Toure na celowniku klubów Premiership

Yaya Toure, aktualnie gracz FC Barcelony, od jakiegoś czasu jest przymierzany do przeprowadzi do Manchesteru City. Do walki o zawodnika wkraczają jednak dwa kolejne angielskie kluby - Arsenal oraz Manchester United.
Na początku tego tygodnia Kolo Toure przyznał, w rozmowie z MEN Sport, że jego brat jest zainteresowany transferem na Eastlands: - Gdyby mógł przejść, szczególnie do jakiegoś klubu w Anglii, byłby bardzo szczęśliwy, gdyż Premiership to wspaniałe miejsce do gry w piłkę nożną - komentował Kolo.
Agent pomocnika, Dimitri Seluk, twierdzi, że po jego klienta ustawiają się największe kluby Europy. Warty 15 milionów funtów zawodnik trafił ostatnio pod lupę Arsenalu oraz Manchesteru United: - Jeżeli Barcelona nie chce Yaya, to mogę podać w tej chwili nazwy 8 czołowych klubów Świata, którzy będą nim zainteresowani.
- Jedyne co mogę powiedzieć, to że jeżeli Toure zdecyduje się opuścić Barcę, na pewno przejdzie do Manchesteru City. Wtedy będzie grał dla większego klubu - mówił Seluk.
Sir Alex Ferguson wydaje się być liderem w walce o wielkie transfery, gdyż nadal posiada znaczną część z 80 milionów funtów zarobionych na sprzedaży Cristiano Ronaldo. Na celowniku Fergusona nadal znajdują się gracze Valencii - David Silva oraz David Villa. Ostatnio mówi się również o gwieździe Bordeaux - Marouane Chamaku.
Z drugiej strony jednak Szkocki manager rzadko dokonuje transferowych rewolucji w środku sezonu. Manchesterowi United nadal jednak brakuje jakiejś iskierki, gwiazdy, która pociągnie całą drużynę, tak jak robił to Ronaldo.
W sprawie Toure dużo będzie również zależeć od powrotu Owena Hargreaveasa. Jeżeli Anglik po długiej, 12-sto miesięcznej, kontuzji będzie błyszczał formą, transfer będzie zbędny. Jak będzie ? Przekonamy się już niedługo...








