| Fotka.com
Ja0306
Posty: 239 (po ~5405 znaków)
Reputacja: 0 | BluzgometrTM: 1
Ja0306
  28 May 2017 (pierwszy post)

28.05.2017 Półmaraton Chcałem Pokonać

Och! 28 Maja mija, jak to było w całej tej dobie.
Ze zmęczenia Potrzebuję Świeżości Odpoczynku!!!

Docieram do Lublina PolskimBusem 21:25 z Metro Wilanowska, wcześniej dojazd 192, rezerwa na wydatki 50zł. No i przygotowanie na chłodną noc i tylko 4 godziny przerwy w Lublinie zamiast w Dęblinie jak 2 lata temu.
Po dotarciu nocą gdzie to odpoczywałem i tylko rozpoznałem że mijamy Miasto Ryki to nic, w Lublinie trzeba wykorzystać czas. Spacer na Stare Miasto, Deptak Krakowskie Przedmieście i do dalej położonego miejsca gdzie w zeszłym roku zaczynał się i kończył Maraton w Lublinie 08.05.2017 TEGO MARATONU MAM DOŚĆ aaach!!! Poza tym nocą odpoczywanie ale za chłodno i lepszy spacer i cos albo orzeźwiającego albo rozgrzewającego. Gorąca Czekolada, sok, słodycze.
Poza tym jest weekend to młodzi szaleją i się bawią na Deptaku, poza tym co jakiś czas razem jadą N1 N2 N3 a barwy czerwono-biało-zielone. Ach, ok, tylko 24 godzinny sklep przy Starym Mieście dobry jest i automat na dworcu PKS, MC Donaldowemu Jedzeniu mówię NIE!!! Mimo chwilowych krótkich zachęt do spróbowania. Tak przetrwałem noc.

04:30 bus do Chełma ale to jak, przyjechał najpierw z Gdańska do Lublina. Potem zmiana i do Chełma, ja odpoczywam i się wysypiam z przerwami, aaachhh....
W Chełmie gdzieś w Centrum wysiadka i oprzytomniałem by nie zajechać gdzieś nie wiem gdzie dalej. Pora na spacer do biura i zobaczenie co po drodze, Lwowska i Pocztowa i jakaś tam jeszcze. Docieram do Kąpieliskowej i biura, te jednak czynne od 07:30 a nie 07:00, poza tym przygotowują balony ale niektóre pękają im już teraz. Reszta to sprawy pakietów, szatni i Pomoc Charytatywna z PKO BP dla Mikołaja i Wiktorii, nasuwa to myśl że Mikołaj powinien być z Wiktorią. Ja dołączam do pomocy jak już nie raz bywało, razem z PKO BP, im więcej osób weźmie udział tym więcej na Pomoc zostanie uzbierane. Tylko tak a jak tu mam wpiąć numer z Nessy91, Numer Startowy i Numer na Wsparcie, uzupełniłem dane po odebraniu pakietu podstawowego.

Numer Startowy od ParkRUNów z Nessy91 na brzuch a numer startowy i numer wsparcia na spodenki na lewo i prawo z przodu, od pleców numer wsparcia się odczepiał to tam go nie będzie, poza tym sprawdzone, tak jak to wpiąłem to trzyma się dobrze podczas ruchu, ćwiczeń na pobudkę do Startu. Przygotowanie trwa, Trasa jednakowa jak dwa lata temu, pogoda identyczna też. Dzisiaj jednak wyścig a nie spokojne wybieganie. No tak to miało wyglądać, biegłem jednak na zdrowym tempie do obecnej pogody.

Zacząłem swoim tempem, a biegnę na czas swój, cokolwiek będzie, nie wiem który tam jestem, pierwsze 5km szybko ale z rozsądkiem bo całe 21km czeka i picie na punktach zasilania, wszystkich, jedna porcja wody. No i nie wiem który tam jestem i jakie mam tempo oraz na ile biegnę. No przed Siebie, pokonuje mnie Rywal z Krakowa któremu nie raz dawałem radę, jak się okaże tym razem, nie mam na to szans, w tym cieple dbam o zdrowe pokonanie całej trasy a już na pierwszej piątce myśli chcą bym się poddał i zrezygnował z biegu w ogóle, lub przeszedł na spokojne wybieganie, jeden rywal mnie wyprzedza ale i tak Nie Poddam się i Musze Po Prostu pokonać 100% Trasy Półmaratonu, nawet jak przed biegiem bolała to lewa stopa a to odbija się to na lewej nodze, Bieg całe 21km Będzie. Tak do przodu, to jezdnia a to chodnik i zwalnianie do zatrzymania się na napicie się porcji wody bo tylko to było i czasem dalej banany i raz izotonik. Poza tym spowalniałem i pytałem o kierunek biegu na zakrętach, no na tym straciłem może razem z 60s, nie wiem, Mówiłem se że mmą dość, a za tydzień dwa spokojne wybiegania 21km i 10km Lublin i Wyszków, teraz biegnę swoje i to męczy ale nie zrezygnuje z ukończenia pełnego dystansu, jestem 5 czy 8 nie wiem, biegnę a może cos w kategorii wiekowej zdobędę, ale mam czas tylko do 13:05 a potem punktualność rozkładowa by o 17:15 wracać z Lublina do Warszawy, potrzebna będzie najwyraźniej wcześniej odebrana nagroda. Trasa to o ulicy a to po chodniku, bruk, wzniesienia zakręty, przypominało się wszystko, jednak biegło się czasami chaotycznie, patrzyłem jak biegnie 2 OPEN Rywal przede mną w oddali ale jeszcze do 15km widoczny.
No poza tym znów czasem odliczałem ile co 0,5km zostało do mety, nie wszystkie kilometry jednak oznaczone, chyba z 5x brak. Biegłem do końca i byłem 3 OPEN na drugiej połowie dystansu do samego końca, nie chciałem wierzyć no ale skoro tak to tak. 012000 tutaj nie złamałem ale 01:22;06 nie jest aż takie złe. Szybciej trochę niż w Opolu na międzyczasie i nawet tam bez zatrzymania a tutaj z zatrzymaniem nie raz. Poza tym po biegu zmęczony, pije wodę i pora na ćwiczenia i odpoczynek. Teraz jeszcze nagradzanie a najpierw masaż, tutaj jednak był lodowy i no ok, przyda się, jednak stopy za wrażliwe. Poza tym dobrze ze spokojnie mogłem doładować telefon komórkowy przed i w czasie gdy trwał bieg. jestem zmęczony i mam dość ścigania się, teraz było minimalne ściganie się a potrzebuje odpoczynku do Soboty, na szczęście mam opłacony nocleg 02-03 Czerwca w Lublinie i będę Lepiej się czuł niż po Nocnych 4,5 godzinach spacerowania i zajmowania se czasu. Dobrze że na trasie były z 3 chyba punkty polewania wodą.

Po biegu jeszcze sprawa odbioru nagrody za siebie, poza samym wywiadem po Biegu o tym co czułem jak biegłem dzisiaj.
Walka z Samym Sobą, z Pogodą, Psychicznym Zniechęceniem, z Bólami i Wygrana Wewnętrzna Walka. Miejsca na podium miałem już różne i w OPEN i w Wiekowej Kategorii ale jestem zmęczony i nie odpowiadam już na wywiad ani nic od siebie nie dopowiadam, ach tam.

P biegu wracam i zmęczony ze wszystkim podarunkami odpoczywam na dworcu PKP, z rezerwy na wydatki mam tylko niewiele ale to wydam w Lublinie zaraz obok stacji PKP i potem 3 godziny na spacer z Dworca PKP na Dworzec PKS.
W Parku Nagradzanie dopiero 13:00 a 13:05 odjazd pociągu ostatniego odpowiedniego, trwają nadal pokazy, poza tym nagrodzili już najszybszych za 5km, OPEN, Najstarszych oraz z Chełma Najszybszych. Reszta czeka aż 100% ukończy Półmaraton i będzie nagradzanie nawet do Najstarszych, dobrze że na każde pytanie udzielana była odpowiedź i mogłem odebrać nagrodę całą wcześniej. Jestem szczęśliwy bo Było Lepiej niż w Gnieźnie 18.09.2016 !!! A zachęcam do odwiedzin imprezy ponownie jestem na tak, może ktoś jeszcze zechce Biegać w Półmaratonie w Chełmie LCH w Ostatnią Niedzielę Maja w 2018 Roku i dalej? Po Zdjęciach idę na dworzec PKP, nagrody nie są tak ciężkie jak te z Łowicza z 2015 i 2016 roku, uff. Musze jednak fizycznie i psychicznie wypocząć.

Wracam do Lublina, tam dopiero zdejmuje kurtkę i co się okazuje, pociąg ten sam wagon jedzie dalej jako relacja Lublin-Dęblin a był jako relacja Chełm-Lublin tak jest w obie strony a kurczę! nie mogli w rozkładach wykazać że to jeden kurs od Dęblina do Chełma czy odwrotnie tylko to rozdzielać mimo tego samego wagonu na tej trasie, tylko z inną niepotrzebnie nazwą.

W Lublinie jeszcze szybko jakieś mleko czekoladowe i smertiesy na spożywkę i odpoczynek. Raczej spacer od Dworca PKS przy Al.Solidarności. Pogody takiej nie znoszę od wycieczek rowerowych po przeciętnym śniadaniu które potem miały 50-100km i były w takim upale nie do zniesienia, nadal taki upał jest nie do zniesienia, po 18 latach też!!

Wracam i odpoczywam na dworcu PKS, patrząc i słuchając jak jadą kolejne kursy inne do Warszawy, do Białegostoku, Rzeszowa, Łodzi haha i jeszcze gdzieś jak Hrubieszów czy co tam... słucham różnych stacji radiowych dla muzyki już z nudów, nie tak jak rano Radio Złote Przeboje 99,5 MHz głównie i słuchanie o Lublinie, Zamościu i Hrubieszowie.
BON TON 104,9 MHz raz było na głuchej ciszy, potem na normalnej jakości ale nie słuchałem.
W Lublinie 102,2 MHz a potem co zechcę jak muzyka leci.

Powrót to w dzień i widać jak AL.Solidarności jest przebudowywana przy jednym ze skrzyżowań i jak przygotowują 17 E372 do przebudowy, zator w Rykach tam gdzie światła. korek przed Kołbielą, ECH!!! Zamiast ronda to powinno być zwykłe skrzyżowanie gdzie tylko 17 ma pierwszeństwo albo wiadukt jeden i resztę zostawić bez dogodności.
Dalej korek za Wiązowną bo wypadła jedna ciężarówka z przyczepą w rów, ech... Dalej tylko raz światła przy Trakcie Lubelskim i przy L.Idizkowskiego, tyle, opóźnienie tylko 12 minut, dobra, może być. Dobrze ze jeszcze za punkty z karty se kupiłem mleko czekoladowe i wypiłem dla orzeźwienia i schłodzenia. Wracam do domu, pora jeszcze pokazać co dostałem, wypakować wszystko, cos zjeść jeszcze i wypić i PORA NA ODPOCZYNEK do Soboty 03.06 i dalej po tym kolejnym weekendzie czeka Makowska Piętnastka 11.06 w Sobotę 03.06 i Niedzielę 04.06 pobiegnę albo na spokojne wybiegania na zawodach a może się pościgam jak SIĘ ZREGENERUJĘ!! Ok, to tyle, to do Soboty, 31.05 nic nie Biegam, Odpoczywam. Zmęczony mam kręgosłup już.

THE END THIS WPIS
Po 01.06 na Zawodach dalej stale będę startować z Wizerunkiem Nessy91, a do Półmaratonu Radzymin 15.08 zostało 79 dni, zapisz się na Ten Półmaraton i Ty.
ja mam numer Startowy 18, ok, dobrze ze jest, to rozpoczęcie Nowej Corocznej Inicjatywy Mojej, uff jak się Uda to Zrealizować to Ciekawe co będzie dalej?

Ja0306
Posty: 239 (po ~5405 znaków)
Reputacja: 0 | BluzgometrTM: 1
Ja0306
  26 May 2019

GOTOWE 100% 09:37 w Niedzielę.

ETAP V Mając Czerwiec Na Nocne 10km
06.05.2019-30.06.2019 Na Bieg Nocny Marek!!!
#Ja0306 Biega. Ku Realizacji Celów
#Rozmiar S Is The Best
#Potrzebna Czerwona Energia Marsa
#Pokonać 003400 na 10km!!!
#Pokonać 005000 na 15km!!!
#Pokonać 011500 w Półmaratonie!!!
#Pokonać 024000 w Maratonie!!!
#Wygrać 10x Bieg Mikołajkowy Strzeszynek 10km OPEN!!!
Start Ostry na 05km 08.06.2019 za 14 Dni
Start Ostry na 10km 08.06.2019 za 14 Dni
Start Ostry na 15km 09.06.2019 za 15 Dni
Start Ostry na 21km 27.07.2019 za 63 Dni
Start Ostry na 42km 15.08.2019 za 82 Dni

25.05.2019
Dziś Moja Siostra ma 25 Lat.
4 Lata temu od 24.05.2015 zaczął się Lisiecki Półmaraton
Mimo zmian terminu Bieg będzie stale odwiedzany.

Dzisiaj tylko wybiegania spokojne 5km ParkRUN WN i 10km Ulica Piotrkowska W Łodzi, za dwa tygodnie WYŚCIGI 5-10-15 Józefów-Wyszków-Maków Mazowiecki.
Dziś tylko wybieganie nowych butów, kupionych 10.05.
Kalenji.

No a dzień zaczyna się spoko tylko jakoś mała chęć na jedzenie a na ParkRUN trzeba być przygotowanym, zajadam się tylko ciastem i korzystam z netu i radia by zająć nudę. Wyruszam po zwyczajnej ostatnio rozgrzewce jak przed Treningami. No i spoko się biegnie, trasa trochę inna bo są już światła przy Muślinowej i Stryjeńskich/Przy Bażantarni. No to pozostaje pokonanie Stryjeńskich przy Os.Wyżyny w obie strony a zawsze minąć kolejne światła można niedaleko. No ale jest zielone i nie trzeba tak kręcić, dalej spoko i dobiegając do parku mam jeszcze 30 minut to biegnę długo południowa i wschodnią drogą, mijam psy które nie reagują na nic na szczęście dla spokoju, bieg nieprzerwany. Zmiana trasy trochę wzdłuż Przy Bażantarni by nie było nudno, korzyść z napotkanego zielonego światła, za przystanki najnowsze przy Kościele i dalej na punkt mety, no i ogłaszam swój pomysł 6 kuponów ParkRUN z moim kodem dla pierwszych trzech panów i pierwszych trzech pań na mecie ale no nikt nie ma nożyczek by wyciąć kody i rozdać szczęściarzom by biegali na moje wyniki haha. No dalej po przerwie znów trochę rozbiegania by nie zesztywnieć w te 20 minut, takie tam do innego przystanku i z powrotem a dalej 8 minut do Biegu ParkRUN a ja podaję czas na zapytanie i poza tym dłubie se w nosie. No a zaraz ruszamy na ParkRUNowe foto przed startem i bieg który wystartował 09:11, goście ParkRUN to dzisiaj biegać z Parku Skaryszewskiego i Biegacz ze Szkocji, poza tym osoby co są pierwszy raz, osoby co coś innego świętują i takie tam.

Zaczyna się bieg i dziś spokojnie, Pętla 1750m 1 i 2 wychodzą po 000734 obie a na koniec na mecie nabiegałem coś koło 002130. Wykonane jak miało być, po drodze omijane błoto na południowym chodniku i no na szczęście wspominana koparka nie przeszkadzała na linii biegu, uff. Po wszystkim łyk wody z miętą i powrót, nie mam zbyt wiele czasu a na biegi startujące dziś do 12:00 się nie wybieram, jutro też nic bo są wybory, Rudniki WIeluńskie/Olesna bez uczestnictwa, tak samo inne biegi jutro. Gdyby wybory były tydzień temu może bym się wybrał choć nie wiem jak budżet a wszystko co ważne do 15.08.2019 trzeba zaliczyć.

Dobra, powróciłem sobie i ubranie lekko spocone bo ciepło że ech i wilgotno w parku. Trasa minimalnie inna na końcowym odcinku i tyle. Pora wysuszyć ubranie i 12:00 czy zaraz po wyruszam, po Starcie 19:00 nie trzeba się spinać jak trzy lata temu na 20:15 na powrót a jest czas do 21:45 nawet jak trochę daleko. Nie oczekuje nikogo znanego mi i tak, jak będzie tak będzie, ważny pakiet startowy i powrót.

APEL
www.bieg1920.pl
https://online.datasport.pl/zapisy/portal/zawody.php?zawody=4509

Czas Wprowadzić Zmienioną Zachętę do Zapisywania się.
Zachęcam Wszystkich którzy na 15.08.2019 nie wybrali żadnego startu jeszcze by Zapisali się, wystartowali i Ukończyli Żywi Bieg Półmaratoński z Radzymina. Tak aby ta Impreza nie zniknęła a ilość zapisanych tutaj była porównywalna razem z ilością zawodników po pokonaniu tych 21km z Frekwencją na Półmaratonie Aleksandrów Łódzki i Maratonie Trójmiasta który w tym roku wybieram jednokrotnie.
Zachęcam do Startu i Pokonania całej trasy jak i rywalizacji w Kategoriach Wózki z napędem mechanicznym, Wózki z Napędem ręcznym u niepełnosprawnych, Bieg w Kategoriach OPEN, Kategoriach Wiekowych, Kategoriach Wojskowych, Kategoriach Gminy Radzymin, Kategoriach Gminy Wołomin i Powiatu Wołomińskiego. Półmaraton Bieg1920.
Zachęcam dalej by bieg tez odbył się za rok na 100-lecie Bitwy pod Ossowem. Cud Nad Wisłą i na dwa lata od dziś na 30 Edycję.
www.bieg1920.pl
https://online.datasport.pl/zapisy/portal/zawody.php?zawody=4509

15.08.2019 i tak Biegnę Maraton w Trójmieście
Numer Startowy 24. Uczestnictwo jednokrotne.

C.D.N./T.B.K.

CZĘŚĆ DRUGA OD POŁODNIA DO PÓŁNOCY, Na Biegu Ulicą Piotrkowską w Łodzi.

No to po ogarnięciu się i wysuszeniu ubrań, zapisaniu notki o ParkRUN WN 25.05 i zjedzeniu obfitego posiłku zabieram ze sobą wszystko co potrzeba i na posiłek dalej tylko dwa banany, ruszam i do Metra Imielin, no i tutaj akurat ten kurs miewał nie raz chętnych na przewóz rowerów z 5 albo i więcej chętnych na różnych stacjach, poza tym był też jeden człowiek który stał się bezrobotny po tym jak pojawił mu się guz nowotworowy na tyle głowy i zbiera na jedzenie bo jest w ruinie, heh, szkoda sytuacji. Chodził i co linię drzwi informował prośbą o to co chce i co go dotknęło.

Dalej docieram metrem i jestem w śródmieściu i tylko skoro 40 minut to spacer pod PKiN, do Złotych tarasów by nie płacić za potrzebę i na stacje pkp, peron 4, kurs do Łodzi ŁKA i do samego końca, odpoczywam se w wagonie, potem spacer przez miasto i słucham 99,8 MHz oraz sprawdzam radiowy eter i tak jak było to jest nadal z odbiorem, niektóre stacje wyłapuje stale, niektóre z przerwami a niektóre bardzo trudno, ale to samo co zawsze poza najnowszym 92,1 MHz ze Zduńskiej Woli. 98,2 MHz odbiera wyjątkowo dobrze. Niektóre stacje przebijają ja 89,6 MHz na 88,6 MHz i 97,9 MHz na 96,9 MHz. Radioodbiornik telefonu komórkowego. No i idę dalej szwędam się ulicami, trochę pada deszcz a poza tym wiele słońca. Mijam dalej już Park J.Poniatowskiego a to ten wokół którego był Jedyny Wrześniowy Półmaraton Łódzki 2017, patrząc na Park myślę o Ogrodzie Saskim w Warszawie.
No dobra, idę dalej do Sukcesji i pora odebrać pakiet po tym jak trafiam na banery kierunkowe, trochę wyżej i odbieram swoje wszystko, nic nie brak, w pakiecie, izotonik, baton, dezodoranty, woda toaletowa,, jakieś próbki, małe piwa izotoniczne, koszulka, 4 agrafki które były tylko trzeba było się do nich dogrzebać. To po to tu przybyłem a bieg z racji obsady i zostawienia mocy wyścigowej na 08-09 czerwca i kolejną wycieczkową też przygodę. Zanim przygotuje się do biegu to sporo czasu, 3 i 2 godziny przed zjadam po bananie a pakiet startowy zostawiam by wszystko dowieźć do domu.

Mając czas to pojawiam się przy punkcie do spróbowania wyrobów zbożowych z dodatkami, no i żeby nie przesładzać się kosztuję tylko czegoś słonego z paprykową posypką a jeden z wyrobów jest w pakiecie startowym, dostaję info jak to wyrobić. Dalej idę i spotykam tylko kogoś z Łowicza jak mówi i tam wybiera się na biegi późno opłacać i drogo, poza tym tylko w okolicy gdzie ma dogodne połączenia ale zna wiele imprez które są od dawna. No i tam trochę jest co się dowiedzieć, wspominany jest bieg fabrykanta w którym nie brałem udziału nigdy, z resztą nie chce mi się.
Inny jeszcze biegacz wspomina Poznańskie Biegi Niepodległości i 42km. Jeszcze coś tam co nie zwraca mojej uwagi, przygotowuje się na sam bieg i dalej wiem że musze go ukończyć, tym razem bez takiej spiny jak w 2016 ale no tez po biegu trzeba będzie swoje przejść.

Przed startem zapowiadany jest udział obecnych najszybszych biegaczy i biegaczek z Polski, z Afryki i no Afrykanie startują jutro w Mińsku Mazowieckim, ooo, startowali jeszcze chyba gdzieś dzisiaj. WOW! Nawet jak to norma to zaskakujące jest takie startowanie. Spotykam tutaj też trochę osób co mnie rozpoznaje ale jeden przypadek to tyle że przypominam kogoś choć nie wiem czy to nie tak po prostu se powiedziane, kim jest zawodnik 3816? Reszta to znajoma twarz Versalite Runner i jeszcze ekipa z Wielunia co mnie rozpoznała po tym jak miałem przygodę z Działoszynem i znajomy co wraca do zdrowia po bieganiu poprzez Nordic Walking i Biegi już ponownie w tym roku.

No start zaraz, nagradzanie zapowiadają na 19:50 za OPEN, na 20:40 Kategorie Wiekowe i po 21:00 mnóstwo kategorii branżowych jak tutaj zapewne zawsze, w 2016 tez były ale chyba ich przybyło? Poza tym dziś startują wojskowi w pełnym umundurowaniu ze sprzętem i biegną dla kolegi który potrzebuje wsparcia w leczeniu, nawet było stoisko ich sprzętu.
Start i zaczynam, bieg miał być spokojny i tak się zaczął, na trasie pełno kibiców od początku, biegnę w tym samym stroju co na ParkRUN założyłem i takie swoje ale wyprzedzam kogo tam wypadnie, trzymam swój rytm a no spokojne wybieganie zamienia się w bieg z narastająca prędkością, tak dalej za 7km trzymam się jednego zawodnika do prawie samej mety ale nie finiszuje ostro ostatniego kilometra bo to Szybkie Bieganie potrzebne mi na Biegi wybrane za 2 tygodnie. Rywal natomiast który na drugiej połowie trasy mi towarzyszył to wspomniał że biegnie Sudecką Setkę, o to oby Start się Udał. Koniec z umiarem i dalej spory kawałek po medal, czas na mecie brutto to 004010, w wyniku miałem czas netto 003954 w smsie. Dalej dostaję wodę i dwa izotonik i ruszam odebrać depozyt, zrobić ćwiczenia i się przebrać oraz ruszać żwawo z torbą całą z tym co dostałem, niosąc ją w ręku jednym a to drugim a droga trochę zakręcona zanim dojdę do Al.J.Piłsudzkiego, co mnie zaskoczyło to zanim wyszedłem w drogę powrotną to o tym jak kilka lat biega ktoś i już walczy ze stresem o uzyskiwanie najlepszych zamierzonych wyników na uczelni sportowej ale no bez dbania o siebie jest ciężko jeżeli czas tez spędza się jak imprezowicz lokali i truje się, heh, nie no trzeba o siebie dbać jak chce się sukcesów, ale jak dopiero biega 3 lata to jeszcze sporo.

Wracam do stacji Łódź Widzew, całą trasa pieszo z balastem bo jakoś do plecaka się nie wkładał wygodnie, słuchanie 99,8 MHz zajmuje dalej czas, jednak droga wzdłuż J.Piłsudzkiego ulicy dłuży się, minięcie wszystkich skrzyżowań zanim dotrę do Niciarnianej a CH Tulipan ledwo kawałek wcześniej a myślałem że to mniej drogi zajmie. Po drodze jedna osoba biedna prosi o jedzenie ale uznaje że nic nie mam dla niej, sam głodny idę do Stacji Widzew, innych tez prosi, nie wiem ale może ktoś jej pomoże. Na miejscu jestem 15-20 minut przed odjazdem pociągu, kurs Wrocław-Warszawa. Na miejscu jak dotarłem to napełniam się izotonikami i dalej odpoczynek w drodze powrotnej, niewielkie opóźnienie pociąg wyzerował, jednak nie ma żadnej lektury z serii Podróż w wagonie, sprawdzam wszystko za Warszawą Zachodnią, pustki. Dobrze że kurs jest punktualny, wracam spokojnie załapując się na pierwsze kursy Nxx i ok, spokojnie czekam na N34, reszta tez się zjawia ale mnie nie interesuje, kilka brygad wielo-liniowych 158, 522, 517, 160, 109 zamieniające się tam w N11, N37, N24 czy N91 czy co tam. No na szczęście chyba wszyscy są na tyle wcześnie by ogarnąć się skąd jedzie potrzebna linia, bo tego trzeba się doszukać i znać.
Al.Jerozolimskie, Emilii Plater czy perony pod dworcem których tam niektórzy szukają. No i tyle tam że nic nie martwi, wracam jak poprzednio N34 i wysiadam na tym samym przystanku, dojście jest i tak dogodnie nie ma co kombinować że trzeba jechać dalej. Jedynie przystanek Szpital MSW zmieniono na Wołoska-Szpital. Szkoda tylko ze elektroniczny wyświetlacz jest za powolny w tempie działania..

Wróciłem do domu, wyjmuje wszystko co mam i pora coś tam przekąsić i spać. Niedziela czeka wypoczynkowo.
No to do kolejnego wpisu.

THE END THIS WPIS
Ja0306 Biega. Ku Realizacji Celów-strona imienna.

Ja0306
Posty: 239 (po ~5405 znaków)
Reputacja: 0 | BluzgometrTM: 1
Ja0306
  1 June 2019

ETAP V Mając Czerwiec Na Nocne 10km
06.05.2019-30.06.2019 Na Bieg Nocny Marek!!!
#Ja0306 Biega. Ku Realizacji Celów
#Rozmiar S Is The Best
#Potrzebna Czerwona Energia Marsa
#Pokonać 003400 na 10km!!!
#Pokonać 005000 na 15km!!!
#Pokonać 011500 w Półmaratonie!!!
#Pokonać 024000 w Maratonie!!!
#Wygrać 10x Bieg Mikołajkowy Strzeszynek 10km OPEN!!!
Start Ostry na 05km 08.06.2019 za 07 Dni
Start Ostry na 10km 08.06.2019 za 07 Dni
Start Ostry na 15km 09.06.2019 za 08 Dni
Start Ostry na 21km 27.07.2019 za 56 Dni
Start Ostry na 42km 15.08.2019 za 75 Dni

01.06.2019
Dzisiaj wstaję z rana i no czuję zmęczenie regularnością treningu ale postanawiam swoje wykonać, od razu ciuchy i wyruszam. Na dworzu rozgrzewka zwyczajna u mnie i biegnę dalej, ponad 15,5 minuty a tu w trakcie okazuje się że mimo że czuje się głodny to przed wyjściem trzeba było zaliczyć toaletę, czuję to w punkcie 100m na początku szlaku, blokada kłopotu i zawracam do toi toi przy starcie, na szczęście deska czysta i papieru toaletowego 3 rolki, wobec tego połowa czasu rozbiegania idzie na to, albo 1.3 owego czasu, dalej wszystko ok, ponad 2 minuty z planowanego czasu rozbiegania zostało i zaczynam w zupełnie innym miejscu a z rozbiegania pokonana tylko połowa tego co byłoby normalnie. Zaczynam Interwał 250m przed skrzyżowaniem Moczydłowska-Środkowa Aleja i w lewo i tak zygzak zakręt raz lewo, raz w prawo i do przodu a nawet drogami którymi dawno nie biegłem lub rzadziej, tak do końca 3 interwału trwa to pokręcenie dróg dla trasy, 4 interwał wyprostowany jak tylko się dało, po 3 interwale lekkie odksztuszanie się a w ostatnich dwóch minutach mocniejsze odksztuszanie się ale trzymanie szybkiego biegu interwałowego do samego końca, potem odtruwanie się dalej śliną, heh, potem powrót i no 70s dłużej niż wczoraj. Na koniec dopiero przy odbijaniu od toru do Parku Cichociemnych mijam kogoś kto biega w ten sobotni wczesny poranek, patrzę poza tym na swoje buty i lewy prawie przedziurawiony i coraz bardziej ale potrzebne mi jeszcze te buty na Bieg Cichociemnych EXTRA w Sochaczewie za 2 tygodnie a potem do wyrzucenia.
Za Tydzień Wielka Przygoda z 3 Startami a Dzisiaj Oglądanie i Kibicowanie Zawodnikom Specjalnej Edycji Biegu Monte Kazura. Powodzenia tym którzy Startują Dzisiaj i Jutro!

Dla Wszystkich urodzonych Dzisiaj w ktróymkolwiek roku życzę wyprodukowania budyniu z kiszonego masła i zjedzenia owego budyniu.

DANE TRENINGU
Rozbieganie 001535 1,66km z Połową czasu na posiedzenie w toi toi.
Etap Interwałów 003500, Dystans=9,33km
Bieg Powrotny 001449, Dystans=3,23km
Tempo na końcu od 8km szlaku do 10km szlaku 04:30/km-04:27/km

APEL
www.bieg1920.pl
https://online.datasport.pl/zapisy/portal/zawody.php?zawody=4509

Czas Wprowadzić Zmienioną Zachętę do Zapisywania się.
Zachęcam Wszystkich którzy na 15.08.2019 nie wybrali żadnego startu jeszcze by Zapisali się, wystartowali i Ukończyli Żywi Bieg Półmaratoński z Radzymina. Tak aby ta Impreza nie zniknęła a ilość zapisanych tutaj była porównywalna razem z ilością zawodników po pokonaniu tych 21km z Frekwencją na Półmaratonie Aleksandrów Łódzki i Maratonie Trójmiasta który w tym roku wybieram jednokrotnie.
Zachęcam do Startu i Pokonania całej trasy jak i rywalizacji w Kategoriach Wózki z napędem mechanicznym, Wózki z Napędem ręcznym u niepełnosprawnych, Bieg w Kategoriach OPEN, Kategoriach Wiekowych, Kategoriach Wojskowych, Kategoriach Gminy Radzymin, Kategoriach Gminy Wołomin i Powiatu Wołomińskiego. Półmaraton Bieg1920.
Zachęcam dalej by bieg tez odbył się za rok na 100-lecie Bitwy pod Ossowem. Cud Nad Wisłą i na dwa lata od dziś na 30 Edycję.
www.bieg1920.pl
https://online.datasport.pl/zapisy/portal/zawody.php?zawody=4509

15.08.2019 i tak Biegnę Maraton w Trójmieście
Numer Startowy 24. Uczestnictwo jednokrotne.

PARKRUN WARSZAWA URSYNÓW
Po Treningu i jak minęło trochę czasu na wytchnienie zobaczyłem posta o Biegu Monte Kazura De Lux i poszedłem za chwile zobaczyć jak impreza a na razie otwierało się biuro zawodów tylko, wszystko ma ruszyć 10:00 i potrwa do 16:00 zapewne. Poszedłem wobec tego na ParkRUN najkrótszą trasa przez osiedla dotarłem w sumie szybko, na miejscu jeszcze z 15 minut do startu ParkRUN a tutaj z okazji Dnia Dziecka najważniejsze było uczestnictwo młodych w wieku 1-15 lat i z rodzicami, przy okazji przed wspólnym foto w części skatepark osoby mające rocznice ParkRUN 50 czy 100 razy czy inna ilość ujawniły się by ParkRUN ożył, poza tym obecne rodziny, zaraz wystartował ParkRUN z liczbą uczestników 91. Chyba gości z innych lokalizacji nie było, debiutantów może z dwójka. No i tak byłem obecny aż ukończy te 5km trzech najszybszych panów, trzy najszybsze panie i trzy najszybciej biegnące z wózkami dziecięcymi osoby, no jeden biegacz wyjątkowo biegał z małym psem. Poza tym wspominałem o biegu Monte Kazura. No i dalej poszedłem na bieg najbliższy mi w lokalizacji. ta sama trasa najkrótsza.

MONTE KAZURA DE LUX
Dotarłem na 5-10 minut przed startem, dowiedziałem się jaka będzie formuła biegania pętli 1740m z malejąca o minutę ilością czasu na pokonanie pętli oraz że po ukończeniu pętli z limitem 20 minut na początku po 2x wszyscy czekają aż pełne 20 minut minie i dopiero wtedy startują wszyscy razem, no i tak trzeba biec odpowiednio oszczędnie jak ktoś biegnie, ja tylko jako widz patrzyłem na całe wydarzenie, biegali dorośli oraz też dzieci w wieku zapewne 10-15 lat, trochę to urozmaicenie, dopiero po wszystkim dowiedziałem się że to było ważne. Czas leniwie spędzałem i odpoczywałem a czas mijał i biegacze zaczynali i kończyli kolejne pętle.
2x20 minut, 2x19 Minut, 2x18 Minut, …., przy 2x14 minut najwolniejsi nie mieszczący się w limicie czasu i z powodu ilości pętli zaczęli odpadać, pogoda to poza tym raz chmury a raz mocno świecące i dogrzewające słońce. Patrzyłem jak układa się to dalej do momentu aż ukończy ktoś 26 pętli. tego byłem ciekaw. No a rzeczywistość pokazywała co innego, zawodników coraz mniej, jak ktoś wcześniej uzyskiwał prowadzenie to z czasem i tak nie dawał rady po 10 pętlach i słabł, ci co zaczęli najwolniej lub wolno a z tego jak biegają w zwykłych edycjach Monte Kazura dawało znać że no zobaczymy jak to się skończy ale raczej ich wygrana pewna.
No tutaj zaskoczenie było dopiero po 21-22 pętli kiedy to zostało 5-6 zawodników a dalej 3 i na ostatnią pełną 24 pętle z zaliczeniem pobiegł tylko jeden z najszybszych wyjadaczy Cyklu Monte Kazura, było to już przy drugiej pętli z limitem 9 minut, dalej patrząc na rezerwę czasową po ukończeniu tej pętli nie miało to sensu walczyć o pokonanie pętli w limicie 8 minut. No o tyle dobrze że jeden znajomy któremu kibicowałem zajął drugie miejsce, ukończył 1 z 2 pętli z limitem czasu 9 minut, trzeci zawodnik ukończył pełnych 22 pętli z zaczętą 23. No a Kobiety najszybsze po 16-15-13 pętli.

No i po wszystkim w wyścigu o 15:40, Nagrodzone bonami na odzież sportową zostali najszybsi i najwytrwalsi: trzej panowie, najszybsze trzy panie i najwytrwalsze Rodziny gdzie najwięcej kółek zaliczone przez najlepszego członka rodziny szło na miejsce na podium dla rodziny.

Po wszystkim Organizatorzy Wspomnieli że Druga Edycja Monte Kazura De Lux będzie za rok. A Cykl Monte Kazura tak jak zaplanowany 5km jeszcze 3x w tym roku we wtorki.

THE END THIS WPIS
Ja0306 Biega. Ku Realizacji Celów-Strona Imienna.

Za Tydzień Moje Starty Wyścigowe i Przygoda Podróżnicza, ciekawa, po tym jak jeden inny znajomy mi opowiadał o swoim sposobie wypadów ze spontanem w ostatniej chwili i napięciem wszystkiego na czas to zadziwia to ale tez męczy a tutaj wszystko co dobre to trzeba mieć zaplanowane by poszło dobrze.

Ja0306
Posty: 239 (po ~5405 znaków)
Reputacja: 0 | BluzgometrTM: 1
Ja0306
  1 June 2019

na 10km tam do pokonania są 34 minuty, na 15km do osiągnięcia 50 minut, na 21km do pokonania Godzina i 15 Minut, a w Maratonie 2 Godziny i 40 Minut

Ja0306
Posty: 239 (po ~5405 znaków)
Reputacja: 0 | BluzgometrTM: 1
Ja0306
Posty: 239 (po ~5405 znaków)
Reputacja: 0 | BluzgometrTM: 1
Ja0306
  10 June 2019

08.06.2019-09.06.2019 Triada Startów 5-10-15
WYNIKI Bieg Wąskotorowy
http://bieg.akwinata.edu.pl/wyniki/…
WYNIKI Wyszkowskie Nocne Bieg 2,5km 5,0km 10,0km
https://wyniki.datasport.pl/results2938/
WYNIKI Makowska Piętnastka 6 Edycja.
…..
08.06.2019
Akcja Pobudki.
Poranek, jak to od pobudki po 05:00 zaczynam chwilę w domu na coś tam na necie oraz przekąskę i wyjście, miało być planowo do 148 ale wyszło za wcześnie i pasowała jedynie kombinacja 503, 182, 525, SKM S1 z przesiadkami gdzie wypadało a to za długo czeka się, a to 141 czasowo nie pasuje a to 521 i 142 były wcześniej i nie ma co czekać 30 minut-25 minut a no pozostało tylko dotrzeć do PKP Wawer w jedynym być może szczęśliwym zakończeniu dojazdu i tak zrobione, jestem na 2 minuty przed przybyciem SKM do Otwocka, jadę do Falenicy i stąd ruszam pieszo, podczas przejazdu SKM znajduję informator ZTM i biorę ze sobą ale jednak jest kwietniowy a majowych i czerwcowego brak, ech, szkoda. Dalej przy PKP Falenica czytam o Falenicy z lat 1875-1945. Idę dalej najprostszą trasą do miejsca Akwinata.
Dotarcie do bazy zawodów i czas przed biegiem.
Jestem 45 minut przed godziną otwarcia zawodów, no i mam przyjazne powitanie, tutaj tez poza odbiorem numeru i wyjściem na zakupy na 2 śniadanie to dowiaduje się dlaczego jest tylko 5km, powody to remonty dróg oraz nawał egzaminów połączonych roczników, poza tym za rok pewnie będzie lepiej i no, nawet pada pomysł o utworzeniu Półmaratonu Wąskotorowego, czy realny, nie wiem, zobaczy się w 2020 i dalej. Trasa dwukierunkowa albo wydłużona na północ od Mety Obecnej. Poza tym wspomniane jest o masażach ponownie i poczęstunku po biegu i widać że jak zawsze pokaz mody retro będzie. No ale nic poza zajęciem se czasu posiłkami i czytaniem znalezionego tygodnika otwockiego nie ma na razie a artykuły o zmianach ulic, o tym jak sport w Powiecie się dobrze ma w sztukach walki czy innych oraz o kłopocie ośrodka sportu, też o zmianach na dłuższe nazw stacji w Otwocku.
Przedstartowo w Józefowie
Po tym wszystkim na dworzu wspominają o Historii Kolei Wąskotorowej Jabłonna-Karczew w części o okolicy południowej. No a start 13:05/13:03.
Ja odpowiednio niewiele przed startem przygotowuje się na 5km jednak nie mam czasu na za wiele bo Bieg w Wyszkowie jeszcze mam i musze się wyrobić, na razie wszystko idzie dobrze a strat nie znoszę i za straty wysłać tylko maksimum negatywnej energii!! DO biegu odliczanie i zapowiedź była jak to relacji pociągu i ulice jak stacje PKP, trasa jak się okaże będzie Uliczno-Przełajowa. Pokazywany tutaj jak wyjątkowy gość biegu jednak nie czuje się niczego pewien, poza tym czuje zmęczenie psychiczne i trzeba się trzymać by szaleństwo zdenerwowania nie wyszło, mam nad sobą kontrolę.
Cel bieg jak najszybciej a za metą ruszać na Wyszków.
Start 5km po Torze
Po starcie 13:05 od początku jestem drugi i za 2km jestem ciężkim ze zmęczenia i no mimo to wyścig trwa do końca, drugie miejsce i koniec, Start i kończę 001805. Heh, tak sobie, na razie znajduję czas na rozgrzewkę i czekam tylko na 30 minut i no po ćwiczeniach czekałem na nagradzanie 5km do określonego najpóźniejszego momentu kiedy z nagrodą mogę ruszyć, ale tutaj nagradzanie za 1600m się dłuży z rocznikami Chłopców i Dziewczyn, ruszam dalej nie czekając i biorę ze sobą numer startowy i dyplom który otrzymałem, poza tym sucho mi cały czas sporo czasu. Nie mam czasu nawet się przebrać bo ile można czekać na coś co nagradzanie powinno być 13:20 zaraz po biegu głównym! Durne spowolnianie nagradzania 5km!
Przejazd Józefów-Wyszków
Wyruszam pieszo do Falenicy i do 146 a 17 minut jeszcze do odjazdu, na szczęście czas jeszcze 17 minut, przebieram się w toitoi, na szczęście na pętli nikt się nie czepia a poza tym po wcześniejszych gromach to teraz rozpadało się mocno. Ciuchy spocone ale co tam, potrzebne jeszcze na 10km i 15km. Pogoda zaskoczyła, krótki, gwałtowny deszcz. 146 to tez nie łatwa podróż, a to nowy przystanek Liliowa, a to Kłopoty zatoru od Rozchodnikowej do Strzygłowskiej i dalsze zmiany. 146 docieram do Ronda Waszyngtona i dalej tramwajem odjazd gdy ma objazd z powodu chyba marszu równości? ech! Dalej dogodnie docieram do Ząbkowskiej i Dw.Wileńskiego, a jakiś bus trafia się 15:30 i do Wyszkowa, jazda bez żadnych dziwnych zmian.
WYSZKÓW przed Startem
Docieram do Wyszkowa i dalej do Biura Zwodów, pogoda ładna ale upał. W busie na szczęście jest klimatyzcja. W Wyszkowie pora se pospacerować bo biuro czynne od 17:30. Czas posprawdzać radioodbiów dokładnie i poświecić czas na zbieranie nakrętek wszędzie. Wracam dalej do biura zawodów i odbieram swój pakiet, od razu wszystko co spożywcze zużywam i robię jeszcze sobie drobne zakupy no i w sumie tyle, godzinę przed biegiem zakładam swoje zapocone po 5km ciuchy i dalej na 30 minut przed startem rozgrzewka, kolega jeden z warszawy wspomina o innej rozgrzewce, jak dla mnie samo rozbieganie to nic, ja wolę ćwiczenia, no i przygotowanie trwa i sporo ludzi też dopiero przed startem odbiera pakiety, jednak do 20:30 było czekanie aż wszyscy zgłoszeni już opłacą też swoje miejsca, potem ewentualne nowe osoby, chyba nowych w sobotę dopuścili do zapisów i startu.
Dobrze że Bieg ma sporą frekwencję, gdy tego samego dnia w Warszawie i okolicy jest 5 biegów, Józefów, Sulejówek, Legionowo, Błonie, WYSZKÓW.
W tym roku sama trasa dostała atest i odwrócony kierunek a sam start jest znacznie wcześniej na północ niż pełne pierwsze kółko, wracamy po zeszłorocznej edycji do starej pętli 4x. No i start, najlepsze rezultaty będą mieć osoby z pierwszych trójek Open 2,5km 5,0km 10,0km oraz 41 osoba na mecie 10km, poza tym po biegu będzie losowanie nagród.
BIEG w WYSZKOWIE
No to Start i zaczynam szybko ale nie nadmiernie, nie wiem kto startuje na 2,5km 5,0km i 10,0km pierwsze kółko umiarkowanie szybko i dalej już zaczynając drugie słucham jak najszybsi na 2,5km już wyłonieni a dalej pora biec, zobaczymy jak pójdzie, numer startowy 13, ale co tam, raz po zakupach tutaj znalazłem 1gr pod sklepem. Biegnę i zaraz widzę prowadzących najszybszego zawodnika policje i straż miejską, no to zobaczymy jak będzie, nie wiem czy biegnie on na 5km czy na 10km, podczas drugiej pętli do doganiam i wyprzedzam przed dwoma płn. zakrętami w lewo. Biegnę dalej na 10km, prowadząca po 2 kółku straż miejska chyba daje sygnały podczas mijania wszystkich którzy jeszcze biegną 5km i 10km, wyprzedzanie idzie i tak bez trudu. 3 i 4 pętla, sporo kibiców na trasie, i mijałem po drodze jeszcze pacemakerów, na 40 minut i 50 minut chyba, nie wiem czy był na 45 minut i 60 minut też? Dalej ukończone 4 kółko z przyśpieszeniem na ostatniej prostej, no a poza tym był na trasie jeden punkt kurtyny wodnej który udało mi się minąć bo w sumie nie czuje się wysuszony jak w Józefowie.
Po wszystkim no wiadomo, trzeba czekać do samego końca imprezy na wszystko już a potem dopiero ruszyć na Pułtusk.
Ciuchy dalej zapocone, no w nich zostaję do samego końca imprezy a przy okazji znajomy z którym wcześniej rozmawiałem proponuje mi podwóz do Pułtuska, ok, to dobrze, cieszy to mimo że do Pułtuska droga będzie dla niego dłuższa do Warszawy. No i dzisiaj tutaj na dłuższej trochę trasie czas wyszedł taki nijaki ale no jest dobrze, wolniej zacząłem i było trochę więcej do pokonania. 003628.
Po całej dekoracji gdzie poza pucharem dostałem przewodnik gminny i jakieś jeszcze przedmioty jak bidon, koszulka, chusta buff, długopis, smycz. Książki tym razem nie ma a tej z zeszłego roku jeszcze nie przeczytałem w przeciwieństwie do tej z edycji dwa lata temu. No i w sumie poza tym nawet moja obecność tutaj chyba trochę zniechęca ale no jakby nagrody były takie jak w Legionowie to szans na podium nie miałbym żadnych pewnie, wystartować zamierzam ponownie, ale może pora wybrać innych dystans w 2020 dla odmiany.
ZA WYSZKOWEM i OD PUŁTUSKA
Po wszystkim przebieram się już gdzie indziej niż poprzednio i za niedługo ruszamy, nagrody rozdali dla najszybszych 3 osób i 41 szczęśliwca na 10km, kolega też jeszcze załapał się na podium na 10km. Ruszamy i na Pułtusk, droga długa cały czas prosta 618. Po drodze widać jak brak jakiegokolwiek pobocza a ruch nawet spory, poza tym ok, po drodze z 3 stacje benzynowe, dalej w samym Pułtusku przy rondzie płd. jakaś awantura wulgarna, dalej w centrum gdzie jestem podwożony pełno też ludzi jak i pełno samochodów, kolega znajduje gdzieś miejsce i wysiadam i ruszam z pucharem który do plecaka się nie zmieści i tak z nim poszedłem a do 07:40 bardzo dużo o czasu, no nic, jak tutaj będą łazić i niektórzy się awanturować to ja se stąd idę, poszedłem w kierunku płn. miasta i wsi zaraz za nim, droga 61 ruchliwa a poza tym nie ma czego i gdzie kupić, brak stacji benzynowej, heh. Poszedłem dalej pieszo, ile tam kilometrów do tego Makowa, 28 czy 22, poszukam tylko stacji benzynowej ze sklepem i sobie tam dłużej odpocznę, pierwsza tablica już przy szosie 57 pokazuje 16km, no i dalej idę mijają całe godziny, 00:00, 01:00, 02:00, 03:00, 04:00, tak po drodze po 04:00 osiągam już Maków Mazowiecki, droga dłużyła się do znaków 11km, 9km 7km 5km do a po drodze kompletnie nic poza domostwami i terenami rolniczymi, na początku też czasem jakieś psy podbiegają w dwóch różnych punktach ale idę i się nie przejmuję co pies szczeka, mam puchar jako ewentualny oręż. Idę sobie i albo czymś co jest namiastką pobocza albo skrajem jezdni, o ile nad miastem niebo zachmurzone o tyle poza miastem ładne i przejrzyste jakby za niedługo miał być świt. No i miałem kamizelkę dlatego było bezpiecznie, tiry może były ze 3, samochodów z 30 jak szedłem. Poza tymi znakami kilometrów to miejscowości gdzie oświetlenie było i nawet chodniki, drogowskazy do przecinających dróg w obie strony, same wsie. No i po 02:30 już czuje się zmęczony i po 5 minut czy 10 odpoczywam na przystankach z których im dalej i już w Powiecie Makowskim, wszędzie są wiaty i czyste nawet. Poza tym sprawdzam nocny radioodbiór a odbierają stacje nawet z Nadajnika Krzemianucha koło Suwałk, nawet stacja PR1 z Koszalińskiej Gołogóry się złapała, wow! Poza tym nawet te z RTCN Św.Krzyż. Poza tym Warszawskie sygnały, Łomżyńskie, Ciechanowskie. No i dalej szedłem chciałem się doczekać jakiegokolwiek czynnego całą dobę baru, restauracji czy stacji benzynowej, nie ma nic, dochodzę do Makowa Mazowieckiego.
MAKÓW MAZOWIECKI
Już jest widno i po 04:00 ileś tam.
Dalej po drodze nie ma nic czynnego i dochodzę tam gdzie wiem że jest stacja benzynowa. Tam kupuje coś i już tylko tutaj a za każdym razem daję same 100 do rozmieniania, tak do 08:00, wydając maksymalnie 5zł na coś a reszta no na szczęście zawsze jest. Nie lubię i mam w dupie z ociągałością jak ktokolwiek zwraca mi uwagę, to co jest dziwne to masz polubić a nie robić konflikt! Koniec.
Jestem poza tym zmęczony po spacerze i no nie będę szukał miejsca do siedzenia. Znalazłem czas na przeczytanie przewodnika po Powiecie Wyszkowskim.
Po 08:00 otwierają biuro zawodów i resztę a od 05:30 byłem na stadionie i widziałem jaki jest śmietnik porobiony przed budynkiem od strony stadionu, co tu wczoraj się działo?
Dowiaduje się dopiero jak przybywa ekipa od biegu i dostarcza wszystko a przy otwarciu szatni widać jaki w nich syf został, to już przekracza nawet to jak ja jestem postrzegany, syf że nie do zaglądania to miejsce ale tam ich ekipa sprzątająca tym się zajęła. Wszystko po Meczu Makowianki która awansowała do IV Ligi, o jej to nie tyle co kibice a zawodnicy narobili taki syf w i przy budynku. !o jej! Wszystko posprzątali i umyli, start w tym roku 10:00 a nie 11:00 czy 12:00 jak się zastanawiałem bo nie pamiętam.
Poza tym jak dowiedziałem się po Biegu w Makowie że 15km też na następną edycję zamierzają zmienić na nocny bieg to lepiej by nie zmieniali w Makowie Mazowieckim, patrząc na biegi odbywające się w tej samej porze dokładnie to ciekawiej jest w Wyszkowie.
Przed startem odbieram pakiet i no robiąc rozgrzewkę czuje jak boli mnie prawa łydka i to tak że nie wiem jak się zachowa podczas całego tego biegu, heh, zobaczę co da się nabiegać, spokojnie albo szybko. Zawodnicy tez się pojawiają trochę późno ale dobra tam, nawet jeden kolega w ostatnich kilku minutach przed startem tworzy dodatkowy klub ze znanych sobie zawodników, ok, mogę dołączyć, w sumie i tak walczę dla siebie, mogę i dla klubu tym razem.
Poza tym czuje się prawie dobrze, no i start, trasa ta sama co zawsze, nie wiem jakby to wyglądało w nocy gdy jest nieoświetlona, lepiej by nie zmieniali. Start i zaczyna się wyścig, pierwsza czwórka i tak zobaczymy co dalej. Biegnę i po 2-3km jest trzech ale ja jestem ten trzeci, z resztą po tym co przeszedłem i tak jest nieźle, dalej tak długo jestem 3, do 12km nie wiedziałem czy cokolwiek się zmieni, no ale pierwszych dwóch niedaleko, pierwsza połowa trasy z wiatrem, druga pod wiatr. No i przy 12km dogoniłem zawodnika z DREAMRUN i go wyprzedziłem a dalej no zbierałem moc by utrzymać to drugie miejsce ze sporą przewagą a zbliżałem się do pierwszego zawodnika ale miał trochę przewagi, biegnę dalej i do samego końca szybko, już drugi i tak jakieś 5s za pierwszym na mecie, zaczęli szybko, trasa jak zwykle pagórkowata, dolinna i trochę zakręcona, jak pytali to mówiłem by biegli jak 10km i no trasa agrafka i początek i koniec jak litera J. Poza tym prosta naprzód. No i na koniec, pora odpocząć, nadal wszystko ze mną dobrze ale czuje jak nakłada się zmęczenie i koniecznie muszę się cały tydzień zregenerować i zyskać świeżość. Dobrze, teraz czekanie tylko do nagradzania, od rana boisko wspomagają zraszacze automatyczne. Nawet podium ustawione zostało przed dekoracją w miejscu jednego zraszacza to zalane zostało od spodu i wszędzie, heh.
Po biegu nagradzanie zawodników open, biegi dzieci już się chyba odbyły o ile dziś w ogóle były i ponagradzane?
Kategorie wiekowe też nagrodzone i 3 najszybsze drużyny z którymi był problem jak to która zajęła jakie miejsce.
Nagrodzeni też najszybszy i najszybsza osoba z powiatu.
Losowania nie było. Oby bieg pozostał dzienny jak w tym roku a nie nocny w 2020. Pora teraz tylko skombinować dojazd, czy PKSem z tymi pucharami, drużyna w ostatniej chwili skompletowana okazała się 3 najszybszą drużyną a puchar dostał pomysłodawca. Wracamy do domu i trasa tam, pierwsza najwygodniejsza, tam warto zaufać sobie czasem a nie sztywności zaprogramowania GPS. Droga pokonywana szybko mimo że trasa do Szelkowa pokręcona, dalej też szybka jazda że he, a

Ja0306
Posty: 239 (po ~5405 znaków)
Reputacja: 0 | BluzgometrTM: 1
Ja0306
  10 June 2019

Droga pokonywana szybko mimo że trasa do Szelkowa pokręcona, dalej też szybka jazda że he, ale bezpiecznie, poza tym bez korków, sam jestem po tym wszystkim senny ale musze odpocząć. Na Pl.Hallera przesiadka w 166, akurat 2 minuty do odjazdu i dalej jadę do Pl.Trzech Krzyży, myślałem że zaraz nadjedzie 503 a tutaj to 400, podjadę dalej i okazuje się że pasuje mi tylko do Spacerowej albo do Pętli w Powsinie plus spacer, ale no z pucharami co do plecaka i tak się nie zmieszczą to nie ma sensu za bardzo bo jestem zmęczony. Wracam ze Spacerowej 503 ulubionym i dalej idę pieszo już do domu, byle tylko wszystko rozładować i odpocząć. Jeszcze obiad dodatkowo, a dobra, zjem.
Po jakimś czasie tworzę wpis o Biegu Wąskotorowym i Wyszkowie zaczynam ale zmęczony idę spać. Rano w Poniedziałek wpis robiony do końca. Odpoczywam od biegania w tym tygodniu w pełni, regeneracja i świeżość. W Niedzielę Biegnę na pewno. Potem zobaczę jak we Wtorek 18.06 i dalej do 21.06, 29.06 06-07 lipca.
THE END THIS WPIS
Ja0306 Biega. Ku Realizacji Celów-strona imienna.

Ja0306
Posty: 239 (po ~5405 znaków)
Reputacja: 0 | BluzgometrTM: 1
Ja0306
  11 June 2019

11.06.2019 Trwa Tydzień Odpoczynku od Biegania.

ETAP V Mając Czerwiec Na Nocne 10km
06.05.2019-30.06.2019 Na Bieg Nocny Marek!!!
#Ja0306 Biega. Ku Realizacji Celów
#Rozmiar S Is The Best
#Potrzebna Czerwona Energia Marsa
#Pokonać 003400 na 10km!!!
#Pokonać 005000 na 15km!!!
#Pokonać 011500 w Półmaratonie!!!
#Pokonać 024000 w Maratonie!!!
#Wygrać 10x Bieg Mikołajkowy Strzeszynek 10km OPEN!!!
Start Ostry na 05km 29.06.2019 za 18 Dni
Start Ostry na 10km 29.06.2019 za 18 Dni
Start Ostry na 15km 06/07.07.2019 za 25-26 Dni
Start Ostry na 21km 27.07.2019 za 46 Dni
Start Ostry na 42km 15.08.2019 za 65 Dni

11.06.2019
07.06 Odpoczywałem
08.06 Pokonałem ponad 5km Biegu Wąskotorowego ponad 18 minut i 2 OPEN, ze zmęczeniem i suchotą
08.06 Dotarłem do Wyszkowa planowo i pobiegłem 10km ale ostrożnie i z BNT, poszło czasowo nieźle jeszcze a w Klasyfikacji Dobrze.
Po wszystkim podwóz do Pułtuska i Spacer do Makowa Mazowieckiego, ponad 7,5 godziny czekać na PKS nie było sensu.
O tyle o ile w Wyszkowie przed startem czułem wewnętrzne promieniowanie bólu, było lekko z tym o tyle w Makowie Mazowieckim prawa kostka i łydka był osłabione bardziej, reszta jakoś ok, może tez jakieś promieniowanie bólu a nie wiedziałem czy dam radę se ze wszystkim na ćwiczeniach rozgrzewki oraz podczas pokonywania trasy, pobiegłem jak mogłem walcząc o równomierne tempo i miejsce w OPEN, coś z tego wyszło. Po tym wszystkim odpoczywam i się regeneruję w tym tygodniu od gimnastyki i biegania do Soboty. Dziś, wczoraj nadwyrężona lewa łydka, lepiej przy tym nie przeginać z treningiem szybkości 2/1 ilość. Odpoczynek, trochę masażu i ruchu łydki i stopy. Reszta ma się ok.
To Nie Jest Koniec Mego Biegania!
Z racji że czasu jest wiele i w Wyszkowie wszystko nadal ciekawi to postanowiłem wczoraj wieczorem i dzisiaj w pierwszej połowie dnia przeczytać Książkę z Nagrody z Edycji 2018

Sport w Legionach i Wojsku Polskim na Początku II Rzeczpospolitej. Paweł Stachecki.
Sporo o Powstawaniu Legii Warszawskiej i jej losach, dalej o Kolarskim Klubie i Zawodach z Pułtuska, o Klubie BUG Wyszków i o losach Wojny i Powojennych też o Wunderteamie.

Książka Droga Na Kapitański Mostek Eugeniusza A. Daszkowskiego wygrana w 2017 roku przeczytana była znacznie wcześniej i z większą chęcią przed Lipcem 2017 o Szczecinie, Pływaniu po wodach Europy i wzdłuż Afryki.
Książka chyba trafiła do Biblioteki Plenerowej w Parku Konstancina Jeziorna.

Dzisiaj Kibicuję Startującym w 3 Biegu Cyklu Monte Kazura 5km 2019. To jeszcze relacja będzie a jutro wycieczka rowerowa WN-WT-WOT-WPI-WN
W Sobotę nie wiem czy coś poza obijaniem się a w Niedzielę na Pewno Sochaczewski Runmaggedon 14km Bieg Cichociemnych. 5 raz na 6 edycji bez jednej w 2017 roku. No i tyle na razie, a W Piątek 21.06 Obowiązkowy Start w Półmaratonie w Piotrkowie Trybunalskim. Po zeszłorocznej poprawie bez większego pocieszenia biegnę po prostu se a Wyścig o Nagrodę w Biegu Nocny Marek 29.06, 6 raz na te 10kmi oby tak dalej 2020+.
Sprawy finansowe będę se organizował od 22.06 Intensywnie!

www.montekazura.pl

APEL
www.bieg1920.pl
https://online.datasport.pl/zapisy/portal/zawody.php?zawody=4509

Czas Wprowadzić Drugą Zmienioną Zachętę do Zapisywania się.
Zachęcam Wszystkich którzy na 15.08.2019 nie wybrali żadnego startu jeszcze by Zapisali się, wystartowali i Ukończyli Żywi Bieg Półmaratoński z Radzymina. Tak aby ta Impreza nie zniknęła a ilość zapisanych tutaj była porównywalna razem z ilością zawodników po pokonaniu tych na innych Wielkich Biegach 15.08. Wczoraj zapisane było około 90 osób a z niezapłaconymi 102 co najmniej.
Zachęcam do Startu i Pokonania całej trasy jak i rywalizacji w Kategoriach: Wózki z napędem mechanicznym, Wózki z Napędem ręcznym u niepełnosprawnych, Bieg w Kategoriach OPEN, Kategoriach Wiekowych, Kategoriach Wojskowych, Kategoriach Gminy Radzymin, Kategoriach Gminy Wołomin i Powiatu Wołomińskiego. Półmaraton Bieg1920.
Zachęcam dalej by 29 raz bieg tez odbył się za rok na 100-lecie Bitwy pod Ossowem. Cud Nad Wisłą i na dwa lata od dziś na 30 Edycję w 2021 Roku. Trasa od 2014 roku nowa niezmiennie. Pakiet startowy zawsze jest ciekawy a dla najszybszych zawsze dobre nagrody.
www.bieg1920.pl
https://online.datasport.pl/zapisy/portal/zawody.php?zawody=4509

15.08.2019 i tak Biegnę Maraton w Trójmieście
Numer Startowy 24. Uczestnictwo jednokrotne.

MONTE KAZURA 11.06.2019
Przybyłem zobaczyć jak już po 15:00 trwały przygotowania, no wszystko ok, poza tym kilka pomysłów tego jak Monte Kazura można urozmaicić o Duathlon czy o coś jeszcze różnego.. No poza tym pogoda ciepła i jedno miejsce nieprzyjazne do uporządkowania, poza tym nie ma jeszcze całej ekipy organizatorów a biegi są nadal bo są blisko miejsca pracy organizatorów, tak zostanie. Poszedłem sobie by się nie nudzić przez 90 minut i wracam by zobaczyć kto jest i kibicować, nie biegam tutaj bo mi się nie chce, nie ma zazwyczaj, stale o co walczyć a wytrenowania by pobiec znacznie lepiej niż 002310 kiedyś tam nie mam na tą trasę.
Nagrody tez nie zachęcają.

Pojawiają się kolejni zawodnicy znani i nieznani mi i tak czekam na start i ogłoszenia przedstartowe, czekamy jednak wydłużeniem momentu startu na Zawodniczkę która jest gwiazdą dzisiaj, heh a tam ja takiego czekania na Kogokolwiek nie znoszę, najwyżej wystartowałaby później. Ekipa wreszcie startuję i popatrzę na to kto najszybciej pobiegnie i na jaki czas. Najszybszy startujący dzisiaj wśród panów i najszybsza startująca wśród pan to dziś elita biegu, reszta to bywalcy. Startują tutaj nie pierwszy raz.

140 zawodników naliczyłem w momencie patrzenia na drugi zbieg na pętli, ciekawie byłoby gdyby bieg dzisiaj miał 24 pętle dla uczczenia zwycięzcy Monte Kazura De Lux albo 4 pętle za wczorajsze 4 gole Polskiej Kadry w Wygranej z Izraelem, jednak są do pokonania zwyczajnie 3 pętle.
Po pierwszym kółku najszybszy zawodnik z Bielska-Białej ma międzyczas sugerujący pokonanie trasy w 19,5 minuty, dalej biegną zawodnicy na 2-3 miejsce dalej sporo za nim i zawodnik na 4 pozycji, dalej to już coraz gęściej a byłoby lepiej gdyby nikt z rowerzystów tu jeżdżących nie jeździł nawet pozornie niebezpiecznie. Jakoś jest to znośne ale trzeba pilnować sytuacji. Patrzę jak trwa wyścig z niewielkim ale jednak zmienianiem się pierwszych trójek panów i pań do mety, jak wszyscy walczą i dbają o siebie by pokonać te trzy pętle a na koniec jeszcze sporo ludzi mocno lub bardzo mocno gnało na metę! W międzyczasie wspierałem jak mogłem ale jeden zawodnik z elity padł chyba po 2 pętli.
No i dalej kto wytrzymał walczy o pierwsze trzy miejsca lub kto zdołał przyśpieszyć.

Po wszystkim poczęstunek jak kto chciał, ciastka 3 rodzaje jak poprzednio i zwykła woda. Nagradzanie najszybszych Trójek OPEN z dzisiaj z podaniem nazw zawodników i ich czasów oraz w nagrodę, już nie wiem czy cieszyć się z tego że wygrali jakieś piwo lokalnej, własnej produkcji z Platerowa pozyskane przez współorganizatora. Zapakowane w pudełka po butach dla zaskoczenia, ciekawie, heh, nie wiem się czy cieszyć się z wyjątkowości produktu czy marudzić że taka sobie ta nagroda... Po wszystkim wracam do domu, już ludzie się rozchodzą, poczęstunek tez poopróżniany.
Wyniki na www.montekazura.pl zapewne są lub niedługo będą z 11.06.2019

THE END THIS WPIS
Ja0306 Biega. Ku Realizacji Celów-strona imienna.

Ja0306
Posty: 239 (po ~5405 znaków)
Reputacja: 0 | BluzgometrTM: 1
Ja0306
  15 June 2019

15.06.2019 Na 13 Biegu Ursynowa.

Dzisiaj odpoczywam zanim powrócę do biegania po tygodniu przerwy. No dziś jednak bez rowerowej wycieczki południowej ani szaleństwa startów na 5km ParkRUN+Bieg Ursynowa+Bieg Zająca Góra Kalwaria a tylko wizyta na Miejscu Bieg Ursynowa.

Wyruszam po 07:30 a jestem tu tylko jako widz.
Jednak nic specjalnie do 10:00 się nie dzieje poza tym jestem tu jak obcy wśród wszystkich. No zauważyłem półkę z książkami Book Crossing w urzędzie Dzielnicy i poprzeglądałem wszystko co leży a no najpierwsza z ciekawych książek których może było 5 została wybrana ta o Krisznie. 85 stron do czytania, rozdziały po 6 stron. Skoro i tak nic się nie dzieje to se przeczytam wszystko i tak czas zleciał a było ciekawe przeczytać o tym jak autorka opisuje czego się dowiadywała, co poznała tam, gdzie ich miejsce, jak pomagają oraz jakie rygorystyczne, ascetyczne zasady mają, ciekawe. Książka nadal jest w miejscu gdzie znalazłem, po przeczytaniu zostawiłem w miejscu znalezienia.

Bieg Startuje 10:00 i najpierw trzech ludzi na wózkach ręcznych a kilka minut po nich Biegacze, Walka o wygranie i Zdobycie Miejsc 1-6 w OPEN Panów i Pań, najszybszych Biegaczy z Polski wśród Panów, Kategorie Wiekowe co 10 lat od 16-19 chyba i dalej 20-29 i tak dalej do 70-79 i 80+ Panów i Pań. A dalej Klasyfikacje Pań i Panów Weterani Biegowi, Kategorie Wiekowe co 5 Lat od 35-39, 40-44, 45-49 itd. do 80-84 i 85+. No wszystko w upale, najszybsi panowie pokonali 5km w czasie 001415-001459 a Najszybsze Panie od 001600 do 001650. Kategoria 85+ weteranów za które były medale odpowiedniego koloru co odróżniało to od podarowanych statuetek szklanych za kateogrie wiekowe wcześniejsze, jednak ta ostatnia kategoria została nagrodzona dopiero po upomnieniu od zawodników no a taka sytuacja wynikała z Idiotycznego Nieskompletowania Wyników jak usłyszałem, heh, męczące to zaniedbanie.

Po Biegu dopiero pokazali się jacyś znajomi biegacze.
Nawet był ?organizator? Biegu Wąskotorowego i nagroda której nie mogłem odebrać bo się tydzień temu śpieszyłem trafi do mnie w tym miesiącu, no nie mogę się doczekać, jeśli jest tak coś do Nauki Jazdy Konno to będzie to Interesujące, poza tym jakieś kosmetyki chyba.
No wymieniłem co biegam w tym miesiącu a no organizator się ze mną jeszcze skontaktuje i przekaże zaległa nagrodę, uff, to Dobrze.

Na Bieg Zająca Kibicować i obserwować się nie wybrałem ale jestem ciekaw jak poszło biegaczom w Biegach 5km i 10km w Górskim Biegu Zająca i w Karczewskim Biegu Ulicznym.

www.maratongdansk.pl
Startuję Maraton z Numerem 24 i tylko raz z powodu wpisowego.
www.bieg1920.pl
Poza tym dalej Zachęcam byście się zapisywali, Wystartowali i Ukończyli 28 Półmaraton Radzymin 15.08.2019 Bieg 1920.
Dla Klasyfikacji, OPEN, Kategorii Wiekowych, Kategorii Wołomina i Radzymina, Kategorii Wojskowych, Kategorii Półmaraton na Wózkach Ręcznie Sterowanych i na Wózkach z Napędem.
106 Osób w pełni zapisanych, zachęcam dalej by wystartowało więcej, Wpisowe 50zł do 25.06 i 80zł dalej do 15.07 oraz aż 100zł do 31.07. Trasa od 2014 Roku stale po Wioskach w okolicy Radzymina i Mieście Radzymin, Płaska poza jednym wiaduktem między 18km a 19km
www.bieg1920.pl

Ja0306
Posty: 239 (po ~5405 znaków)
Reputacja: 0 | BluzgometrTM: 1
Ja0306
  15 June 2019

00 14 15-00 14 50 i 00 16 00-00 16 50 powinno być zamiast wyskakujących durnych znaków TM.

Ja0306
Posty: 239 (po ~5405 znaków)
Reputacja: 0 | BluzgometrTM: 1
Ja0306
  16 June 2019

16.06.2019 Bieg Cichociemnych Sochaczew-Runmaggedon Kolejny raz.

WYNIKI 5km 10km 14km
14km
http://www.zmierzymyczas.pl/images/20190616_Sochaczew_Bieg14km.pdf

10km
http://www.zmierzymyczas.pl/images/20190616_Sochaczew_Bieg10km.pdf

5km A
http://www.zmierzymyczas.pl/images/20190616_Sochaczew_Bieg5km_Fala1100.pdf

5km B
http://www.zmierzymyczas.pl/images/20190616_Sochaczew_Bieg5km_Fala1000.pdf

Bieg ustaliłem sobie na stały w każdym roku, szkoda tylko ze raz mnie nie było, zawsze wybierałem dystans kilkanaście kilometrów. Zapisy ruszają jeszcze w styczniu i opłata startowa wtedy najniższa jak za Półmaraton Warszawski a Przygoda Znacznie Bardziej Wymagająca!

Po porannej pobudce i jakimś tam niewielkim śniadaniu ruszam i dochodzę sobie do Przystanku Miklaszewskiego, 504 już było, na 192 nie czekałem dwa przystanki wcześniej i na 503 tak samo, 192 lekko spóźnione i tam daruje se kombinowanie, 503 po prostu do Kruczej, dalej do Dworca Śródmieście, no teraz tylko doczekać się a pociąg nie 07:10 a 07:30,nude wypełnia czas na kupienie biletu by powrócić z Piątkowego Nocnego Półmaratonu, V edycja i V start tam i oby tak zostało, bez przeszkód. Dojazd już dawno zapewniony Dalej tylko czas na pączka. No i tyle tego a nuda aż dotrę do Sochaczewa, do Łowicza dojazd skomplikowany odrobinę to se daruje wizytę w Łowiczu w tym roku. Dzień wcześniej mam co innego.

Dotarłem i czas wypełniam se sprawdzaniem eteru radiowego i słuchaniem Radia Sochaczew. Poza tym idę zobaczyć gdzie biuro zawodów, nie jest tak jak w zeszłym roku bo są remonty i pozamykane. Biuro na terenie skweru i odbieram pakiet a czas dalej spędzam na czytaniu historii z tablic informacyjnych z Sochaczewa, o Zamku i o Walkach nad rzeką Bzurą. Reszta to tylko radiowykaz i przygotowanie na sam bieg, energetyczne i zapobiegawcze. Rozgrzewka dokładnie taka jak pod Bieg Górski urozmaicona i to ma pomóc.
Znajomy jeden miał ze mną porywalizować ale tam zamiast na 14km zapisał się na 10km, a i tak w Takim Biegu Liczy się tylko jego ukończenie. Ja tam nie walczę w żadnej klasyfikacji dodatkowej ani głównej jak zawsze tutaj ale pokonuje całe i dobrze zasadowo te 14km czy około tego jak kiedyś tutaj. W tym roku do 5km i 14km dodali 10km.
No i z ilości zgłoszonych tylko 5km start ma dwie fale a reszta po 1 fali. 10:00-13:00 i 4 godziny na ukończenie.

Znajomy wystartował 12:00 i zobaczyłem jak moment startu wygląda a sam zaraz przygotowałem się kondycyjnie na swój start na 14km, przy okazji 1 dodatkowy energetyk ktoś zostawił i długo nie brał nikt go to wypiłem nietknięty.

Start i na początek Zwrotka Hymnu Narodowego i informacje na co uważać, współpracować gdy przeszkoda zbyt uciążliwa.
Jednak bieg jest by Upamiętnić Formacje Cichociemnych z czasu II Wojny Światowej, obecnie następcy to Oddział GROM.
Gośćmi Honorowymi byli Ostatni Żyjący Cichociemny Aleksander Tarnawski "Upłaz" i Maciej Małecki. Jak nie jednokrotnie.
Patroni Medialni jakich wymieniali to Lokalna Prasa oraz Powiatowa i Diecezjalna, Stacje Radiowe. 94,9 MHz oraz 98,1 MHz/103,5 MHz.

Po wszystkim ruszamy w trasę, najpierw bieg ulicami miasta a potem zbieg na tereny zielone nad Rzeką Bzurą i zaczyna się walka z wodą, mułem, błotem, przeszkodami technicznymi które mają nawiązywać do tego jak Trenowali Cichociemni. No tutaj okazuje się że jestem słaby wobec nurtu rzeki tym razem, choć to tylko odcinek kilometra i niewielka pomoc, to kurczę, nie wiem że tak się zmieniłem a Bieg Ten pokonywałem Nie Raz. Kierunek trasy w tym roku jest odwrotny w porównaniu do wszystkich które były poprzednio.

No i dalej jest ok, każdy ostrzega o kamieniach, konarach, ja no Runmaggedon biegam tylko raz do roku i jestem zwyczajnie wolny w wodzie, nadrabiam to na odcinkach lądowych a z przeszkodami daje sobie radę. Pływania to nie wymaga wcale by pokonać dystans. No ale jak są miłośnicy Triatlonów to ja wolę Runmaggedon, choć rzadko.
Pływać nie potrafię i mam to gdzieś, hah….
Dalej jest spoko, ale no z racji że na ten bieg jak i poprzednie edycje wziąłem ciuchy które mogą się szybko zniszczyć albo za mocno zabrudzić to tam, no poza tym 1km trasy cały czas radze sobie świetnie, a to wodny marsz a to lądowy bieg. Patrzę na poprzedzającego i mijam jak widzę kolejne odcinki. Momentami widoki dodają że istniał kiedyś Świder Trail Marathon 2012 choć to zupełnie co innego.
Ekipa to raz ucieka woda a to jest doganiana na lądowych dłuższych odcinkach, z czasem zaczyna się wyprzedzanie wolniejszych, zmęczeni za 7km za odcinkiem przy Rzece Utrata pomagają się wymijać. Ja to teraz mimo ze chip trzyma się świetnie to mam problem z rozwiązywaniem się prawego buta i w rozwaloną już podeszwą i wkładka lewego buta, buty których nie żal na taki bieg, heh, mimo to daję se radę i napieram jakbym robił BNT. Najbardziej dokuczają odcinki mułu i błota śliskiego od tych którzy tu byli przed nami na 10km i 14km.

Odwrotność odcinków pod górę na skarpę nadrzeczną i w dół daje do uwagi, jak biec i nie zdewastować się, uwaga na wszystkie drzewa i zarośla, tez na kłujące rośliny, dobrze że pokonując jeden most pod spodem nie walnąłem głową w beton, ostrzeżenie grupowe, tak jak dalej przy kamieniach i konarach w wodzie. Przeszkody tuneli betonowych dały się minimalnie we znaki jak zawsze, długie poza tym, może zapomniałem o tym ale wydawały mi się krótsze do pokonania, trwa wyścig o zmieszczenie się w limicie czasu.
Na przedostatnim kilometrze wodnym jeszcze dokucza mi kilka razy pszczoła lub coś, na szczęście gdy siada od razu zanurzam ramię w wodzie i owad odlatuje.

Później mam chwilowy dezorient ale obserwujący trasę mnie nakierowują, uff, trochę się zastanawiałbym przy plaży i zaraz przed odcinkiem do wędrówki z oponą, stałą część.
Dalej pokonywanie przeszkód samochodowych, złom i przyczepy maszyn, poza tym jedna bardzo ważna przeszkoda gdzie trzeba się wspiąć a zaraz zjechać po śliskim do rowu z wodą średniej głębokości jak na wzrost, docieram do tego, jestem sam i nie czekam, wszedłem i odwracam się tyłem do zbiornika i zsuwam, plusk i w 5s se daję z tym radę, wychodzę i do przodu, dalej przeszkody samochodowe pokonuje, pozostaje ukośna wysoka tektura, tutaj bez pomocy na przyczepie nie dałbym rady z niedługiego rozpędu i wyskoku nawet, heh... ale pokonane, choć to tak sobie wychodzi, a elastyczność przy wciąganiu musi być dobrze! wyćwiczona.
Dalej do przodu i nie daje se rady chyba z ziemią, z kolejnego dołu z piana chyba albo czymś jeszcze wychodzę samodzielnie choć chwilę to trwa. Tak jak z przeszkodą zjazd w głębszy rów z wodą, wzrost 170cm wystarczy by se z tym dać radę, nie wiem jakby było przy 160cm a tym bardziej niższym wzroście...??? Dalej podbiegi i zbiegi oraz jeszcze dalej pokonanie bramy a no trzeba uważać by nie nadwyrężyć se prawej łydki i w pierwszej minucie reagować ruchowo od razu na to, poza tym dalej uwaga na stan butów i zadrapania, niewielkie ale zawsze tutaj. A co z tego tam... Kończę i za zwrot chipa dostaję medal. Dalej pora się trochę obczyścić, napić, no na trasie nawet dwa razy się napoiłem i raz skosztowałem kilku kawałków banana.

No i teraz tylko ćwiczenia, obmyć się, odebrać depozyt i zjeść posiłek po biegu, zupa grochowa, chleb i herbata smaczna. No poza tym jest jako tako dobrze podczas przechodzenia. Zaraz znikam z biegu, zaliczyłem 14km jestem zadowolony, na wszystkie nagradzania za 14km nie czekam.
Idę przed siebie na dworzec pkp i kupuje tylko jeden sok jeszcze.
Dalej chcę kupić bilet weekendowy na 06-07 lipca bo już sam nadal nie wiem czy Ciechanowska Piętnastka jest 06.07 czy 07.07 bo gdzieś była dezorientująca informacja...
Ech, no nie ma, są tylko bilety wycieczkowe a tak to od tygodniowego co najmniej hmm, dobra, to se poczeka.
Wracam dalej po doczekaniu się na pociąg powrotny i odjazd, spokojnie i ok, nawet. Dojazd tylko do PKP Włochy i 189, przejście tutaj było odczuwalne jeszcze boleśnie. 189 przybywa w momencie idealnie dogodnym i dalej jazda do Marynarskiej i pieszo do przystanku 136 i 504, akurat 136 trafia się tak jak 189 poprzednio po dojściu, wsiadam i na Przystanek Miklaszewskiego, tam gdzie wsiadałem w 503 i kółko zamknięte, wszystko spokojne i odpoczynkowo szczęśliwe. Zielone w dwóch miejscach trafia się na styk dojścia, dalej no już na 19:00 i tak nie zdążyłem do domu, wszelkie wiadomości se daruje, tylko jeszcze napój jeden i w domu odpoczynek i konieczna kąpiel jak co 2-3 dni.
Plecy chyba bardziej bola jak nogi, piszczele, dobra to tyle, odpocząć czas dalej a tutaj to kończyć. No to Trening wznawiam i walka o nagrodę będzie 29.06 i zobaczymy jak dalej a po Biegu w Piątek Natychmiastowe ratowanie by budżet zbudować na wszystko do końca roku i dalej też raczej ale Musi się to Od Soboty 22.06 Udać!

THE END THIS WPIS.
Ja0306 Biega. Ku realizacji Celów-Strona Imienna.

APEL
www.maratongdansk.pl
Startuję Maraton z Numerem 24 i tylko raz z powodu wpisowego.
www.bieg1920.pl
Poza tym dalej Zachęcam byście się zapisywali, Wystartowali i Ukończyli 28 Półmaraton Radzymin 15.08.2019 Bieg 1920.
Dla Klasyfikacji, OPEN, Kategorii Wiekowych, Kategorii Wołomina i Radzymina, Kategorii Wojskowych, Kategorii Półmaraton na Wózkach Ręcznie Sterowanych i na Wózkach z Napędem.
108+ Osób w pełni zapisanych, zachęcam dalej by wystartowało więcej, Wpisowe 50zł do 25.06 i 80zł dalej do 15.07 oraz aż 100zł do 31.07. Trasa od 2014 Roku stale po Wioskach w okolicy Radzymina i Mieście Radzymin, Płaska poza jednym wiaduktem między 18km a 19km
www.bieg1920.pl

Ja0306
Posty: 239 (po ~5405 znaków)
Reputacja: 0 | BluzgometrTM: 1
Ja0306
  22 June 2019

V Nocny Półmaraton Piotrków Trybunalski corocznie.
I Edycja 2015 012014
II Edycja 2016 012235
III Edycja 2017 012113
IV Edycja 2018 011713
V Edycja 2019 012401
VI Edycja 2020 ….???

Dzień zacząłem jak inne dni treningowe co opisałem, w tym roku ścigania się po zeszłorocznym starcie nie było, Wytrenowanie na Wyścig o Jeszcze Lepszy Czas i oby wreszcie jakąś nagrodę! będzie za rok.
Zobaczymy jak będzie, ważne nie odpuszczać, nie wiem ile osób ma 5 edycji zaliczonych i ile będzie miało 6 za rok, ale obym 6 edycji za rok miał zaliczone i ja.

Wyruszam po 14:00 ileś tam czasu i idę zobaczyć jak tam z Kurierem Południowym, obfity posiłek przed wyjściem.
Gazety jeszcze jednak nie było, czas umilało słuchanie radia a wobec zbyt dużego czasu i wyboru jazdy metrem wysiadłem przy Politechnice by pospacerować sobie i nie czekać zbyt długo na Dworcu PKP. Mimo wiszących ciemnych chmur pogoda dogodna. Nic specjalnego się nie dzieje poza tym że aby słuchało się lepiej na peronie stacji 89,8 MHz przełączam na 104,9 MHz a poza tym nic, gapię się na peron 3 i czekam na swój pociąg, rusza z Warszawy Wschodniej więc spóźniony nie powinien być, no tym razem wreszcie dojazd i powrót inny niż PKSem i wygodny. W pociągu najnowszej generacji u PKP można znaleźć gazetę co miesięczną w podróży, czytam se sporo z tego dopóki pociąg dojedzie do Piotrkowa Trybunalskiego, dalej wysiadka i widać że padało ale już nie pada. Sprawdzam eter radiowy w mieście przy dworcu pkp, nad i pod skarpą.
Poza tym ruszam do biura zawodów. Wszystko tak jak w poprzednich edycjach. Trasa, Moment w tygodniu, Miejsca Biura Zawodów, Startu i Mety. Docieram i odbieram pakiet startowy, jeden z elementów dla którego na pewno lubię tu być i będę ponownie nie raz.

1.Bieg Odbywa się Nocą
2.Wpisowe jest niewielkie a w tym roku było jeszcze niższe na początku.
3.Trasa ma Profil Górski powiedzmy dzięki skarpie miejskiej
4.Pakiet Startowy jest zawsze ciekawy i taki jaki ucieszy zawartością
5.Na trasie pętli, 4x na Półmaraton jest sporo kibiców ale tak to zawsze w miastach
6.Zaliczam Wszystkie Edycje i zamierzam to bezwzględnie utrzymać, niezależnie od rezultatu na mecie.
7.Nie jest za daleko od miejsca zamieszkania.

Dotarłem do biura zawodów i odbieram pakiet podpisując dwa papiery i tutaj od razu przegląd, zawartość to przewodnik książkowy, ulotki o Walorach Historycznych Piotrkowa Trybunalskiego, koszulka, energetyczny napój, żel, dwa naturalne soki jabłkowe tym razem, no i wszystko co płynne wchłaniam od razu jeszcze na hali, reszta do plecaka.
Depozytu nie ma jak poprzednio ale dobra tam, zostawię gdzieś plecak koło mety, może mi nie zginie, oby! Nic cennego tam nie mam, wszystko zostało w domu na dalszy ciąg hobby. Jeszcze jakieś drobne zakupy i potem przygotowanie się na sam bieg.

Wszystkie ćwiczenia na rozgrzewce jak do biegu górskiego i ilość powtórzeń pod kilometraż mimo że biegnę bez spiny po zeszłorocznym wyniku, bardzo dobrym a i tak bez niczego więcej, heh, było rok temu, zobaczymy za rok od dzisiaj po Wytrenowaniu pod ten bieg. M30-M39.
No i nie wiem jak inne wydarzenia sobotnio nie dzielne ale tez mam zaniedbania by odwiedzać miasto tez z innych powodów niż biegowe i poznać wydarzenia, heh, tak samo za mało odwiedzam na wydarzenia nie biegowe Wyszków. Za dużo wydatków biegowych by poodwiedzać miejsca w Polsce, choćby od 02.01 do 05.04 czy dodatkowe połączenia do biegów od 27.04 do 12.05 czy 25.05. heh, za dużo biegowo, za mało innego zainteresowania, jednak Stałe Coroczne Starty Biegowe 2014-2017+n razy muszą pozostać, reszta w 2020 powinna być wycięta jako niepotrzebna w ogóle.

Dobra, zaraz start na 5km co jest chyba drugi raz dodatkowym dystansem oraz star na V Półmaraton, ustawiam się gdzieś na przodzie ale nie za blisko elity i nie za daleko, nie na czas 90 minut. Odliczanie, Wystrzał z Armaty i START! Biegnę sobie i tak dziwne że mam numer startowy 3 a każdy i tak ma przydzielony numer jakiś tam, nie wiem, czy była jakaś instrukcja doboru numerów czy tak po prostu? Biegnę sobie i trasa jak zawsze od Parku wzdłuż J.Słowackiego dalej do Rynku Starego Miasta gdzie będzie meta, plecak w tym roku został wsadzony w bezpieczne miejsce ale nie będzie pilnowany cały czas, odbiorę go od razu po ukończeniu biegu.
Biegnę dalej, nie ważne kto mnie minie, mam być uspokojony, Wyścigi będą 29.06. 06-07 Lipca i 27.07. plus 15.08. zestaw inny tylko na 2019 rok. Za Rynkiem w Piotrkowie Tryb, zakręty wokół kościoła i tutaj zawsze skracają płn zawrotkę choć może wzięliby się za to organizatorzy i wszędzie zaczęli dyskwalifikować każdego kto skraca trasę choć o 1m, Bezwzględnie i bez zapowiedzi nagle zawsze w odpowiednim momencie powinni zrobić takie dyskwalifikowanie o tak! To łatwiejsze niż dyskwalifikacja za doping, poza tym Trasa Ma Atest jak myślę? Ciekawe jakby było potem po tym w wynikach, skargi powinni bezwzględnie odrzucać! Dalej do ulica za rynkiem, prosto w dół minimalnie i pod górę, coś na kształt ust w uśmiechu odcinek trasy, profil odcinka, dalej w prawo jak zawsze dalsza ta sama droga i potem wzdłuż ruchliwej ulicy po chodniku i ścieżce rowerowej, dalej gdzieś odbicie w park ukośna aleją, teraz jest wyremontowana, reszta tez w remoncie tutaj jak widać, dalej podbieg niezbyt mocny ale trochę go czuć i tak będzie 4x dla Półmaratonu jak zawsze.
Dalej znów dwukierunkowy odcinek wzdłuż Ulicy J.Słowackiego i pełno Kibiców. Kawałek prosto, mijanie linii startu i dalej w lewo w dół, na dole jeden wąski przesmyk, dalej dołem znów przy ruchliwej trasie po chodniku i ścieżce rowerowej ze slalomem pod wiaduktem kolejowym. Dalej znó kawałek prosto, pomiar czas za zawrotka w boczną ulicę, pomiar czasu, punkt z wodą i jak zawsze wszystko rozrzucane gdzie popadnie w pobliżu, po biegu wszystko było wysprzątane, miałem czas do 03:40 popatrzeć jak ale teraz bieg, no jak problem takich widoków jest np. wspominali w TV o Nocnym Półmaratonie Wrocław, a zlikwidować punktu nawadniania takiego jak śmiecą co zawsze jest i już, każdy ma własny napój i z nim niech biegnie, napój ze sklepu lub z pakietu. Ja biegnę bez zatrzymania się, jak poprzednimi razy tutaj. Dalej prosto do miejsca gdzie się zbiegało, teraz stromy podbieg i za nim w lewo do agrafki, a dodam że tu na wąskiej uliczce i zaraz za zawrotka koło dworca pkp były wodotryski, jeden omijałem na każdej pętli, jeden zaliczałem, tutaj przy pkp znów punkt nawadniania i chyba jeszcze przekąski, kolejny dopiero za minięciem linii mety i agrafką, teraz za jednak ta inną agrafką biegnie się długą prostą nazwa wspomniana i dalej do rynku, biegnę se swobodnie swoje i nie wiem kto na co biegnie, ale no jak ktoś nie biegnie stałym rytmem i to jest z przodu, to z tyłu, to trzyma podobne tempo i tak zmienne i to nieprzerwanie, dwójka zawodników dziwacznym nierównomiernym tempem biegnie po coś chyba ale robi to tak niezgranym rytmem że to durne, jak musze cały czas to widzieć zamienianie się gdy ja biegnę spokojnie chyba stałym tempem, jeden ma ciężej to chyba lepiej byłby biec razem w tempie niewiele wolniejszego? Oczekiwałem że to się skończy jak mi uciekną na tyle że już nie zwolnią i ich nie dogonię, na co zlewam albo tak spowolnią by nikogo nie wyprzedzać co jakiś czas znowu, tak to kurczę jeden walczy o podium z zapałem a drugi tak niekoniecznie i gada o zniechęceniu czego nie da się słychać jak widzi się rozregulowanie i brak z tym zgodności, jak zamęczenie przez dopingującego kibica i nachalnego ech...to się dalej dzieje po 2 pętli i do końca 3 i 4, ja już tam powiedziałem o tym i mijałem wszystkich chaotycznie z lewej a to z prawej, wolniejszych i też rywalizujących jeszcze na 3 i 4 pętli, jednak na 4 pętli już doganiania i wyprzedzania tych co zaczęli za wolno nie było, jednego widziałem z przodu ale cały czas sporo przed, reszta znów podoganiała za minięciem linii startu na końcówce 4 pętli i do mety, ja i tak biegłem se na luzie, nie goniłem nikogo i skończyłem na 84 minutach bieg. Czułem już lekkie zmęczenie w nogach, napiłem się wody, zabrałem swój plecak i pobiegłem robić ćwiczenia, zapocony i no zanim się wychłodzę a potem danie z ryżem, warzywami i kurczakiem chyba, przebranie się i powrót na rynek, na nagradzanie kogo tam.
Te same klasyfikacje co zawsze. No i tak do końca, zapowiadają że planują 6 edycję, no zobaczymy za rok między 20 a 30 czerwca 2020. No i po biegu a 3,5 godziny jeszcze do powrotu pkp, wybrałem pociąg który nie robi zawijasa do Łodzi Fabrycznej i z powrotem w drodze do Warszawy, no a 27-28 kwietnia tego pociąg chyba nie było, ech a to właśnie to tak utrudniło powrót wtedy. Czekam i czas wykorzystuje na spacer po nocnym Piotrkowie, nic specjalnie mnie nie interesuje, sprawdzam gdzie są czynne stacje benzynowe by cos se dokupić i równo wydać drobne. No jednak czynna przez okienko co uważam zawsze za durne a druga w pełni otwarta i można skorzystać z WC, Uff. Poza tym spokój na ulicy z niewielkim, małym ruchem samochodowym i co jakiś czas jadące dość często składy towarowe i co jakiś czas rzadziej pociągi pasażerskie.

No i na koniec po 03:00 sprawdzam co na dworcu pkp, radiowykaz dodatkowy nocny też porobiony a na dworcu poza wykazami z plakatów o kolei to jest wykaz placówek pomocy potrzebującym w całym województwie, jeden nawet z czekających taki gadatliwy się trafił, trochę tam powiedział, wspomniałem mu o ParkRUN w Łodzi i lokalizacji skoro do Łodzi zmierza i odwiedza też tam jak w Piotrkowie jakieś swoje miejsca a on powiedział o tym jak alkoholowe zamiłowanie spowodowało rozwód i zagubienie, heh, ludzie jak się wiążą to i zdrowsza strona powinna być wytrwała i się nie poddawać a nie rozpadać! Dożywotni trwały obowiązek powinien być prawnie zapewniony a nie prawnie pozwalać na rozdzielenia się związków, opcje które powinny być zlikwidowane a ludzi się do tego przyzwyczajać i już!
Pijaństwo w tym samym dany człowiek uporczywie powinien mieć zwalczone. Dobra. Nie raz widziałem co powoduje alkohol w TV i omijam wszystkie napoje alkoholowe. Żyję dla swojego włóczenia się i hobby ale ustytuowanie mam dobre.

Po tym wszystkim tylko wygodny powrót do domu, pkp i autobusami, po nocy spokojnej pogody mimo zapowiedzi niebezpiecznej pogody na wschodzie ziemi łódzkiej nie było nic w Piotrkowie, nie wiem jak w Radomsku i Opocznie. Mi towarzyszyła pełnia księżyca na dworzu. W Warszawie widno i niewielki ruch pasażerski, swoje przejechałem z odcinkowym ryzykiem darmo. Dalej już tylko na Ursynowie do domu i pora rozpakować się i odpoczywać, co mogłem dałem jako podarunki.
THE END THIS WPIS.
Ja0306 Biega. Ku Realizacji Celów-strona imienna.

No a jak organizatorzy w rejonie okolic warszawy mają dość mojego lądowania na podium to wprowadźcie nagrody jak w tym biegu w OPEN to będę biegał bez nagród a dla samych medali ale przynajmniej bez wkurzania zbyt częstym nagradzaniem na niektórych biegach...

Ja0306
Posty: 239 (po ~5405 znaków)
Reputacja: 0 | BluzgometrTM: 1
Ja0306
  30 June 2019

ETAP V Mając Czerwiec Na Nocne 10km
06.05.2019-30.06.2019 Na Bieg Nocny Marek!!!
#Ja0306 Biega. Ku Realizacji Celów
#Rozmiar S Is The Best
#Potrzebna Czerwona Energia Marsa
#Pokonać 003400 na 10km!!!
#Pokonać 005000 na 15km!!!
#Pokonać 011500 w Półmaratonie!!!
#Pokonać 024000 w Maratonie!!!
#Wygrać 10x Bieg Mikołajkowy Strzeszynek 10km OPEN!!!
Start Ostry na 05km 29.06.2019 DZISIAJ 09:00
Start Ostry na 10km 29.06.2019 DZISIAJ 21:00
Start Ostry na 15km 07.07.2019 za 08 Dni
Start Ostry na 21km 27.07.2019 za 28 Dni
Start Ostry na 42km 15.08.2019 za 47 Dni

29.06.2019 Wystartowanie ParkRUNu i Nocnego Szóstego Biegu.

DANE Pomiarowe z ParkRUN Warszawa Ursynów 228 29.06.2019
Pętla 1750m A=000549
Pętla 1750m B=000605
Końcówka 1500m=000513
5km Pokonane w 001707

Na sam ParkRUN wyruszyłem późno i bez śniadania nawet leżałem trochę długo od budzikowej pory 05:00-05:20 która była obecna od 06.05, a no od 01.03 mogłaby taka być. Leniwość i sporo po 07:00 zasiadam zobaczyć co na internecie i potem jakoś spinam wszystko czasowo by na ParkRUN zdążyć, wychodzę dość późno, 30-25 minut przed, robię trochę ćwiczeń i rozbieganie no i dobiegając daruje se kółko po trasie, trochę mniej biegania przed Wyścigiem na 5km
No jest osób niezbyt wiele, kilka jest po raz pierwszy, poza tym nic specjalnego jak zeschłość imprezy, pora dzisiaj biec swoje, każdy kto zadowolony się witał, kilka osób, no i zaczynamy bieg godzina 090306 na moim zegarku i szybko od początku, a będzie mnie miał kto gonić, zacząłem tak szybko że nie wiedziałem czy nie padnę ze zmęczenia by koniecznie odsapnąć, jednak trzymam swoja moc prędkości jak mogę i odliczam każdy kawałek prostej na każdej pętli jak tez pętle 1 2 3, ech, zacząłem jakbym miał nabiegać 001640 a skończyłem prawie 001710 te 5km, drugie kółko dało o tym znać. Po wszystkim trochę rozbiegania do przystanku przy Al.K.E.N. i z powrotem a tez napoić się i no wracać bo nic tutaj wielkiego nie ma, czeka mnie 6 Bieg Nocny Marek i musze odpocząć solidnie przed nim, katar nadal mam i po szybkim wyścigu odtruwam się poprzez ślinę, ech... No i zaraz jak już wracając za Al.K.E.N. w kierunku zachodnim myślę że jeszcze będę za jakiś czas regularnie biegać 5km poniżej 001700 ale po 15.08.2019 zmiana priorytetów treningowych i najlepiej na kolejne 10 lat. Zapomniałbym dodać że część trasy byłą pod wiatr, zachodni, poza tym bieg z kartką ze wszystkimi kodami dawał się we znaki oddychaniu przez brzuch, czułem to wewnętrznie, tak samo działał na mnie trwały nadruk na koszulce z poprzednią nazwą rejonową, osłabia to wentylację w koszulce technologicznej. No to tyle, wróciłem, znów porobiłem ćwiczenia te same i tylko po 5x co przed rozpoczęciem biegu do parku i pora odpocząć i jeszcze coś zjadać by energia na Nocny Wyścig na 10km była. Nie wiem jak rywalizacja mi tam do końca pójdzie.
Na razie dzień umilać będzie słuchanie 97,1 MHz w Warszawie i okolicy.

Jak ktoś nie zaplanował na dzisiaj popołudnie i wieczór nic to zachęcam do wizyty na Koncercie w Wyszkowie, ja czas mam zajęty na Marki.

Ostatnio trochę do przodu zrobiłem.
Zapisany na Frog Race 5km i na Nocny Letni Bieg Chomika 10km oraz by dotrzeć do Pucka i wrócić z zaliczeniem Półmaratonu kolejowo przygotowany, Ciechanów za tydzień w Niedzielę a no 16.07 lub zaraz po tym dniu trzeba wszystko na dotarcie i powrót na 15.08 i Trójmiasto załatwić w tym roku.
15.08.w latach 2020-2080 nie ma żadnego zaplanowania a nie wiadomo co się wydarzy ale biegać dla kogoś po ślubie z kim innym 3 lata temu nie zamierzam biegać.

APEL
www.bieg1920.pl
https://online.datasport.pl/zapisy/portal/zawody.php?zawody=4509
Poza tym Półmaraton Radzymin Cud Nad Wisłą zapisanych ma 166 zawodników i brawo dla wszystkich dzięki którym Impreza się odbędzie, ja musze w tym roku jeden raz i wreszcie z wyścigiem na Nowy Rekord Życiowy zaliczyć Maraton w Trójmieście, poza tym po tym jak zauważyłem że biegłem w zeszłym roku dla kogoś kto brał ślub z kimś innym w czerwcu 2016-Instagramowe Foty to mi się odechciewa bieganie Półmaratonu Radzymin ale Oby Impreza Nigdy Nie Zniknęła i się nie zmieniła. Zapiszcie się, wystartujcie i ukończcie 15.08 Cały Ten Półmaraton!
Zapiszcie się, Wystartujcie i Ukończcie Cały Półmaraton Dla Klasyfikacji
OPEN, Kategorie Wiekowe, Kategorie Wózków Mechanicznych, Kategorie Wózków Ręcznych, Klasyfikacja Gminy Wołomin i Powiatu oraz Klasyfikacja Gminy Radzymin oraz tez Klasyfikacji Wojskowych. Za rok 100-lecie od Bitwy Cud Nad Wisłą a za dwa lata 30 edycja biegu i oby odbywał się niezmiennie!
www.bieg1920.pl
https://online.datasport.pl/zapisy/portal/zawody.php?zawody=4509

CZĘŚC II Dotarcie Na Bieg Nocny Marek 6 i na Imprezie włącznie z Powrotem.

Nadeszła 16:00 po odpoczynku jako takim wyruszam i no zamiast do pierwotnie w planie wyboru Metra M1 wybieram 503 i jadę nim do Metra M2, przynajmniej mogłem se słuchać 97,1 MHz bez przerwy, jazda o tyle dziwna że czasami na żółtym się zatrzyma a czasami zaryzykuje brak czekania co jest zdecydowanie lepsze. A ech, męcząca niejednolitość postępowania. Po drodze zastanawia dlaczego 195 i 501 są traktowane na wakacje jednakowo na weekend, może coś jest szykowane patrząc jak 501 jest prawie zwykłe ale kursuje częściej od 195, chyba że te zostałoby częstsze-195. Dalej Metro i po odcinku Metrem które jeszcze na Targówek nie kursuje ale to już niedługo. A dalej to czekanie na 738 bo 140 zbyt późno a to podjeżdżanie kilka przystanków a to 120 a to 512. Dalej już tam 2-3 minuty opóźnione 738 a bilet o 15 minut za krótki, na strefę 1 mamy 75-minut a na strefę 1+2 90-minut, dlaczego bilet pierwszy nie jest tez 90-minutowy za 4,40zł? Ech.. Docieram, raz przez przypadek przy gwałtownym zahamowaniu uderzony a dalej zaskakuje jak na przystanku w Markach, jeden gość wyrzuca szklaną butelkę po wypitym piwie na trawnik, zaskoczenie ale znośne, nie ma reakcji i wszystko jak nic, w sumie to dobrze, ważny jest czas przejazdu i punktualność autobusu który jedzie do Os.Victoria w Radzyminie. Wysiadam tam gdzie zamierzałem ale dziwni goście tez, obserwuję wszystko wokół i idę do przodu, no w sumie nic się nie dzieje, owi goście znikają przed ostatnim małym skrzyżowaniem a ja docieram już po Biegach Dzieci w ramach 6 Biegu Nocny Marek, za niedługo startuje Nordic Walking na 5km, no i tam tylko trochę rozmawiania o weekendowych sportach z jednym znajomym i popatrzyłem na trasę nordic walking, inna niż biegowa a jak później opowiadali trudna ta część przełajowa i wąska i technika marszu niektórych była dziwaczna, heh, dobra tam, ma to być po prostu marsz z kijami a no tutaj nawet zawodnik drugi podobno czepiał się najszybszego, a tam dobra, jest mściwy to niech taki pozostanie, ja tam odebrałem swój pakiet i szkoda tylko ze w nim nie było expresu mareckiego a tylko jakieś dwie sztuki walały się po podłodze w szatni, olałem to że tam są. No w pakiecie, próbniki, dwa kosmetyki, jeden izotonik, jeden odblask, jakieś ulotki, ok. No to z powodu oszczędności nic poza izotonikiem nie łykam przed biegiem, reszta budżetu ma być na kolejne weekendy.

Nadchodzi 20:00 to zaczynam przygotowanie na Bieg, no za rywali brałem kilka osób niewiele może szybszych ode mnie.
Jednak jak się okazuje niedopatrzyłem kto startuje z bardzo szybkich biegaczy i część jeszcze się powymieniała numerami i danymi, dobra, zobaczymy jak pójdzie, nie wiem ilu mam konkurentów, może nawet 10, heh, dobra tam, Mam Gnać na Czas i tyle. Przygotowany od momentu 30 minut do startu jeszcze przed tym miałem info o tym że o ParkRUN Ursynów z dzisiaj, Sobota 29.06.2019 miał ktoś zupełnie inne info, a ja dziwie się że tak bo sam byłem, albo to inna edycja albo inny ParkRUN był a ech tam.

Start tam gdzie zawsze i trasa z mapy jak zawsze była, w zeszłym roku zmiana była z powodu przebudowy jednej z ulic i trasa do pokonania, nie wiem jak konkurencja ale dobra, ważne biec jak najszybciej na czas na mecie, może w wyścigu wyjdzie nowy rekord życiowy na 10km? No i start, w sumie wyścig trwa na odcinku do 2km, potem trzymanie swojej pozycji i uciekanie rywalom bez żadnego poddawania się! Cał czas 4 w OPEN, no a do pokonania jeszcze 8km, i o tyle o ile kilometry do 5 punktu były pooznaczane dziwnie, wcześniej i później niedaleko od siebie, chyba zeszłoroczne i tegoroczne jakby były, no i dalej, nie poddawać się, na agrafce nawet słyszę jak kibicują biegacze, poza tym co jakiś czas kibice-mieszkańcy jak zawsze i widzowie biegu. Biegnę swoje cały czas 4,za 5km-6km mam chyba przewagę bezpieczną ale no mam lekkie zmęczenie w nogach ale musze pędzić i tak cały czas, jeszcze nie wiem czy coś się zmieni ale swoje utrzymuję do końca bo wiem że nagradzanie w kategoriach wiekowych nie dotyczy Najszybszych Trójek w OPEN tak było i jest i Na Szczęście tak jest! Pędzę do końca, choć pokręcone ostatnie 3km dają o sobie znać jak i zmienna nawierzchnia co jest normą. Kończę jako 4 w Open jak w zeszłym roku i znów będę Pierwszy w Kategorii Wiekowej, czas gorszy ale tymczasem nie ma braku 200m-rok 2018 a podobno było 10,07km, dobra, jak dycha pełna to dobrze dla Imprezy. 2019.

Dalej ochłonąć, napoić się i ćwiczenia bo nawet już się wychładzam, biegłem mając wszystko przypięte do spodenek, lepiej wtedy czuje się brzuch, pobiegłem tez dodatkowo do akcji PKO BP a tam lepiej z dodatkiem nawet z przyzwyczajenia, ale no nawet nie przychodzi mi do głowy żadna modyfikacja napisu tak jak w Wiązownie dało się dopisać zamiast Hani to Hanibala, haha.

Dobra, pora czekać aż wszyscy co wystartowali to ukończą bieg a w międzyczasie jak przed startem to i teraz zapowiadają że do Imprezy Rowerowej Memoriał który odbędzie się 27.07 w Markach, uczestnicząc w Biegu Nocny Marek i Wyścigu Rowerowym będzie się sklasyfikowanym w Dutahlonie, no to kto biegł 29.06 w Markach i chce niech startuje 27.07, ja w tym roku mam wizytę w Pucku po 6 latach ponownie.
Po 91 Minutach od startu wszyscy ukończyli Bieg.

No i od rywali dowiaduje się jak szło na trasie, jak poszło inaczej niż się spodziewałem, dla mnie lepiej, o tym jak trasa mieszana dawała się we znaki czy tez udział w Biegu Po Schodach Stanisława Tyma? Jaki jeden ze znajomych zaliczył, a ech, kiepsko chyba to łączyć bez wypoczynku czy automasażu po poprzednim biegu. Poza tym informuję o swych planach i treningu innych co o to pytali, a tam mimo wszystko.

Dalej trwa dekoracja i zaczynamy nie od zespołów a od OPEN, Panie i Panowie z 10km i dalej Kategorie Wiekowe, tutaj 16-25 lat, 26-35 lat, 36-45 lat, 46-55 lat 56-65, i 66+
Najszybsi mieszkańcy Miasta, pani i Pan, oraz najszybszy Imienny Marek, najmłodsza osoba i najstarsza w ogóle choć powinny być tu 4 nagrody, najmłodsza pani i najmłodszy pan startujący oraz najstarszy Pan i najstarsza Pani startująca do czego powinny się dostosować wszystkie biegi gdzie najmłodsi i najstarsi są nagradzani za udział. Dalej Kluby i tutaj najpierw nagrodzili miejsca 2-3-4 a potem poprawili na 1-2-3 miejsca klubowe.
Markowi Biegacze, Zabiegani Wołomin, Biegam Bo Lubię Ząbki TEAM, EkoBiegi. Potem losowanie nagród i znowu jak w zeszłym roku mimo że liczyłem że coś wylosuję to znowu nic, a ech, tam. teraz no o tyle o ile wiele nagród umieściłem bez szwanku w plecaku to jeszcze muszę jakoś przetransportować wygrany duży odświeżacz powietrza, dobra, teraz o tyle że mam wygodną podwózkę i nie musze bawić się z autobusami od samych Marek, wysiadam na Marymoncie i tutaj spodziwałęm się N46 ale było 00:05 i będzie 00:50 a 00:20 nie ma, zwiałby mi chyba i tak. No to poszedłem do Pl.Wilsona z tą nagroda i wsiadłem w Metro M1, no na szczęście kursuje a czekania tylko 3 minuty, wracam zmęczony do Natolina i dalej znów pieszo niosłem wygrany odświeżacz powietrza do domu, na szczęście po drodze wygodnie ze światłami, dotarłem do domu bez czepiania się kogokolwiek i rozpakować się i wyspać. Za rok obiecuje se biec w 7 Biegu Nocny Marek który jak w Ostatnią Sobotę Czerwca to zapewne będzie 27.06.2020.
Impreza jest Wielka!

THE END THIS WPIS
Ja0306 Biega. Ku Realizacji Celów-strona imienna.

Ja0306
Posty: 239 (po ~5405 znaków)
Reputacja: 0 | BluzgometrTM: 1
Ja0306
  7 July 2019

07.07.2019 Niedzielna Piętnastka na Mazowszu-Ciechanów.
WYNIKI
https://www.protimer.pl/bio/export/results_online/616/5911

Dodam że nawet teraz gdy to pisze, mimo momentów wypoczynku jestem dalej senny i zmęczony. 18:00.

Wszystko zaplanowane od dawne i ustalone pod dotarcie koleją na moment otwarcia Biura Zawodów, pobudka o świcie, poranne zajrzenie na internet i drobny posiłek z owocowym jogurtem na śniadanie i wyruszam, docieram do przystanku 503 by jak najwygodniej dotrzeć do Dw.Gdańskiego, pogoda pochmurna i zapowiadająca deszcz, z lekka już wówczas kropi i chyba z przerwami. No dalej nic nadzwyczajnego się nie dzieje, spokojnie jak nic do momentu dotarcia do Muranowskiej i spacerowego dojścia do Dw.Gdańskiego. Tutaj dawno nie byłem i trochę mi się pomieszało jak dojść a nawet zaskoczyła mnie cena biletu, myślałem że 10-15zł będzie a tutaj prawie 18zł, o uch! Kilometrów 92. No dobra, dotarłem jakoś na peron i tylko po przebudowie brak peronu 1, no a tutaj wszystko korzysta z peronu 3 najczęściej, pozostałe odwiedzane rzadziej przez kolej a peron 4 nawet nie w pełni oznakowany.

Pociąg wreszcie dotarł, skład długi jak te do Łukowa czy Skierniewic, a ten jedzie aż do Działdowa gdzie przed 09:00 dotrze. Czas wypełniło słuchanie gadania innych o polityce i patrzenie czy pada deszcz czy przerwały się opady.
Dalsza podróż spokojnie bezczynna zawierała widoki prawostronne oraz dokuczliwie długie postoje na stacjach Legionowo i Nasielsk, heh ten rozkład jazdy zbyt rozwlekły albo bezsens z tymi postojami, chyba tylko by przepuszczać pociągi ale nie do końca na to wyglądało w Legionowie.
Za Nasielskiem pogoda już pokazywała się ładna, tak jak ciekawiły nazwy stacji odcinka Nasielsk-Ciechanów

Wysiadłem na stacji Ciechanów Przemysłowy bo według mapy dojście do MOSIRu dogodniejsze niż ze Stacji Ciechanów w centrum. Zacząłęm sprawdzać eter radiowy i szedłem wedle trasy z mapy, wszystko prosto i jasno, zagapiłem się przy moście 3 Maja a dalej wróciłęm gdzie trzeba.
No i tutaj, zobaczyłem gdzie miejsce mety i no nic poza przygotowaniem tego nie wiedziałem to poszedłem na jakieś zakupy by coś jeszcze zjeść, poza tym na jednym wysokim punkcie koło Pomnika NMP i terenu kościoła zrobiłem kolejne sprawdzanie eteru radiowego a potem poszukałem czynnego sklepu, jeden czynny 11-18 no to szukam dalej i znalazłem cukiernię czynna akurat od teraz. Kupiłem jakieś ciastko kuliste i obfite oraz jeszcze coś z orzechami i kremem i dalej wracam na stadion MOSIR i odwiedzam biuro a posiłek słodki i dość obfity uzupełniam energetykiem z BCAA który był taki sam jak ten z pakietu Nocnej Wyszkowskiej Dychy. No i to całe moje śniadanie i posiłek przed startem. Dalej przygotowuje się do biegu odpowiednio wcześnie, wliczając zawożenie przez dwa autobusy i potem zbyt małą ilość czasu być może na rozgrzewkę. No i to wszystko akurat dobrze się czasowo dobrało po 10:10 czy po 10:15.

Autobusy Jelcze MPK Ciechanów zawożą uczestników do wsi Władysławowo. Dla rozweselenia atmosfery wspominane są Miasta Województwa Pomorskiego, no a mnie za 20 i 39 dni czekają Półmaraton i Maraton na Pomorzu. Dzisiaj jednak obowiązkowa między Dziesiątką a Półmaratonem Piętnastka dla lepszego przygotowania, poza tym to edycja 39.

Droga boczna ze wsi gdzie jest start i chyba w tym samym miejscu był w 2010 roku coś mi się zdaje, choć bardzo mało kojarzę. Ruch samochodowy spory i tak to ciężko tutaj cokolwiek zrobić i dla jadących i dla biegających, wszystko tak do 1-2 minut przed samym startem, a mogliby na 30 minut zamknąć tą drogę gdy jest organizowany bieg.
Przed samym startem jeszcze dokładniej oznakowali linię startu, nie tylko żółta farba ale i taśma biało-czerwonych pasów jak mają znaki przed np. przejazdami kolejowymi ukośne pasy. Zanim bieg się zacznie powitanie Gości Honorowych: Żona i Córka Biegacza dla którego Pamięci jest ta Edycja, wizerunek umieszczony na koszulce okolicznościowej i na medalu-który dopiero dostanie się zwyczajowo na mecie.
Minuta Ciszy dla Włodzimierza Piechny oraz innych Biegaczy co odeszli a są pamiętani przez Uczestników. Jak wspomniano, biegniemy dla siebie i Dla Niego dzisiaj.

Po zgraniu całej sytuacji do pomiaru czasu zaczęło się odliczanie od 5 do 1 i Żona Pana Włodzimierza Gwizdkiem dała znak Startu Ostrego. No ja biegnę by jak najszybciej ukończyć bieg, nie wiem który będę ale patrząc na ekipę przed startem spodziewałem się być w Pierwszej Dziesiątce, może Piątce OPEN, no trzeba walczyć o swoje, nawet jak chodzi o Kategorię Wiekową. Zaczynam szybko i no trzymam się przez może 5km blisko najszybszej dwójki, sam wiem że mam pędzić swoją szybkością i tym razem chyba nie będzie tak jak w Starachowickim Półmaratonie.

Dalej pędzę swoje ile jestem w stanie i pomijam punkty nawadniania chyba do tego w okolicy 6km a no nie wiem do końca ile kilometrów za mną bo trzymam się lewej skrajni a wszystko oznaczone tam na prawej, długo się biegnie prosto, za mną spory kawałek ale za 200m jest jakaś ekipa goniąca a jeszcze tyle kilometrów do mety, nie wiem czy to wytrzymam, jak się to dalej potoczy i zakończy, może być różnie, wiatr cały czas wieje od momentu gdy trasa wyglądała jak zawracanie chyba w Opinogórze. Nie patrzyłem na nic innego niż widok na wprost.

Hmm, no najważniejsze to się nie poddawać i ukończyć jak najszybciej wyścig, mimo wszystko na niepewności jak to do samej mety się potoczy klasyfikacja w porównaniu z obecną, trasa tez zawierała kilka wzniesień co minimalnie dawały się we znaki bo wiatr silniejszy niż owe wzniesienia.
Cały czas jestem 3 w OPEN, kilometry mijają, jest o kilometr mniej pokonane niż miałem złudzenie, nie poddaje się i odliczam ile mniej niż kilka kilometrów zostało do mety, dalej w mieście cały czas biegnę jezdnią mimo że ruch otwarty, wszystko mijam bezpiecznie, ekipa nadal sporo w tyle, mnie nie dogania, przynajmniej do teraz a jeszcze 3km. Dalej, zostało tyle co 2 pętle trasy ParkRUN Ursynów, im dalej tym mniej a poza tym kilkukrotnie 3-5 razy dopytuje się jak biec bo nie ma 100% pewności, prosto czy skręcać, czasami widać strzałki które były częściej poza miastem, trasę pokonuję bez pomyłki na szczęście, dalej do Deptaka i do znanego już odcinka niedaleko stadionu który jeszcze prawie cały do obiegnięcia, dalej już nikogo nie widziałem za sobą tak dobrze jak na wiejskim odcinku, praktycznie w jednym momencie nie widać, jeszcze jak mam moc to przyśpieszam i do mety, Pędem na ostatnie 200-300m jeszcze trochę szybciej bo nie wiadomo jak z doganiającymi kilkoma zawodnikami którzy nie wiem czy dalej są 200m za mną czy ile tam.

Do samego końca 3 w OPEN i dostaję medal i butelkę 1,5l wody, trochę się napoić i zaraz schować medal, wodę i oddać numer bo zwrotny jak słyszałem a okazało się że bezzwrotny, dobra to sobie zostawiam i dalej czas na ćwiczenia a potem powrót do zwykłego stroju i posiłek po biegu oraz dalej nagradzanie.

Po biegu przy okazji czytania wyników na wydrukach dowiaduje się z kim rywalizowałem w OPEN, nie kojarzę tych osób i kto biegł niedaleko za mną w kilku-osobowej ekipie, no i pokonanie dwóch bardzo szybkich biegaczy, zazwyczaj szybszych niż ja zaskakuje ale dobrze że się udało, na sam czas osiągnięty na mecie nie zwracałem uwagi a tutaj nabiegałem 005355 czyli 30s-25s lepiej niż 03.05 i 17.03, ale tutaj trasa nie ma atestu. Dwie minuty za zwycięzcą, no a na dodatek cała trójka OPEN składała się z Biegaczy M30-M39, no to była rywalizacja tez w mojej kategorii mimo że że jestem słabszy od tamtych rywali.

Na stole stały trofea z Biegów zdobyte przez dzisiaj upamiętnionego Włodzimierza Piechny. A zarazpo 13:10zaczęło się nagradzanie.
Pierwsze wyróżniono 3 Najszybsze Kluby, członkowie zdobywający punkty dla drużyn stanęli na podium a zaraz po tym nagradzanie Kategorii OPEN Pan i Panów oraz Kategorii Wiekowych Dekadowych Pań i Panów oraz w międzyczasie biegacza który ukończył 15km jako 39 na 39 edycji, stałe tutaj wyróżnienie. Pocieszająca wiadomość.
Po wszystkim jak już kończyli nagradzanie kategorii wiekowych panów ja z ekipą która mogła zabrałem się w drogę powrotną do Warszawy bez dalszego spaceru po mieście i czekania na pociąg dokładnie taką trasa jak tu przybyłem.
Droga mimo momentów zaskoczenia i zastanawiania się jak dalej w Warszawie rozplanować powrót a to dziwnego dojazdu i mijania jednego skrzyżowania a to pominięcia nieznanych punktów przesiadkowych potoczyła się dalej nieźle, moja błyskawiczna przesiadka do autobusu przy Szczęśliwickiej się udała a dalej spokojny powrót do domu na obiad. Później jak mijałem kręcąca się na chodniku jakąś babę idącą bez równej linii nagle torba z nagrodą mi się dziurawa zrobiła i puchar wypadł ale od razu go podniosłem, poza tym miałem prezent na wydatki niewielka kwota ale zawsze odrobina oraz zegar ze stojakiem połączony. No w sumie reszta wypełni chęć jedzenia i odpoczynku oraz rozpakowanie się. No to dalej Czeka Trenowanie do Półmaratonu i Maratonu. To wszystko na dziś.
11.07. bieg chomika to zamierzam przebiec całkowicie na luzie, relaksacyjnie.

THE END THIS WPIS
Ja0306 Biega. Ku Realizacji Celów.

Ja0306
Posty: 239 (po ~5405 znaków)
Reputacja: 0 | BluzgometrTM: 1
Ja0306
  28 July 2019

WYNIKI z Półmaratonu Ziemi Puckiej 11
https://elektronicznezapisy.pl/event/3686/results.html

27.07.2019 Półmaraton Ziemi Puckiej, test przed Maratonem w 2019 roku.
No to Dobrze że miałem wolne w Piątek gdyż wyjazd 21:35 nie pasował do zgrania z pracą do północy tego jednego dnia.
Nadal czasem mam obawy o domaganie się czegokolwiek ale dobrze że to zrobiłem. Półmaraton poza tym zaliczony ze zdobyczami a nie byle tak sobie. Czas 011729 sugeruje że Maraton będzie pokonany w 024600, a to zobaczymy jak wystartuję za 18 Dni. Po tym 15.08 wybieram na 2020 rok Maraton Wrocławski.

WYRUSZANIE NA PUCK z Przejazdem przez miasto Warszawa.
Zaczynam zaraz po 20:00 i idę sobie do najwygodniejszego przystanku Stryjeńskich gdzie do Śródmieścia mam 503 ulubione i 504 bardziej pasujące końcem trasy ale nie ulubione. No i patrzę co jedzie, 504 widać, 503 nie widać, jednak z tego jak zaprogramowane światła z powodu budowy Ekspresówki S2 to 504 nie zdążyło być pierwsze i 503 jest to wybieram 503 i dojazd nim, chyba do przystanku Krucza. No ale jest ok a widziałem na J.Sobieskiego 501 i chciałem się przesiąść jednak mimo że 501 było z tyłu to zanim autobus 503 dojechał do Dolnej to owe 501 przyśpieszyło i zwiało i strata, heh, wysiadłem na dolnej, myślałem że sobie coś jeszcze kupię tutaj zaraz przy przystanku ale zwykłego sklepu nie ma na tym kawałku, ech! Wsiadłem do później przybyłego 519 i dalej jazda do Centrum i potem przejście podziemiami dworcowymi do stacji Centralnej na właściwy peron, po drodze przekąska bułkami orzechową i z kapustą kolejna i coś jeszcze, dobrze że choć jeden jeszcze sklep dworca śródmieście na środkowym peronie był czynny.
Dalej tylko czekam na swój pociąg i jeszcze kupuje jakieś bułki i wracam na peron, wszystko czasowo się zgadza, może tam 5 minut różnicy nawet chyba.

WYRUSZANIE NA PUCK, podróż kolejowa.
Wsiadam do swojego lokum a skład jest łączony i rozdzielany, część startuje z Lublina a część dojechała tam z Rzeszowa i tak jedzie to do Bydgoszczy a dalej jedna część jedzie oddzielona przez Piłę i Białogard do Kołobrzegu a druga część przez Trójmiasto na Hel. Pociąg ma tam jakieś manewry wyjeżdżania i potem cofania przy Bydgoszczy Głównej ze zmianą peronu i wyrusza szybciej niż zestaw do Kołobrzegu pewnie tamta część z Rzeszowa, skoro część z Lublina jedzie na Hel. W międzyczasie w dogodnym Bezpośrednim połączeniu znajduję dwa czy 3 momenty na drzemki dłuższe a postoje w Bydgoszczy, Tczewie, Gdyni Głównej drażnią że są takie długie. Pora gdy do Pucka dotarł skład wysiadać i kupić sobie coś do picia na pewno bo w pociągu tak ciepło że aż suszyło a na przejazd nic nie miałem przy sobie.

POBYT W PUCKU
Jestem na Dworcu PKP/PKS no i tym razem całą podróż kolejowo zamiast PKS jak dawniej wybierałem w 2010 2011 2013 się tutaj i z powrotem. 2012 by tez była wizyta ale odpadła a szkoda, trudno tam. Zmiana trasy w 2013 mnie mocno zniechęciła. Idę i sobie oglądam miasto co jakiś czas skrzynka z papierowymi planami miasta Puck i jedną mapkę sobie biorę. Dalej oglądam trochę starego miasta i ruszam dalej w kierunku biura zawodów, to samo miejsce gdzie w latach minionych przybywałem, poza tym robię radiowykaz w Pucku, stacja PKP, Molo i wzniesienie nad plażą. Wszystko z Pucka i Redy zostanie umieszczone na stronie Nowe Wieści Radiowe patrz Facebook. Dalej tylko jeszcze zakupy by było jakieś śniadanie i tam nie za obfite zaczynając też tym co w pakiecie. No a biuro zawodów chyba w innym budynku niż poprzednio. Stadion jak był tak nadal wygląda. Trasa z mapki tylko zastanawia że jest to 20,6km ale potem domyślam się że bieg po stadionie ma pozostałe 500m dodać. Trasa po nawierzchni szosowej i przełajowej, mieszana od 2013 roku, gdyż wcześniej był to bieg wyłącznie uliczny. Pora startu tez zmieniona z godzin 14:00-15:00 na 10:00, a myślałem że to po raz 2 a to nowość tegoroczna.
No na miejscu okazuje się że nikogo nie znam z zawodników.
Z resztą biegnę tylko na czas by jak najszybciej ukończyć bieg i da to prognozę na Maraton 15.08 w Trójmieście.

Start z wyznaczonego miejsca na bieżni by najpierw te 200m dołożyć i w sumie jak zauważyłem tylko końcówka 19km-21km inna niż kiedyś, 2010-2013. Odliczanie od 5s do Start i ruszamy, zaczynam wolno i jest tłok, na łuku stadionu zaczynam biec ze swoją szybkością na bieg i tak bieg narastającej prędkości i wyprzedzanie do 7km i dalej trzymanie swej pozycji z dalszym doganianiem dwóch zawodników ale ich nie goniłem za mocno bo nie chciałem się wykończyć na wzniesieniach, zupełnie nie pamiętałem o terenie dolinnym, skipów wszystkich jak na bieg w terenie pagórkowatym, górskim nie porobiłem, metoda własna.
No to biegnę szybko i pomijam wszystkie punkty z wodą co 4km albo nawet co 3km, trasa przypomina tą z 2013 roku. Na 16km tylko się smaruje gąbką z woda co chwyciłem i wyciskam by się napoić, lepsze to niż kubek w tym momencie. Dalej pędzę i dobrze że trasa jest pilnowana praktycznie wszędzie, tylko jeden lewoskręt między 19km a 20km nad samą zatoką mnie zastanawia ale no szybko i do przodu dalszym ziemnym odcinkiem, widok dalej 20km uświadamia mnie że nie zabłądziłem. Dalej już pilnowane jak wszędzie poza tym jedynym punktem. Docieram do mety i szybko i koniec, czas 011729, minutę za 4 i 90s za 3 zawodnikiem którzy mi zniknęli mi z widoku za 14km z resztą nie wiedziałem wtedy od 8km do 14km który jestem, myślałem że może 3 w open ale nie, ja byłem 5 w open a to tez motywowało bo nagradzanie za Kategorie OPEN i Kategorię Wiekową się nie pokrywa wobec najszybszych osób. Nie zostałem pokonany do samej mety mimo wielu wzniesień, no a poza tym od 4km do 8km wyprzedzając informowałem o slalomie linii biegu gdyby ktoś chciał mi się kryć za plecami, nie ma mowy! Na szczęście biegłem wtedy cały czas samodzielnie swoim BNT.
Na końcówce jeszcze przyśpieszanie i zmęczenie ale nie mam zakwasów, wszystko dobrze bo się oszczędzałem na podbiegach.
No to na kategorię wiekową na jakąś nagrodę się załapię.
Ukończyłem z numerem 222 który dostałem na 11 edycję dziś i no drugi na nagrodzenie za kategorię wiekową.
Pora odpocząć, ponapełniać się wodą, oddać nakrętki, zjeść zupę też ale porobić ćwiczenia najpierw. Spocony jestem tak że o ho ho, kompletnie. No a bym nie zapomniał, był tez jeden uczestnik lub kilku pokonujących trasę na wózku, niepełnosprawnych gdzie tez ta rywalizacja była nagradzana jak myślę z powodu ilości takich uczestników?

POWRÓT KOLEJOWY PUCK-RUMIA
Po tym wszystkim byle szybko doczekać się swojej dekoracji i znikać, pociąg chyba mam 14:15? No na szczęście wszystko szybko przebiega, kategorii wiekowych niewiele, najpierw OPEN Pan i Panów a dalej Kategorie Wiekowe Pań 16-34,35-49, 50-69, 70+ i tak samo Panów z nagradzaniem najstarszej osoby biorącej udział w biegu. Pani i Pan, poza tym klasyfikacja powiatowa, wszystko jak w regulaminie. Ja dostałem statuetkę i nagrody rzeczowe, jakieś różne, zegarek, mini plecak? i coś jeszcze. Wracam dość szybko do terenu stacji PKP i okazuje się że w samą porę, pociąg jest 13:32 ale no poza tym opóźniony 14 minut, a bilet zamiast poniżej 5zł to kosztował 6,50zł na 20km a kasa nieczynna, z resztą zamiast na jednorazowym przejazd stacja-stacja to był czasowy do 3 godzin od wydruku pozwala wyruszyć, wolałbym tańszy. Stoję sobie w miejscu gdzie wsiadałem, sporo ludzi wsiadło w Pucku i trochę wsiadało na kilku stacjach dalszych. Docieram do Rumii skąd dalej mam wracać TLK IC do Warszawy.

RUMIA
No i tutaj kolejny radiowykaz, plus wydatki spożywcze podczas pobytu 2,5 godziny. No poza tym nic więcej ze ruch kolejowy i samochodowy duży. Przybywają i wracają z różnych rejonów z okolicy, z centrum Polski i z dalekiego południa Polski patrząc po rejestracjach z ciekawości kto jedzie jak daleko. Pogoda poza tym ok. No takie tam spędzanie czasu, radiowykaz, zakupy spożywcze i czekanie, a dobrze że w pucku kupiłem krzyżówki różnoraki zestaw to i nudy mniej mam.
Pociągi tez tutaj różne w swych trasach, a to Białystok, Poznań, Katowice, Szczecin, Olsztyn, Wrocław, Łódź, Warszawa.

POWRÓT PKP RUMIA-WARSZAWA
No dalej pora wracać gdy pociąg TLK Delfin z Łeby i Lęborka przybył i jedzie przez Trójmiasto, Iławę i Warszawę do Łodzi. W Gdyni wsiada jakaś trójka rodzinna z kilkoma walizkami ale co tam ja leniwie na to zlewam. Dalej tylko se słucham radia i później znów zajmuje się krzyżówkami. Pociąg ma tyle wagonów że znowu są za krótkie na to perony między Malborkiem a Ciechanowem, a gdy mijał Iławę to zastanawiałem się czy pojechał dobrze na Działdowo i czy nie pojedzie na Brodnicę i Toruń oraz czy nie pomyliłem pociągów, ale jak sprawdziłem tablice to nie, radioodbiór tylko nie dawał spokoju na odcinku Iława-Działdowo gdyż tak dziwnie odbierały stacje z Bydgoskiego Trzeciewca, stacja z Brodnicy i Stacje z Płockiego Rachocina oraz Olsztyńskiego Pieczewa że nie wiem czy wszystko dobrze.
Iława odbierała normalnie. Za Prabutami do Ciechanowa to nie wiedziałem czego mam wygodnie słuchać a sms-em dostałem alert pogodowy, nie wiadomo o jaki obszar Polski chodzi, czy o Mazowsze czy o Warmię. Za Ciechanowem do Nowego Dworu Mazowieckiego widać było ciemną chmurę burzową a dalej padało w Warszawie od kiedy tylko tam pociąg wjechał.
To jak długo stał na dworcu wschodnim też mnie wkurzało.
Tam już ludzie co mieli to powysiadali a ten stoi nie wiem po co te 5-10 minut co się dłuży!

KOŃCÓWKA PODRÓŻY w Mieście Warszawa
Dalej już jak na dworcu centralnym jestem to tylko kupić 4 bilety i jeszcze jakieś kajzerki se zjeść za resztę i wracać a rozkładowo wygodnie nie było za specjalnie a to z 504, a to z 519 i 522, 501 niestety nie kursuje w weekend, heh! Poszedłem dalej do przystanku 116 i 503 i tam wróciłem se na Ursynów, 503 za to szybko gnało i dobrze, a po dojechaniu na zatokę pętli od razu przejazd techniczny do zajezdni. No to wracam pieszo dalej do domu coś jeszcze zjeść, krótko wspomnieć o rezultacie na Półmaratonie Puckim i spać.

THE END THIS WPIS
Ja0306 Biega. Ku Realizacji Celów-strona imienna.

Ja0306
Posty: 239 (po ~5405 znaków)
Reputacja: 0 | BluzgometrTM: 1
Ja0306
  28 July 2019

01/17/29 na Półmaratonie i 02/46/00 prognoza czasu ukończenia Pełnego Maratonu 15.08

Dyskusja na ten temat została zakończona lub też od 30 dni nikt nie brał udziału w dyskusji w tym wątku.