MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB | Fotka.com

MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB

Bliźniaki, Michael i William Keane podpisali w lecie 3-letnią umowę z Manchesterem United. 17-letni piłkarze mają nadzieję, że w ciągu trzech lat wywalczą sobie miejsce w pierwszej drużynie. Michael jest obrońcą, a William ofensywnym pomocnikiem.

- Muszę przyznać, że byłyby problemy, gdyby jeden z nas podpisał kontrakt, a drugi już nie - przyznał William Keane. - Pragnę zostać zawodowym piłkarzem. Nie ma niczego innego, czego bym bardziej chciał. byłoby wspaniale, gdybym wygrał Premier League. Kiedy trenujesz, to wspaniały jest fakt, że na sąsiednim boisku możesz zobaczyć zawodników United takich jak np. Wayne Rooney. Oni są cudowni. 

- Nasi rodzice byli zachwyceni, kiedy zaoferowano nam nowy kontrakt. Działo się to tuż przed naszymi urodzinami, więc mieliśmy podwójną okazję do świętowania.

Lubisz to?
Noo, to byłaby super sprawa jakby się przebili do pierwszego składu.
6 października 2009
konto usunięte
Oby nie zmarnowali szansy jaką dajemy im.
5 października 2009
konto usunięte
Jeśli będą świetnie grać, no kto wie... jednego z braci Neville już i tak nie ma :p
5 października 2009

 

Trener rezerw, Ole Gunnar Solskjaer jest zachwycony postępami jakie poczynili jego rodacy: Joshua King i Magnus Wolff Eikrem. Norwegowie przebijają się właśnie do pierwszego składu Manchesteru United. Wystarczy wspomnieć, że znaleźli się w kadrze meczowej na spotkanie Carling Cup z Wolverhampton Wanderers. 

Obiecujący napastnik, King zadebiutował w dorosłym zespole "Czerwonych Diabłów". Norweg pojawił się na boisku w drugiej połowie spotkania, w którym United pokonali na Old Trafford 1:0 Wolverhampton. Natomiast Eikrem przesiedział cały mecz na ławce rezerwowych.

Obaj piłkarze mogą zostać powołani na spotkanie czwartej rundy Carling Cup z Barnsley, które zostanie rozegrane pod koniec października. King i Eikrem zdobyli po dwie bramki w wygranym 4:0 meczu z Sunderlandem w ramach rozgrywek ligi rezerw. 

- Wspaniale, że strzelili gole - przyznał Solskjaer. - Obaj byli dobrzy nie tylko w tym meczu, ale również przez cały rok. Od zeszłego sezonu Eikrem i King poczynili spore postępy oraz wydorośleli. Obaj ciężko trenowali i po prostu musiałem to zauważyć.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Świetnie, że mamy tak uzdolnioną młodzież :)
6 października 2009
konto usunięte
Tez jestem za tym!! Niech się uczy! :) Niezły jest racja!! :)
5 października 2009
konto usunięte
o boziuuuu :D KING jest rewelacyjny :D hehehe cały czas to powtarzam jak tylko pojawia się jakiś blog, w którym jest o nim wzmianka :) SAF powinien go wypuszczać czasem w podstawowym składzie... chociażby na końcowe 15 min. :)
5 października 2009

Selekcjoner reprezentacji Anglii, Fabio Capello podał kadrę jaką zabierze ze sobą na spotkania w ramach kwalifikacji do Mistrzostw Świata w RPA. Anglia tym razem zmierzy się z Białorusią i Ukrainą.

Wśród powołanych znalazło się czterech piłkarzy
Manchesteru United. Miejsca zabrakło dla Bena Fostera, który w ostatnim czasie popełnił kilka dużych błędów w bramce Czerwonych Diabłów.

Innym nieobecnym będzie piłkarz
Arsenalu Theo Walcott. Warto dodać, że Fabio Capello wybrał zamiast niego Davida Beckhama.

 

SKŁADY:

 

Bramkarze: Robinson (Blackburn), Green (West Ham), James (Portsmouth).

Obrońcy: A Cole (Chelsea), Terry (Chelsea), Johnson (Liverpool), Bridge (Manchester City), Lescott (Manchester City), Brown (Manchester United), Ferdinand (Manchester United), Upson (West Ham).

Pomocnicy:
Milner (Aston Villa), Lampard (Chelsea), Beckham (Los Angeles Galaxy), Gerrard (Liverpool), Barry (Manchester City), Wright-Phillips (Manchester City), Carrick (Manchester United), Lennon (Tottenham).

Napastnicy: Agbonlahor (Aston Villa), Heskey (Aston Villa), Crouch (Tottenham), C Cole (West Ham), Rooney (Manchester United).

Lubisz to?
I oby już nigdy nie dostał powołania !!!
6 października 2009
konto usunięte
No właśnie!!! Hahaha dobrze patałachowi!! :> :>
5 października 2009
konto usunięte
Dobrze, że nie ma Fostera... teraz ma niby kontuzję i dlatego niby nie może zagrać w reprezentacji :p Oby tak było, bo wtedy do Naszej bramki wkroczy TOMEK :D
5 października 2009


W ubiegłym sezonie sir Alex Ferguson stwierdził, że John O'Shea był jednym z ważniejszych zawodników Manchesteru United. Reprezentant Irlandii niedawno zaliczył swój 350. występ w barwach "Czerwonych Diabłów", ale, jak sam zapowiada w rozmowie z dziennikarką ManUtd.com, wciąż ma wiele do osiągnięcia.

Czy miniony sezon był Twoim najlepszym w zespole Manchesteru United albo nawet w całej dotychczasowej karierze?

Całkiem możliwe. Między poprzednim i sezonem, w którym po raz pierwszy byłem podstawowym zawodnikiem składu [2002/2003 - przyp. red.] jest bardzo niewielka różnica. Wtedy pierwsze zwycięstwo w Premier League było czymś wyjątkowym, ale z drugiej strony triumf w Anglii, dostanie się do finału Ligi Mistrzów i gra w większości spotkań ubiegłego sezonu było czymś niezwykłym. Myślę, że właśnie rozgrywki 2008/2009 mają w tej kwestii lekką przewagę.

Spędziłeś większość swojej kariery grając na lewej obronie. Czy teraz uznajesz przeciwległą stronę defensywy jako Twoją nominalną pozycję?

Myślę, że w tej chwili tak, ale to się może szybko zmienić. Jeżeli menedżer ciągle na ciebie stawia, to znaczy, że dobrze wykonujesz swoje zadania. Jednak w takim klubie jak ten, nie można spocząć na laurach, bo konkurencja w zespole jest bardzo zacięta.

Od Twojego debiutu minęło już niespełna dziesięć lat. Który moment był dla Ciebie wyjątkowego w tej ostatniej dekadzie i jeżeli mógłbyś rozegrać jeszcze raz jakieś spotkanie, to które byś wybrał?

Hmm, to trudne pytanie. Jestem szczęśliwy, że w ogóle zagrałem w tak wielu świetnych spotkaniach, zdobywając trofea i prawdopodobnie wygranie pierwszego mistrzowskiego medalu wybrałbym jako ten najlepszy moment. Natomiast jeżeli chodzi o wskazanie konkretnego meczu, to byłby to finał Ligi Mistrzów z Barceloną, żebyśmy mogli zagrać tak, jak należy. Mamy nadzieję, że uda nam się ponownie dotrzeć do finału w tym sezonie.

Czy po tym, co stało się w Rzymie, macie dodatkową motywację, by odnieść sukces w Champions League?

Zdecydowanie. Wygranie finału w Moskwie w 2008 roku było czymś niesamowitym, dlatego ponowne znalezienie się w finale było naszym celem. Udało nam się to, ale później powinęła nam się noga. Teraz mamy motywację, by tym razem wykonać ten decydujący krok. Co więcej, ze składem, który mamy, jesteśmy w stanie tego dokonać. Byłbym wniebowzięty, gdybym mógł ponownie zagrać w finale i w dodatku zwyciężyć. Sam występ w Rzymie był świetnym doświadczeniem, ale trzeba zrobić swoje właśnie w ten wieczór, niestety zawiedliśmy. Mimo wszystko, gra w tak prestiżowym meczu jest tym, do czego dąży się w całej karierze i mam nadzieję, że znowu to osiągniemy.

Czy tym razem do pobicia znowu będzie Barcelona?

Trzeba takie coś założyć. Średnia wieku zespołu, a także doświadczenie, są niewątpliwie ich atutem, jednak nie możemy się niczego obawiać. Mamy świadomość, że wynik w Rzymie mógłby wyglądać zupełnie inaczej i że tamta noc mogła należeć do nas. Real Madryt wydał sporo pieniędzy, a co ważniejsze, wydał je na świetnych piłkarzy. Inter Mediolan także wygląda o wiele lepiej, jestem też pewny, że Chelsea będzie liczyć na triumf w Europie, a Liverpool jest bardzo doświadczonym zespołem, jeżeli chodzi o te rozgrywki. Jak widać, jest kilka zespołów, które mają spore szanse na triumf w Lidze Mistrzów.

A teraz pytanie z innej beczki. Jaki jest twój ulubiony irlandzki sport? Z tego, co wiadomo, jesteś wielkim fanem futbolu gaelickiego, a także hurlingu...

Tak, śledzę obie dyscypliny. Kiedyś uwielbiałem grać w futbol gaelicki, natomiast jeżeli chodzi o oglądanie, to stawiam na hurling. Mój ojciec pochodzi z Kilkenny i tam mają najlepszą drużynę hurlingu - wygrała wszelkie możliwe rozgrywki w Irlandii więcej razy niż jakikolwiek inny zespół. Z kolei ja, moja mama i mój brat jesteśmy z Waterford i trochę brakuje nam sukcesów. Hurling to bardzo intensywny sport, a determinacja, umiejętności i odwaga, jakie pokazują zawodnicy, to coś, co po prostu chce się oglądać. Porządny mecz hurlingu jest tak samo dobry, jak jakikolwiek inny mecz dowolnej dyscypliny na świecie.

 

SESSION FIGHTER :)

 

BLOG NR 200

Lubisz to?
Ale lepsza byłą Barcelona i 99 rok :)
6 października 2009
konto usunięte
:> :> Moskwa... ten wieczór... ten mecz... :> aż mi się buzia na samą myśl śmieje :>
5 października 2009
konto usunięte
O'Shea to świetny zawodnik ale nie zawsze wszystko mu wychodzi tak jakbyśmy tego chcieli :p hehe tak w ogóle to mi się teraz przypomniało jak zawsze Babiarz źle czytał jego nazwisko :D
5 października 2009

Były piłkarz Manchesteru United Kieran Richardson zdradził prasie, że gdy był Czerwonym Diabłem mówiono mu, że może zostać drugim Roberto Carlosem.

"Pamiętam jak Carlos Queiroz mówił mi: 'Możesz grać w tym klubie, masz odpowiednie predyspozycje. Kto wie czy nie będziesz nowym Roberto Carlosem'" - mówi zawodnik
Sunderlandu.

"Wydaje mi się, że skoro tak mówili, to coś musiało we mnie być, ale nie czułem tego. Po prostu byłem młody i pragnąłem być pomocnikiem."

"Strzeliłem dwie bramki dla Anglii grając na skrzydle, a przez całą swoją karierę staram się być bardzo ofensywnym graczem
."

"Mógłbym grać dla Manchesteru United, ale nie byłem zadowolony z moich wyników, a wydaje mi się, że oni też" - zakończył Richardson.

Lubisz to?
Racja Kasiu. Miał być z niego pożytek, a wyszło jak wyszło...
6 października 2009
konto usunięte
no gdybyś posłuchał Carlosa Queiroz to może i by tak było...
5 października 2009

 

Kapitan Manchesteru United, Gary Neville porównuje Wayne'a Rooneya do byłego legendarnego gracza drużyny z Old Trafford, do Roya Keane'a.

- Przed wtorkowym meczem Ligi Mistrzów przeciwko VfL Wolfsburg, Sir Alex Ferguson powiedział, że Wayne Rooney jest jednym z najlepszych graczy
na świecie. Osobiście nie zamieniłbym go na jakiegoś innego gracza, on ma duży wpływ na nasz zespół - powiedział Neville.

- Najlepsi gracze
na świecie zawsze przyciągają wzrok i uwagę fanów, krytyków i innych osób. Rooney jest bardzo utalentowany, pracuje na korzyść całego zespołu, zarówno w ataku, jak i w obronie.

- W pewnym sensie można zobaczyć podobieństwo charakteru Roya Keane'a i Rooneya, również sposób ich gry. Jest to bardzo ważne. Mamy jeszcze kilku takich graczy, którzy pragną samych zwycięstw. Tacy zawodnicy nadają się do naszej drużyny.

- Zawsze są cechy, które gracze mogą poprawić. Tacy gracze mogą mieć ponad 35 lat, więc z pewnością Rooney nauczy się jeszcze wielu rzeczy, ponieważ ma dopiero 20 lat. Nie ma innego gracza, który będzie tak doświadczony, jak Rooney. To jest wspaniałe dla fanów Manchesteru United - zakończył Neville.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Dokładnie dziewczyny. Jest naszym liderem.
6 października 2009
konto usunięte
Wyszedł z cienia Ronaldo i świeci!!!! :)
5 października 2009
konto usunięte
Roy świetny piłkarz ale strasznie wulgarny :p Wazza za to, w obecnym sezonie jest najlepszym naszym zawodnikiem :D
5 października 2009

Lionel Messi wyjawił, że podziwia napastnika Manchesteru United, Wayne'a Rooney. Argentyńczyk również dodał, że chciałby grać u boku Anglika.

Gwiazdor Barcelony lubi Rooneya za to, że ten uważa, iż w piłce nożnej nie liczą się tylko pieniądze dla piłkarza. Rooney jest podobnym piłkarzem do Messiego, powodując strach u rywali.

- Widać miłość i pasję do gry na twarzy Wayne'a Rooneya. Mam ważenie, że jest jednym z tych graczy
dla których 100 tys. funtów tygodniowo wystarcza. Piłka nożna jest we krwi każdego piłkarza - powiedział Messi dla News of the World.

- Porażka boli. Mogę zrozumieć krytykę na niego, ale szczerze mówiąc, widziałem, że Rooney jest graczem,
który może się rozwijać, grając pod presją - zakończył.

Lubisz to?
Nie pogniewałbym się. Ale na razie to tylko możliwe w FIFIE 10 :D
6 października 2009
konto usunięte
Ja bym bardzo chciała żeby Messi grał dla Czerwonych Diabłów :D
4 października 2009
konto usunięte
No to zapraszmy :)
4 października 2009

Wiele osób jest przekonanych, że Ben Foster i Tomasz Kuszczak nie będą w stanie zastąpić Edwina van der Sara. - Nie zgadzam się z tym, ponieważ obaj mogą zostać numerem 1 w bramce Manchesteru United - przyznał Gary Neville.

- Bycie bramkarzem w Manchesterze United jest bardzo trudne - uważa Anglik. - Każdy błąd, który popełnisz, zostanie wyolbrzymiony. Co więcej, ciężko jest się przestawić, jeżeli następuje zmiana golkipera, ponieważ jest to specjalna pozycja. Nie jest tak samo jak w przypadku pomocy, gdzie zawodnicy mogą się zmieniać co tydzień. 

- Szanuję zdanie innych, którzy twierdzą, że Manchester United powinien po odejściu Edwina van der Sara sprowadzić nowego, doświadczonego bramkarza. Jednakże, uważam, że nie jest to w porządku wobec Bena i zTomasza, ponieważ obaj posiadają umiejętności, żeby grać w Manchesterze United. Jak na bramkarzy są jeszcze bardzo młodzi. Sir Alex Ferguson świetnie radzi sobie z młodymi piłkarzami, więc będzie wiedział co robić w tej sytuacji - zakończył Neville.

 

Lubisz to?
Nic dodać, nic ująć :) Kasia napisała wszystko za mnie :D
6 października 2009
konto usunięte
FOSTER TO DNO!!! WYWALIĆ GO Z MANCHESTERU!!! Tomek jesteś super :)
4 października 2009

- W spotkaniu z Sunderlandem zdobyliśmy w bardzo szczęśliwych okolicznościach jeden punkt - twierdzi Patrice Evra. Boczny obrońca dodał również, że jest rozczarowany postawą drużyny w pojedynku z "Czarnymi Kotami".

- Spotkanie z Sunderlandem było wielkim rozczarowaniem, ponieważ zagraliśmy bardzo słabo - przyznał Francuz. - Byliśmy bardzo zawiedzeni naszą postawą. To był kiepski mecz w naszym wykonaniu. Udało nam się zremisować, więc jeden punkt jest pewnym bonusem. Jesteśmy zadowoleni z tego, ale nie jestem do końca przekonany, czy zasłużyliśmy na remis. 

- Byliśmy bardzo sfrustrowani, ponieważ wyglądaliśmy tak, jakby brakowało nam energii albo siły. To było złe spotkanie dla nas. Muszę przyznać, że Sunderland zagrał dobrze. Po prostu byliśmy za mało agresywni. Nasze akcje były rozgrywane za wolno. Przegraliśmy wiele pojedynków o piłkę, a w pierwszej połowie byliśmy bardzo słabi.

Na początku drugiej połowy Dymitar Berbatow zdobył wyrównującą bramkę. 

- Po strzeleniu gola przez Berbatowa drużyna grała lepiej i cały czas atakowaliśmy. Jednakże, Sunderland zdobył kolejną bramkę. Było bardzo ciężko powrócić do gry po czymś takim. Jakkolwiek, udało nam się to w ostatnich minutach. Tak czy owak, nie jesteśmy zadowoleni z tego wyniku. 

Po zagraniu Patrice'a Evry w doliczonym czasie gry Anton Ferdinand skierował piłkę do własnej bramki.

- Próbowałem uderzyć piłkę w kierunku bramki. No i w pewnym momencie pojawił się Anton Ferdinand. To była ważna bramka dla nas, ale był to gol samobójczy. Następnym razem zrobię wszystko, żeby samemu wpisać się na listę strzelców.

W tym sezonie Manchester United gra niepewnie w obronie. Wystarczy wspomnieć, że "Czerwone Diabły" po ośmiu spotkaniach Premier League straciły już 1/3 bramek co w zeszłych rozgrywkach.

- Tak, jesteśmy zmartwieni tym faktem. Straciliśmy już sporo goli i nie jestem zadowolony z tej sytuacji, ponieważ jestem przecież obrońcą. Jeżeli chcesz wygrać ligę, to moim zdaniem musisz zachowywać czyste konto w jak największej liczbie meczów. W zeszłym roku straciliśmy 24 bramki. Zapewniam, że w w tym sezonie nie zamierzamy być gorsi - zakończył Evra.

Lubisz to?
No i większość goli to cabaje Fostera :/
6 października 2009
konto usunięte
no mieliśmy, to fakt... rewelacyjnie to my nie graliśmy wczoraj :/w ogóle zdziwiłam się, że na ławce rezerwowych nie było Giggsa, bo był wypisany na ten mecz.
4 października 2009

 

Manchester United zremisował na Old Trafford 2:2 z Sunderlandem. - Wprawdzie zdobyliśmy cenny punkt, ale powinniśmy wygrać to spotkanie - uważa menedżer "Czarnych Kotów", Steve Bruce.

- Zawsze weźmiesz w ciemno punkt wywalczony na Old Trafford - przyznał Anglik. - Jednakże, straciliśmy gola w doliczonym czasie gry i czujemy się tak jakbyśmy przegrali to spotkanie. Uważam, że w tym meczu świetnie zagrali nie tylko niektórzy zawodnicy, ale cały zespół rozegrał bardzo dobre zawody. Nie mógłbym prosić o więcej. Z drugie strony, potrzebowaliśmy tylko trochę szczęścia, żeby utrzymać korzystny wynik do końca spotkania. Z całą pewnością mielibyśmy ułatwione zadanie, gdybyśmy grali w jedenastu.

Bruce wybrał na spotkanie z Manchesterem United taktykę 4-4-2 z dwoma wysuniętymi napastnikami.

- Generalnie jestem zadowolony z naszego występu. Co więcej, byliśmy bardzo bliscy odniesienia zwycięstwa. Nie mógłbym sobie wyobrazić lepszej gry w pierwszej połowie. Przyjechaliśmy tutaj i graliśmy tak jak chcieliśmy. Darren Bent i Kenwyne Jones cały stanowili zagrożenie. Byliśmy na tyle odważni, że zagraliśmy dwoma wysuniętymi napastnikami. Prawie nam się udało. Jestem zawiedziony, że nie wygraliśmy tego pojedynku.

- Chciałbym również podziękować naszym kibicom, którzy przyjechali dzisiaj na stadion. Byli po prostu fantastyczni. Zobaczyli swoją drużynę, która przyjechała na Old Trafford i pokazała się z dobrej strony. Jestem pewny, że wielu z nich będzie szczęśliwych - zakończył Bruce.

Lubisz to?
No mogli wygrać, ale na szczęście dla nas im się to nie udało.
6 października 2009
konto usunięte
Też bym była rozczarowana, gdyby moja drużyna przegrała po świetnej grze...
5 października 2009
1 390 391 392 393 394 412