Sexting – co to jest i czy jest groźny?

sexting

Sexting to forma komunikacji elektronicznej, w której przekazem jest seksualnie sugestywny obraz lub treść. Jest to wyraz składający się z połączenia angielskich słów sex oraz texting (pisać, czatować). Pod tym pojęciem kryje się również wysyłanie swoich nagich zdjeć oraz filmików. Dlaczego można znaleźć tak dużo artykułów przestrzegających przed tym zjawiskiem?

Sexting – zagrożenie dla nastolatków

O tym, jakie podejście do seksu mają obecni nastolatkowie i młodzi dorośli pisałam tutaj. Dla nich wysyłanie pikantnych wiadomości i zdjęć nie jest niczym nowym. Niestety większość z nich nie zdaje sobie sprawy, ile szkód może wyrządzić nagie zdjęcie wysłane obcej osobie. Świadczy o tym fakt, że 58% nastolatków uważa, że to nie jest nic złego. To jedno z największych zagrożeń dla dzieci w Internecie, tuż obok pornografii.

Z badań wynika, że to dziewczyny są częściej proszone o nagie lub półnagie zdjęcia. Niestety część z nich ulega tej presji. Co zrobić, aby dziecku zapaliła się czerwona lampka, gdy ktoś poprosi o takie zdjęcia? Przede wszystkim należy w młodym człowieku budować poczucie własnej wartości, tak aby nie potrzebowało pochlebstw obcych ludzi. Po drugie należy rozmawiać i przedstawiać realne sytuacje i tłumaczyć, że ktoś te zdjęcia może udostępnić innym. Zapytaj swoje dziecko, co by zrobiło w takiej sytuacji i jak by się wtedy poczuło.

Sexting – pułapka dla dorosłych

Zjawisko sextingu dotyczy również dorosłych. Teoretycznie każdy z nas powinien wiedzieć jakie konsekwencje może nieść za sobą wysłanie nudesa koledze lub koleżance, a jednak wiele osób to robi. Obecnie to może wynikać z panującej pandemii i niemożliwości spotkania się w realnym życiu. Nie zapominajmy, że wysyłanie nagich zdjęć to nie tylko kiepski pomysł na podniesienie swojej wartości, ale także prosty przepis na zrujnowanie sobie życia zawodowego i osobistego.

Warto mieć także na uwadze, że jest to forma zdrady i nasz partner może nam tego nie wybaczyć. Z drugiej strony może być to sposób na dodanie pikanterii do związku z wieloletnim stażem bądź sposób na poradzenie sobie, kiedy chwilowo jesteśmy w związku na odległość. Pamiętaj, tylko aby przed kliknięciem ‚wyślij’ upewnić się 2 razy czy wiadomość trafi do odpowiedniej osoby, a nie na przykład na grupowy czat ze znajomymi…

Od tego można się uzależnić

Wiele osób przed wysłaniem pikantnej wiadomości albo nagiego zdjęcia odczuwa dreszczyk adrenaliny. Jeśli ktoś pochlebnie skomentuje zdjęcie lub odeśle kolejną naszpikowaną seksem wiadomość, to w mózgu aktywuje się obszar zwany ośrodkiem nagrody. Przez to niektórzy uzależniają się od sexstingu do tego stopnia, że seks w prawdziwym życiu przestaje je interesować. Moja rada? Odpuść sobie sexting na rzecz prawdziwego budowania więzi i pożądania.

Może ci się spodobać również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.