
lista tematów
Rozmówki Forum Sport strona 277 z 822
MaqdaIena: Mojej mamie się podobają, więc je dostała .
Generalnie pewnie większości kobiet taki zapach się podoba, dla mnie jest za słodki i za ciężki ;D.
No i facet ma nauczkę, że nie kupuje się mi prezentów po spożyciu dobroci amsterdamskich.
O, to już kogoś uszcześliwiły

To juz sobie wyobrażam ten zapach

No właśnie, tych dobroci trochę przywiózł?

Ale ogolnie muszę powiedzieć, że uwielbiam kiedy on mi kupuje perfumy, zawsze trafiał w mój gust, no ale zazwyczaj kupowal je na 'trzeźwo' i w Polsce
.
.
Pierwsze widze taki wynalazek :D
MaqdaIena: Ten zapach jest dla kobiet własnie po 50tce ;D.
Nie , ale pewnie dlatego że ja nie korzystam już z takich cudów natury i człowieka .
No a ze Ty troszkę młodsza to wiadomo ze nie pasuje

Rozumiem :D
Przepraszam :(

Czasami chodzę z córką do takiego sklepiku z kosmetykami, i tam od cholery tych podróbek to co Ci powiem, buteleczki są często tak przepiękne , wymyślne i cudne że aż chciałoby się wszystkie, ale co z tego jak po powąchaniu czar pryska

MaqdaIena: No przecież .
Ale opowiadał, że nasze i ichniejsze to łooo, dwa różne światy, dosłownie .
Hehe

Ichniejsze pewnie ryło banię, aż powonienie stracił niuchając dla Ciebie prezencik

Psyche30: Czasami chodzę z córką do takiego sklepiku z kosmetykami, i tam od cholery tych podróbek to co Ci powiem, buteleczki są często tak przepiękne , wymyślne i cudne że aż chciałoby się wszystkie, ale co z tego jak po powąchaniu czar pryska
Masz rację ;D.
Ja od 10 lat szukam perfum, które wąchałam tylko w jakiejś perfumerii, pachniały jak fiołki, były w małym flakoniku, płyn był fioletowy, kosztowały duuuuużo, pamiętam tylko tyle i nigdy ich nie znalazlam
.No dokładnie tak, jak piszesz. Normalnie nie mogę z niego
.Już zapowiedziałam, że jak nie będzie mnie sluchać to będę mu wypominać te perfumy, nie uwierzył, eh ;D.

Często zawierają stanowczo za dużą dawkę alko w sobie, co niby nie powinno mi przeszkadzać, ale na boga jeszcze w perfumach? O nie

MaqdaIena: Ja od 10 lat szukam perfum, które wąchałam tylko w jakiejś perfumerii, pachniały jak fiołki, były w małym flakoniku, płyn był fioletowy, kosztowały duuuuużo, pamiętam tylko tyle i nigdy ich nie znalazlam .
Moze Muglera?

MaqdaIena: Już zapowiedziałam, że jak nie będzie mnie sluchać to będę mu wypominać te perfumy, nie uwierzył, eh ;D.
Powiedz ze moze się zrekompensować jakimiś innymi

Psyche30: Często zawierają stanowczo za dużą dawkę alko w sobie, co niby nie powinno mi przeszkadzać, ale na boga jeszcze w perfumach? O nie
Ale że Twoja skóra pochłania alkohol, który przedostaje się do krwioobiegu ?
.O jesu !
Nie wiem, może, bym musiała powąchać. Pachnie samymi fiołkami ? ;D.
Jeżeli to jest to, to Cię ozłocę ;D.
Uwierz, nie musialam tego mówić, ba nie oczekuję tego przecież ;D.
Ale sam się zdeklarował, odmówiłam, chociaż na fiołkowe to bym się zdecydowała
.






