MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB | Fotka.com

MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB

Sir Alex Ferguson, menedżer Manchester United, jest bardzo zadowolony, że do pełni sił po kontuzji wrócił Edwin van der Sar. Szkot w samych superlatywach wypowiedział się na temat swoich dwóch pozostałych bramkarzy - Tomasza Kuszczaka i Bena Fostera.

- Edwin to fantastyczny piłkarz - powiedział Ferguson. - Myślę, że on i Peter Schmeichel to najlepsi bramkarze w historii naszego klubu.

- Umiejętności Bena Fostera ciągle rosną. Wierzę, że kiedyś będzie znakomitym bramkarzem. W tym momencie to najlepszy angielski bramkarz.


Jesteśmy także zadowoleni z Tomasza Kuszczaka. To wyjątkowy bramkarz. Kuszczak i Foster potrzebują jeszcze czasu. Jeden z nich wystąpi w meczu Carling Cup przeciwko Barnsley - podkreślił Ferguson.

Lubisz to?
Wszystko wskazuje na to, że to Kuszczak zagra w CC.
17 października 2009
konto usunięte
Ciesze sie ze docenia Kuszczaka ;] :D
17 października 2009
konto usunięte
Kuszczak zastępcom VdS!!!
17 października 2009

Manchester United pokonał Bolton Wandereres 2:1 (2:0) i wrócił na pozycję lidera Premiership. Po dobrej pierwszej połowie "Czerwone Diabły" zagrały słabiej w drugiej części.

Sir Alex Ferguson dokonał poważnego przemeblowania w wyjściowej jedenastce Manchesteru United w porównaniu do meczu z Sunderlandem. Najważniejszą zmianą był powrót do gry Edwina van der Sara. Wobec kontuzji Wayne?a Rooneya Szkot zdecydował się postawić na Michaela Owena.

Do spotkania piłkarze "Czerwonych Diabłów" przystąpili wiedząc, że swój mecz z Aston Villą przegrała w sobotę Chelsea (1:2). Możliwość objęcia fotela lidera podziałała na mistrzów Anglii mobilizująco, bo gospodarze od początku ruszyli do zdecydowanych ataków.

Na prowadzenie Manchester United wyszedł już w 4. minucie. Patrice Evra w swoim stylu ruszył lewym skrzydłem pod pole karne Boltonu i dośrodkował na szósty metr w kierunku Michaela Owena. Anglik uderzył piłkę głową, ta odbiła się jeszcze od Zata Knighta po czym wpadła do bramki Jussiego Jaaskelainena.

Gospodarze w kolejnej akcji mogli podwyższyć na 2:0. Na bramkę Boltonu uderzał Jonny Evans, ale tym razem Jaaskelainen popisał się skuteczną interwencją.

Wobec zdecydowanych ataków Manchesteru United kolejna bramka wydawała się kwestią czasu. O sporym pechu mógł mówić Dymitar Berbatow. W 12. minucie Bułgar fantastycznie uderzył piłkę z woleja. Futbolówka trafiłaby do bramki Boltonu, gdyby toru jej lotu nie zmienił przypadkowo trafiony Owen.

Na pierwszą akcję Boltonu trzeba było czekać kwadrans. Z prawego skrzydła miękkie dośrodkowanie w pole karne posłał Samuel Ricketts. W szesnastce zaspał nieco Rio Ferdinand z Jonnym Evansem, którzy pozwolili oddać strzał Kevinowi Davisowi. Na szczęście napastnik "Kłusaków" źle uderzył piłkę głową i ta nieznacznie minęła światło bramki van der Sara.

Po szybkim początku meczu gracze Manchesteru United zwolnili tempo. Nie licząc strzału Antonio Valencii gospodarze nie byli widoczni pod polem karnym Boltonu. Goście chcieli to wykorzystać i w 31. minucie byli bliscy wyrównania stanu gry. Piłkę z woleja uderzył Matthew Taylor, a futbolówka o centymetry minęła światło bramki.

W 33. minucie "Czerwone Diabły" wyprowadziły zabójczą kontrę. Antonio Valencia przytomnie rozegrał piłkę z Garym Neville?em w polu karnym i mocnym strzałem w krótki nie dał żadnych szans Jaaskelainenowi.

Do końca pierwszej połowy Manchester United kontrolował przebieg gry. W 45. minucie van der Sara zaskoczyć chciał Fabrice Muamba. Holender spisał się jednak bez zarzutu.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie, choć drugą połowę lepiej mogli zacząć gracze z Boltonu. W 49. minucie Rio Ferdinand nie upilnował Zata Knighta. Świetną interwencją popisał się jednak Edwin van der Sar i po stronie ?Kłusaków? na tablicy świetlnej nadal widniało zero.

W kolejnych minutach dwukrotnie przed szansą na pokonanie Jaaskelainena stanął Michael Owen. Najpierw Anglik dał się ubiec Knightowi, a następnie nie wykorzystał świetnego zagrania piętą w wykonaniu Berbatowa.

W 54. minucie młodzieńcze czasy przypomniał sobie Ryan Giggs. Walijczyk zakręcił w polu karnym trzema obrońcami, oddał potężny strzał na bramkę Boltonu, ale znów tam gdzie powinien był Jaaskelainen.

Najbardziej rozczarowany dobrą postawą bramkarza Boltonu musiał być Berbatow, kiedy w 58. minucie Jaskelainen instynktownie sparował na róg efektowne uderzenie Bułgara z woleja.

Niewykorzystane sytuacje Czerwonych Diabłów zemściły się w 75. minucie. Z lewej strony dokładnym dośrodkowaniem popisał się Kevin Davies, pojedynek główkowy z Patrice'em Evrą wygrał Matthew Taylor i zdobył bramkę kontaktową. Van der Sar nie miał nic do powiedzenia.

Strzelona bramka wyraźnie zmobilizowała piłkarzy Boltonu, którzy coraz częściej gościli pod polem karnym Manchesteru United. Sir Alex Ferguson widząc zmęczenie swoich zawodników dokonał trzech zmian. Na placu gry pojawili się: John O'Shea, Paul Scholes i Danny Welbeck.

W 90. minucie kibice "Czerwonych Diabłów wstrzymali na chwilę oddech. Żaden z obrońców United nie zatrzymał Ivana Klasnicia, a strzał Chorwata tylko o centymetry minął bramkę van der Sara.

W doliczonym czasie gry przed szansą na zdobycie swojej drugiej bramki stanął Antonio Valencia. Z dogodnej pozycji posłał jednak piłkę wprost w golkipera Boltonu.

Manchester United 2 - 1 Bolton Wanderers

Bramki: Zat Knight 5' (sam.), Antonio Valencia 33' - Matthew Taylor 75'

Man Utd: Van der Sar - Neville, Evans, Ferdinand, Evra (O'Shea 83') - Anderson (Scholes 86'), Giggs, Carrick, Valencia - Owen (Welbeck 83'), Berbatow

Bolton: Jaaskelainen - Samuel, Cahill, Knight, Ricketts - Muamba (Basham 76'), Taylor, Gardner, Cohen (M. Davies 63'),
Lee (Klasnic 53') - K. Davies

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
3 pkt, fotel lidera i jesteśmy w domu :)
17 października 2009
konto usunięte
Nooo i ten nie celny wolej :D mistrzostwo :D No i Giggs :D boziuuu jak on świetnie gra, widać, że to kocha :)
17 października 2009
konto usunięte
Świetny mecz!! Genialny Valenicia! I Berba
17 października 2009

Sir Alex Ferguson ostrzega najbogatsze kluby świata, że w futbolu może wkrótce dojść do wielkiego kryzysu finansowego. Według Szkota stanie się tak poprzez nieodpowiedzialne wydawanie pieniędzy przez najzamożniejsze zespoły.

Fergie nawiązuje tutaj do "wielkich kupców", jakimi w ciągu ostatniego roku są Real Madryt oraz Manchester City. Zarządy obu klubów nie szczędziły w ostatnim czasie pieniędzy na transfery, przez co na Santiago Bernabeu trafili m.in. Cristiano Ronaldo oraz Kaka, a do zespołu The Citizens Carlos Tevez i Emmanuel Adebayor.

- Myślę sobie, że za dużo jest tych wydatków. Człowiek pyta sam siebie: "Jak daleko to zabrnie?" - powiedział Ferguson dla The North West Business Insider. - W piłce nożnej dzieje się dokładnie to samo, co miało miejsce w światowej gospodarce dwa lata temu. Już wtedy pojawiały się niepokojące objawy zwiastujące kryzys, ale skoro tak łatwo można było dostać kredyt, to nikt się tym nie przejmował.

- Także w futbolu pojawiają się takie niepokojące objawy, ale nie widać, żeby ktoś się tym przejmował. Zastanawiam się tylko jak długo to potrwa i czy te najbogatsze kluby nadal będą tak aktywne na rynku transferowym.

Boss Manchesteru United skarżył się też na ciągle rosnące znaczenie pieniędzy w piłce nożnej.

- Kluby, które już zaczęły wydawać masę pieniędzy teraz nie przestaną tego robić. Szukają zysku, a znajdując się w takiej sytuacji, muszą wiele inwestować. Możliwość kupna działa na nich jak na osła marchewka zawieszona przed nim na kiju - podsumował Fergie.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
W końcu Szkot :D Ale jak trzeba i warto to nie skąpi. A real i manc wydają bez ładu i składu.
17 października 2009
konto usunięte
Zgadzam się... pomimo tego, że robi błahe błędy taktyczne - przykład: Foster :p to co do pieniędzy, to wie jak nimi dysponować :)
17 października 2009
konto usunięte
Dobrze ze Fergie z rozwaga wydaje pieniadze
17 października 2009

Jak poinformował dzisiejszy Mirror Football pomocnik hiszpańskiej Valencii, David Silva po raz kolejny znalazł się pod lupą sir Aleksa Fergusona.

Zarząd Valencii nie chciał sprzedać Davida w lecie, pomimo zainteresowania nim takich klubów jak Manchester United, Real
Madryt i Barcelona.

Jednak po przeanalizowaniu sytuacji zdecydowali się sprzedać Silvę, by wybrnąć z trudnej sytuacji finansowej. Cena za jaką David ma opuścić Półwysep Iberyjski ma opiewać na około 50 milionów euro.


Mirror Football dodał też, iż do Valencii dotarły dwie oferty za Davida. Jedna z nich pochodzi z Manchesteru United. W tej sytuacji Silva może opuścić swój klub już w styczniu.

Lubisz to?
No oczywiście Kasiu. Obaj będą wzmocnieniem dla MU.
17 października 2009
konto usunięte
ciekawe jak bedzie wygladac w koszulce Manchesteru
17 października 2009
konto usunięte
ja też... chciałabym jeszcze drugiego Dawidka ;) Ville :D
17 października 2009

 

W niedawnych meczach United i reprezentacji Anglii Rio Ferdinand popełnił parę spektakularnych błędów. Sir Alex Ferguson śladem Fabio Capello poparł jednak stopera i wierzy, że powróci on do formy.

- Być może opuszczenie meczów tak na niego podziałało. Jestem pewien, że odnajdzie swój rytm, gdy zagra serię spotkań. - powiedział Ferguson dla oficjalnej strony United. - Myślę, że każdy piłkarz martwi się o swoją formę gdy popełnia błędy i jest krytykowany. Muszą to robić, inaczej nie byliby ludźmi. Dla Rio to rzadkie doświadczenie. Jednak jestem pewien, że sobie z tym poradzi.

Sugerowano, że nadmiar pewności siebie mógł być wytłumaczeniem zachowania Rio w derbach Manchesteru. W 90 minucie meczu Anglik oddał piłkę rywalom i ci strzelili bramkę na 3-3. Sir Alex nie jest o tym przekonany.

- Nie wiem, co było tego przyczyną. W grze Rio od dziecka była pewna doza luzu. Czasem było to jego zaletą, kiedy indziej - szczególnie gdy był młodszy - jego słabością. Jednak odkąd gra dla nas, jego rozwój i dojrzałość przyczyniły się do wybitnej formy, którą pewnie utrzymywał przez długi czas.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
To zapewne wina kontuzji i wypadnięcia z rytmu.
17 października 2009
konto usunięte
no nie możemy go skreślać, to prawda... ale ostatnio co raz to więcej błędów popełniał...
17 października 2009
Były piłkarz Manchesteru United i reprezentacji Anglii Bryan Robson objął w piątek funkcje selekcjonera reprezentacji Tajlandii. Zastąpił na tym stanowisku rodaka Petera Reida, który podjął pracę w Stoke City.
- Postaram się przekazać sto procent swoich umiejętności - powiedział 52-letni Robson po podpisaniu czteroletniego kontraktu. Pierwszy mecz eliminacyjny Pucharu Azji pod wodzą nowego trenera piłkarze Tajlandii rozegrają w listopadzie z Singapurem.

Urodzony 11 stycznia 1957 roku Robson był czołową postacią w reprezentacji Anglii i Manchesteru United W latach 1980-1992 wystąpił 90 razy w narodowych barwach i zdobył 26 bramek. W 65 spotkaniach pełnił funkcję kapitana. Trzy razy brał udział w mistrzostwach świata (1982, 1986 i 1994).
Lubisz to?
Oby mu się tam powiodło.
17 października 2009

 

Manchester United zamierza jeszcze intensywniej szukać piłkarskich talentów w Brazylii. Sir Alex Ferguson potwierdził, że klub rozbuduje swoją sieć skautingową w tym kraju.

Brazylijska kolonia w zespole "Czerwonych Diabłów" z każdym rokiem jest coraz większa. W pierwszym składzie Manchesteru United są obecnie: Anderson, Fabio i Rafael da Silva oraz Rodrigo Possebon.

W kręgu zainteresowań sir Alexa Fergusona pozostaje natomiast Douglas Costa. Na razie Anglicy nie mogą się jednak porozumieć z włodarzami Gremio odnośnie kwoty odstępnego.

Dotychczas w Brazylii na zlecenie Manchesteru United pracował tylko jeden skaut. Wkrótce ma dołączyć do niego druga osoba.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Widać MU nie marnuje czasu.
17 października 2009
konto usunięte
Trzeba szukać i szkolić młode talenty to przyszłość klubu.
16 października 2009
konto usunięte
fajny pomysł z tą siecią, szkółką itp. :p
16 października 2009

Legendarny napastnik Manchesteru United Dwight Yorke, skrytykował decyzję Carlosa Teveza o przejściu do Manchesteru City.


Mimo, iż Carlos z dnia na dzień stał się bohaterem The Citizens, fani United, którzy dotychczas zachwycali się walecznym Apaczem, obrócili się przeciwko niemu. Niezadowolenie kibiców najlepiej określa zachowanie podczas derbowego spotkania.


Dwight przyznaje, że obecny Manchester City jest diametralnie różny od tego, który pamięta z czasów występów w czerwonym trykocie. Dodaje jednak, iż nigdy nie zdecydowałby się na podobny ruch.

-Kiedy byłem na szczycie mojej kariery, nigdy nie przeszło mi nawet przez myśl żeby opuścić najlepszy klub na świecie. Manchester City jest dużym klubem, to prawda. Mają teraz masę pieniędzy
, widać dokładnie że zrobili spory krok do przodu. Ale tak naprawdę, nie ma żadnego porównania między tymi zespołami. Jeśli chcesz, by twoje imię i nazwisko było związane ze światowym gigantem - Manchester United jest tym klubem. To jest wyjątkowe miejsce, nigdzie nie jest tak jak tutaj. Nawet po tylu latach, gdziekolwiek się nie ruszę ludzie rozpoznają mnie jako napastnika Czerwonych Diabłów, spróbuj to osiągnąć grając w innym klubie - zakończył.

Lubisz to?
No i ma Yorke rację :)
17 października 2009
konto usunięte
Ja tam się od Teveza nie odwróciłam, nadal jego plakat wisi u mnie w pokoju, choć mam żal... widomo..., ale godzę się z jego decyzją. Trudno...
17 października 2009
konto usunięte
no poszedł sobie i już... a ludzie nazwali go zdrajcą... poza tym podoba mi się końcówka ostatniego akapitu :D
16 października 2009
16.10.2009

Megson ostrzega MU

 

Menedżer Boltonu Wanderers, Gary Megson podczas tradycyjnej konferencji prasowej wypowiedział się na temat sobotniego spotkania z Manchesterem United. - Jesteśmy w bardzo dobrej formie - stwierdził szkoleniowiec. 

Czy wszyscy piłkarze są zdrowi?

Spodziewamy się, że wszyscy zawodnicy będą gotowi do gry. Jakkolwiek, Johan Elmander zszedł wcześniej z boiska podczas meczu Szwecji, ale powiedział mi, że nic mu nie jest. Wobec tego musimy poczekać. Tak czy owak, sami ocenimy stan zdrowia naszych piłkarzy.

Przed wyjazdem do Manchesteru jesteśmy chyba w dobrej formie?

Gramy dobrze i nie przegraliśmy żadnego z ostatnich 5 meczów we wszystkich rozgrywkach. Co więcej, chcemy kontynuować tą serię. Wygląda na to, że w każdym spotkaniu gramy coraz lepiej - zarówno pod względem technicznym jak i wydolnościowym. 

Mówiąc szczerze, jesteśmy trochę zawiedzeni wynikiem pojedynku z Tottenhamem (2:2), ponieważ wystawiając skład na to spotkanie nie sądziłem, że jest on zdolny stracić aż dwie bramki. Uważam, że stworzyliśmy tak dużo sytuacji do strzelenia goli, że bez problemu wygralibyśmy każdy inny mecz.

Czy gra z Manchesterem United jest czymś wyjątkowym - zwłaszcza, że mamy do czynienia też z lokalną rywalizacją? 

Meczem, w którym każdy chce grać, jest właśnie pojedynek z Manchesterem United na Old Trafford. United muszą sobie z tym poradzić, ponieważ tam wszystkie drużyny prezentują się lepiej.

To jest wspaniała okazja dla nas. Co więcej, na Old Trafford moi piłkarze zagrają przed największą publicznością. Cały czas powtarzam moim podopiecznym, że nie jest trudno powiedzieć, że grało się na Old Trafford, ale prawdziwym osiągnięciem jest możliwość oznajmienia, że się wygrało tam.

Jak możesz opisać początek sezonu w wykonaniu Manchesteru United?

Jest dokładnie tak jak można było się spodziewać, ponieważ dobrze rozpoczęli bieżące rozgrywki. Wprawdzie przegrali z Burnley i nie wykorzystali rzutu karnego w tym meczu, więc wszyscy mówili o słabym początku w ich wykonaniu, ale po tej wpadce spisywali się już bez zarzutu.

Kilka tygodni temu Wigan pokonało u siebie Chelsea, a Sunderland zremisował z Manchesterem United na Old Trafford. Czy piłkarze są dzięki temu bardziej zmotywowani?

Rozegraliśmy dobre zawody w pojedynkach z Tottenhamem, Birmingham, Portsmouth oraz Liverpoolem. Muszę przyznać, że byłem niezadowolony z naszej postawy tylko w pierwszych połowach meczów ze Stoke i Sunderlandem. Nie można powiedzieć piłkarzom, że grają słabo, kiedy oni sami wiedzą, że prezentują się naprawdę dobrze. Zaangażowanie oraz organizacja gry jest po prostu wspaniała. Co więcej, ostatnio pokazujemy również sporo umiejętności, więc każdy może zobaczyć, że jesteśmy w dobrej formie.

Z drugiej strony, zespoły z "wielkiej czwórki" stracą jeszcze punkty - zawsze tak było i będzie nadal. Jestem przekonany, że każde ich potknięcie będzie sporą sensacją. Dwa tygodnie temu Sunderland osiągnął korzystny wynik na Old Trafford, ale to nie oznacza, że teraz każda drużyna będzie zdobywać tam punkty. Jakkolwiek, zdobycie punktu nie było ich celem. Po prostu spotkanie świetnie ułożyło się dla nich.

Jeżeli chcesz zagrać tak samo jak oni, to musisz mieć również identycznych piłkarzy. Chcemy tam pojechać i grać w taki sposób, jaki jest najlepszy dla nas. Nie możemy się oglądać na inne drużyny - zakończył Megson.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Było ciężko, ale dali radę :) Mamy lidera :)
17 października 2009
konto usunięte
a my się tam nikogo nie boimy :] Jedna wpadka z przegraną i remis o niczym nie świadczą :) Naprzód Czerwone Diabły :)
16 października 2009

W sobotę o godzinie 16:00 czasu polskiego Manchester United zmierzy się na Old Trafford w meczu dziewiątej kolejki Premier League z Boltonem Wanderers. Spotkanie będzie transmitowane przez polski Canal+ Sport2 (początek o 15:55).

Bolton przegrał pierwsze trzy mecze w Premier League w tym sezonie. Jednakże, po początkowych niepowiedzeniach podopieczni Gary'ego Megsona szybko odzyskali formę. Wystarczy wspomnieć, że wszystkie 8 punktów zdobyli w ostatnich czterech meczach. "Kłusaki" udowodniły również, że potrafią strzelać gole - w poprzednich 6 spotkaniach we wszystkich rozgrywkach zdobyły 12 bramek. 

Minimalna przegrana 2:3 z Liverpoolem oraz remis 2:2 z Tottenhamem wyraźnie pokazują, że zawodnicy Boltonu potrafią sprawić niespodziankę w pojedynkach z czołowymi drużynami.

Z koeli, Manchester United niespodziewanie zremisował 2:2 na Old Trafford z Sunderlandem i tym samym zakończył wspaniałą serię 8 zwycięstw z rzędu. Podopieczni sir Aleksa Fergusona z całą pewnością będą chcieli wygrać spotkanie z Boltonem i tym samym szybko zapomnieć o niepowiedzeniu w ostatniej kolejce Premier League.

Osłabienia

W Manchesterze United może po raz pierwszy w tym sezonie zagrać Edwin van der Sar. Co więcej, do pełni zdrowia powrócił Michael Owen, który z powodu problemów z pachwiną opuścił ostanie spotkanie ligowe z Sunderlandem. Poważnym zmartwieniem dla "Czerwonych Diabłów" jest fakt, że z powodu kontuzji łydki nie zagra Wayne Rooney.

W drużynie Boltonu z całą pewnością nie wystąpi Sean Davis, który zmaga się z poważną kontuzją kolana. Z kolei, pomocnik Joey O'Brien oraz obrońca Sam Ricketts nie są pewni udziału w sobotnim pojedynku.

Manchester United

Kontuzjowani: Hargreaves, Rooney

Bolton Wanderers

Niepewni występu: Ricketts, O'Brien
Kontuzjowani: Davis

Fakty meczowe

Spotkania obu drużyn

- Jak dotąd we wszystkich rozgrywkach obie drużyny grały ze sobą 115 razy. "Czerwone Diabły" wygrały 49, a Sunderland 42 mecze;

- Manchester United wygrał 8 z ostatnich 9 spotkań z Boltonem w Premier League;

- "Kłusaki" 6 razy pod rząd przegrały na Old Trafford. Co ciekawe, w sezonie 2001/2002 oraz 2002/2003 Bolton pokonał na wyjeździe Manchester United;

- Wayne Rooney zdobył 6 bramek w 4 ostatnich meczach z "Kłusakami.

Manchester United

- W czterech ostatnich meczach ligowych Paul Scholes zobaczył 3 żółte oraz jedną czerwoną kartkę; 

- Sędzią sobotniego spotkania będzie Mark Clattenburg. Manchester United zdobył tylko jeden punkt w czterech poprzednich meczach, które prowadził ten arbiter. W listopadzie 2007 roku "Czerwone Diabły" przegrały na Reebok Stadium 0:1 z Boltonem. Co ciekawe, wtedy sędzią też był Clattenburg;

- Piłkarze United już 29 razy zostali złapani na spalonym w tym sezonie. Jest to najlepszy wynik w Premier League. Z drugiej strony, przeciwko drużynie Boltonu odgwizdano najmniej spalonych w całej lidze - tylko 6;

- Ryan Giggs zdobył 99 bramek w Premier League, a Paul Scholes 98.

Bolton

- "Kłusaki" tylko trzy razy nie straciły żadnej bramki w ostatnich 33 występach w Premier League;

- Bolton strzelił 9 z 10 goli w lidze angielskiej po stałych fragmentach gry. Z kolei, Manchester United stracił tylko jedną bramkę po zagraniach ze stojącej piłki.

- Kevin Davies i Fabrice Muamba są piłkarzami, którzy popełnili najwięcej faulów w tym sezonie Premier League. 

Najlepsi strzelcy

Manchester United: Rooney: 7 bramek (6 w lidze); Berbatow: 3 bramki (3 w lidze)

Sunderland: Bent: 3 bramki (3 w lidze); K Davies: 3 bramki (2 w lidze)

Ostatnie spotkania zespołów

Man Utd (remis 2:2 z Sunderlandem na własnym stadionie): Foster; O'Shea, Vidić, Jonathan Evans, Evra, Nani, Fletcher (Carrick 71'), Scholes (Anderson 46'), Welbeck (Valencia 71'), Rooney, Berbatow.

Bolton (remis 2:2 z Tottenhamem na własnym stadionie): Jaaskelainen; Ricketts, Cahill, Knight, Samuel, Gardner, Muamba (McCann 74'), Cohen, Lee (Klasnić 87'), 
K Davies, Taylor (M Davies 81').

Ostatni pojedynek

17 stycznia 2009 roku
Bolton - Manchester United 0:1
Bramki: Berbatow 90'.

 

Manchester United vs Bolton Wanderers

16.00

Lubisz to?
No i Diabełki wygrały :)
17 października 2009
konto usunięte
Valencia sie odblokowal w koncu :D
17 października 2009
konto usunięte
Damy radę! :)
16 października 2009
1 379 380 381 382 383 412