybko jakieś mleko czekoladowe i smertiesy na spożywkę i odpoczynek. Raczej spacer od Dworca PKS przy Al.Solidarności. Pogody takiej nie znoszę od wycieczek rowerowych po przeciętnym śniadaniu które potem miały 50-100km i były w takim upale nie do zniesienia, nadal taki upał jest nie do zniesienia, po 18 latach też!!

Wracam i odpoczywam na dworcu PKS, patrząc i słuchając jak jadą kolejne kursy inne do Warszawy, do Białegostoku, Rzeszowa, Łodzi haha i jeszcze gdzieś jak Hrubieszów czy co tam... słucham różnych stacji radiowych dla muzyki już z nudów, nie tak jak rano Radio Złote Przeboje 99,5 MHz głównie i słuchanie o Lublinie, Zamościu i Hrubieszowie.
BON TON 104,9 MHz raz było na głuchej ciszy, potem na normalnej jakości ale nie słuchałem.
W Lublinie 102,2 MHz a potem co zechcę jak muzyka leci.

Powrót to w dzień i widać jak AL.Solidarności jest przebudowywana przy jednym ze skrzyżowań i jak przygotowują 17 E372 do przebudowy, zator w Rykach tam gdzie światła. korek przed Kołbielą, ECH!!! Zamiast ronda to powinno być zwykłe skrzyżowanie gdzie tylko 17 ma pierwszeństwo albo wiadukt jeden i resztę zostawić bez dogodności.
Dalej korek za Wiązowną bo wypadła jedna ciężarówka z przyczepą w rów, ech... Dalej tylko raz światła przy Trakcie Lubelskim i przy L.Idizkowskiego, tyle, opóźnienie tylko 12 minut, dobra, może być. Dobrze ze jeszcze za punkty z karty se kupiłem mleko czekoladowe i wypiłem dla orzeźwienia i schłodzenia. Wracam do domu, pora jeszcze pokazać co dostałem, wypakować wszystko, cos zjeść jeszcze i wypić i PORA NA ODPOCZYNEK do Soboty 03.06 i dalej po tym kolejnym weekendzie czeka Makowska Piętnastka 11.06 w Sobotę 03.06 i Niedzielę 04.06 pobiegnę albo na spokojne wybiegania na zawodach a może się pościgam jak SIĘ ZREGENERUJĘ!! Ok, to tyle, to do Soboty, 31.05 nic nie Biegam, Odpoczywam. Zmęczony mam kręgosłup już.

THE END THIS WPIS
Po 01.06 na Zawodach dalej stale będę startować z Wizerunkiem Nessy91, a do Półmaratonu Radzymin 15.08 zostało 79 dni, zapisz się na Ten Półmaraton i Ty.
ja mam numer Startowy 18, ok, dobrze ze jest, to rozpoczęcie Nowej Corocznej Inicjatywy Mojej, uff jak się Uda to Zrealizować to Ciekawe co będzie dalej?

Ja0306
Posty: 239 (po ~5405 znaków)
Reputacja: 0 | BluzgometrTM: 1
Ja0306
  29 grudnia 2018

29.12.2018 Dodatkowe 5km Luźno Biegane.

Na Początek GRATULACJE za Bieg Powstania Wielkopolskiego 27.12 w Poznaniu za to że się Impreza Odbyła udana, o wszystkim dowiedziałem się jak chciałem sprawdzać wyniki ale ich nie znalazłem, no jest jak jest BRAWO!
No już zacząłem myśleć o I Nocnym Półmaratonie Wrocławskim i później o maratonie w Poznaniu 2017 ale tam Impreza po 45 minutach się Odbyła. Ciekaw jestem jak wyniki z 29.12 z Biegu Nad Jeziorem Malta.

Święto to Ważne bo dzięki temu Wielkopolska po 1918 roku była w II Rzeczpospolitej i po II WŚ jest Dalej w Polsce.

Dzień zaczynam pobudka niedługo przed 06:00 i no trzeba sprawdzić co na internecie i wykonać co na dzisiaj zaplanowane:

1.Zapisać się na Przełajowy Bieg Policz się z Cukrzycą na Ursynowie.
2.Pokonać Powolne 5km na ParkRUNie WN
3.Odebrac Pakiet na Bieg Noworoczny 5,4km

No to jak już se na internecie sprawdziłem co miałem i zagrałem w gry dnia codzienne to ruszam na pocztę i Opłacam Bieg na 13.01, Nowość ale zobaczę co to za Bieg będzie, sam charytatywny bez zdobyczy ale co tam a Trasa na Mapie jaka zaznaczono to zastanawia jak to w ogóle będzie się biegło.

https://zapisyonline.com/zapisy/87,bieg-przelajowy-policz-sie-z-cukrzyca-przelajowy-bieg-po-lesie-kabackim-policz-sie-z-cukrzyca?fbclid=IwAR19kunyzbxe9OGAnmLNAmYtw-t4kgiExAjPB9PCUNuJw9IwnyEAX6MH1vs

Po wszystkim tylko powrót do domu bo cały czas ciemno i śniadaniowa bagietka czosnkowo-masłowa i no czeka dalej ParkRUN. No i wyruszam na 35 minut przed, ćwiczenia i dobiegnięcie, trasa owego dobiegu zmieniona przy Kościele z racji nowego chodnika i Nowej Ulicy. Dalej zwyczajnie a temperatura +4 stopnie, ok. Dobiega do granicy Parku i dalej z racji czasu wydłużenie trasy wybieganej przez K.Jeżewskiego i J.Rosoła a 1km odcinkowo wychodzi po 04:25/km, ok, ParkRUN i tak pokonam powolnym tempem bo Mam 3 Starty wymagające Szybkości w Poniedziałek, Wtorek, Sobotę kolejną.

Zdjęcia by mnie uchwycić wzbogacam pokazywaniem języka
a i no czekam na start biegu, nowych gości jest 2-3 a no jestem chory, mam katar i kaszel ech! A i jeszcze nowe przystanki zbudowali na Przy Bażantarni przy Kościele dla 166 i 192, pytanie tylko kiedy uruchomia i jak je nazwą?

Bieg no mimo że bez kodu uczestnika to zaliczony, 33 OPEN, czas z własnego pomiaru
Pętla 1750m A 000905
Pętla 1750m B 000851
Końcówka 1500m 000734
Wynik 002530 Netto

Po wszystkim zostałem do samego rozejścia się ekipy i słuchałem o Biegach w kosztach, sposobie pokonania trasy i tym jak z ParkRUNem było i jest oraz co by się przydało a no myślę że mimo pomysłów z Monte Kazura, Kopą Cwila czy nawet SGGW terenem to ZIELONY URSYNÓW jest poszkodowany Brakiem ParkRUN, ja po nieudanej trasie na coś w Zalesiu Górnym przez drogę zbyt zarośnięta i zagęszczoną dałem se z tym spokój, bezsensownie to poszło.

Po wszystkim trochę chłodno ale pomaga ciepłą herbata, kolejny ParkRUN za dwa tygodnie zaliczam bo inne mi nie pasują a w Niedziele ParkRUNów nie robią, choć mogliby tez w Poniedziałek i tak z Wtorkiem jak robią.

No dalej wróciłem zjadłem jeszcze pierogów kilkanaście brokułowych i pojechałem 185 tam bez kombinowania po Pakiet na Bieg Noworoczny, poszło wszystko dogodnie i bez czekania a nawet z odrobiną przyśpieszenia dotarcia na przystanki bo akurat 185 nadjeżdżało, oba kierunki podróży, pakiet sprawdzony, nic nadzwyczajnego ale konieczne i zobaczymy jak czas od 14:00 31.12 do 14:00 01.01 się potoczy...

Trzeba być gotowym!

185 powrót po tym jak 127 i 118 mi zwiały a dalej tylko do domu, no i tylko odpocząć na Poniedziałek. Kolejny Wpis po przełomie Sylwestrowo-Noworocznym.

THE END THIS WPIS.
#Ja0306 Biega. Ku Realizacji Celów
#Rozmiar S Is The Best
#Potrzebna Czerwona Energia Marsa
#Pokonać 003400 na 10km!!!
#Pokonać 005000 na 15km!!
#Pokonać 011500 w Półmaratonie!!!
#Pokonać 024000 w Maratonie!!!
#Wygrać 10x Bieg Mikołajkowy Strzeszynek 10km OPEN!!!

Ja0306
Posty: 239 (po ~5405 znaków)
Reputacja: 0 | BluzgometrTM: 1
Ja0306
  1 stycznia 2019

31.12.2018 Dolnośląski Sylwester 2018

Plan, zrealizować wreszcie Start w Biegu 10km w Trzebnicy, choć z tym zwlekałem tak jak z Biegiem w Krakowie w zeszłym roku, Zrealizowane, powtórka Startu za 2 Lata i Oby SZYBCIEJ!

Zaczyna się tak ze Dojazd jest późno 30.12 Pociągiem Karkonosze IC z Białegostoku do Szklarskiej Poręby, co dziwne ten pociąg zahacza o Łódź Fabryczną co jest dziwne a dalej Częstochowa i Opole. Podróż trwa spoko, odsypiam sobie wszystko do czasu dotarcia to do Łodzi a to do Opola.

Przesiadka w 20 minut z tym że trzeba jeszcze kupić bilet na odcinek Dolnośląski, u konduktora za drogo, no to w kasie, jest kolejka, ryzykuję i no udaje się wyrobić czasowo na ten najwcześniejszy pociąg i dalej odpoczywać do Trzebnicy, skoro i tak tylko tam dojeżdża bo to ślepy koniec torów, a myślałem że to kierunek Kolejowy na Poznań, jednak nie, tam jest inny przejazd zachodni.

Czas od 05:50 do 07:00 zagospodarowuje szwendaniem się tutaj i robieniem radiowykazu a to na dworcu pkp a to na wzniesieniach dwóch, jakieś na obrzeżach i jeszcze jakieś inne przy jakiejś stacji nadawczej. Odbiera tutaj sporo stacji i to dobrej jakości sygnał a sprawdzając wszystko to częstotliwości jakie takie Wolne dla Trzebnicy pozostają 87,5 MHz: 94,4 MHz; 96,2 MHz; 104,0 MHz. Reszta zbyt kolizyjna. Radiowykaz umieszczę gdzie indziej na Facebooku.

No to teraz czas by zając się odbiorem pakietu i przygotowaniem na start, pogoda ładna, nawet jak są chmury i tylko kilka stopni na plusie, nie pada deszcz, wiatr nie wieje co chwila wychładzając, ok. Tak, no to tylko swoje odebrać i zobaczyć co jest, wafle ryżowo-czekoladowe, kabanosy, ulotki, wouchery, koszulka. 60zł ale no pakiet jest dobrze wyposażony. Przygotowuje się na bieg.

No cel to szybkie ukończenie biegu, tyle, bo jestem w okresie nie treningowym 03.12-13.01.
No i nadchodzi 12:00 i Start, ubiór jak na start latem ale zaryzykuje i tak będzie dobrze. Nie znam tutaj nikogo startującego i nie wiem jak wyjdzie ale zobaczymy, cel to meta, tym bardziej że bieg jest ze Wsparciem dla Dwóch Niepełnosprawnych Gości Imprezy. Jak wiele razy zawsze dla kogoś Idea Potrzebna i Niech tak trwa dalej.

Start i zaraz podbieg i dalej kawał brukowany, no zaczynam szybko ale nie chce się zajechać by potem nie dostało mi się wielkie wyprzedzanie, zaczynam szybko ale z umiarem i tak widzę że po chyba 1,5km Najszybsi mi uciekają, kolejni mnie doganiają, na trasie poza zakrętami, dwa średnie podbiegi ale nie jest to zbytnie wyzwanie, próbuję jeszcze walczyć o utrzymanie miejsca w stawce OPEN, jednak no nawet nie zdołam nikogo dogonić a jeszcze mnie wyprzedza kilka osób, no dobra, trzeba ten bieg ukończyć jak najszybciej Cały, tyle ile się mi uda nabiegać to nabiegam, jednak zaskakuje jeszcze długi podbieg i bardzo wymagający na ostatnim kilometrze pierwszej pętli, tutaj nie zamierzam się zajechać i dalej no zakręty i pora pokonać drugą pętlę a dalej no jeszcze próbuje kogoś pokonać by znaleźć się choć trochę wyżej w wynikach ale mimo uciekania mu i może mnie nie pokona na podbiegu męczącym i dalej mu uciec to nie udaje się a jeszcze ktoś inny dogania i mnie pokonuje, heh, kończę kilka sekund za rywalami, wynik 003746 i 23 OPEN, 8 w M30-M39, wyszło co wyszło, startuje tutaj pierwszy raz, nie byłem przygotowany na profil trasy by walczyć o lepszy wynik ale może i tak byłbym poza podium M30-M39? Koniec, pora na ćwiczenia zanim się za bardzo wychłodzę i posiłek a dalej się przebrać i dopiero potem tyle dobrze że wracając trafiam w moment nagradzania panów w M30-M39 i pytam o czas ostatniego, 35 minut, a to Super wynik uzyskał, to wszystko, No dalej tylko słucham jak zapowiadają Cross Trzebnicki a za rok zapewne kolejny Bieg Sylwestrowy zrobią, trasa w tym roku ma nareszcie ATEST z tego co się dowiedziałem. W 2020 trzeba na Plany Startowe wybrać się na Cross Trzebnicki i na 36 Edycję Biegu Sylwestrowego w Trzebnicy. No Trasa dzięki Profilowi jest Ciekawa, pakiet tez jest dobry, dojazd i powrót dogodny.
Z powodu tego że połączenia w samej Trzebnicy na 31.12 nie wskazują na inne sensowne niż przez Wrocław to jakiekolwiek łączenie tego z uczestnictwem w biegach w Poznaniu czy Lesznie nie ma sensu!

Sam Bieg jak go pokonywałem to przypominał mi o Biegu w Skarżysku kamiennej na 15km, o Półmaratonie Żywieckim, o Treningach na Kopie Cwila i może jeszcze Półmaraton Chełm.

W Trzebnicy co ciekawe to jest na Szlakach Pieszych Czerwony, Niebieski, Zielony, Żółty i na jednym rowerowym.

A to Kościół ufundowany za czasów Św.Jadwigi ale tekst nie był do końca czytelny, Droga Krzyżowa która ma jedną ze stacji pod tym Kościołem. Inne jeszcze zabytki architektury w Centrum oraz Pomnik lokomotywy z dawnej wąskotorówki i jeszcze gdzieś pomnik-rzeźba kotów.

Wracam akurat na odpowiedni moment by powrót był pociągiem 13:40 i tyle tylko ze kupno biletów możliwe tylko u konduktora trwa długo, pociąg odjeżdżający punktualnie mija 3 stacje zanim kolejka tych co wsiedli w Trzebnicy się skończy i jeszcze pozostali ci co wsiedli później, a budynek dworca w Trzebnicy mimo miejsca na kasę biletowa i toalety ma wszystko nieczynne i zamknięte. Chyba tak samo ma dworzec w Trzemesznie?

Dotarłem do Wrocławia i w tym momencie mógłbym wracać pociągiem który jedzie do Ełku ale mam wykupiony bilet na inny pociąg i do odwiedzenia Imprezę Sylwestrowa we Wrocławiu. Za dwa lata będzie bez tej Imprezy Sylwestrowej by szybciej wrócić do WAWY. No z 3 czy 4 pociągi pasujące w międzyczasie były.

Włóczenie się po Wrocławiu to trochę zagubienie bo zamiast od razu trafić na Świdnicka i dojść do Rynku Starego Miasta to zabłąkałem się gdzieś do Przystanku krakowska i linii 3, 5, 114, kursy na jakieś Bieńkowice i coś tam jeszcze, wracam i znowu patrzę po mapach na mieście i no dotarłem a nogi mi się tak chodzeniem zmęczyły ze długo odpoczywam na ławce których tutaj za mało, tak jak koszy na śmieci i toi-toi. No jest już ciemno a do 19:30 trzeba poczekać na Imprezę. DJ GAMBIT i Chór oraz wokalistki z Wrocławia wykonują covery a dalej Pojawia się GOŚC Specjalny KAYAH i wykonuje swoje Trzy utwory, "Po Co", "Supermenka", "Prawy do Lewego" i Później Zespół Villege People.

Wszyscy na początku otrzymali 2019 szalików Wrocław Respect, no tez się w to włączyłem bo Szalik się przyda a no próbowałem tez się jakoś bawić, Dobrze że mnie z plecakiem z rzeczy z Biegu Trzebnickiego wpuścili a tego zostawić nie mam jak, zabawa w pomachaj, poskacz, czy tam jak ktoś wie jak to tańczy trwałą dalej, pewnie do 02:00, jak 23:15 miałem dosyć już dudnienie ze sceny męczyło mi miednicę, nogi, a pozycji stojącej miałem dość tak jak 9 godzinnej Pracy w MC Donalds 1 miesiąc kiedy to też raz dziennie wykonywałem Trening Biegowy w dogodnych godzinach!!

Dobrze że nie padłem ze zmęczenia a obolałem mięśnie raz na jakiś czas odpuszczały i ruch dla zabawy był możliwy.
Poza tym chłód tez dawał o sobie znać. Wszystko bez dobierania się w parę do tańca bo w sumie nie mam z kim i co tam z tego. Atrakcja też to były pokazy na bocznej części jak tancerze i akrobaci pokazywali ciekawe sztuczki.
Wszystko z odliczaniem co godzina do Nowego Roku dla Państw które zaczęły Ten Rok 2019 kiedy u nas była 20:00 21:00 22:00 23:00, dalej już nie czekałem, zmęczenie, wszystko dobrze pilnowane przez ochronę która co jakiś czas chodziła między uczestnikami, jednego na czymś przyłapali i zabrali z terenu imprezy a jeszcze później ktoś był zabierany przez pogotowie i nieprzytomny, dalej nie wiem jak było po 23:20 ale no poza tymi dwoma przypadkami było 99% Świetnej Imprezy. Szkoda że szalik potraktowałem tylko jako gadżet do schowania w plecaku bo z tym też była zabawa wśród innych.

No po 23:20 powrót na Dworzec PKP ale raz to poszedłem zamiast na dworzec przez Świdnicka to zabłądziłem na Wita Stwosza pod Pl.Dominikański i zawracałem, dobrze że więcej pomyłek nie było, uff, tylko jeszcze się najeść wydając resztę z tego co zostało i nie stracić nic z jedzenia przez automatyczne wypadanie, heh, na szczęście nikt się nie czepiał, nawet jak jedno przejście pokonałem na czerwonym a tu zaraz dalej mijanie radiowozu ale no sprawa olana i poszedłem spokojnie zrobić swoje. Po drodze hałasowały nie raz fajerwerki i petardy spoza Imprezy Miejskiej, na szczęście dość daleko. No dobra, Zaczyna się rok 2019.

jedyny kłopot to rozładowany od czasu przed startem telefon i brak kontaktu ani tez nie znalezienie miejsca na doładowanie telefonu, heh, trudno, co do przejść cieszy to ze NIGDZIE nie było konieczności przyciskiem uruchamiać zielone światło! Dobrze. No a ostatnie to powrót Pociągiem, też IC Karkonosze, tyle że wyświetlał jeszcze stacje minione a siedzenia ze stolikami rozkładanymi miały w 2 czy 3 miejscach porozstawiane efekty imprezy Sylwestrowej w Pociągu, nie wiem kto z Sudetów jechał i tak to pozostawiał? Na szczęście wszystko dalej było uporządkowane.

Znowu se odsypiam podróż a telefon jeszcze działa na 2 kreskach, przestawiam budziki różnie a nawet w drodze tej jak i dojazd poprzedni pociągiem coś mi się śniło ale nie pamiętam co, widocznie zbyt błahe. Budzę się przy Łodzi Fabrycznej i myślę że to Dworzec Centralny w Warszawie ale zanim wstałem z miejsca to ktoś powiedział ze to Łódź fabryczna i na szczęście już nie ruszałem się, popatrzyłem na wyświetlacz stacji pociągu, ok, no zresztą jeden słupek cos inny i może ruchome schody też, a w razie czego skapnąłbym się w 2 minuty przy wysiadce, zanim kilkunastominutowy postój pociągu się skończy i wsiadł z powrotem, och! Wracam dalej do domu, pociąg w Wawie jest punktualnie, tak jak było też w stronę tamtą, wracam i szybkim marszem idę do przystanku Krucza i zdążam na 503, miałem tylko 10-12 minut od wysiadki. Zdążyłem tym tempem na 1-2 minuty przed i ok, bo dalej 30 minut czekania czy kombinowanie nie byłoby dobre, szczególnie że to robiłem na biletach 20 minut nadających się tylko na odcinek Pl.Tzrech Krzyży-Teligi a wykorzystanie przejazdu na 5 minut więcej w obie strony, no tak wybrałem zamiast Metra M1.

Wracam do domu, pora się wypakować i odpocząć po jakiejś przekąsce. Czeka STAŁY Bieg Noworoczny 5,4km. 5 Edycja. Bieg na Czas na Mecie Będzie!

THE END THIS WPIS
Ja0306 Biega. Ku Realizacji Celów.

Na nowy Rok pragnę się cofnąć w kondycji sportowej o 10 lat i zacząć wszystko na nowo Rozwojowo!

Ja0306
Posty: 239 (po ~5405 znaków)
Reputacja: 0 | BluzgometrTM: 1
Ja0306
  1 stycznia 2019

01.01.2019 Trwałość Pierwszego Stycznia
WYNIKI Biegu:
https://zapisyonline.com/wyniki/1,bieg-noworoczny-bieg-na-5-km

No to dobrze jest wypoczywać od 07:30 do 10:30 a potem wziąć się za śniadanie i wyruszyć, sprawdzić czy poczta czynna dzisiaj i opłacić Nocny Piotrkowski Półmaraton Wielu Kultur, z racji że mogę płacić tylko przelewem pocztowym, kwota aktualnego wpisowego idzie jutro na Konto Klubu Biegowego Endorfina, zaryzykuję, wiadomo z odpowiednim tytułem. Zobaczymy co dalej.

Poczta nieczynna, 166 będzie za kilka minut to se spacerem poszedłem do przystanku Belgradzka, pokonując tym samym całą długość owej ulicy, pogoda pochmurna, w tej chwili nie pada deszcz. Dalej już tylko 166 do Ronda Waszyngtona i być na biegu oraz wystartować, w sumie, wiem że jest Dwóch Na Pewno Szybszych Ode Mnie Biegaczy, reszta nie wiem jak biega, hmm, zobaczę, Biegnę na Uzyskanie Swojego Czasu Na Mecie, miejsce to tam jak wypadnie tak wypadnie a Trzeba tez pamiętać że tutaj w Sobotę Bieg na 8km KTÓRY MUSI BYĆ ZREWANŻOWANY NAGRODĄ ZA ZESZŁOROCZNY START W STANIE CHOROBOWYM na 8km!! -->13.01.2018001743 Wtedy było równo 5km
2016->001902 5,4km
2017->001906 5,4km
2018->001833 5,4km
2019->001904 5,4km
No to c.d 01.01.2020 na 6 Edycji.

Po Biegu Słucham Wywiadu jaki Udziela Zwycięzca, czego jestem pewien po rozmowach do mikrofonu.
Poza tym sam rozmawiam później z nim a Ma Wielkie Cel zamiar Zrealizować, no Biegi Rangi Mistrzowskiej jakie będą i Współpraca z Klubem która trwa od dawna. No w sumie do Startów polecam tylko to co wiem ale Warte Jest Tego.

No po wszystkim, jeszcze skoro mam coś przekazać okazjonalnie to jako ze biegłem jako mikołajkowy to Sukcesów i Pogody Na Solidny Trening.

Wreszcie po tym mogę dokończyć ćwiczenia i potem się przebrać zanim zjem posiłek bo kolejka długa, no i ok, czasowo jestem w dobrej formie skoro wynik ukończenia biegu w danym czasie jest stabilny.

Też trochę pociesza że był ktoś kto kibicował, jednak jestem po Biegu w Trzebnicy i nabiegałem tylko tyle ile mogłem. Za rok inaczej, za dwa lata sytuacja się powtórzy ze startami ale bez Wrocławskiego Sylwestra już.

No to tylko zupa, odpoczynek do Soboty i Start Rewanżowy za chorobę zeszłoroczną. Do domu i tyle, no zaryzykowałem bo nie uciekło mi 166, które było i tak lekko spóźnione, dobra, tam, ruch jeszcze nie ruszył to na czerwonym se podbiegłem na przystanek. Potem tylko 503 na widoku, przed 166 i przesiadka nie możliwa, nawet na Dolnej, a tylko gdyby od razu otworzył drzwi a nie czekał se na pusty przystanek! Bus 1212 po 16:00, dalej tylko pozostałą przesiadka, jak nie 503 to, nie czekając na 185, jest 148 a 179 tam bez znaczenia, do domu, obiad jeszcze proponowany jak przymus, ech..! Poza tym zasłodzenie się i pora odpocząć by napisać teksty o 31.12 i 01.01.

THE END THIS WPIS
Ja0306 Biega. Ku realizacji Celów.

Zapisy na Starty 10km 06.04 Stare Babice
14km EXTRA Bieg Cichociemnych 16.06
21.097km Nocny Piotrkowski Półmaraton Wielu Kultur 21.06

Ja0306
Posty: 239 (po ~5405 znaków)
Reputacja: 0 | BluzgometrTM: 1
Ja0306
  5 stycznia 2019

05.01.2019 Rewanż za Start Chorobowy Na Czas

Powróciłem na tą Imprezę, po tym jak w zeszłym roku byłem od 10.01 do 20.01 w stanie Chorobowym i to mocno!

Wtedy po 2 kółku moje chore płuca nie pozwoliły mi na szybkość a wyksztuśność była nie do zniesienia, postanowiłem wtedy dalej ukończyć pokonując dwie pętle spokojnym biegiem.

No i Obiecałem się zrewanżować w edycji 2019 i Tak Zostało wszystko organizacyjnie dopięte by tutaj startować.

No i zaczynam dzień 05.01.2019.
Po całym wczesnym wstawaniu ze śniadaniem kanapek z wędliną, ogórkiem kiszonym oraz też jednej z miodem i 18 pierogach z kurczakiem pora ruszać.

Plan by wybrać 166, zamieniam na 185, patrząc na czas i poza tym mijam jedna kobietę co niepotrzebnie się śpieszy biegiem a na dworzu sypie od rana śnieg.

Podróż z punktualnym przybyciem i częsta zieloną falą i dogodną przesiadka po dobiegnięciu do tramwaju jest bez kłopotów, bez posiłku od śniadania do ukończenia biegu.

No i docieram gdy biuro już działa i tylko pospacerować se i doczekać się na moment przed startem, no ale alejka jest odśnieżona tylko na 1/3 szerokości a nie na całej, ech ta obsługa parku! No i dalej patrzę na wyjmowane medale i zastanawiam się jak z nagradzaniem za kategorie wiekowe, czy pokrywają się z nagradzaniem w open czy nie, chyba się pokrywają, heh no i szkoda ale dobra, dzisiaj wyścigowa walka! No i tam spoko z przygotowaniem do startu i tylko jeszcze kolejka na ostatnią chwilę ale na to czasu nie ma, start tylko opóźniony 3 minuty i ruszamy!
Na miejscu jak na wielu Imprezach Biegowych można było się zapisać na Biegi Festiwalu Biegowego i dostać za to kalendarz, ja tam nie decyduje się na razie do końca maja bo Ważny Dla Mnie nadal jest Frog Race 5km i 10km.

Zaczynam szybko i któryś tam jestem w OPEN, pędzę szybko licząc na ukończenie jak najszybciej i może zdobędę coś w kategorii wiekowej. No dobra, szybki bieg to po asfalcie a to po zaśnieżonej części i kawałku wzniesienia przełajowego.
No i rywalizacja do samej mety, nie wiem który w kolejności jestem w stawce OPEN, może w pierwszej 10-tce. Dwóch mnie pokonuje jeszcze w trakcie drugiej pętli, hmm, motywuje mnie tylko ukończenie jak najszybciej całego dystansu, to może być główny powód dla którego tutaj wyścig trwa na nawierzchni ośnieżonej z asfaltową. No i 4 pętle ukończone, niby tam 7 lub 5 open ale okazuje się że 6 w OPEN i 4 w Kategorii Wiekowej. 002902, pozostaje tylko pytanie czy te kategorie wiekowe i open są pokrywające się czy nie. No i oczekując już po szybkim oddaniu numeru startowego i czipa zwrotnych i posiłku grochówka i herbata, trwające nagradzanie pokazuje że nagradzani w open są nagradzani w kategoriach wiekowych a pierwsza trójka open jest cała z M30-M39, o ty! No wszystko zakończone i tak jak rok temu.
Nagradzani dodatkowo byli samorządowcy, trzech jakichkolwiek najszybszych.

Zastanawiam się czy tutaj startować dalej by się rewanżować poprawianiem czasów na dystansie 8km? W domu przejrzałem wyniki z lat poprzednich 3 i jeżeli zawsze się dublowały nagradzane kategorie wiekowe z open to mając taki czas w poprzedniej edycji to w żadnej bym nic i tak nie wygrał nawet za 3 miejsce. To jest bez sensu a poza tym co do biegów to nie wiadomo jak ekonomicznie i militarnie będzie na tym świecie za rok czy w ciągu całego tego roku, więc pewność kolejnych edycji to pominąć można...

Nie, no nawet mi się nie chce już tutaj w ogóle startować 03.01.2020 czy 10.01.2020...

Wracam do domu i no droga powrotna jest dalej wygodna, zdążam na czas na przystanek dla 166 i samo spóźnione jeszcze dodatkowo 4 minuty owe 166, jazda dalej do Doliny Służewieckiej i Cudem Udana przesiadka w 503 które poprzednio było znacznie przed 166 i poza zasięgiem na Pl.Trzech Krzyży, Pl.Na Rozdrożu czy Dolnej.
No i spoko z tym powrotem, dalej tylko internet i trochę na obiad.

Teraz tak. PLAN 2019
Zacząć Trening 14.01.2019, starty Wesołe Biegi Górskie 10km jak i Biegi 5km 12.01 i 13.01 będą po prostu Biegane na spokojnie, na luz. Trzeba Trening Zacząć i Trenować Planowo a Wyścigi na Startach
24.02. Wiązowna 5km
10.03. Poznań 10km
17.03. Kołobrzeg 15km
31.03. Warszawa 21.097km

Trzeba Poprawić Swoje Obecne Życiówki dlatego dzień przed tymi startami będzie bez biegania a przed startami w WBG będzie wszystko by wytrenować Szybkość i Wytrzymałość.
Etap I Podbiegowy 14.01-17.02
Etap II Płaski 18.02-31.03

Dalej czeka tam spokojny Kwiecień i Szybki Start 03.05 Skarżysko Kamienna.

na jakąkolwiek i jakiekolwiek nagrody pozostaje czekać do wiosny 01.04.2019-30.06.2019

Potem Cel Maraton w Trójmieście, Start za 22 Dni.
Dalej 01.09 Start 15km Trzemeszno i później Najważniejsze 10km!! 10km!! 10km!!

Ja0306 Biega. Ku Realizacji Celów.
THE END THIS WPIS

Ja0306
Posty: 239 (po ~5405 znaków)
Reputacja: 0 | BluzgometrTM: 1
Ja0306
  12 stycznia 2019

12.01.2019 Sobota Przed Treningiem T47.

Heh, dzisiaj no spanie idzie mi średnio, to do 03:00 i pobudka by coś sprawdzić, nawet na necie, po wczorajszej wieczornej awarii system wrócił do normy i explorer, heh.

Sprawdzam nieskończone gry i dalej facebook, no i tutaj ktoś zajrzał na mój post z Planem 10x Wygrać Bieg Mikołajkowy Strzeszynek OPEN, jeszcze startować tez na 4,3km jak się uda zapisać. Obecnie to jeszcze nawet nie zacząłem trenować, PLAN został ukazany na moim profilu Biegowym nad którym mam nadzór po poprzedniej utracie kontroli nad kontem i hasłem facebooka z 05.07.2018.
Nowa postać co polubiła post o 10x wygraniu została po spojrzeniu na profil dokładnie zablokowana.

Teraz to mam złość na to że wpisowe które wpłaciłem na Konto Jednego Klubu za V Nocny Półmaraton Piotrkowski nie zostało zatwierdzone w ciągu kilku dni. Nie odpuszczam zapisania się a 15.01 już nie ma co zwlekać z tym co powinno dotrzeć Błyskawicznie. heh, jak tak dalej pójdzie to zmiana planów startowych na Maj 2019 i Lipiec 2019.

Jak widać Poznań już mnie nie znosi ale Dobrze wam za to że Bieg Mikołajów 02.12 NIE ODBYŁ SIĘ WCALE, że Bieg 27.12 Nie Mógł Wystartować, Mimo że sama Rocznica jest Bardzo Ważna to Bez Imprezy Biegowej jest Lepsza!
Info z Dzisiaj jakie zobaczyłem na Facebooku to Wielkie Szczęście spotkało Zimowy Trójmiejski Ultra Trail, zmiana terminu z powodu liczenia zwierząt. Dobrze że was ta Zmiana Spotkała. Jestem ciekaw nowego terminu i tego co się wydarzy w nowym terminie.

Poza tym wszystkim żadnego miecza nie posiadam ani nie kupowałem choć już dwa razy zamysł był ale nie, bez sensu.
Lepsza Broń to MANTRA z Przesyłem Negatywnej Energii połączona z Siłą Woli, Nie wiem jak to działa, ale niech działa na wszystko, także na Nocny Półmaraton Piotrkowski!

Wpisowe pójdzie jeszcze raz ale codziennie będę skupiał siłę woli z negatywną energią dla Imprezy Biegowej i zobaczymy jak to zadziała, jestem ciekaw.

Wybrałem się na ParkRUN po jeszcze wyspaniu się 05:00-07:30 i tutaj to nie ma nic więcej poza powolnym wybieganiem, nie wiem ile mam pokonanych ParkRUNów, 40 czy mniej..

Śniadania też nie odpuściłem i tyle że pora zrobić przygotowanie i biec, przez trasę, Ziemska-Guźca-Al.Kasztanowa i dalej jestem sporo przed to pora jeszcze by czas na mantrę się znalazł, dobrze że nikt mi nie przerwał, z tego się cieszę, zobaczymy czy i jak to zadziała?

Dalej tylko ParkRUN, zebranie biegaczy, przywitanie gościnne od ekipy technicznej dla Nowych i Rocznicowych uczestników a poza tym Traktor odśnieżający chodnik, no ale jednak tylko wzdłuż Przy Bażantarni, szkoda ze nie zaczął odśnieżać całej alejki chodnik dookoła parku. No a zaśnieżenie spore. Idziemy dalej na cotygodniowe foto przedstartowe i dalej no, start, zaczynam powolny bieg i tam:

1750m A=001014
1750m B=000956
1500m Końcowe=000944
Czas Netto 002954
37 na 57 osób.

Po wszystkim, ciastka a to kulki i jakieś inne chrupkie i gorąca herbata na raz.
Na końcu zabawa ze zbita bryłą śniegu, twardy na szczęście a to niech będzie do fotografii a potem jako gadżet organizacyjny ParkRUN WN.
Poza tym zapomniałbym, ciekawiej by było gdyby zamiast flagi sponsorów wbijać w podłoże to by biegali z nimi uczestnicy, sam bym biegł z taką flagą 5km i potem zostawił na mecie. A z racji mylenia uczestników na tym kto kończy 3 kółko później a kto przebiega poza uczestnictwem to przydałby się elektroniczny pomiar czasu z budżetu partycypacyjnego.

No i po wszystkim wracam zanim znów wspomną o bryle twardego zbitego śniegu, do domu i tyle, hmm, jutro Bieg Przełajowy WOŚP, ciekawi mnie ta trasa w Lesie Kabackim bo z mapy zapowiadała się dziwnie pokierowana.

Jutro te 5km a za tydzień Wesołe Biegi Górskie ale Wyścig zostawiam na Starty 24.02-31.03 w Niedziele.

Reszta Przełajowa to będzie tylko wybieganie, Trening Będzie od Wtorku do Niedzieli a dalej do Piątku, bez niektórych Sobót. Heh, po tym co zobaczyłem z samego rana to nie wiem co wy na mnie szykujecie ale widać że Poznań mnie nie lubi tak jak Łódź a może i Warszawa, a ech.

Heh! Dobra, pozostaje dalej Trzymać się Planu Treningowego 2019 i Tylko Pragnąć Nowych rekordów na 5km 10km 15km 21km Dla Siebie! Wszystkim którzy chcą mnie się pozbyć lub coś mi zablokować Trzeba Wysłać Moc Negatywnej Energii z Siłą Woli!

Na razie cieszę się że dwa wybiegania Góra Kazura 5xPetla ukończone bez kontuzji choć lewa noga, dolną połową nie wiadomo ile wytrzyma, od przegubu do palców. Hech!

THE END THIS WPIS
#Ja0306 Biega. Ku Realizacji Celów
#Rozmiar S Is The Best
#Potrzebna Czerwona Energia Marsa
#Pokonać 003400 na 10km!!!
#Pokonać 005000 na 15km!!
#Pokonać 011500 w Półmaratonie!!!
#Pokonać 024000 w Maratonie!!!
#WYGRAĆ 10x Bieg Mikołajkowy Strzeszynek 10km!!!

Ja0306
Posty: 239 (po ~5405 znaków)
Reputacja: 0 | BluzgometrTM: 1
Ja0306
  12 stycznia 2019

zamiast TM kolejno powinny być 10, 09, 09, 29, 34, 50, 15, 40

Ja0306
Posty: 239 (po ~5405 znaków)
Reputacja: 0 | BluzgometrTM: 1
Ja0306
  13 stycznia 2019

13.01.2019 I Przełajowy Ursynowski Bieg Policz się z Cukrzycą.

Całość trwa do 19:00 według info ze strony Ursynów Tu Mieszkam.

Zapisałem się na to z ciekawości jak znalazłem w necie, na Bieg Śródmiejski się nie zapisywałem. No doczytałem że nagród nie ma ale to nie ma tam znaczenia bo ciekawa byłą I wersja trasy, jakaś dziwna na terenie Lasu Kabackiego, no ale jestem ciekaw jak się będzie biegło. No i tak czekam, jakiś czas nie ma więcej zapisanych niż ja i bez zaznaczenia że zapłaciłem, heh, ciekawe jak to będzie, zobaczymy, po jakimś tygodniu czy dwóch coś się zmienia, no, ok, nadal jednak nie wiadomo kto zapłacił a kto nie, później Pan Organizator załatwia oznaczenie wszystkich jako opłaconych bo odbiorca wpisowego nie odpowiedział nic, jednak odbiór pakietu by pobiec jest tylko za okazaniem opłaty lub opłaceniem 20zł lub 30zł albo ile tam...

Wszystko dobrze się kończy a Bieg nawet zyskuje Medale od Organizatorki. Super a z tego dowiaduje się że to Pierwsza edycja a nie druga, no to pozostaje w Dniu WOŚP zacząć biegać w tym biegu stale, i no już bez wypadów gdzieś daleko nawet jak ciekawy dystans ma Bieg w Innym Mieście jak np. 12km. 5km takie wystarczy.

W Dniu Biegu wyruszam między 09:00 a 09:30 i rozgrzewka i jakaś dobra a potem biec po prostu w tym samym stroju co wczoraj. Cel to i tak wybiegania 5km i 10km do STARTU 5km 24.02 Gdzie Trzeba Gnać Mocno po Wyrównanie lub Przebicie Rekordu Życiowego na 5km! To za 40 Dni. Wiązowna!

Biegnę sobie po prostu najprostszą, najkrótszą trasą do miejsca Biura Zawodów, bez już wgłębiania się w Las do Południowej czy Środkowej Aleji. Wzdłuż toru i nasypem.

Na miejscu jeszcze ponad godzina do Startu no to odbieram dodatkowego chipa i trochę rozmawiam o swoich planach i tym na co zachęcam do Startu Innych, Na Bieg Cichociemnych Sochaczew i Bieg Konstytucji 15km Skarżysko Kamienna.

No, poza tym nic więcej się nie dzieje, bieg bez nagród a i tak planowo ma być spokojny, jednak nie powolny jak wczoraj w Parku Przy Bażantarni. Zbieranie na Sprzęt do badań dla kobiet, pompy insulinowe czy tam do mammografii...

Czasu sporo to pokonałem se trasę całą 1 raz zobaczyć jak jest i po powrocie jeszcze 25-30 minut do Startu.
Spoko poza odcinkiem przed lasem gdzie wszystko zaczyna topnieć jak odwilż, no a jedyny wyjątek to tablica przystanków z autobusu N37 widziana zaczepiona na kołku zaraz po wbiegnięciu w las na drogę od OS.KABATY do Polany Grillowej Powsin. Popatrzyłem se na tablice i zostawiłem ją tam gdzie jest. tablica była już zaczepiona na kołku jak wbiegałęm.

W Sumie nawet jakby nagrody z Imprez Biegowych Pokasować i jedyna Nagroda byłby Twój Czas Na Mecie to tez byłoby dobrze. O Wpisowym i Biegu w ZOO tez usłyszałem, no sam na to patrzyłem i Jestem NA NIE Za Takie Wpisowe! Czekam na Inne Biegi w Kwietniu. jak ktoś tez nie chce tam z tego powodu startować to dobrze wybiera.

Dobra, ale jednak poza rozmów tematami wracam do biegu, no jeszcze kilkuminutowa rozgrzewka, chyba z 7 minut, nie wszystko mi pasuje bo zmęczony jestem niektórymi ćwiczeniami i no nie chcę ich robić, co na szczęście jest dobrowolne, kurczę to tak jak zmęczyło mnie dołączenie do rozgrzewki przed Biegiem Czas Na Wzrok. Sam zawsze wygodnie się rozciągam i ćwiczę ruch przed biegiem.

No dobra, po rozgrzewce wedle głosu Trenera który aktualnie przebywa na Cyprze i tylko głosowo mógł być z nagrania pewnie nawet. Tylko taka obecność z nami na Biegu.
Start i wbiegam no spokojnym tempem za uczestnikami co gnają, po drodze mijam kołek, tablicy N37 chyba już nie było, ktoś ją zabrał, biegnę dalej, nie wiem co z tablica się stało, nieważne, może ktoś oddał kierowcy na pętli.

Biegnę dalej sobie, no kierunek taki sam jak wybiegałem na zwiad trasy, no takie tam czasami pokonywanie kogoś do odcinka środkowa aleja leśna i dalej przed siebie, trasa za terenem Lasu Kabackiego się zaczyna ukazywać jaka dokładnie jest, teraz wszystko za nakierowaniem wolontariuszy a nawet przybijanie piątki na ostatnim 0,5km. No i do mety, tam tylko ktoś jeden mnie wyprzedził, dalej wszyscy zachęcani do szybkiego finiszowania, nawet nie wiem po co to tutaj w ogóle, tym bardziej że nie ma nagród, nie wiem czy inni zaczną tu gnać ale ja trzymam swoje tempo spokojne. DO Mety i ukończone w 002421. Z mapy w Domu Pomiar wykazał Trasę 5,2km. No a po pokonaniu dystansu, zwrot chipa, ciepła herbata, grochówka i bułka za talon żywnościowy okazany.

Przerwa bezczynnego patrzenia wokoło i powrót biegiem do domu, tak jak przybiegłem, medal w dłoń by się ni bujał i nie przeszkadzał i tyle, byle przed siebie dobiec i na koniec ćwiczenia te same co na początek.

Jestem pod Górą Kazurą. Patrzę na Odwilż i no wniosek jeden że Treningi Szybkich Podbiegów 2A+A zamiennie co dwa dni Bez Sobót dla Spokojnych Wybiegań 10km Górka WBG będzie trzeba trenować jak w zeszłym roku na Kopie Cwila, lub ewentualnie na Pętli Stare Kabaty co robiłem w Czerwcu 2018.

Tyle że Zima bez Bieganie z Plecakiem wypełnionym ubraniem ale to zastąpią Pompki i Brzuszki w odpowiedniej ilości.

Najbliższe Wyścigowe Biegi
24.02 05km Wiązowna za 40 Dni
10.03 10km Poznań za 54 Dni
17.03 Kołobrzeg za 61 Dni
31.03 Warszawa za 75 Dni

Tak jak Konieczność Pokonania Bariery 75 Minut Na Mecie Półmaratonu! Nie będę przed wami nic ukrywał, jednak wyszło mi że to 329 wpisów ale zachęcam by inni też pisali, Blogerów na Portalu jest 10-15 jak myślę po wpisach w Poprzednim Roku i Styczniu 2019.

Wiem że Poznań Mnie Nie Znosi, Pewnie Łódź i Warszawa może też.
W prezencie WAM WSYZSTKIM Jak Mnie Nie Znosicie Będę Przesyłać "Mantrę" Z Negatywną Energią i Siłą Woli.

>>Nie wiem jak to zadziała ale niech zadziała<<
jak Chęć Moja Własna Wyścigów Na Czas w Biegach. Tyle wam wystarczy powtarzania tego codziennie. Pogoda jakkolwiek ona się zachowuje to Zawsze Pogoda jest Moim Przyjacielem!

THE END THIS WPIS.
Ja0306 Biega. Ku Realizacji Celów-Strona Imienna.

Ja0306
Posty: 239 (po ~5405 znaków)
Reputacja: 0 | BluzgometrTM: 1
Ja0306
  19 stycznia 2019

19.01.2019 Dodatkowe Biegi WBG tak tylko zapoznawczo.
No to dzisiaj po leniwej pobudce 06:00-07:30 i wreszcie śniadaniu po informacjach danych na powitanie dnia z internetem ruszam już po 08:00 na autobus, dobrze że wiem gdzie mam zawitać do biura zawodów. Podróż normalnie 503 i 502, tak samo w obie strony, nic nadzwyczajnego, bo biura za przystankiem trochę na około i pora tam powitać tych co chcą się witać i mnie skądś znają, choć jak nawet nie kojarzę jak kto się nazywa, pół na pół.
No i chce odebrać numer, cały cykl opłacony i ok ale dostawa numerów i produktów na posiłek po biegu dotrze dopiero za 20 minut bo się spóźnia, heh, szkoda ze na to nie przygotowałem się z numerem startowym z innego biegu, byle tylko liczba się nie powtarzała. Dalej już spoko, wyposażenia nie brak w żadnym kawałku.
Wyruszamy na start, jest chyba 11:00, hmm, a tu najpierw niewiele po dobiegu jeszcze nie zacząłem swej rozgrzewki i wyruszyłem ją robić, wystartowali ci na 2km czy 6km a ja robię rozgrzewkę i start wydawało mi się że jest 11:00 a tutaj widzę że biegną, dziwne, co jest a tutaj dobiegam na start i 10km start ma nie 11:00 a 10:35, ee, aa!! Kurczę i tak jestem tutaj w ogóle pierwszy raz. No informuje że jestem zapisany na 10km i no osoba od pomiaru czasu mówi że wpisuje i no zaczynam swoje 5 kółek spóźniony 15 minut, gdy inni skończyli 1 kółko, ja pierwsze zaczynam, no dobra, biegnę swoje i liczę kółka, no i tak jak wyjdzie to wyjdzie i tak miało to być tylko uzupełnienie bo Szybkość ma Zostać na Treningi i Wiązowską Piętkę. Trasa to mieszanina twardego podłoża szutr, potem albo twardy, zmrożony piach albo lód i korzenia oraz zakręty i jakos to idzie choć bywają momenty lekkiego poślizgu z niczym więcej. Udaje się ukończyć 5 pętli i uff, numer czerwonego koloru 112 zostaje dla mnie na cały cykl. Po wszystkim jeszcze ćwiczenia jak przed tak i po każdym biegu i no następnym razem inne buty by tych trailowych nie szurać na asfalt. Poza tym biegowe rękawiczki bo nawet trochę zimno nie dokuczało w palce.
Po wszystkim tylko wrócić do biura, do zwykłego stroju i na posiłek regeneracyjny dwa różne wafle czekoladowe i zgrzewka wody. Wracam i no na przystanku zaczyna się odcinek gdzie akurat teraz naprawiają asfalt. Korek poza tym ale jakoś dobrze się wpuszczają nawzajem. Autobus spóźniony 4 minuty, na Ostrobramskiej kontrola biletów a za Pl.Na Rozdrożu, pędzę szybko i no na 503 a jeszcze do pokonania światła, ryzykuję bo 503 akurat się pojawia, ryzykancko zdążam dzięki kierowcy. Dalej tylko do domu, nawet na spacer od pętli nie chce mi się wybrać, wole poczekać aż poprzednie na pętli 503 ruszy i iść dopiero od ronda, do domu, na obiad, wyniki będą wieczorem i zobaczymy co nabiegałem. No to do Jutra, Jutro Trening jak wczoraj, Liczy się teraz w pierwszej kolejności Start 5km Wiązowna.
Zachęcam do Zapisania się, wystartowania i ukończenia biegów 15km w Skarżysku Kamiennej 03.05 i w Makowie Mazowieckim 09.06.
Wiązowna 05km za 34 Dni
Poznań 10km za 48 Dni
Kołobrzeg 15km za 53 Dni
Warszawa 21km za 67 Dni.
A jeszcze tylko doczekać się na Regulamin 2019 i zapisać na Maraton w Trójmieście który za 208 Dni.
Dopisek dotyczy Startów Ulicznych od 24.02 do 31.03 i innych dalszych etapów.
#Ja0306 Biega. Ku Realizacji Celów
#Rozmiar S Is The Best
#Potrzebna Czerwona Energia Marsa
#Pokonać 003400 na 10km!!!
#Pokonać 005000 na 15km!!
#Pokonać 011500 w Półmaratonie!!!
#Pokonać 024000 w Maratonie!!!
#Wygrać 10x Bieg Mikołajkowy Strzeszynek 10km OPEN!!!

Ja0306
Posty: 239 (po ~5405 znaków)
Reputacja: 0 | BluzgometrTM: 1
Ja0306
  2 lutego 2019

02.02.2019 Wodnisto-Błotny Grunt

#Ja0306 Biega. Ku Realizacji Celów
#Rozmiar S Is The Best
#Potrzebna Czerwona Energia Marsa
#Pokonać 003400 na 10km!!!
#Pokonać 005000 na 15km!!
#Pokonać 011500 w Półmaratonie!!!
#Pokonać 024000 w Maratonie!!!
#Wygrać 10x Bieg Mikołajkowy Strzeszynek 10km OPEN!!!

No i dzisiaj kolejne zadanie to tam pokonać 10km WBG Zima 2019
Z racji treningu na Bieg 5km Wiązowna Najpierw tutaj ścigania się nie ma, poza tym nie chcę się załatwić na takiej nawierzchni jak dziś, błoto, lód, śnieg, woda.

Dzień zaczynam dobrze po 7-godzinnym spaniu, pompki i brzuszki wykonane, bez zapominania jak 2 tygodnie temu. Potem jakieś małe śniadanie i ruszam po 07:00, dochodząc bez pośpiechu zdążam na 503 07:17, mimo obaw nie uciekło mi, wszystko spoko do Pl.Na Rozdrożu, tutaj zamiast szybko pędzić na przystanek 502 to se szedłem spokojnie a to dlatego że rozkład jazdy z przystanku tutaj pomylił mi się z rozkładem z przystanku zaczynania powrotu, no na moich oczach uciekło mi 502, które mogłem spokojnie złapać gdyby nie rozleniwienie. Zaraz 187 obok i no nic, 502 zwiało i czekam na hmm, coś, 525 ostatecznie do przystanku Kajki a po drodze byłoby dobrze ale przy wiaduktach węzła płowiecka on w ostatniej chwili zamiast pojechać do Ronda i Świateł zmienił pas na wiadukt omijający skrzyżowanie, kurde, takie momenty w ostatniej chwili nie powinny mieć miejsca!! Pojechałby do świateł i na rondzie skręcił w prawo tylko i pojechał dalej z nieuwagi zamiast tak ryzykować! Kurs 07:48 z Pl.Na Rozdrożu na Międzylesie w Sobotę. ?8345? ?8315?

Dalej już nic tylko przesiadka i na szczęście w 704 które jest 4 minuty przed 502, uff, przynajmniej nadaje to sens tej opcji podróży.
No i dalej docieranie do biura zawodów gdzie jeszcze 30-60 minut minie zanim cokolwiek będzie poza obecnością dozorcy higieny. No nic, czekam, nic nie brak, jestem tylko głodny ale to poczeka do zakończenia biegu.

Hmm, no nic, przygotowanie tym razem bez żadnych opóźnień jak dwa tygodnie temu. Hmm, i zaraz przed 10:00 trochę jestem na miejscu startu, jednak zanim zacznę rozgrzewkę to spacerowy obchód trasy 2km i tak jak to jest z odwilżą na trasie, gdzie śnieg jeszcze, gdzie woda, gdzie lód, gdzie plucha, gdzie błoto. Całe przejście spacerem, no najgorzej chyba na zbiegach i na zakrętach. A tam i tak dla mnie to tylko przebiec se tam te 5 pętli. Pojawiają się zawodnicy na 2km/6km zaraz start ich a potem start dla biegu na 10km.

No i nie jest jednakowa obsada jak 19.01 hmm, ciekawe jak to będzie, zaczynam z resztą 10km i się nie spinam jak planowo mam, pokonuje 10km, jednak najgorsze się okazują zakręty i dłuższa górna prosta za podbiegiem zachodnim i dalej no jest lepiej tylko na każdym zakręcie trzeba uważać, ostatni podbieg spoko, szczyt jest trochę śliski i zbieg ostatni na którym chyba trzeba najwięcej uważać, ostatnie prosta to już no problem mimo kałuż. No i dalej jeszcze 4 takie pętle i wyprzedzanie wolniejszych biegnących na 6km i 10km oraz dublowanie przez najszybszych biegaczy na 6km i 10km dzisiaj po jednym. Na 3 pętli rozwiązuje mi się sznurówka ale zostawiam to jak jest do końca 5 pętli, jak zawsze. tez na koniec dopiero obczyszczenie z odrobiny błota odzieży bo potrzebna mi jeszcze na Trening jutro.

Kończę i tam w jakimś tam czasie, chyba górny limit-czas jaki do niego pozostał? Dobra, zobaczymy w wynikach po 22:00 dzisiaj czy jutro.

Koniec, pora na ćwiczenia i powrót do biura na ponowne przebranie się a przy okazji trochę słuchania rozmów znajomych co jeszcze zostali i no poczęstunek, dają to jem, słodycze i trochę herbaty, poza tym wspominam o Biegu 15km w Makowie Mazowieckim 09.06 i 21km Nocne Niskie Wpisowe i Lubiane, mimo wkurzającego wpisowego przekazu kłopotu 21.06 Biegnę Nocne 21km i już! lepszy wybór z kosztami niż w Warszawie.

No skoro czas to już sobie idę by wracać autobusami 502 i 503, wszystko w normie bez strat i dziwnych sytuacji, poza tym na szczęście 192 na końcówce podróży dobrze trafione i pora wracać, całą odzież natychmiast do suszenia i pora na posiłek ciepły i opis z dzisiaj.

Wiązowska Piątka za 22 Dni
Poznańskie 10km za 36 Dni
Kołobrzeskie 15km za 43 Dni
Warszawa Półmaraton za 57 Dni
Trójmiasto Maraton za 195 Dni.

Ja0306
Posty: 239 (po ~5405 znaków)
Reputacja: 0 | BluzgometrTM: 1
Ja0306
  16 lutego 2019

16.02.2019 Wybieganie WBG przy lepszej pogodzie

Już noc taka kiepska że od 02:00 do 04:00 nie mogę spać tylko chce mi się pić a zamiast tego zjadam dwa banany i gruszkę, pije resztki herbaty, heh, no nie chce mi się nic robić.

Nowe Wymyślone Hasło Na Dziś i Później
>>> Nie Buduj Murów, Pij Rum, Bum Bum Bum <<<

Chwila na internecie i dopada nawet złość.
Hmm, wrzucam post liczenia dni.

Wyspałem się dalej do 06:50 i pora ruszać, ćwiczenia dwa i na śniadanie nie wiem co ja zjadałem, wziąłem swoje drobne i no wydam na coś, wybrane sok wielowarzywny z chilli i dwa mleka czekoladowe i do przodu, docieram i sobie czekam na Ukochaną Linię 503 i mimo że jestem o 10 minut późno to wsiadam i jadę, kursem 07:35 z Natolina Płn w Sobotę i przy okazji informacja, ktoś zgubił parę czarnych rękawiczek 4F, nie wiem czyje ale jak ktoś to czyta to zguba się szybciej znajdzie niż poprzez biuro rzeczy znalezionych. No mimo że w autobusie monitoring robię swoje i ruszam z rękawiczkami dalej, 502 od razu widziałem że mi ucieknie to dalej, de i wybieram co pierwsze przyjeżdża, 520, ok i tak do Płowieckiej a potem hmm, 173 skoro zaraz będzie, bez kombinowania z 704 czy liniami do Wiązowny.
173 do Wesołej ratusz i dalej no akurat zaraz przybywające 198, do punktu Sagali, patrząc jak to przystanki w stronę Traktu Brzeskiego są 3 różne a nie tylko jeden zespół Słowackiego jak dawno kiedy tutaj jeździło 137, 722.

No i dalej zwyczajnie do Biura Zawodów a tutaj jak się okazuje, dzisiaj Dzień Otwarty w Szkole i zmienione miejsce szatni i toalety dostępne gdzie indziej. Wszystko i tak spoko. No nic nowego ale kolejka spora i tylko odczekać swoje i przygotować się na start, dzisiaj i tak tylko wybiegać sobie jak tam popadnie te 10km. Szybkość ma zostać na 24.02 i Niedziele Marcowe dla Rekordów Życiowych Nowych.

Poza tym jak ktoś wspomniał o RunMagedonie w ten weekend to zachęcam do Zapisu i Udziału w Biegu 14km Cichociemnych w Sochaczewie. No poza tym, zwykłe przygotowanie się, pokonywanie trasy które jest o tyle wygodne że nie ma śniegu i lodu. Pokonuje swobodnie i nie napinam się, biegnę swoje, pokonuje niektórych do końca 3 pętli i rywalizuje ze mną na pewny wyścig tylko jeden zawodnik, ale trzymam się planu Treningowego 2019. Nabiegam swoje, na 5 pętli czy jeszcze na czwartej prawy but mi się rozwiązuje, ale to nic. Po wszystkim ćwiczenia i wracam do biura, powrót do siebie i biorę zgrzewkę wody i no wracam, długie tutaj czekanie na 502 no to w ostatniej chwili wybieram się do 198 i potem prosto do... skoro zwiewa mi na widoku 514 to do SKM S2, na 173 przez 15 minut czekać nie będę. SKM S2 jest za niedługo i ok, jedzie szybko, mimo opóźnienia 2 minuty i krótkiego postoju nie jest źle, wysiadka przy PKP Powiśle ma sens i dalej by zdążyć na 503 które pojawia się z 3 minutowym przyśpieszeniem albo 7 minut opóźnienia ma. Docieram dalej do Ursynowa, wygoda siadania dopiero od Pl.Na Rozdrożu, to z powodu zgrzewki wody. Do Natolina i dalej, wszystko czasowo wygodne to ostatniego punktu gdzie podróże autobusowe zacząłem. Pogoda ładna, nie tak jak z Rana +1,5-2,0 stopni przy Dereniowej i 0 przy Rawarze a tutaj teraz 12 stopni na plusie.

Powrót i tylko obiad który ilościowo jest trochę męczący ale wchodzi. Poza dobrze że przed tym odzież na jutro przygotowana. Trzeba Trenować. Wiązowska Piątka już za Tydzień! Poza tym męczące jest jak wiem że wszyscy czytają co napisałem o Swojej Sytuacji Wytrenowania, Codziennie na Bieżąco a tylko przytępiali idioci podobno nic nie wiedzą i pytają o to co znane na co dzień, informacje o samej imprezie byłyby ciekawsze na miejscu wydarzenia.

No to teraz czekam tylko na wyniki i pora odpoczywać, ech, obiad mnie zmęczył.

WIĄZOWSKA PIĄTKA za 08 Dni
RECORDOWA DZIESIĄTKA za 22 Dni
KOŁOBRZESKIE 15 KILOMETRÓW za 29 Dni
WARSZAWSKI PÓŁMARATON za 43 Dni
MARATON TRÓJMIASTO za 180 Dni

Jedyny Obecny Cel to Pokonać Swoje Aktualne Rekordy Życiowe na Tych 4 Imprezach Biegowych, dlatego wyścigi na WBG odpuściłem a i tak na lodzie nie zamierzałbym się zniszczyć wcześniej!

THE END THIS WPIS
Ja0306 Biega. Ku Realizacji Celów-Strona Imienna

#Ja0306 Biega. Ku Realizacji Celów
#Rozmiar S Is The Best
#Potrzebna Czerwona Energia Marsa
#Pokonać 003400 na 10km!!!
#Pokonać 005000 na 15km!!
#Pokonać 011500 w Półmaratonie!!!
#Pokonać 024000 w Maratonie!!!
#Wygrać 10x Bieg Mikołajkowy Strzeszynek 10km OPEN!!!

Ja0306
Posty: 239 (po ~5405 znaków)
Reputacja: 0 | BluzgometrTM: 1
Ja0306
  24 lutego 2019

24.02.2019 Czy Uda się wyrównać lub poprawić Życiówkę na 5km?

Pobudka poranna i zaczynam od ćwiczeń codziennych do znudzenia a gdyby nawet to, zamierzam je przełamać.
Śniadanie z jakąś wędliną i cebulą czerwoną/bordową zamiast ogórków kiszonych. No i w sumie tyle, trochę przeglądu na necie i wyruszam planowo i tyle, biorę coś by wydać na prowiant, 5,5 godziny głodzić się nie będę.

Dochodzę do ronda Stryjeńskich i dalej patrzę jaka temperatura, plus 0,1 oraz 0,5 stopnia na wyświetlaczu. Hmm, zanim przyjedzie autobus kupiłem se sok burakowo-jabłkowy i został tylko krótki moment by zdążyć na autobus, jest i jazda 503 Ukochanym do Dolnej a dalej czekanie na 141, ale minut nawet sporo, 8, to poszedłem se pokonując prawie cała długość Chełmskiej, mija mnie tylko 119 chyba 60s spóźnione a dalej pustka, dochodzę do przystanku przed Czerniakowską, zaraz podjeżdża jeszcze 107 ale mi nie pasuje, 141 jest zaraz i dalej do Wiatracznej a raczej Pl.Szembeka, o ile po tej stronie Wisły jechał szybko to za Mostem jechał wolno i robił za długie o kilka sekund postoje na przystankach. Przejazd 07:15-07:33. Po drodze na pętli Wiatraczna stoi 722, jeszcze kilka minut za nim ruszy ale tam jadę do wygodnego przystanku Pl.Szembeka, tam czekam i przybywają i odjeżdżają 521 i 143 a ja czekam na 722, jest i dalej tylko rozsiąść się wygodnie i dojechać do Wiązownej. Po drodze widać przynajmniej że kierowca czasu nie traci i jedzie jak powinien. Wzdłuż Szosy Lubelskiej widać jak trwa rozbudowa Szosy Krajowej 17. Czas poza widokami z okien zajmuje mi słuchanie 97,1 MHz dzisiaj. Sygnał jednak słabnie za Góraszką, da się jednak słuchać. Po wszystkim idę se do biura zawodów i tylko odebrać pakiet, tutaj przekonuje się jak wynajęta ochrona sprawdza za każdym razem plecak, w sumie to jak dla mnie, niech to sprawdzają jak skrzynię do wygrzebania narzędzi i im podsuwam maksymalnie pod wzrok plecak hahaha!!! No tak z dwa razy bo raz po odbiorze pakietu musiałem coś jeszcze se na prowiant kupić bo pakiet zawierał stertę ulotek a nic spożywczego. By nie zagłodzić się to przyda się snickers, 7days większy i sok pomidorowy z chilli. Wracam do biura i tam se przesiaduję już cały czas.

Na miejscu trwa promocja i zachęta do udziału w Biegach, Grand Prix Traktu Brzeskiego co się dzisiaj zaczyna, Bieg SGH Warszawa oraz Bieg z Butelka Mleka w Piątnicy koło Łomży. Poza tym no nic, wszystko podzielone, miejsce posiłków, piętro na szatnie i depozyt i to tyle, jeszcze jakieś tam stoiska na dworzu oraz Biegi dzieci od 100m do 1500m. Pojawia się część znajomych a część to witam a część ignoruję sobie zanudzająco.

na jakieś 30 minut przed startem zaczynam swoją codzienna rozgrzewkę za pomocą ćwiczeń, jednakże nie jest tak ze godzinę czy 1,5 godziny przed najadłem się pierogami 12-18 sztuk. No, dobra, wykonane i zobaczymy czy uda się wyrównać międzyczas z pierwszych 5km Recordowej Dziesiątki 2018 lub nawet go przebić? Przed STartem wszyscy się zbierają a nawet kitłasić się to zaczyna, uwaga ze na początku jest Janusz Bukowski od Widzieć Więcej niż czubek własnego nosa i biegacz na wózku, poza tym tutaj w grupie były dwie stare panie co zaraz za startem tez naprzykrzyło się mijaniem o mały włos ze zderzeniami. 5km wystartowało.

Poza tym Półmaraton i 5km w Zeszłym Roku miały rekord Frekwencji jak ogłoszono i w tym roku kolejny wzrost Frekwencji podczas gdy biegów jest mnóstwo i z frekwencją na nich bywa trudno. Co do tego to ja Chcę by Bieg Konstytucji 3 Maja Skarżysko Kamienna i Maków Mazowiecki z Biegiem 15km Przetrwały. Zachęcam, Zapiszcie się, Wystartujcie i Ukończcie Biegi 15km 1 albo 2 z tych. Zapisy na 03.05 na DataSPort i na 09.06 na CHronotex.

No i Start, pędzę ile mogę i tak ma być, Bieg mam ukończyć Jak Najszybciej i tym się nie przejmować który będę na mecie, po drodze fotografowie oraz kolejne kilometry i punkt zawrotki, lekki wiatr teraz za 2,5km miał się dawać we znaki, chyba to nie istotne ale gnam do końca i no powyprzedzany jeszcze przez kilka osób sam próbuje dogonić tych których widzę i tak mimo że odcinek 2,5km-3,0km oraz 4km-5km się dłużą. Cały Czas ktoś Dopinguje jakiegoś Marcina, który kończy bieg sekundę przede mną, ale tutaj to nieważne bo są to miejsca 39 i 40 w open. Jednak czas no jak widać wyszedł mi 001703 spojrzałem na tablicę wyników póki jeszcze był. No dobra, tylko tyle się na tym skończyło.

Ileż to razy od 03.05.2015 w wynikach na 5km miałem czas 001703 próbując pokonać barierę 17 Minut?
03.05.2015 30.05.2015 26.05.2018 i chyba kiedyś jeszcze i dzisiaj. Nawet już w momencie wracania do domu poza trasą autobusową na myśl przyszło że to 001703 jest jak 17.03.2019, heh, a ja sam nie wiem co mnie czeka 10.03 i 17.03 i jak je przetrwać, mimo że wszystko już na dzień i noc podopinane na ostatni guzik formalnie.

No po biegu ćwiczenia jak przed, jak w dni treningowe i posiłek z drożdżówki, pączka, zupy grochowej chyba, plus danie z ryżem, kawałkami mięsa i sałatką, przypomina mi się posiłek regeneracyjny po Biegu w Łowiczu. Półmaraton który będzie 22.09 i który uwielbiam za pakiet spożywczy.

No nic tam, czasu nie tracę na czekanie do 15:30 ze wszystkim co jeszcze będzie, wracam, kupuje jeszcze sok pomidorowy z chilli i dalej do autobusu i akurat 722 nadjeżdża, doganiam je i wsiadam, uff, bo czekać 60-90 minut na inne 720 czy 730 to tylko dodatkowe zmęczenie. Wracam i no nagle przy Trakcie Lubelskim na przystanku wykorzystuje tak jak jedna z pasażerek udaną, dogodną przesiadkę w 502, no to już na Pl.Szembeka z powodu 141 czy 143 nie musze się martwić. 502 i 503, powrót najzwyklejszy, tak samo jak bym wracam z Wesołych Biegów Górskich. Przesiadka tez wygodna bo 503 było odpowiednio spóźnione o 1-2 minuty. Dalej tylko wrócić i zmieścić się w czasie ważności biletu i tyle, w domu odpoczynek. Wynik dzisiaj wyszedł jak wyszedł, jest w sumie ok, choć nie jest 10s lepszy a szkoda.
Na 2km miałem czas 000642 co gdyby to utrzymać to dawałoby 001645 na mecie, ale jednak druga połowa biegu skoro wyszło średnie 001703 była w tempie 03:29/km a nie 03:21/km, tak to 18s spadku, no trudno, taka trasa. Trenuję Dalej Ścigając się na 10km 15km 21km Biegów Ulicznych.
Trening dalej pozostaje na Trasie na Jakiej Prowadzony był w ostatnich 3 Tygodniach.

DO Startu Recordowa Dziesiątka 14 Dni
DO Startu Kołobrzeski Bieg 15km 21 Dni
DO Startu Półmaraton Warszawski 35 Dni
Do Startu Bieg Konstytucji 15km 68 Dni
Do Startów Urodzinowych 10km 97-98 Dni
Do Startu 10km Końco-Czerwcowego 125-126 Dni
Do Maratonu Trójmiasto 15.08.2019 172 Dni
Do Łowickiego Półmaratonu Jesieni 210 Dni
Do Półmaratonu Piastowskiego Wrocław 237 Dni
DO Biegu Niepodległości 10km 260 Dni
DO Biegu Mikołajkowy Półmaraton 287 Dni.

#Ja0306 Biega. Ku Realizacji Celów
#Rozmiar S Is The Best
#Potrzebna Czerwona Energia Marsa
#Pokonać 003400 na 10km!!!
#Pokonać 005000 na 15km!!
#Pokonać 011500 w Półmaratonie!!!
#Pokonać 024000 w Maratonie!!!
#Wygrać 10x Bieg Mikołajkowy Strzeszynek 10km OPEN!!!

Ja0306
Posty: 239 (po ~5405 znaków)
Reputacja: 0 | BluzgometrTM: 1
Ja0306
  2 marca 2019

02.03.2019 Kolejne Wybieganie na WBG.

#Ja0306 Biega. Ku Realizacji Celów
#Rozmiar S Is The Best
#Potrzebna Czerwona Energia Marsa
#Pokonać 003400 na 10km!!!
#Pokonać 005000 na 15km!!
#Pokonać 011500 w Półmaratonie!!!
#Pokonać 024000 w Maratonie!!!
#Wygrać 10x Bieg Mikołajkowy Strzeszynek 10km OPEN!!!
Start Ostry na 05km 01.06.2019 za 91 Dni
Start Ostry na 10km 10.03.2019 za 08 Dni
Start Ostry na 15km 17.03.2019 za 15 Dni
Start Ostry na 21km 31.03.2019 za 29 Dni
Start Ostry na 42km 15.08.2019 za 166 Dni
Cele to Tylko Pokonanie Swoich Obecnych Rekordów Życiowych!

Dzisiaj z rana jestem nie wyspany, próbowałem spać ale nie było to możliwe bez przerwy, heh, poza tym miałem jeden sen który wyglądał jak odwiedziny rodzinne lub poznanie kogoś nowego, dojazd tylko PKP i potem odwiedzenie kogoś, jakiś duży posiłek i potem nie wiem ale we śnie chyba pojawiała się sprawa zdjęć moich z biegów i tez zdjęć które sobie zabrałem, o ile nie dodałem tego pomyłkowo do snu z odwiedzinami i chyba wspólnym posiłkiem i poznaniem kogoś.

Pobudka 06:30 i no leniwie ale jednak robię 42 pompki, bez 42 brzuszków, bez walenia w podłogę, zrobię to później.
Znajduję zegarek i widzę że znowu się rozpada jak jesienią tez to bywało, heh.

Wyruszam nawet bez śniadania bo nie wiem co w ogóle wybrać na to śniadanie skoro mało czasu by wyruszyć na WBG i biorę tylko 10zł i kupuje to sok burakowo-jabłkowy a to mleko czekoladowe i multiwitaminę, niewielkie wszystko.

Dojazd na WBG poza tym że podstawowo 503 gdzie na dworzu -1 stopień i pada śnieg na Ursynowie i Mokotowie. 502 niedawno było, no wsiadam w co pierwsze popadnie i sobie jadę.
182 Pl.Na Rozdrożu-Saska
514 Saska-CH Promenada
525 CH Promenada-Kajki
704 Kajki-I Praskiego Pułku
to tak by nie było za zimno zbyt długo.

Potem jeszcze właśnie dwa napoje i do biura gdzie czekam na otwarcie, a raczej ekipę od formalności WBG bo poza tym wszystko jest dostępne.

No i tylko zwyczajnie jak poprzednio przygotować się i tyle, wszystko czasowo równomiernie kontynuując. Pogoda jak w poprzednim biegu cyklu. Dalej se pobiegnę tam jak tam byle wyjdzie bo Trenuje by Poprawić Rekordy Życiowe na 10km 15km 21km a do 10.04 reszta to tam nieistotna. Od 03.05 na pewno się to zmieni.

No i po starcie Nordic Walking dawno już i Starcie na 2km i 6km, ruszam i swoim tempem umiarkowanym pokonuje te 10km w 5 pętlach i tam wyprzedzam kogo się da, przeszkadza tylko sapanie goniącego kogoś na początku a dalej to rozpędzam się chyba co pętle i no nie daje się wyprzedzić tym których doganiam bez żadnego rozpędu. Ostatnie 300m to dopiero szybkie finiszowanie i tyle, na koniec ćwiczenia inne niż na co dzień w Treningu i pora wracać by tam wszystko zwyczajnie zakończyć i wracać, trochę czekania na 502 i dalej zwyczajowo na 503 i potem po Natolinie spacer, teraz jest ponad 3,5 stopnia na plusie. Poza tym dobrze że było jak było dobrze że sobie pomarzło wszystko i znowu się ogrzało.

Dla wszystkich którym trafiły się wypadki drogowe jakkolwiek mocne, trudno widocznie tak miało być bo ktoś inny nie dba o rozpadające się samochody, koła, rury czy tam jeszcze cokolwiek.

Dobra, na koniec jeszcze znów mleko czekoladowe i kajzerka najlepiej z widocznych wyglądająca. Wracam do domu i pisze ten tekst.

Pozostaje czekać na wyniki a dzisiaj nabiegałem jak patrzyłem to 004810 na tutejsze 10km Crossowe.

Tydzień Temu Wyścig na 5km z zakończeniem 001703, no szkoda ze nie 20s szybciej.
Za Tydzień Wyścig na 10km, za Dwa Tygodnie Wyścig na 15km.
Teraz jedyne co chcę osiągnąć to Poprawić Swoje Rekordy Życiowe na Lepsze!

Ja0306
Posty: 239 (po ~5405 znaków)
Reputacja: 0 | BluzgometrTM: 1
Ja0306
  11 marca 2019

10.03.2019 Niedziela dla Biegu na 10km, Ponownie Zmieścić się w Pierwszej Setce Open!

Wyruszam nocą i wszystko dzieje się planowo bez obaw, spokój jak nic, porządkuje tylko wszystko przy sobie. Dobrze jak nic nadzwyczajnego się nie dzieje. Na dworzu tylko chłodno, nie wieje mocno i nie pada deszcz. Planowo wyruszam i Cel Biegowy Zrealizować. Każdą Imprezę Biegową Traktuje Inaczej. Autokar jedzie z Dw.Zachodniego a nie z Młocin jak to końca zeszłego roku byłem przyzwyczajony. Odpoczynek jak i w dzień to i teraz. Słucham se czasem czegoś w Radiu, patrząc na tablicę miast to tylko w Koninie po drodze się zatrzyma i dalej na Gorzów i Szczecin se pojedzie. Jednak zahacza on o Dworzec Łódź Fabryczna, ooo, hmm, dobra, 25.05 jeszcze nie ma, jeden raz wyjątek, no i dalej do Poznania, ponownie, wszystko zaczęło się 12.03-13.03 w 2010 i Trwa do dziś. Będzie Trwać Dalej nawet jak jestem tutaj tylko włóczęgą za Biegami. Ruszam od razu z Dworca PKS na spacer do Miejsca Biura Zawodów, chłodno, no dobra, mimo to docieram do skrzyżowania Wierzbięcice i dalej do Parku na wzniesieniu, nie ma jak wygodnie usiąść technicznie do powtarzania przekazu, dobra, zrobię to tak jak jest wygodnie, nawet jak chłodzi. Po wszystkim idę dalej na Półwiejską i mijam sporo młodych na spotkaniach i raz jedna z dziewczyn która idzie slalomem chyba ze zmęczenia, prawie na mnie zachodzi a w ostatniej chwili mija o centymetry, poza tym spokój, ludzie se chodzą, tak jak wspomniana w towarzystwie. Otwarte Kebaby i jedna całodobowa Żabka. Dalej chwila odpoczynku i posiłku małego i ruszam dalej na Rynek, na Chartowo i za Mostem Warty kolejna godzina się zaczyna i czas na kolejny moment by napowtarzać zdanie, pozycja tak samo jak poprzednio, zwykłe siedzenie, dobrze że mam spokój i nikt mnie nie mija jak tuż przed tym, kilka osób se przeszło po 2-3 razy.
Dalej już tylko Rondo Śródka, kolejna przerwa posiłek i uzupełnienie opisu w zeszycie. Dalej po tym jak tutaj zakazują zasypiania, tam jednej babie co trzyma se papierosa który by tylko zapaliła, mimo wszystko lepiej by nie paliła wcale i nie kończyła jak odpoczywający ktoś bezdomny itp.

Ruszam dalej i cały północny odcinek Malty pokonuję, po drodze widzę jak poprawiono teren toru kolejki turystycznej i zbudowano odcinek oddzielnego chodnika i ścieżki rowerowej oderwanych od reszty ciągów rowerowych tylko wokół jednego dużego placu zabaw. Idę se dalej i cały czas słucham ESI la zajęcia czasu. Dochodzę już pod teren biura, tablica wyświetla informacje o Recordowej Dziesiątce, edycja 10.03.2019 nr 15 i Sponsorzy oraz o Edycji 2020 na 15.03. i 16 Bieg. Idę o Spotykam Dyrektora Biegu Artura, szedł oznaczać kilometry chyba i wspomniał że biuro już czynne nieoficjalnie. Dorze, poszedłem zajrzeć ale najpierw sprawdzenie eteru na jednym wzniesieniu. Odbierają stacje z Miasta i Północnej okolicy i wschodniej okolicy też.

No dobra, na razie chwila tutaj a dalej to nie wiem już co robię przez 2 godziny, chyba tylko spacer do Ulicy A.Baraniaka i pomników i z powrotem do Biura i dalej po odbiorze pakietu jeszcze spacer ulicami Krańcowa na Poznań Wschód i do Ulicy Św.Michała i ponownie nad Maltę i do Biura, do Szatni, przygotować się na Bieg.

Hmm, wyruszam godzinę przed startem, wiatr cały czas chłodzi ale od 09:00 poczułem że jest cieplej i start w stroju na krótko. Przed biegiem jeszcze spotkanie kogoś znajomego z Jesiennych Biegów i trochę ruchu oraz rozmawiania o przygotowaniu do biegu, startach i czymś jeszcze, poza tym wspomniana jest Nazwa WATAHA-Łączy Nas Bieganie, musze zapamiętać i tam zajrzeć. No wiatr wieje, słońce zza chmur wychodzi i w pewnych punktach grzeje, jest no ok w sumie.
Niedaleko przed startem jeszcze 3 krótka wizyta w WC po długiej kolejce ale żwawej, szybko do swojej strefy startowej i no ruszyć po swój cel, czas na mecie. Pierwsze km pod wiatr i dalej miałoby być szybciej, jednak okazuje się że o tyle o ile zaczynam nie tak gwałtownie jak w zeszłym roku, żwawo i mocno, pierwsze 5km w 001710, 30s wolniej niż w zeszłorocznym biegu. Dalsze 5km wychodzi chyba tylko 2s szybciej niż rok temu. 18 Minut, a od 7,5km do 9,5km jestem zmęczony i pędzę by się nie poddać, od 1km ciągle ktoś mnie wyprzedzał, nie wiedziałem który na mecie skończę. No i Walka o ukończenie w Pierwszej Setce udana, złotych medali jeszcze trochę było, dalej porozdawali srebrne. Czekam jeszcze na kogoś ale no tam nie wiem gdzie dana osoba, chyba ukończyła przede mną. No odbieram medal złoty, na szczęście nie za późno! Potem dodatkowy pakiet, choć to utrudnia z tym zrobienie ćwiczeń, robię ich trochę w szatni, tutaj poza tym spotykam kogoś kto czyta moje wpisy na Portalu MP i kogoś kto w zeszłym roku był za mną a w tym roku 10s przed. No ok, a i telefon się naładował do pełna, czasu wystarczyło, uff, dobra, wracam do zwykłego ubioru i ruszam dalej pieszo w miasto do dworca PKS, czuje jak jestem zmęczony chodzeniem i idę mimo to prosto nad samą Wartę a dalej trochę w okolicy 4km Trasy Biegu i dalej na Stare Miasto i do Pierogarni, spróbuje pierogów ciekawszych od zwyczajnych i potem pójdę dalej, odbudowa jest potrzebna po tym Wyścigu. Od 14:30 zaczął padać deszcz. Dalej już tylko dochodzę do Towarowej, do Wystawy o Czasie IIWŚ i Wywózkach oraz tylko dalej wracam na Dworzec i czekam na swój kurs powrotny. Wydaję wszystko do końca na coś pożywnego ale ostatnie 3zł poszło na straty w automacie z awarią, a dobra tam, nie ma co, nawet nie chce mi się nic z automatem bojowego robić, jestem zmęczony. Wszystko spoko do końca, wracam i pora dalej odpoczywać, nawet pisanie szło trochę kiepsko z tym zmęczeniem. No i powrót do Wawy bez pośrednich przystanków. Wysiadam i 136 było 5 minut temu, kolejne za 15 minut i wobec tego spacerem sobie idę do Grójeckiej i tam czekam na 136 za skrzyżowaniem, powrót wygodny z przesiadka na Ursynowie w 179 i do domu 22:20. Rozpakować się i spać, przekąska tez przed snem. Ostatnie to nformacja na Facebooku o wyniku.
THE END THIS WPIS
Ja0306 Biega. Ku Realizacji Celów-strona imienna.

Ja0306
Posty: 239 (po ~5405 znaków)
Reputacja: 0 | BluzgometrTM: 1
Ja0306
  18 marca 2019

16.03.2019+17.03.2019 Wycieczka TLK Parsęta i Kołobrzeg.

01. Początek Dnia i Pokonanie terenu Warszawy
Wczesny Poranek Sobotni zaczynam od 04:00, szybka pobudka i trochę czasu na internecie oraz drobne śniadanie i wyposażenie. No, jest chłodno i wieje, podczas mijania bloku gdzie trwa remont nawet zastanawiam się czy nie wywieje czegoś ciężkiego i mnie nie walnie. Cała Wycieczka i Start jest z Uporu bo komunikacyjnie nie jest to wygodne. Od 10.03 nie pojawiły się nocne bezpośrednie połączenia do i z Kołobrzegu, koszta PKS zbyt wysokie w dwie strony. Tylko PKP pasowało i na weekendowym bilecie. Dobra, Upór ale tez trochę ciekawości. Docieram i zdążam w ostatniej chwili na 503, kursuje co 15 minut od samego początku a w dzień co 10 minut a nie jest 504 co 30 minut i 20 minut! No i ok, jazda do Foksal, wygodnie i spoko, poza tym by nie było nudno to mam ze sobą gazety do przeczytania i słucham radia.
Wysiadając na Foksal okazuje się że na 128, 175 czy jakieś tam 127 czy 158 na podjazd dwa przystanki nie ma sensu, idę pieszo i od Centrum zagłębiał się w podziemne przejście a przy okazji dalsza część śniadania, dwa kapuśniaki z wyboru pieczywa, przy okazji dobrze udało mi się rozmienić 100zł.
Jednak chcę wydać jak najmniej z tej kwoty. Docieram dalej do Dw.Centralnego i czekam na pociąg. Mając do Wyboru tylko trzy wczesne czy przedpołudniowe, wybrałem najwcześniejszy kurs, poza tym wcześniej będę w miejscu noclegu który to musiałem koniecznie wybrać, heh, dodatkowe koszta!
TLK Parsęta Łódź-Skierniewice-Warszawa-Ciechanów-Iława-Malbork-Trójmiasto-Słupsk-Koszalin-Kołobrzeg.
Cała trasa pokonywana 9,5 godziny w tym z Warszawy 7,5 godziny.

02.Przejazd PKP Warszawa-Wybrzeże
Wsiadam do Pociągu w miejscu wyznaczonym z dodatkowego biletu i no poza mną są tam jeszcze jak się okazuje Biegacze jadący na Bieg do Gdyni, hmm, w sumie nie reaguję na to i zaczynam czytać zaległe Gazety sprzed 2 dni i tez nowy Magazyn z Pociągu, wszystko dokładnie i tym wypełnia se czas do Działdowa i do Gdyni. Dalej no, nie czytam kolejnego Magazynu który pozostawił pasażer obok, nie wiem czy czasu starczy, zostawiam to na później i dwa magazyny biorę ze sobą, czas spędzam na słuchaniu radia, po trochu każdej stacji, zależy co odbiera i gdzie, poza tym jest ciepło w wagonie. Czas mija i w końcu pociąg dociera do Kołobrzegu, tory doprowadzające od strony Białogardu w przebudowie.
Tak co do tego z tras wychodzi mi że remonty trwają na pewno między Gdańskiem a Bydgoszczą, między Kutnem a Łodzią, Koluszkami i Zawierciem, tak jak od Koła do Poznania i od Warszawy do Lublina.
Wysiadam teraz już z TLK Parsęta i pierwsze co mi potrzebne to coś do jedzenia, poza tym zaczynam sprawdzać Eter Radiowy i jest odbiór słabszy niż w Sierpniu 2017, 2018.

03.Popołudniowy i Wieczorny pobyt w Sobotę w Kołobrzegu

RADIOWYKAZ KOŁOBRZEG 17.03.2019 SAMSUNG GT-S5610
Skala:
1-Sygnał bardzo słaby w odbiorze
2-Sygnał rzadki lub stale zaszumiony
3-Sygnał częsty, nie zawsze dający się wyłapać, bez szumów
4-Sygnał stały, lekkie zmiany poziomu
5-SYgnał Stały bez zmian

87,9 MHz Polskie Radio 24 Kołobrzeg Stramnica 5
88,2 MHz Polskie Radio 2 Lębork Skórowo Nowe 1
88,7 MHz Radio ZET Koszalin Góra Chełmska 2
88,9 MHz Radio PLUS Szczecin Komin byłego ZWCh Chemitex-Wiskord 1
89,3 MHz RMF FM Koszalin Gołogóra 4
89,8 MHz Radio Złote Przeboje Na Fali 89,8 FM Szczecin Warszaweo 1
90,0 MHz DRP3 Arsballe 1
90,2 MHz Radio Kołobrzeg Stramnica Kołobrzeg 5
90,5 MHz NDR1 Radio MV Neubrandenburg Helpterberg 1
90,7 MHz Radio PLUS Gryfice Kościół Wniebowzięcia NMP Gryfice 2
91,0 MHz Polskie Radio Koszalin Kołobrzeg Jedności Narodowej 5
91,3 MHz RMF FM Łobez Toporzyk 3
91,8 MHz Radio ZET Świnoujście Chrobrego 2
92,0 MHz Polskie Radio Szczecin Kołowo Szczecin 2
92,5 MHz Polskie Radio Koszalin Białogard Sławoborze 5
92,8 MHz Polskie Radio 24 Koszalin Góra Chełmska 2
92,9 MHz Radio ZET Gryfice Trzygłowska 3
93,3 MHz Radio PLUS Koszalin Kołobrzeg Komin MEC 5
93,8 MHz Polskie Radio 2 Koszalin Gołogóra 4
94,7 MHz Twoje Radio Koszalin Komin Ciepłowni DPM 2
95,2 MHz Radio ZET Szczecin Kołowo 2
95,4 MHz VOX FM Koszalin Komin Ciepłowni DPM 2
95,6 MHz Radio ZET Bydgoszcz Trzeciewiec 1
95,9 MHz ESKA Koszalin Komin Ciepłowni DPM Koszalin 2
96,2 MHz DRP1/DRP2 Arsballe 1
96,4 MHz RMF FM Białogard Sławoborze 5
97,2 MHz RMF MAXXX Pomorze Rewal Lędzin 1
97,4 MHz Polskie Radio 3 Koszalin Gołogóra 4
97,6 MHz Polskie Radio 2 Bydgoszcz Trzeciewiec 1
97,8 MHz Polskie Radio Koszalin Góra Chełmska Koszalin 1
98,2 MHz Polskie Radio 2 Białogard Sławoborze 5
98,7 MHz Polskie Radio Szczecin Białogard Sławoborze 5
99,3 MHz DRP4 Bornholm Arsballe 1
99,5 MHz Twoje Radio Świnoujście Komin PEC Świnoujście 1
99,7 MHz RMF MAXXX Pomorze Koszalin Góra Chełmska 2
100,0 MHz Radio Maryja Kołobrzeg Bazylika Konkatedralna 5
100,3 MHz Polskie Radio 1 Szczecin Kołowo 2
100,6 MHz Polskie Radio 24 Łobez Toporzyk 3
101,2 MHz RMF FM Świnoujście Chrobrego 2
101,5 MHz Polskie Radio 3 Białogard Sławoborze 5
102,1 MHz Polskie Radio 3 Bydgoszcz Trzeciewiec 1
102,3 MHz Polskie Radio 3 Szczecin Kołowo 2
102,6 MHz Radio PLUS Koszalin Góra Chełmska-Wieża Koszalin 2
102,9 MHz Radio Maryja Gryfice Trzygłowska 3
103,1 MHz Polskie Radio Koszalin Gołogóra Koszalin 4
103,5 MHz Radio 24syv Arsballe 1
104,2 MHz Radio ZET Białogard Sławoborze 5
104,7 MHz Radio Maryja Łobez Toporzyk 3
104,9 MHz RMF FM Koszalin Góra Chełmska 2
105,3 MHz Radio ZET Koszalin Gołogóra 4
105,6 MHz Radio Złote Przeboje 105,6 FM Międzyzdroje Góra Grzywacz 1
106,0 MHz Polskie Radio 1 Białogard Sławoborze 5
106,3 MHz Polskie Radio Szczecin Świnoujście Chrobrego 2
106,5 MHz ESKA Szczecinek Łobez Toporzyk 3
106,7 MHz RMF FM Szczecin Kołowo 2
106,9 MHz Antyradio Koszalin Góra Chełmska 1
107,2 MHz ESKA Koszalin Kołobrzeg Komin MEC 5
107,4 MHz Radio Maryja Koszalin Góra Chełmska 2
107,7 MHz Polskie Radio 1 Świnoujście Chrobrego 2
107,9 MHz Polskie Radio 1 Koszalin Gołogóra 4

WOLNE CZĘSTOTLIWOŚCI dla Powiatu Kołobrzeskiego na Podstawie Tego Radiowykazu
87,5 MHz; 88,4 MHz; 89,6 MHz; 91,6 MHz; 92,2 MHz; 94,1 MHz; 94,4 MHz; 95,0 MHz; 95,7 MHz; 96,9 MHz; 99,0 MHz; 100,9 MHz; 102,1 MHz; 103,7 MHz; 104,5 MHz.



Spaceruje se po Kołobrzegu nad wybrzeże i zaczynam od 15:00 testować czy zadziała powtarzana moc powtarzanych zdań na teren powiatu aby niebezpieczeństwo od strony ludzi unicestwione było, nie wiem jak to zadziała i czy ale wypróbuję.. No i poza tym udaje się w stronę Noclegu, wiele było nieczynnych do końca kwietnia bo w remontach czy liczą się tylko z sezonem turystycznym, kilka znalazłem obszukując trzy powiaty ZKO ZKL ZBI i wybrałem najdogodniejszy w Zachodnim Kołobrzegu, w sumie nie dzieje się nic zwracającego uwagę, okazjonalnie by nie zanudzić się sklepowym jedzeniem odwiedzam jedna restaurację przy Towarowej, jakaś Tawerna Wikingów, jakaś rybna kanapka i rosół, no spróbowałbym czego jeszcze ale nadal oszczędzam budżet. Po dotarciu już do Noclegu i poradzeniu se z Nazwami ulic gdzie pomieszane w necie podawane miałem Komandorska i Zbowidowców to wszystko jasne na miejscu. Uff, docierając do miejsca to widocznie moja obecność to zaskoczenie, poza tym nawet gubię się w tym miejscu, jak chodzić od wyjścia i do wyjścia oraz swego pokoju. Och. Wszystko zostaje jakoś jeszcze ogarnięte by nie zmęczyć się zbytnio przechodzeniem przez dom. Poza tym w pokoju sama wygoda i na szczęście jestem sam, dalej robiłem swoje potoki zdań i w sumie wychodzi z tego tylko spokój. No poza tym co mnie zaskoczyło tutaj tez jakaś ekipa biegających strażaków z Łodzi też się zameldowała na nocleg. No i tyle, tam nic więcej, pora wypocząć. Radio Tutaj odbiera trochę lepiej niż w Centrum Miasta.

04.Poranek Niedzielny w Kołobrzegu, wszystko przed Startem.
No i miałem w nocy tylko jedną pobudkę po 03:00, nie wiem czemu, dalej budzenie się 06:00-07:00 i no zwyczajnie ale nie zrobiłem ćwiczeń pompek i brzuszków o czym przypomniałem se już w drodze do Centrum Miasta. Teraz tylko zjadłem czekoladę na śniadanie i oddałem klucz, tez szukając gdzie oddać, po tym wyjście jak odnalazłem to już idę przez kawał Kołobrzegu, w radiu nic nowego na skali nie łapie, słucham stacji lokalnej i idę a tez co godzinę zatrzymuje się na potok zdań, powtarzany wielokrotnie, no pojedynczych spacerowiczów nie udaje się uniknąć ale mam spokój. Docieram do Deptaka i okolicy biura zawodów, patrząc na mapę z trasa i budynkami dla zawodników zamieszanie ale później odnajduję miejsce, a i ach jest tak jak dwa lata temu chyba ale rozmyte to z pamięci. Hmm, plan to Ukończyć jak najszybciej Bieg i Wracać jak Najszybciej na Dworzec PKP i do Warszawy, byle nie skończyć nie wiem gdzie w Polsce jutro o 06:00 z końcem ważności biletu weekendowego, szkoda ze nie jest ważny do 08:00. No i tam się ogarniam a poza tym wszystkim trwa Inscenizacja z Okazji Rocznicy Zaślubin Polski z Morzem z 18.03.1945, Wojskowi "aktorzy" odgrywają swoje role a wszystko jest szczegółowo przedstawiane, o ekipach walczących oraz o broni jaka była używana. Pełno szczegółów. Poza tym są stoiska Radia Koszalin, Wojska Polskiego i ?Muzeum Walk o Pomorze? No jednak ja zajmuje się przygotowaniem na sam Bieg.

05.Start i Dalej do Momentu dotarcia do TLK Parsęta powrotnie.
Godzinę przed czy 40 minut przed oswajanie się z temperatura powietrza, start w stroju na krótko, jak na biegi latem, tyle że w czapce. Przed Biegiem Słucham o tym Jak Szybki Biegacz z Kategorii Wiekowej M65-M69 opowiada jak jest świetny w Bieganiu w Swojej Kategorii i o Przygotowaniach do Maratonu które choroba zepsuła oraz o Bieganiu Innych Dystansów od 1km na 03:50/km do Biegów 10km i 15km w okolicy 40 minut i 65 minut. Interesujące, jeżeli jest w Treningu Zauważana Poprawa to Zawsze Warto Trenować.

Niedługo Start i przed nim prezentacja Najważniejszych Gości co Wezmą Udział w Biegu, Jan Huruk-Rekordzista Polski w Biegu na 15km który to Rekord Polski pozostaje bardzo długo niezmieniony i wynosi 004345 oraz jeszcze Zawodniczka z Numerem 1 i o tym jak Biegła Wings For Life Polska oraz jak Biegła kiedyś Maraton w Łodzi=!WOW!
Ballada Wojciecha Młynarskiego przed Startem, jak Dwa Lata Temu, wtedy chyba po raz pierwszy. No i Start Ostry, Zaczyna się Wyścig!
Mój Cel to bieg by Jak Najszybciej Ukończyć i Potem Zwiewać, Pociąg 13:48 lub by na 16:00 dotrzeć do Koszalina i dalej na Gdynię i Warszawę. Biegnę Szybko, nic poza biegiem na czas ma mnie nie przejmować. Jednak Tutaj tak się zaczyna że odcinek obok Plaży, długie proste są strasznie męczące, jednak mimo wszystko bez poddawania się i szybko, znacznik 1km jakoś daleko od Startu, nie wiem czy dobrze ustawiony, 5km tez ustawiony a ja nie czuję by to było 5km, potem tylko drugie kółko i jeszcze 3 małe kółko będzie, na pętli dużej pierwszej im dalej na wschód z wiatrem, to tez tym więcej punktowo piachu na chodniku, dalej odcinek poza Deptakiem przypomina mi inne biegi na 15km w Skarżysku Kamienna i
Bełchatowie, odcinek dalej przy torze kolejowym też to przypomina, ruch w pół otwarty, wiatr z zachodu wieje tak że spada mi czapka, w chwilę po tym wracam po nią i zabieram, ścigam się z jednym rywalem w białej koszulce, reszta mi w tej chwili zwiała i trochę rytm spadł, dalej trzeba gnać choć nawet czuję jak to ciężko biec tak szybko to nie rezygnuję, no jestem szybszy od rywala który mi towarzyszył i dalej później doganiam jeszcze jednego rywala, zaczął chyba za szybko, nadal pędzę tylko na czas, 2 pętla, cały czas, czapka w dłoni i tak do końca, nawet zaczyna padać deszcz, pędzę do końca ostatnie dwie długie proste i męczące ale jeszcze finiszowanie i koniec, no a jak usłyszałem na ostatniej prostej do mety że rywal jest 16 a ja 17 to ok, spoko, nie będę musiał się martwić o to że muszę czekać na dekorację. Śpieszy mi się teraz na pociąg, zupa na posiłek, ćwiczenia zanim nie zabolą mnie nogi i ok. Szybko się przebrać i wracać na PKP i jeszcze załatwić se miejscówkę.

06.Powrót TLK Parsęta do końca Niedzielnej Doby i do domu.
No i wszystko żwawo się układa. jednak nawet jak pośpiech kolejkowy jest dzięki innym dogodny to miejscówek do Warszawy nie dadzą, już nie ma. Wsiadam mówiąc też o tym konduktorce i no zajmuję za radą jakieś miejsce, no przynajmniej bezpośrednio do Warszawy wrócę TLK Parsęta, bez kombinowania.
No zaraz niedaleko po minięciu Ustronia Morskiego mam informację że wagon na samym początku jest bez rezerwacji, no to miejsce pierwsze zmieniam pokonując długo kilka wagonów i zajmując se miejsce 36, a niech będzie tak. Tutaj sama wygoda, poza tym nawet można naładować telefon, na szczęście siedzę cały czas sam aż do końca podróży.

Wszystko spoko trwa ale w Słupsku błogi spokój i nawet czas by se pospać przerywa to że stoi długo pociąg i no zapowiadają ze postoi jeszcze godzinę, przyczyna to samobójca na torach między Słupskiem a Lęborkiem! Och!
No to siedzę se i czekam. Po jakimś czasie jest informacja że od Słupska do Lęborka będzie komunikacja autokarowa zastępcza. Wszyscy dowiadują się że za 40 minut będą podstawiane autokary, tak to trwa i sporo ludzi czeka w Słupsku, poza tym po jakimś czasie trochę popadał deszcz.
Długo trwa to czekanie, nawet skoro tak to sobie jakiś prowiant kupię na dalsza drogę, gdy później pojawiają się autokary to wszyscy masowo i oby tylko powsiadać myśląc tylko o sobie i tak już jest, powsiadali wszyscy, pozajmowali miejsca a tutaj kazali wracać do Pociągów bo jednak ruch przywrócony i heh, chore to! Zamieszanie tyle mija, ja wracam dokładnie do miejsca w pociągu gdzie byłem i tej samej relacji, no i jeszcze trochę trwa czekanie, ja się zastanawiam czy nie chodziło tylko o Pociąg ze Szczecina do Olsztyna TLK Albatros, no tamten akurat był i dalej pojechał, ja z niektórymi czekam aż lokomotywa z przodu do TLK Parsęta znów zostanie podpięta. Trwa to z 10-15 minut chyba. W końcu ruszamy a czas tego czekania jak i odcinek do Gdyni wypełniło mi czytanie drugiego magazynu z tych w Pociągach dostępnych do czytania, zawsze coś ciekawego.
Po skończeniu tego, no dalej sam w przedziale do końca, to słucham radia a to ładuje se drugi raz telefon, przynajmniej mam spokój. Nic więcej nie ma dalej, opóźnienie które wynosiło 160 minut zmienia się w 90 minut do Dw.Centralnego.
Tuż przed Modlinem znowu odbierają stacje wszystkie z Warszawy i okolic. Niepokoi i denerwuje mnie jednak powolna czasem jazda pociągu! Tak do końca by zdążyć na No

Ja0306
Posty: 239 (po ~5405 znaków)
Reputacja: 0 | BluzgometrTM: 1
Ja0306
  18 marca 2019

Tuż przed Modlinem znowu odbierają stacje wszystkie z Warszawy i okolic. Niepokoi i denerwuje mnie jednak powolna czasem jazda pociągu! Tak do końca by zdążyć na Nocne Kursy o 23:45 z Dw.Centralnego, udaje się ze spokojem, nawet bilet który trochę pogniotłem daje się poprawić i skasować bez kłopotu, uff. Wracam N34 do siebie i pora się trochę najeść, rozpakować i spać, o uff. Jak tak mam mieć z dojazdami i powrotami do Kołobrzegu to wole se to darować, zobaczymy co wybiorę na Start 15.03.2020??? Myślenice, Poznań, Kołobrzeg czy coś innego?

THE END THIS WPIS.
Ja0306 Biega. Ku Realizacji Celów-Strona Imienna.

Dyskusja na ten temat została zakończona lub też od 30 dni nikt nie brał udziału w dyskusji w tym wątku.