MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB | Fotka.com

MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB

 

- Zdobyliśmy punkt w meczu, w którym graliśmy źle - podsumował występ swoich podopiecznych w spotkaniu z Sunderlandem Sir Alex Ferguson. Szkot przyznał, że brak kreatywności w drugiej linii kosztował Manchester United stratę punktów w pojedynku obu ekip na Old Trafford.

Gol samobójczy Antona Ferdinanda dał drużynie "Czerwonych Diabłów" remis w spotkaniu z Sunderlandem, które od początku źle układało się dla graczy mistrzów Anglii.

- Nasze podania nie były tym, czego wymagam od mojego zespołu. Staraliśmy się to zmienić, kiedy wprowadziliśmy Andersona, jednak nawet po tym oddawaliśmy piłkę zbyt łatwo - przyznał Ferguson.

Szkot pochwalił za to Dymitara Berbatowa, którego gol dał nadzieję kibicom Manchesteru United na triumf w meczu z Sunderlandem.

- To był wspaniały strzał, myślałem, że po tym wrócimy do gry. Byłem przekonany, że wygramy ten mecz. Wszystko nam sprzyjało, niestety łatwo traciliśmy piłki. Jednak trzeba powiedzieć, że moi piłkarze się nie poddali. Zdobyliśmy punkt, mimo że graliśmy naprawdę źle.

- Przy golu, który dał nam wyrównanie stanu meczu na 2:2 mieliśmy trochę szczęścia. To był dobry strzał Evry, przedostał się pod pole karne i był przygotowany na oddanie strzału.

- Oczywiście mogliśmy przegrać ten mecz. To zawsze jest rozczarowujące, gdy nie wygrywasz spotkań u siebie. Nie stworzyliśmy sobie dużo szans na zdobycie gola i nasza gra nie wyglądała momentami zbyt dobrze. Można powiedzieć, że wzięliśmy dzień wolnego, czasami tak się zdarza, mimo że nie lubimy takiego rozwoju sytuacji - zakończył menedżer "Czerwonych Diabłów".

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Gdyby nie Fostera dwa babole byłoby 2:0 dla nas :)
6 października 2009
konto usunięte
Bossie !! Nie zagraliśmy źle to FOSTER zagrał źle! Dzięki. :(
4 października 2009
konto usunięte
co ten dziad Foster robi w United ;/ wgl słaby mecz i szcześliwy remis... a Berba piękna bramka.
4 października 2009

Sir Alex Ferguson skrytykował głównego sędziego meczu z Sunderlandem, Alana Wiley'a i przyznał, że arbiter nie był dość dobrze przygotowany, by poprowadzić spotkanie Premier League.

Szkot nie był zadowolony z pracy arbitra w meczu, w którym Manchester United na Old Trafford zremisował z Sunderlandem 2:2.

- Byłem rozczarowany pracą arbitra. Nie dodał żadnego dodatkowego czasu po tym, jak strzeliliśmy drugiego gola. Mecz zakończył się w czwartej minucie i drugiej sekundzie - przyznał Ferguson.

- Dodatkowo musiał zejść z boiska po drugim golu, ponieważ potrzebował przerwy. Nie był dobrze przygotowany do prowadzenia spotkania na takim poziomie. Gra w takim meczu wymaga sędziego, który jest dobrze przygotowany fizycznie.

- W innych krajach możesz oglądać sędziów, którzy są bardzo dobrze przygotowani. Na Wyspach również tacy są, jednak dzisiejszy sędzia nie był taki. Trzydzieści sekund zajmowało mu pokazanie żółtej kartki. Potrzebował także odpoczynku, to było absurdalne - zakończył menedżer "Czerownych Diabłów".

Lubisz to?
Ten sędzia to żenada. Pewnie jego ostatni mecz w Premiership.
6 października 2009
konto usunięte
Hehehehe xd to było dobre xD
4 października 2009
konto usunięte
Niedorzecznym było wystawić Fostera :D Wstyd Panie Ferguson... może i Pan się nie przygotował do tego meczu :/ Bo sędzia to już na pewno jak m usiał odpoczywać :D
4 października 2009
26 sierpnia 1998 roku zapisał się w pamięci nie tylko łódzkich kibiców. Tego dnia ŁKS podejmował najsłynniejszego rywala w swojej historii - Manchester United. Dwa tygodnie wcześniej Czerwone Diabły wygrały na Old Trafford 2:0 i ze spokojem czekały na rewanż.

Porażka w pierwszym meczu znacząco zmniejszyła szansę ŁKS-u na sukces, ale gospodarze pamiętali o słabym początku rozgrywek ligowych w wykonaniu przeciwnika, który zremisował dwa kolejne spotkania. Sztab szkoleniowy łódzkiej drużyny musiał dokonać roszad w składzie, w porównaniu do wyjazdowego pojedynku. Kontuzje wykluczyły z gry Tomasza Cebulę i Darlingtona Omodiagbe, a ich miejsca zajęli: Ariel Jakubowski oraz Tomasz Lenart.

Spotkanie lepiej rozpoczęli gospodarze, jednak jeśli już gościli oni w okolicach bramki Petera Schmeichela to niewiele potrafili tam zdziałać. Przed upływem 60 sekund gry Rafał Niżnik posłał piłkę tuż obok słupka, a później w polu karnym odnalazł się Zbigniew Wyciszkiewicz, ale trafił wprost w obrońców Manchesteru.

Jeszcze w pierwszej połowie Czerwone Diabły opanowały sytuację. Choć wynik bezbramkowy był dla nich korzystny, to jednak goście, jak na faworyta przystało, ani myśleli go bronić. Mimo prób m.in. Roy Keane, Teddy Sheringham czy Ole Gunnar Solskjaer nie trafili do siatki i Bogusław Wyparło zachował czyste konto.

Remis 0:0 w Łodzi dał awans Anglikom, którzy później zwyciężyli w Lidze Mistrzów. ŁKS nie miał jednak powodów do wstydu, wszak był to jedyny mecz pucharowy sezonu 1998/1999, kiedy Czerwone Diabły nie zdołały strzelić bramki. Łodzianie na pocieszenie zagrali w Pucharze UEFA i szybko odpadli z niego po porażce z AS Monaco.

Był to mecz pamiętny również z innego powodu. Przedostatni raz w swoim życiu na boisko wybiegł wówczas Jacek Płuciennik, który 3 września 1998 r. zginął w wypadku samochodowym.

Łódź, 26.08.1998 r.:

ŁKS Łódź - Manchester United 0:0

Składy:

ŁKS Łódź:
Wyparło - Krysiak, Bendkowski, Pawlak - Lenart (81' Płuciennik), Wyciszkiewicz, Kos, Niżnik, Jakubowski (84' Bugaj) - Żuberek (51' Matys), Wieszczycki.

Manchester United: Schmeichel - Irwin, Johnsen, Stam, Phil Neville - Giggs (63' Solskjaer), Butt, Keane, Beckham - Scholes, Sheringham.

Żółta kartka: Beckham (Manchester).

Sędzia: Graziano (Włochy).

Lubisz to?
Samego meczu nie pamiętam, ale wynik jak najbardziej, a potem marsz MU po triumf :)
6 października 2009
konto usunięte
Mała byłam :> ale z opowieści i tego co czytałam to pamiętam :)
4 października 2009
konto usunięte
Ja pamiętam :D To był szokujący zerowy remis, po ówczesnym zwycięstwie z Łodzianami :D
4 października 2009

Redaktorzy "Sky Sports" przygotowali statystyki ze spotkania ósmej kolejki Premier League pomiędzy Manchesterem United a Sunderlandem. Mecz zakończył się remisem 2:2. 

                   

Manchester United          Sunderland  

 

    2 Bramki 2

 0 Bramki w pierwszej połowie 1

12 Strzały 5

5 Celne 3

7 Niecelne 2

8 Strzały zablokowane 0

 15 Rzuty rożne 1

12 Faule 17

0 Spalone 1

   2 Żółte kartki 2
  0 Czerwone kartki 1
80,2% Celne podania 67,6%

17 Próby wślizgów 31
 70,6% Udane wślizgi 87,1%
62,3% Posiadanie piłki 37,7%

Lubisz to?
Przewaga była po naszej stronie, ale mieliśmy pecha.
6 października 2009
konto usunięte
Fajne te statystyki :D Wychodzi na to, że powinniśmy byli wygrać ten mecz :D więcej celnych podan, dłużej utrzymywaliśmy się przy piłce :D a;e i tak udało nam się"przegrać" :D tak, tak przegrać... remis jest z taką drużyną ech :(
4 października 2009

 

Dziennikarze "Sky Sports" i "Manchester Evening News" ocenili grę piłkarzy Manchesteru United w zremisowanym 2:2 meczu z Sunderlandem. Najlepiej wypadł Dymitar Berbatow, a najniższe oceny otrzymali Ben Foster, Paul Scholes oraz Nani.

Zdaniem "Sky Sports", najlepszym piłkarzem na boisku był Dymitar Berbatow, który otrzymał 8 "oczek" w dziesięciostopniowej skali. Na tle drużyny wyróżnieni zostali także John O'Shea, Nemanja Vidić, Michael Carrick oraz Anderson, którzy otrzymali "siódemkę". Warto wspomnieć, że dwaj ostatni piłkarze pojawili się na boisku po przerwie. Najsłabiej natomiast wypadli Paul Scholes, Nani oraz Ben Foster, których oceniono na 5.

Według lokalnej gazety z Manchesteru, najlepszymi piłkarzami na boisku byli Dymitar Berbatow, John O'Shea, Jonny Evans oraz Anderson, którzy otrzymali otrzymali sześć "oczek". Natomiast postawę pozostałych zawodników oceniono na 5. 

Oceny - "Sky": Foster 5 - O'Shea 7, Evans 6, Vidić 7, Evra 6, Nani 5, Fletcher 6 (Carrick 7), Scholes 5 (Anderson 7), Welbeck 6 (Valencia 6) - Rooney 6, Berbatow 8.

Oceny - "MEN": Foster 5 - O'Shea 6, Evans 6, Vidić 5, Evra 5, Nani 5, Fletcher 5 (Carrick 5), Scholes 5 (Anderson 6), Welbeck 5 (Valencia 5) - Rooney 5, Berbatow 6

Lubisz to?
Foster do Watford - tyle w temacie.
6 października 2009
konto usunięte
Tak Berbatow strzelił świetną bramkę:D
4 października 2009
konto usunięte
Foster Szkoda gadać ;/ Berba świetny gol!
3 października 2009

VS

 

Manchester United zremisował na Old Trafford 2:2 z Sunderlandem. Wyrównujący gol dla "Czerwonych Diabłów" padł dopiero w doliczonym czasie gry, kiedy to do własnej siatki piłkę skierował Anton Ferdinanda. Jeden punkt zdobyty na własnym stadionie na pewno nie satysfakcjonuje menedżera, piłkarzy i kibiców.

Zgodnie z zapowiedziami do wyjściowego składu "Czerwonych Diabłów" wrócili Ben Foster i Dymitar Berbatow. Zaskoczeniem mogło być natomiast wystawienie Danny'ego Welbecka. Mecz nie zaczął się dobrze dla Manchesteru United. W 6. minucie chytrym strzał zza pola karnego popisał się Darren Bent i goście prowadzili 1:0. Przez dłuższy okres gospodarze nie potrafili stworzyć dobrej okazji, groźnie za to kontrowali podopieczni Steve'a Bruce'a.

Niedokładnością w grzez razili w pierwszej połowie szczególnie Berbatow i Nani. Kibice zgromadzeni na Old Trafford nie mogli być też zadowoleni z gry innego skrzydłowego, Welbecka. Jedyne zagrożenie zaistaniało po rzucie wolnym, kiedy to po kilka podaniach przed polem karnym niebezpiecznie wrzucał Nemanja Vidić. Gra Manchester United po pierwszej połowie była bardzo rozczarowująca i fani z nadzieją oczekiwali lepszej drugiej części gry.

Rozmowa z sir Aleksem Fergusonem musiała podziałać. Gra United od początku drugiej połowy była lepsza. W 50. minucie po dośrodkowaniu Johna O'Shea pięknego gola zdobył ustawiony tyłem do bramki Berbatow. Przez długi czas przewagę utrzymywali gospodarze. W 59. minucie nie pewne wyjście Bena Fostera z bramki wykorzystał Kenwyne Jones i United ponownie przegrywali.

Bardzo aktywyny był Anderson, który świetnie odbierał i dokładnie podawał. Ataki cały czas przeprowadzali piłkarze Fergusona. Bardzo dobre strzały oddawali Rooney oraz Nani, dużo było jednak także niedokładnych wrzutek w pole karne. Serca zadrżały fanom United w 73. minucie, kiedy to Jones z bardzo bliskiej odległości od bramki United nie trafił czysto w piłkę. Czas płyną nieubłagalnie, a przewaga "Czerwonych Diabłów" z minuty na minutę...malała.

W 85. minucie za faul na Valencii drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał były gracz United, Kieran Richardson. W 90. minucie groźnie strzelał jeszcze Michael Carrick, niestety niecelnie. Decydująca okazała się akcja z 92. minuty, kiedy to po strzale Patrice'a Evry, piłkę przypadkowo do własnej bramki skierował Anton Ferdinand. Realizator transmisji zdołał uchwycić siedzącego na ławce rezerwowych ze zmieszaną miną Rio Ferdinanda.

Przed ostatnim gwizdkiem sędziego Manchester United wykonał jeszcze trzy rzuty rożne. Ostatnimi czasu kibice "Czerwonych Diabłów" nie mogą narzekać na brak emocji w ostatnich minutach gry. Remis 2:2 na własnym stadionie, nie do końca ich chyba satysfakcjonuje.

 



Manchester United 2 - 2 Suderland
Bramki: Berbatow 51', A. Ferdinand 90' - Bent 7', Jones 59'

Man Utd: Foster - O'Shea, Evans, Vidić, Evra, Nani, Fletcher, Scholes, Welbeck - Rooney, Berbatow.

Sunderland: Gordon, Bardsley, Turner, Ferdinand, Richardson, Malbranque, Cana, Cattermole, Reid, Bent, Jones.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Oby to był ostatni mecz Bena w MU.
6 października 2009
konto usunięte
Zdenerwowałam się dzisiejszego meczu bardzo!! z jednego powodu wiadomego, jak to już Kasia ujeła Foster totalne dno!!!!!!!!!!! :( Edwin wracaj!!!! Valencia znów bardzo ładnie i Evra :> uratował nam tyłek! Tyle...
3 października 2009
konto usunięte
Piękna bramka Berbatova . Oczywiście fuksa mieliśmy dzisiaj . Teraz módlmy żeby padł remis w spotkaniu Liverpool vs Chelsea w tedy bedziemy na foteliku , a co do Fostera no koment ! Kuszczak powinien stac koniec kropka.
3 października 2009

Rezerwy Manchesteru United pokonały na własnym stadionie 4:0 Sunderland. Po dwie bramki dla "Czerwonych Diabłów" zdobyli Magnus Eikrem oraz Joshua King. 

Podopieczni Ole Gunnara Solskjaera objęli prowadzenie już w 9. minucie spotkania. W narożniku pola karnego "Czarnych kotów" został sfaulowany Federico Macheda. Do piłki ustawionej 23 metry od bramki podszedł norweski pomocnik, Magnus Eikrem. Norweg popisał się kapitalnym uderzeniem. Piłka przeleciała nad murem i wpadła do siatki.

W 24. minucie meczu Manchester United strzelił drugiego gola. Joshu King minął przy linii końcowej obrońcę Sunderlandu i wpadł w pole karne. Norweg podał do Zorana Tosicia. Serb przyjął piłkę i po chwili zagrał z powrotem do napastnika. Następnie King pokonał bramkarza gości, Bena Wilsona. Była to pierwsza bramka Norwega w rezerwach.

W 32. minucie "Czerwone Diabły" wygrywały już 3:0. Eikrem otrzymał podanie na połowie Sunderlandu, następnie odwrócił się i z prawie 36 metrów uderzył na bramkę. Piłka przelobowała źle ustawionego Wilsona i wpadła do siatki. 

W ostatnim kwadransie pojedynku Manchester United zdobył czwartą bramkę. W 78. minucie Oliver Norwood zagrał prostopadłą piłkę do Kinga. Norweg wygrał pojedynek biegowy z obrońcą Sunderlandu i znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem gości. Napastnik po raz drugi w tym spotkaniu posłał piłkę do siatki obok rozpaczliwie interweniującego Wilsona. 

Manchester United 4 - 0 Sunderland
Bramki: Eikrem 9' 32', King 24' 78'

Man Utd: Amos - Fabio (Brown 46'), De Laet, Gill, Dudgeon, Tosić, C Evans, Eikrem (Brady 66'), Norwood, King, Macheda (Stewart 46').

Lubisz to?
No Kasiu, wielka szkoda. Moje 4:0 sprawdziło się nie w tym meczu co trzeba.
6 października 2009
konto usunięte
No niestety Ewuś ale tak się nie stało :(
4 października 2009
konto usunięte
To teraz jeszcze niech podstawowi wygrają i będzie gites :>
3 października 2009

 

- Po odejściu Cristiano Ronaldo nadal potrafimy strzelać gole i wygrywać meczów - uważa Wayne Rooney. Napastnik dodał również, że nie rozumie osób, którym nie podoba się postawa Manchesteru United w bieżących rozgrywkach.
 
- Osobiście uważam, że na początku sezonu spotkała nas niesprawiedliwa krytyka - przyznał Anglik. - Wprawdzie nie graliśmy tak jak potrafimy, ale przecież wygrywaliśmy mecze. No dobrze. Przegraliśmy spotkanie z Burnley, ale od tego momentu odnieśliśmy zwycięstwa we wszystkich meczach. Mimo to, w tym tygodniu wciąż krytykowano nas. 

- Oczywiście, zawsze będzie się tak działo w takim klubie. Jakkolwiek, szybko zapomnieliśmy o porażce i w zeszły weekend awansowaliśmy na pierwsze miejsce w tabeli Premier League. Co więcej, zamierzamy tam zostać na dłużej.

"Wazza" wypowiedział się również na temat sytuacji "Czerwonych Diabłów" po odejściu Cristiano Ronaldo. 

- Uważam, że gramy teraz zupełnie inaczej. Oczywiście w zeszłym sezonie gra drużyny w znacznym stopniu była oparta na Cristiano. Jednakże, w tym roku więcej zawodników zdobywa bramki. Bardzo cieszę się z tego. 

Sir Alex Ferguson powiedział, że Cristiano Ronaldo może zostać królem strzelców w Hiszpanii. 

- Zgadzam się z tym. Nie jest żadną niespodzianką fakt, że wspaniale radzi sobie w Realu Madryt. Jest najlepszym piłkarzem na świecie. Jestem przekonany, że nadal będzie świetnie grał - zakończył Rooney.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Dokładnie. Zgadzam się z wami obiema. Z kolei RM nie potrafi bez niego wygrywać :D
6 października 2009
konto usunięte
Dokładnie a teraz praktycznie każdy może strzelić gola i jest zagrożeniem przy bramce przeciwnika :)
3 października 2009
konto usunięte
Ja o tym wiem od początku tego sezonu... baaa już nawet od letnich spotkań Manchesteru!!! :) W końcu to widać, ze z meczu na mecz gramy coraz to lepiej :) Do tego przeciwnikowi trudno nas teraz rozszyfrować bo wtedy skupiali się na Crisie :p
3 października 2009

 

Wobec licznych urazów Rio Ferdinanda, sir Alex Ferguson może w styczniu sięgnąć po Gary'ego Cahilla - uważa "Telegraph". Bolton Wanderers wycenił swojego zawodnika na 20 milionów funtów.

Manchester United już od dłuższego czasu obserwuje przebieg kariery angielskiego defensora. Urodzony w Sheffield piłkarz w 2008 roku za pięć milionów funtów przeniósł się z Aston Villi na Reebok Stadium. Zdaniem dziennikarzy, Ferguson widzi w nim doskonałego następcę Ferdinada na Old Trafford. 29-letni obrońca w tym sezonie ominął już kilka spotkań z powodu odnawiających się kontuzji.

Bolton w obecnych rozgrywkach zajmuje 13. miejsce w tabeli Premiership, utrzymując zaledwie trzypunktową przewagę nad strefą spadkową. Gary Cahill zdobył w tym sezonie już jedną bramkę, która pozwoliła jego drużynie wywieźć cenne zwycięstwo z Portsmouth. Gary Megson, powołując się na transfer Joleona Lescotta z Evertonu do Manchesteru City, postanowił wycenić swojego podopiecznego na 20 milionów funtów.

Warto także dodać, że Cahill znajduje się także w kręgu zainteresowań AC Milan i Juventusu Turyn.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Jak na mój gust trochę za wiele za niego chcą.
6 października 2009
konto usunięte
Ja bym tam jeszcze nie skreślała Rio :/ No ale jak mus to mus... koleś jest dobry ale czy na tyle, żeby zastąpić Ferdinanda? hmmm...
3 października 2009

Sir Alex Ferguson nie ukrywa, że stoi przed niemałym dylematem. Szkot zastanawia się na jaką parę pomocników postawić w środku pola.

Manchester może pochwalić się dużym bogactwem środkowych pomocników. Warto wspomnieć, że pomimo swego wieku wciąż na swoim najwyższym poziomie grają Paul Scholes i Ryan Giggs, a Darren Fletcher wyrasta na jednego z najlepszych pomocników w Premier League.

W środę z Wolfsburgiem na dobrym poziomie zagrała para Michael Carrick - Anderson. Niedługo po kontuzji wróci Owen Hargreaves, a o coraz więcej występów może domagać się Darron Gibson.

"Para Carrick - Anderson fantastycznie spisała się z Wolfsburgiem, natomiast Scholes z Fletcherem byli niesamowici przeciwko Stoke. Selekcja na następny mecz przyprawia mnie o ból głowy" - powiedział Sir Alex Ferguson podczas piątkowej konferencji prasowej, dzień przed spotkaniem
z Sunderlandem.

Fletcher miał duży udział przy bramce Dymitra Berbatowa, a Scholes znakomicie rozdzielał piłki na Britannia Stadium. Ale Carrick z Andersonem nie byli według Fergusona gorsi podczas środowego meczu Ligi Mistrzów od wspomnianej dwójki.

"Carrick zawsze wolno się rozkręca. Ale mieliśmy sporo energii podczas środowej nocy i Michael szybko się dostosował. Na szczęście jego forma wzrasta w odpowiednim momencie. On sam zna siebie i wie, że nie ma najlepszego początku. Ale z jego środowego występu jestem zadowolony" - przyznaje Szkot.

"Anderson również mi zaimponował formą, jaką prezentuje w ostatnich tygodniach, jest na najwyższym poziomie i obecnie wygląda bardzo dobrze."

Wysoka forma wymienionych zawodników
powoduje, że Gibson, pomimo że jest ceniony przez Fergusona, musi zaczekać na swoją szansę.

"Darron jest jeszcze młody i musi zaczekać na grę. Jestem pewien, że dostanie swoje szanse jeszcze w tym sezonie."

Specjalne pochwały z ust swego menadżera otrzymał Scholes:

"Przeciwko Stoke w sobotę Scholes dał popis swoich mistrzowskich umiejętności. To niesamowite, że zaledwie cztery z jego 78 podań były niecelne. Podzielam zdanie Tony'ego Pulisa, że ciężko doszukać się lepszego piłkarza od Scholesa. Można to zrozumieć, kiedy widzi się taki występ, to był coś pięknego."

"Ryan, podobnie jak Paul, wciąż utrzymuje świetną formę. Ignorują swój wiek i grają dalej z dużym entuzjazmem oraz pewnością. Znakomicie jest widzieć jak oni to robią już tak długi czas" - powiedział sir Alex.

Coraz bliżej powrotu jest Hargreaves. Fergie już musi szykować dla niego miejsce w składzie, po tym jak fizjoterapeuta byłego zawodnika
Bayernu wrócił do USA, gdzie przez rok leczył kolana Hargreavesa. Już tylko tygodnie, a może nawet dni dzielą Anglika od powrotu do treningów na pełnych obrotach.


Przypuszczalne składy Manchesteru i Sunderlandu na dzisiejszy mecz:


Man Utd: Foster, Kuszczak, Neville, O?Shea, Brown, Ferdinand, Vidić, Evans, Evra, Fabio, Valencia, Anderson, Carrick, Fletcher, Gibson, Giggs, Nani, Rooney, Berbatow.

Sunderland: Gordon, Fulop, Bardsley, McCartney, Ferdinand, Turner, Nosworthy, Da Silva, Mensah, Cana, Cattermole, Richardson, Reid, Malbranque, Henderson, Bent, Jones, Campbell, Murphy, Healy.

Lubisz to?
Cieszy to, że SAF ma kłopot bogactwa :)
6 października 2009
konto usunięte
Oj Kasia nie doprosimy się chyba :( :(
3 października 2009
konto usunięte
Carrick - Anderson :D Co oni wyprawiali w ostatnim meczu LM :D Aaa no i prosimy o Tomka w bramce!!! :)
3 października 2009
1 391 392 393 394 395 412