MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB | Fotka.com

MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB

W ostatnich tygodniach Rio Ferdinand popełnił kilka poważnych błędów zarówno w klubie jak i reprezentacji narodowej. - Rio poradzi sobie z krytyką i powróci do wysokiej formy - zapewnia były piłkarz Manchesteru United, David Beckham.

- Błędy zdarzają się w piłce nożnej - przyznał Anglik. - Wszyscy je popełniają, ponieważ nikt nie jest doskonały. Jednakże, Rio jest bardzo bliski doskonałości. Każdy może to zauważyć. On oraz John Terry są wyjątkowymi środkowymi obrońcami.

W przeszłości Ferdinand przejmował się krytyką. Jednakże, Beckham jest przekonany, że tym razem 31-latek poradzi sobie z nieprzychylnymi mu opiniami.

- Rio jest twardy - zarówno pod względem fizycznym jak i mentalnym. W Manchesterze United ma menedżera, który dba o niego. Również kibice mają swój udział. 

- Musisz sobie poradzić z krytyką. Jestem pewny, że Rio da sobie radę, ponieważ ma zbyt silny charakter. Czasami popełnisz błąd i ludzie krytykują cię oraz oczekuję więcej od ciebie. Nie mam żadnych wątpliwości, że Rio poradzi sobie - zakończył Becks.

Lubisz to?
Dokładnie. Rio da sobie radę.
24 October 2009
konto usunięte
Nie ma to jak wsparcie kolegi z reprezentacji i "starego" Czerwonego Diabła :) Widać, zę Becks ma MU w sercu :]
19 October 2009

Manchester United złożył wniosek o pozwolenie o pracę na Wyspach Brytyjskich dla Adema Ljajicia. 18-letni pomocnik, nadzieja serbskiego futbolu, ma dołączyć do "Czerwonych Diabłów" z dniem 1 stycznia 2010 roku.

Grający obecnie w Partizanie Belgrad Ljajić został pozyskany przez ekipę mistrzów Anglii zimą tego roku, razem ze starszym partnerem z drużyny, Zoranem Tosiciem. Natychmiast został jednak odesłany na powrotne wypożyczenie do dotychczasowego klubu, by tam mógł póki co regularnie się ogrywać.

Do Manchesteru przyleci w styczniu, ale z racji tego, że nie jest obywatelem kraju Unii Europejskiej, by móc reprezentować barwy "Czerwonych Diabłów", klub musi uzyskać dla niego od władz Wielkiej Brytanii pozwolenie na pracę.

- Biorąc pod uwagę to wszystko, co mówi się na jego temat, a także fakt, że już w wieku 18 lat gra w młodzieżowej reprezentacji Serbii U-21, mamy nadzieję, że uzyskamy stosowne dokumenty - mówił menedżer MU, sir Alex Ferguson. - Już nie mogę się doczekać, kiedy zobaczę go w akcji.

Informacja o wniosku przyszła dzień po tym, jak Ljajić zdobył swoją drugą w tym sezonie bramkę w ósmym ligowym występie. Partizan pokonał 3:0 Jagodinę, a przyszły pomocnik rozgrywający Manchesteru United trafił do siatki w 44. minucie, ustalając wynik meczu.

Lubisz to?
Kolejny obiecujący Serb :)
24 October 2009
konto usunięte
widze ze saf siega po mlodych zawodnikow ;p
19 October 2009
konto usunięte
młodzież :D
19 October 2009

Sir Alex Ferguson postanowił, że po wygranej z Boltonem, spędzi całą niedzielę w domu. Wcześniej uzgodnił z żoną, że razem wybiorą się na lunch. Szkocki menedżer bardzo chciał jednak poświęcić przed wyjściem chociaż półtorej godziny na obmyślenie taktyki przed zbliżającym się meczem z CSKA Moskwa...

Po upływie ustalonego wcześniej czasu, do pracowni Fergusona przyszła jego małżonka. - Alex! 90 minut już minęło, czas się zbierać, wychodzimy na lunch - powiedziała.

Menedżer "Czerwonych Diabłów" natychmiastowo spojrzał na swój zegarek. - A co z doliczonym czasem? - zapytał, żywo gestykulując.

- O czym ty mówisz? - odparła pani Ferguson.

- Przecież godzinę temu weszłaś do mnie do pokoju, pytając się, czy mam może ochotę na herbatę. Kiedy odpowiedziałem, że tak, wróciłaś na dół żeby przynieść filiżanki. Poruszałaś się wtedy wolniej niż Teddy Sheringham. Do tego bardzo dużo czasu zajęło Ci samo przygotowanie herbaty. Nie może tak być. Życzę sobie czterech dodatkowych minut pracy!

- Alex, ale o czym ty w ogóle mówisz? Ustalone przez nas wcześniej 90 minut właśnie minęło. Czas zbierać się na lunch, no już!

- Nie ma mowy - odparł Ferguson, ponownie spoglądając na swój zegarek. - Domagam się teraz PIĘCIU dodatkowych minut!

Pani Ferguson zdawała się tracić cierpliwość. - Jeżeli w za chwilę nie zejdziesz na dół i nie zaczniesz się ubierać, anuluję twój abonament na stację MUTV oraz schowam twoją ulubioną książkę o czerwonych winach. Zrozumiałeś? - zapytała.

- Och, ona nie może mi tego zrobić - pomyślał szkocki menedżer. W tym momencie zdał też sobie sprawę, że nie udało mu się do końca przekonać żony Cathy. Zdecydował się w związku z tym przeprosić, zanim małżonka miałaby użyć innych metod perswazji.

- Och, kochanie. Chciałbym Ciebie w tej chwili przeprosić za wszystkie przykrości, które mogły spowodować moje wcześniejsze komentarze. Moją jedyną intencją było zwrócenie uwagi na moim zdaniem bardzo ważną kwestię związaną z naszym życiem domowym. Uważam, że jako żona musisz dostosować się kondycyjnie i sprawnościowo do ciągle zwiększających się wymagań współczesnego życia rodzinnego. Mam nadzieję, że zrozumiałaś o co mi tak naprawdę chodzi i weźmiesz to pod uwagę następnym razem - powiedział Ferguson.

- Zobaczymy - odparła krótko pani Ferguson, odwracając się i opuszczając pracownię czerwonego ze złości sir Aleksa.

Lubisz to?
Hehehe, dobre :D
24 October 2009
konto usunięte
pompa :lol2:
19 October 2009
konto usunięte
Lałam jak to czytałam xD
19 October 2009

W ten weekend porażki poniosły dwie drużyny aspirujące do zdobycia mistrzostwa kraju - Chelsea oraz Liverpool. Manchester City, który także myśli o wygraniu ligi, zanotował drugi z rzędu remis. Na fotel lidera powrócił natomiast Manchester United.

Dość niespodziewanym pogromcą zespołu Rafy Beniteza okazał się Sunderland, który pokonał "The Reds" na Stadium of Light 1:0. Bohaterem gospodarzy został, niezawodny w tych rozgrywkach, Darren Bent. Angielski napastnik zdobył jedyną bramkę w 5. minucie pojedynku, jednak pomógł mu w tym... balon, który znalazł się w polu karnym Pepe Reiny. Po strzale czarnoskórego gracza piłka odbiła się od niego i kompletnie zmyliła hiszpańskiego golkipera.

  

Prowadzenie w Premier League straciła Chlsea Londyn, która przegrała wyjeździe z Aston Villa 1:2. To druga porażka w sezonie piłkarzy Carlo Ancelottiego. Podczas meczu doszło do niecodziennego zdarzenia. Rozpędzony napastnik Chelsea Nicolas Anelka wpadł przypadkowo na stojącego blisko murawy szkoleniowca gości Martina O'Neilla, zwalając go z nóg. Były opiekun Celtiku Glasgow potrzebował trochę czasu na dojście do siebie się pod tym nokaucie :D


Potknięcie Chelsea wykorzystał Manchester United, który pokonał u siebie Bolton Wanderers 2:1. MU objął prowadzenie w piątej minucie po golu samobójczym Zata Knighta. Jeszcze przed przerwą na 2:0 podwyższył Antonio Valencia, a w 75. minucie bramkę dla Boltonu zdobył Matthew Taylor.


Kontaktu z czołówką nie traci trzeci w tabeli Tottenham Hotspur. Zespół Harry'ego Redknappa wygrał na wyjeździe z drużyną prowadzoną w przeszłości przez tego trenera - Portsmouth 2:1. "Koguty" zdobyły trzy punkty, mimo że przez większą część drugiej połowy grał w osłabieniu, po tym, jak w 60. minucie czerwoną kartką został ukarany były gracz Portsmouth Jermain Defoe, który wcześniej zdobył gola.

 

Wyniki 9. kolejki Premiership

Aston Villa - Chelsea 2:1 (1:1)
Bramki:
Dunne 32', Collins 52' - Drogba 15'

Arsenal - Birmingham 3:1 (2:1)
Bramki:
van Persie 16', Diaby 18', Arszawin 84' - Bowyer 38'

Everton - Wolverhampton 1:1 (0:0)
Bramki:
Bilyaletdinov 88' - Doyle 76'

Manchester United - Bolton 2:1 (2:0)
Bramki:
Knight 5' (sam.), Valencia 33' - Taylor 75'

Portsmouth - Tottenham 1:2 (0:2)
Bramki:
Boateng 59' - King 29', Defoe 45'

Stoke - West Ham 2:1 (1:0)
Bramki:
Beattie 11' (k.) 69' - Upson 34'

Sunderland - Liverpool 1:0 (1:0)
Bramka:
Bent 5'

Blackburn - Burnley 3:2 (3:1)
Bramki:
Dunn 9', Di Santo 21', Chimbonda 43' - Blake 5', Eagles 90'

Wigan - Manchester City 1:1 (1:0)
Bramki:
N'Zogbia 45' - Petrov 47'


Fulham - Hull 2:0 (1:0)

Bramki: Zamora 43', Kamara 64'

 

lp. drużyna m. z. r. p. bramki pkt.
1. Manchester United (M) 9 7 1 1 21:9 22
2. Chelsea Londyn (P) 9 7 0 2 19:8 21
3. Tottenham Hotspur 9 6 1 2 21:13 19
4. Arsenal Londyn 8 6 0 2 27:11 18
5. Manchester City 8 5 2 1 16:9 17
6. Aston Villa B. 8 5 1 2 12:7 16
7. Sunderland AFC 9 5 1 3 17:13 16
8. Liverpool FC 9 5 0 4 22:13 15
9. Stoke City 9 3 3 3 8:11 12
10. Burnley FC 9 4 0 5 9:19 12
11. Everton FC 8 3 2 3 10:12 11
12. Fulham Londyn 8 3 1 4 8:10 10
13. Blackburn Rovers 8 3 1 4 11:17 10
14. Wigan Athletic 9 3 1 5 9:16 10
15. Bolton Wanderers 8 2 2 4 11:13 8
16. Wolverhampton Wanderers 9 2 2 5 8:15 8
17. Birmingham City 9 2 1 6 6:11 7
18. Hull City 9 2 1 6 8:22 7
19. West Ham United 8 1 2 5 9:13 5
20. Portsmouth FC 9 1 0 8 5:15 3


Lubisz to?
Spójrz na tabelę - Manchester United na czele :)
24 October 2009
konto usunięte
Jest doskonale!! :)
19 October 2009
konto usunięte
Najważniejsze jest to, że mamy lidera :D
19 October 2009

 

Ryan Giggs oraz Patrice Evra, to piłkarze, których możemy nie zobaczyć w środowym spotkaniu Manchesteru United z CSKA Moskwa. Obaj zawodnicy narzekają na urazy, jednak dobrą wiadomością jest możliwy powrót do gry Wayne'a Rooneya i Nemanji Vidicia.

Giggs, który od początku sezonu znajduje się w znakomitej formie, doznał urazu w meczu z Boltonem i najprawdopodobniej nie uda się z drużyną do Moskwy, gdzie zespół "Czerwonych Diabłów" zagra swój kolejny mecz w Lidze Mistrzów.

- Ryan doznał lekkiego urazu i jego występ w środę jest niepewny. Patrice Evra również może nie zagrać, musimy przyjrzeć się temu, jak będzie czuł się jutro. Mam nadzieję, że Vidić będzie gotowy, na pewno będzie przygotowany na mecz z Liverpoolem - przyznał Ferguson.

- Myślę, że z Dymitarem Berbatowem jest wszystko w porządku. Postaramy się też, by na środę gotowy do gry był Wayne Rooney - zakończył Szkot.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Ale MU wygrało i to jest najważniejsze :)
24 October 2009
konto usunięte
Nie ciekawie w takim razie ;/
19 October 2009
konto usunięte
ech kiepskie wiadomości :/ Brak Giggsa w drużynie to wielka strata :/ Oby Wazza wrócił do tego czasu...
19 October 2009

Transfer do Manchesteru United w żaden sposób nie wpłynął na moją formę - zapewnia Mame Biram Diouf. Napastnik FK Molde w styczniu stanie się zawodnikiem "Czerwonych Diabłów".

Na początku norweskiego sezonu 21-latek imponował strzelecką formą, ale teraz po świetnej skuteczności nie ma już śladu - w ostatnich 12 meczach napastnik z Senegalu zdobył tylko cztery gole. Latem tego roku Diouf podpisał kontrakt z Manchesterem United, na mocy którego napastnik Molde dokończy trwające w Norwegii rozgrywki i przeniesie się na Old Trafford dopiero w styczniu.

Po ogłoszeniu tego transferu forma Senegalczyka zaczęła słabnąć, jednak Diouf zapewnia, że nie można o to obwiniać nadchodzącej zmiany barw klubowych. - Nie miałem żadnego kontaktu z Manchesterem United po podpisaniu umowy - przyznał w wywiadzie dla "Nattavisen".

- W zasadzie to nawet nie chcę mieć tego kontaktu, bo to źle by na mnie wpłynęło. Chcę się w pełni koncentrować na Molde i ostatnich meczach sezonu.

- W dodatku muszę być skupiony na drużynie, a nie na sobie. Praktycznie w ogóle nie wspominałem o United w rozmowach z kolegami w szatni. Chcę jak najmniej myśleć o Manchesterze United przed końcem sezonu. Nie skupiam się także na tym, by być liderem tabeli strzelców, chociaż, gdyby mi się to udało, byłoby miło.

Lubisz to?
Byc może kolejny świetny piłkarz w MU :)
24 October 2009
konto usunięte
no zobaczymy co nam pokaże i jak się zaprezentuje :D
19 October 2009

 

Rezerwy Manchesteru United wygrały 4:0 w towarzyskim spotkaniu ze szkockim zespołem Clyde FC. W zespole Ole Gunnara Solskjaera ponownie zagrali powracający po kontuzji Rafael da Silva i Gabriel Obertan.

Okazją do rozegrania towarzyskiego meczu są problemy finansowe szkockiego klubu. Właśnie z tego powodu sir Alex Ferguson obiecał przysłać do Clyde swój zespół, by pomóc zebrać fundusze, które drużynie grającej w szkockiej Second Division są teraz bardzo potrzebne. Szkoleniowiec rezerw "Czerwonych Diabłów" postawił na silny skład, bowiem oprócz wspomnianych Rafaela i Obertana, w wyjściowej jedenastce znalazł się również Zoran Tosić.

Poprzednia wizyta Manchesteru United w Clyde zakończyła zwycięstwem 5:1. Wprawdzie wtedy zespół wystąpił w najsilniejszym zestawieniu i z innym szkoleniowcem na ławce, niedzielnego wieczoru drużyna Solskjaera spisała się równie dobrze, co podopieczni Fergusona cztery lata temu.

Goście od razu ruszyli do dynamicznych ataków, dyktując szybkie tempo gry. Bardzo widoczny od pierwszy minut Tosić wystawił piłkę Febianowi Brandy'emu, któremu udało się pokonać golkipera Clyde, Calluma Reidforda, jednak bramka nie padła, bo w ostatniej chwili piłkę z linii wybił Connor Cassidy. Kilka minut później "Czerwone Diabły" uzyskały prowadzenie. Pomocnik gospodarzy, Paul Stewart tak niefortunnie wybijał piłkę po dośrodkowaniu Tosicia z rzutu rożnego, że pokonał własnego bramkarza.

Po siedmiu minutach było już 2:0 dla Manchesteru United. Tym razem próbkę swoich niebanalnych umiejętności pokazał nowy zawodnik na Old Trafford, Gabriel Obertan. Francuz imponował szybkością i techniką, a cały występ zwieńczył dwiema asystami. Pierwszą zaliczył w 29. minucie, gdy po szybkim rajdzie wyprzedził kryjącego go obrońcę Clyde, by następnie posłać piłkę do Brandy'ego przez całe pole karne. Tym razem napastnikowi Man Utd udało się umieścić futbolówkę w siatce.

Po przerwie francuski skrzydłowy czuł się jeszcze pewniej i ponownie wypracował bramkową akcję dla swojego zespołu, posyłając prostopadłą piłkę do wbiegającego prawym skrzydłem Rafaela da Silvy. Brazylijczyk uderzył futbolówkę w kierunku długiego rogu bramki Clyde. Piłka jeszcze odbiła się od wewnętrznej części dalszego słupka i zatrzepotała w siatce.

Gospodarze nie stanowili praktycznie żadnego zagrożenia dla defensywy "Czerwonych Diabłów". Tym bardziej, że w środku obrony bardzo dobre zawody rozegrali Olivier Gill i brat Wesa Browna, Reece.

Wynik spotkania na 4:0 w przedostatniej minucie meczu ustalił Magnus Eikrem. Norweski pomocnik wykorzystał "jedenastkę", po tym jak Scott Gair zagrał piłkę ręką we własnym polu karnym.

Ole Gunnar Solskjaer był bardzo zadowolony z występu swoich podopiecznych, podkreślając jednocześnie wagę tego spotkania dla klubu z Clyde.

- Dobrze sobie radziliśmy, a momentami graliśmy naprawdę świetny futbol. Może i powinniśmy strzelić kilka goli więcej, ale z drugiej strony Clyde miało kilka okazji w drugiej połowie - mówił Norweg. - To bardzo ważne, że tu przyjechaliśmy. Mamy bardzo dobre relacje z Clyde. Zresztą menedżer zna tutaj wielu ludzi i sam mówił, że nasza wizyta i rozegranie dobrych zawodów są bardzo ważne. Pokazaliśmy, co tak naprawdę znaczy Manchester United. Na stadionie było całkiem sporo kibiców, dlatego mamy nadzieję, że dzięki temu spotkaniu udało się zebrać trochę pieniędzy.

Clyde FC 0 - 4 Manchester United
Bramki:
Stewart 22' (sam.), Brandy 29', R. da Silva 59', Eikrem 89' (k.)

Man Utd: Amos (Zieler 45') - Rafael, R. Brown (Evans 45'), Gill, Dudgeon (McGinty 80') - Norwood (Stewart 45'), Hewson (Eikrem 45'), James, Tosić - Obertan (Cofie 62'), Brandy.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Rezerwy jak widac są mocne :)
24 October 2009
konto usunięte
normalnie mamy świetny klub... nie ma to tamto :)
19 October 2009

Michael Owen pogodził się już z myślą, że w najbliższy weekend na Anfield może spotkac się z wrogim przyjęciem kibiców Liverpoolu. Napastnik Manchesteru United nie uważa jednak, że przejście do odwiecznego rywala powinno zawieść fanów swojego byłego klubu.

Owen zdaje sobie sprawę, że wielu kibiców Liverpoolu nie wybaczy mu przyjścia na Old Trafford, nie zgadza się jednak, że to oznaka braku lojalności. Anglik zamierza normalnie świętować, jeśli zdobędzie bramkę w niedzielnym spotkaniu.

- Jestem człowiekiem - powiedział Owen. - Oczywiście wolałbym, żeby wszyscy kibice Liverpoolu doceniali co dla nich zrobiłem przez lata swojej gry na Anfield, ale jestem też realistą. Gram teraz dla ich głównego rywala.

- Ludzie mówią o lojalności w futbolu, kibicom nadzwyczaj łatwo przychodzi osądzanie piłkarzy. Jako ojciec, brat oraz syn byłem zawsze lojalny. Jednak będąc piłkarzem, nie jesteś kibicem. Muszę zarabiać na rodzinę. Jako dzieciak byłem kibicem Evertonu, z kolei nigdy nie kibicowałem Realowi Madryt, ale grałem dla nich. To są zawodowe okazje, które zdarzają się tak samo jak w każdej innej pracy - dodał Owen.

- Im dłużej grasz w jakimś zespole, tym bardziej się z nim utożamiasz. Do dzisiaj sprawdzam wyniki Realu i Newcastle, co w żaden sposób nie czyni mnie mniej lojalnym wobec Manchesteru.

Michael Owen wciąż nie traci nadziei na wyjazd na Mistrzostwa Świata w RPA z reprezentacją Anglii, jako swój atut podając doświadczenie w grze na międzynarodowym poziomie.

- Wciąż mam nadzieję, ale nie chcę prowadzić jakiejś kampanii - powiedział napastnik. - Każdy wie ile spotkań rozegrałem, ile goli strzeliłem, w ilu turniejach grałem, jakie są moje statystyki w spotkaniach z mocnymi przeciwnikami.

- Ze mną nie ma tajemnic - rozegrałem 89 spotkań, strzeliłem 40 goli. Wszyscy wiedzą, że jeśli gram, to są duże szanse, że zdobędę bramkę. Gra na Mistrzostwach by mnie nie przerosła, wręcz przeciwnie - poprawił bym swoją grę, tak się wcześniej zdarzało przy okazji ważnych spotkań. Lubię mecze o dużą stawkę - zakończył Owen.

Lubisz to?
Mam nadzieję, że nie będzie źle dla Michaela.
24 October 2009
konto usunięte
Oj tak xD ha ha ha :) będzie pojedynek oj będzie!
19 October 2009
konto usunięte
JA JUŻ NIE MOGĘ DOCZEKAĆ SIĘ TEGO MECZU!!! :D hehehe
19 October 2009

 

Były prezes Manchesteru United, Martin Edwards przyznał, że po przejęciu klubu przez rodzinę Glazerów obawia się o przyszłość "Czerwonych Diabłów". - Zgadzamy się z tym - przyznał dyrektor wykonawczy stowarzyszenia kibiców Manchester United Supporters Trust (MUST), Duncan Drasdo. Warto dodać, że MUST jest jednym z akcjonariuszy klubu z Old Trafford.

- Zgadzamy się ze zdaniem Edwardsa, który obawia się o przyszłość Manchesteru United - uważa fan. - Z tego powodu podjęliśmy próby mające na celu utworzenie w Internecie portalu, który będzie zrzeszał ogromną liczbę kibiców Manchesteru United.

- Jestem przekonany, że jest mało prawdopodobne, że za pięć lat Glazerowie nadal będą właścicielami Manchesteru United. Wobec tego fani muszą się odpowiednio przygotować, żeby w przyszłości mieć duży wpływ na kolejne zmiany własnościowe w klubie - zakończył Dardo.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Ciekawe po co w ogóle Jankesom klub piłkarski :/
24 October 2009
konto usunięte
ech ciekawe jak to będzie...
19 October 2009

 

Sir Alex Ferguson może pięć najbliższych meczów obejrzeć z wysokości trybun. Spowodowane jest to licznymi, uszczypliwymi komentarzami w stronę Alana Wiley, który sędziował spotkanie Manchesteru United z Sunderlandem.

Szkot poprowadził wczoraj Red Devils do zwycięstwa nad Boltonem. A Football Association ma podjąć decyzję jutro. W najgorszym przypadku Sir Alex dostanie zakaz prowadzenia Czerwonych Diabłów w pięciu najbliższych meczach. Jeżeli taki właśnie wyrok dostanie Ferguson, będzie to jego najsurowsza kara w karierze trenerskiej.

Szkot powiedział po zremisowanym spotkaniu z Sunderlandem, że pan Alan Wiley nie jest gotów sędziować meczów na tym poziomie, gdyż nie wytrzymuje fizycznie tempa spotkania. Fergie również tego arbitra obwinił o stratę punktów.

Sir Alex Ferguson został dotychczas dwukrotnie ukarany. Pierw w 2003 roku za atak na Jeffa Winter, a następnie w 2007 za komentarze pod adresem Marka Clattenburga. Obie kary obowiązywały przez dwa mecze ligowe.

 

Lubisz to?
Tyle szumu o prawdziwą krytykę :/
24 October 2009
konto usunięte
5 meczów w zawieszeniu :o ale i tak damy radę jakby co :) W końcu jesteśmy Diabły :)
19 October 2009
1 377 378 379 380 381 412