Stamford Bridge pozostaje niezdobyte! :(

Manchester United przegrywa z Chelsea Londyn 1:0. Bramkę na wagę zwycięstwa strzelił John Terry, uderzeniem głową po dośrodkowaniu Lamparda z rzutu wolnego.
Manchester United zaczął w dość nieoczekiwanym składzie, owszem można było się spodziewać braku Ferdinanda i Vidica, ponieważ obaj są kontuzjowani. Chyba niemałym zaskoczeniem było wystawienie zaledwie jednego napastnika na mecz w którym trzeba walczyć o zwycięstwo.
Początkowo mecz dość wyrównany akcje przeprowadzane z obu stron. Pierwsza naprawdę ciekawa akcja została przeprowadzona w dziesiątej minucie. Evra dograł do Rooneya ten łupnął w boczną siatkę.
Chelsea przeprowadzała wiele prób kontrataków, które głównie rozbijały się o Fletchera, bądź w najgorszym przypadku Brown z Evansem zatrzymywali próby piłkarzy Chelsea. W siedemnastej minucie Didier Drogba mógł dać prowadzenie Londyńczykom, jednak fatalnie spudłował strzałem głową.
Kolejna groźna akcja została przeprowadzona dopiero w dwudziestej siódmej minucie, Nikolas Anelka uderzał zza 16-stki, genialnie obronił ten strzał Edwin van den Sar. Błyskawiczna kontra United, mogło być 1:0, Giggs nie trafił w bramkę.
W 31. minucie po raz kolejny bramce United zagroził Anelka, znowu próbował zaskoczyć Edwina strzałem z dystansu, jednak golkiper United był bezbłędny. Ależ wspaniałą kontrę przeprowadziło United w 35. minucie. Rooney próbował indywidualnie widząc, że nie ma szans z dwójką obrońców Chelsea zagrał do Giggsa, ten jednak niecelnie do Andersona. Należy dodać, iż United atakowało trójką zawodników a Chelsea broniła się tylko dwoma.
Pierwsza połowa przebiegała w stosunkowo szybkim tempie, ciekawe ataki z obu stron. Mimo wszystko to United miało chyba minimalną przewagę. Faktycznie, jak na razie, można nazwać to spotkanie szlagierem, jedyne czego brakuje to bramki.
Początek drugie połowy, Rooney wykłada piłkę do Giggsa, można zapytać: Dlaczego on nie strzelał? Mimo wszystko ciekawa akcja całej drużyny. Pięćdziesiąta minuta, Drogba spróbował z dystansu, na szczęście niecelnie.
Przez pierwsze 20. minut drugiej połowy przewagę miała Chelsea, częściej atakowali, ich ataki sukcesywnie przerywane przez świetnie grającą obronę Czerwonych Diabłów, United atakowało sporadycznie, ale groźniej niż ich vis a vis.
66. minuta mogła dać prowadzenie Manchesterowi. Rooney zagrał do Valenci, ten z rozmysłem mu odegrał, Wazza uderzył zza 16-stki, centymetry od słupka. Minutę później znowu było niezwykle groźnie, formę Czecha sprawdzał znowu Wayne.
Niestety w 75. minucie prowadzenie obejmuje Chelsea Londyn. Wątpliwy rzut wolny, podyktowany za ?faul? Fletchera na Ashleyu Cole. Piłkę dorzuca Lampard, głową do siatki trafia Terry. Chelsea - United 1:0.
W 84. minucie genialną szansę z rzutu rożnego zmarnował Valencia. Chwilę później szansę z dośrodkowania z wolnego miał Obertan, niestety nic z tego nie wyszło. W ostatnich minutach rozpaczliwa obrona Chelsea, swoje szanse zmarnowali kolejno Owen i Obertan.

Chelsea Londyn 1 - 0 Manchester United
Bramka: John Terry 77'
Chelsea: Cech, Ivanovic, A Cole, Carvalho, Terry, Essien, Lampard, Ballack, Deco(J. Cole 64'), Drogba(Kalou 83'), Anelka
Man Utd: Van der Sar, Evra, Brown, O'Shea, Evans, Anderson(Owen 85'), Giggs(Obertan 85'), Carrick, Fletcher, Valencia, Rooney
![]()










