MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB | Fotka.com

MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB

 

Były piłkarz Manchesteru United, a obecnie zawodnik Realu Madryt Cristiano Ronaldo poinformował, iż Sir Alex Ferguson pomógł mu w transferze do "Królewskich".

Cris dodał też, iż w związku z tym, że menedżer Czerwonych Diabłów znał jego opinię na temat transferu do Realu Madryt powinien uszanować jego zdanie.

Portugalczyk Old Trafford opuścił tego lata za rekordową sumę transferową opiewającą na 80 milionów funtów. W Manchesterze spędził sześć lat.

"Prawdą jest, że od zawsze moim marzeniem
była gra dla Realu Madryt" - powiedział na łamach Cadena SER.

"O wszystkim powiedziałem Fergusonowi. Później oczekiwałem, że uszanuje moją decyzję."

"On mnie zrozumiał i pomógł odejść z Manchesteru United. Poza tym ja szukałem czegoś nowego, jakiegoś nowego wyzwania" - zakończył Ronaldo.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
I jak na razie to mu gra tam pecha przynosi.
31 października 2009
konto usunięte
popieram kolezanke z dolu ;p
28 października 2009
konto usunięte
"On mnie zrozumiał i pomógł odejść z Manchesteru United." - no trudno, żeby było inaczej... mamy w końcu na prawdę fantastycznego szkoleniowca... no czasem zdarzy mu się nas wszystkich "zażyć" :p
28 października 2009

 

Danny Welbeck i Michael Owen, którzy zapewnili awans Manchesterowi United do ćwierćfinału Pucharu Ligi Angielskiej, byli zadowoleni z pokonania Barnsley.

- Nie zagraliśmy tak jak powinnyśmy, zwłaszcza w pierwszej połowie, gdy prezentowaliśmy się poniżej normy. Jednak, oczywiście, cieszymy się, iż udało się nam awansować - powiedział na gorąco Michael Owen.

- Wydaje mi się, że powinniśmy częściej grać podaniami - dodał Danny Welbeck. - No, ale drużyna kontrolowała grę w drugiej połowie. Wydaje mi się, że młodzi gracze zrobili swoje, a także doświadczeni zawodnicy pomogli swoją obecnością na boisku - kontynuował wychowanek Manchesteru United.

- Anderson powiedział mi, że zagra piłkę
nieco przed miejsce, w którym stoję. Gdy zagrywał w moją stronę stworzyła się pewna luka, więc udało mi się strzelić gola głową - opisywał akcję z 6. minuty Danny Welbeck.

Owen, po pewnej przerwie, zagrał ponownie w wyjściowym składzie Manchesteru United i dzisiejszy występ na pewno może zaliczyć do udanych.

- Ludzie oceniali mnie w nieszczęśliwy sposób. Zagrałem w meczu z Boltonem, wygraliśmy 2-1, a ja mogłem być z siebie zadowolony. Zagrałem wówczas dobrze, ale nie udało mi się strzelić bramki. Następnego dnia, gdy spojrzałem na swoje noty w prasie, to okazało się, że są one fatalne.

- Teraz ponownie zagrałem dobrze. Udało mi się strzelić bramkę, więc liczę, że prasa oceni mnie na szóstkę lub siódemkę - przewidywał były napastnik Realu Madryt.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Oby strzelali tych goli coraz więcej.
31 października 2009
konto usunięte
Dzięki nim :> głównie mamy zwyciestwo ;p
28 października 2009
konto usunięte
No nie dziwie im się :D Owen się rozkręca jak ma szanse gry :) Szkoda tylko, że SAF obojgu im (Welbeck i Owen) daje ku temu mało okazji :/
28 października 2009

Kapitan Manchesteru United Gary Neville zostanie zawieszony na trzy spotkania za czerwoną kartkę, którą otrzymał w meczu z Barsley w ramach czwartej rundy Carling Cup, który Czerwone Diabły wygraly 2:0.

Anglik w 63. minucie, tuż po podwyższeniu stanu gry przez Michaela Owena na 2:0 sfaulował Adama Hammilla. Gary bardzo nieczysto wszedł wyprostowaną nogą w pomocnika Barnsley, a sędzia spotkania
Chris Foy nie wahał się z pokazaniem czerwonego kartonika.

Menedżer Manchesteru United Sir Alex Ferguson również twierdzi, iż kara była zasłużona po raz pierwszy od pewnego czasu nie mając pretensji do sędziego. Jak sam powiedział: "Czerwona kartka była zasłużona".

Neville nie będzie mógł wystąpić w meczach z Blackburn (31 październik), CSKA Moskwa (3 listopad) i Chelsea (8 listopad).

Lubisz to?
Chwila. A dlaczego ta kartka działa też na LM ?! Myślałem, ze to tylko dotyczy CC.
31 października 2009
konto usunięte
:( kurcze no!! ;(
28 października 2009
konto usunięte
... nie będzie go w najważniejszym dla Nas meczu - z Chelsea :/
28 października 2009

Szkoleniowiec Manchesteru United Sir Alex Ferguson twierdzi, że we wczorajszym spotkaniu z Barnsley (2:0) sędzia podjął dobrą decyzję wyrzucając z boiska kapitana Czerwonych Diabłów Gary'ego Neville'a.

34-letni Anglik został ukarany czerwoną kartką za faul na Adamie Hammillu. Miało to miejsce w 63. minucie, tuż po bramce
strzelonej przez Michaela Owena.

Wcześniej gola dającego prowadzenie zdobył Danny Welbeck, lecz z tego spotkania zostanie zapamiętana właśnie czerwona kartka, o której pokazanie Szkot nie ma pretensji.

"Nie mam pretensji do sędziego. Wejście Gary'ego było powyżej kostki i uważam, że arbiter słusznie postąpił."

Ferguson wyraził również swoje zadowolenie z wczorajszego wyniku.

"Cieszę się ze zwycięstwa
, ponieważ nie przyszło ono nam łatwo. Zawodnicy Barnsley włożyli wiele sił w to spotkanie i zdołali stworzyć jedną lub dwie sytuacje, gdy my graliśmy w dziesiątkę."

Lubisz to?
Jak na tak doświadczonego zawodnika głupio się zachował.
31 października 2009
konto usunięte
Zgadzam się!!! To było kiepskie zachowanie Gary'ego :/ Dobrze, że przez tą czerwień nie przegraliśmy.
28 października 2009

Manchester United pokonał 2:0 ekipę Barnsley FC w czwartej rundzie rozgrywek o Puchar Ligi Angielskiej. Bramki dla "Czerwonych Diabłów" zdobyli Danny Welbeck i Michael Owen. Mistrzowie Anglii kończyli mecz w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Gary'ego Neville'a.

Już w 6. minucie rezerwowy skład Manchesteru United wyszedł na prowadzenie. Bramkę dla "Czerwonych Diabłów", po dośrodkowaniu Andersona z rzutu rożnego, strzałem głową zdobył Danny Welbeck. Kilka minut później ten sam zawodnik ponownie znalazł się przed szansą na pokonanie bramkarza Barnsley, Luke'a Steele'a, ale tym razem 19-latek przegrał pojedynek.

Mistrzowie Anglii w pierwszej połowie byli aktywni, potrafili stworzyć zagrożenie pod bramką rywali, ale brakowało jedynie skutecznego wykończenia. Bardzo dobre, dalekie piłki z głębi pola posyłał Anderson, na skrzydłach walczyli Welbeck i debiutujący w ekipie z Old Trafford, Gabriel Obertan. Francuz pokazał się z bardzo dobrej strony, świetnie radząc sobie w dryblingach z przeciwnikiem.

Z czasem gospodarze powoli dochodzili do głosu, coraz groźniej zagrażając bramce strzeżonej przez Bena Fostera. Do przerwy jednak wynik nie uległ zmianie. Po zmianie stron, wciąż dobre akcje przeprowadzali gracze Barnsley, ale to Manchester United zdobył bramkę.

W 59. minucie piłkarze Man Utd odzyskali piłkę po wznowieniu przez przeciwników gry z autu. Futbolówka trafiła do Andersona, ten od razu podał do Owena. Stojący 30 metrów od bramki Steele'a napastnik odwrócił się z piłką, sprytnie minął kilku obrońców Barnsley i, znajdując się sam na sam z golkiperem, bezlitośnie skierował piłkę na dalszy słupek bramki, podwyższając wynik na 2:0.

Mecz teoretycznie był już rozstrzygnięty, jednak cztery minuty po zdobyciu gola, Gary Neville ostro zaatakował wyprostowaną nogą Adama Hamilla. Arbiter odgwizdał faul, a po chwili pokazał czerwoną kartkę kapitanowi Manchesteru United. Od tej pory mistrzowie Anglii musieli radzić sobie w dziesiątkę. Gospodarze przejęli inicjatywę, jednak nie potrafili skutecznie wykończyć żadnej z licznych, groźnych akcji pod bramką Fostera i mecz zakończył się zwycięstwem "Czerwonych Diabłów".

Barnsley FC 0 - 2 Manchester United
Bramki:
Welbeck 6', Owen 59'.

Czerwona kartka: Neville 63'.

Barnsley: Steele, Kozluk, Foster, Moore, J. Gray, A. De Silva (Campbell-Ryce 71'), Hallfredsson, Colace (Butterfield 77'), Hammill, Macken (Hume), Bogdanovic.

Man Utd: Foster - Neville, Brown, Evans, Fabio - Rafael, Anderson, Welbeck (Tosić 53'), Obertan - Macheda, Owen (De Laet 65').

Lubisz to?
Poszło gładko, ale szkoda bezsensownej kartki.
31 października 2009
konto usunięte
A w bramce patałach... ;/
28 października 2009
konto usunięte
Owen i Welbeck :D Jest Welbeck, jest i bramka :D Muszą dostać w końcu szansę na grę w pierwszej [11] !!! :)
28 października 2009

 

Manchester United dziś wieczorem na Oakwell zmierzy się Barnsley w ramach IV rundy Carling Cup.

"The Tykes" mimo słabej pozycji w Championship
, wiedzą jak eliminować wyżej notowanych rywali. W zeszłym sezonie wygrali w FA Cup z Liverpoolem, a dwa lata temu ograli londyńską Chelsea.

Na temat spotkania
z Barnsley wypowiedział się Wes Brown, który powiedział, iż chętnie widziałby w składzie młodych piłkarzy. Zarazem stwierdził, że nie będzie ten mecz należał do najłatwiejszych.

"Nawet na Old Trafford nie gra się łatwo i miło" - powiedział Wes.

"Jeśli jednak młodzi wyjdą pewni siebie, nie przestraszą się, to może być to dla nich coś bardzo przyjemnego."

"Dzisiaj zagramy na dość małym boisku,
  gdzie gra się zupełnie inaczej" - dodał Brown.

"Barnsley może być przez cały czas zamknięte na swojej połowie, by ostatecznie wyprowadzić skuteczny kontratak. Mam jednak nadzieję, że nasi młodzi chłopcy dobrze o tym wiedzą. Mogą dzięki takim spotkaniom zyskać niezbędnego doświadczenia."

"Z pewnością nie chcę żadnej wpadki i jestem pewien, że jesteśmy już w pełni przygotowani na dzisiejszą konfrontację" - zakończył defensor Diabłów.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
konto usunięte
No i wygrali ;)
28 października 2009
konto usunięte
Oj to by nas wszystkich chyba podłamało... Dlatego wygracie Diabełki :*
27 października 2009

Szkoleniowiec reprezentacji Anglii, Fabio Capello porównał sytuację Michaela Owena w reprezentacji Anglii do losów Antonio Cassano w drużynie Azzurri. Selekcjoner uznał, że wielu jest takich piłkarzy promowanych przez media, a jednak z różnych powodów nieobecnych w kadrze.

- Mam Michaela Owena, więc także mam prześladowcę. W przypadku Lippiego to jest Cassano. Każdy ma takiego - stwierdził Capello.

Autor 40 goli w 89 spotkaniach w narodowych barwach nie otrzymał powołania od marca ubiegłego roku. Po przeprowadzce do Manchesteru United latem tego roku, wystąpił w 12 meczach i zdobył dwa gole.

Lubisz to?
konto usunięte
Też mi się tak wydaje :) w MU Owen odżył :)
28 października 2009
konto usunięte
Musi mu dać szanse na grę i już! :>
27 października 2009

 

Mark Robins uratował w 1990 roku posadę sir Alexa Fergusona na Old Trafford. Dzisiejszego wieczoru, w ramach Carling Cup, Robin znów spotka się ze szkockim menadżerem.

Obecny szkoleniowiec Barnsley zdobył trzy kluczowe gole dla Manchesteru United w sezonie 1989/1990. Trafienia Robinsa w meczach z Oldham Athletic i Nottingham Forest pozwoliły "Czerwonym Diabłom" sięgnąć po Puchar Anglii.

- Bramka w meczu z Forest była istotna. Nie zrozumcie mnie źle, ale kto wie co stałoby się bez tego gola. Nie uważam, aby on uratował moją karierę - mówi sir Alex Ferguson w rozmowie z oficjalną stroną Manchesteru United.

- W futbolu
nigdy nic nie wiadomo. Kto wie jak klub zareagowałby na naszą porażkę?

- Jedno wiem na pewno, Bobby Charlton nie pozwoliłby na wywalenie mnie z pracy. On, jak nikt inny, zna rytm tego klubu. W futbolu trzeba fundamentów w postaci młodych zawodników. W tym aspekcie wykonywaliśmy świetną pracę. Bobby wiedział, że byliśmy na dobrej drodze - przyznaje Ferguson.

Szkot nie utrzymuje stałego kontaktu z Markiem Robinsem, co nie oznacza, że nie śledzi jego trenerskich poczynań.

- Wykonał świetną robotę w Rotherham. Mieli w klubie kuratora, a wtedy nie jest łatwo, bo nie możesz kupować nowych zawodników - tłumaczy sir Alex.

- Mark musiał pracować z piłkarzami, których miał. Myślę, że był to dobry początek jego menadżerskiej kariery. Nauka w trudnych warunkach jest zawsze najlepsza.

- Kiedy ja zostałem trenerem w East Stirling mieliśmy zaledwie ośmiu zawodników. Musiałem szybko pozyskać nowych graczy, aby móc wystawić skład. Dali mi dwa tysiące funtów na pięciu zawodników!

- Każdego roku dostajesz listę zawodników, którzy są do wzięcia za darmo. Przeszedłem przez to w East Stirling, kiedy dzwoniłem do ludzi, aby dowiedzieć się czegoś więcej o tych piłkarzach. Jeśli mówili "O nie Alex, on nie jest dobry dla ciebie", to wykreślałem go z listy i dzwoniłem do kolejnego. Spędziłem tydzień nad tą listą.

- Mój pierwszy transfer kosztował mnie sto funtów. Teraz ten chłopak, George Adams, jest szefem skautów w Ross County. Śmieje się z niego i powtarzam mu, że był wielką stratą pieniędzy
- dodaje Ferguson.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Bardzo fajny artykuł. Jak widac praca trenera nie jest lekka i łatwa.
31 października 2009

Przyszłość Rio Ferdinanda w Manchesterze United stanęła pod dużym znakiem zapytania - alarmuje dzisiejszy "The Sun". Obecny sezon angielskiemu defensorowi wyraźnie nie służy, a dziennik sugeruje, że cierpliwość do 30-latka traci menedżer sir Alex Ferguson.

Czarę goryczy miała przelać sytuacja z niedzielnego meczu "Czerwonych Diabłów" z Liverpoolem, kiedy to po nieupilnowaniu przez Ferdinanda na prowadzenie "The Reds" wyprowadził Fernando Torres. Nie była to pierwsza tego typu wpadka Anglika. Nie tak dawno przecież, podczas derbowego pojedynku z Manchesterem City, sprezentował on gola Craigowi Bellamy'emu. Do tego dochodzą koszmarne błędy z pojedynków kadry narodowej z Holandią i Ukrainą.

Nie bez znaczenia pozostają na pewno liczne urazy, jakich Ferdinand od jakiegoś czasu doznaje z dość regularną częstotliwością. Anglik borykał się z kontuzjami uda i łydki, narzeka także na bóle w pachwinie i plecach. Zarząd Manchesteru United obawia się ponoć, że Ferdinand raz na zawsze zatracił swoją szybkość, a i w pojedynkach siłowych nie jest już tak pewny, jak niegdyś.

W dzisiejszym meczu pucharowym z Barnsley na środku obrony zagra młody Jonny Evans i kto wie, czy to nie będzie początek jego prawdziwej kariery na Old Trafford. Wiele wskazuje bowiem na to, że Ferguson jest gotowy dać Irlandczykowi szansę regularnej gry w przynajmniej kilku najbliższych meczach o wysoką stawkę, u boku Nemanji Vidicia.

Lubisz to?
No chyba czas, żeby wreszcie zaczął grac porządnie :/
31 października 2009
konto usunięte
wszyscy tracimy do niego cierpliwość :/
28 października 2009
konto usunięte
No coś mu ostatnio nie idzie :(
27 października 2009

 

 

 

 

 

Bramkarz Villarreal Diego Lopez stał się głównym celem transferowym Manchesteru United.

Sir Alex Ferguson jest pod wrażeniem gry 27-letniego
zawodnika hiszpańskiego klubu. W ostatnim czasie dwukrotnie wysłał swoich skautów na mecz Villarreal, aby z bliska przyglądali się grze Lopeza.

Sam Diego Lopez całą sprawę natomiast skomentował tak: - Zdaję sobie sprawę z tego, że na temat mojego transferu krąży wiele plotek. Nie ukrywam jednak, że Premiership jest dla mnie bardzo atrakcyjna pod każdym względem.

Diego Lopez wyceniany jest na około 15 milinów funtów.

Numer jeden w
bramce
Czerwonych Diabłów obchodzi w czwartek 39 urodziny i Alex Ferguson martwi się o jego następcę. Ben Foster nie spełnia pokładanych nadziei a Tomasz Kuszczak nie dostaje zbyt wielu szans gry.

Lubisz to?
Hiszpanie go nie puszczą.
31 października 2009
1 371 372 373 374 375 412