MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB | Fotka.com

MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB

Edwin van der Sar przechodząc do Manchesteru United nie zakładał długiej gry w zespole "Czerwonych Diabłów". Sam Holender nie kryje zdumienia faktem, że już od czterech lat udaje mu się utrzymać wysoką formę.

Van der Sar do Manchesteru United trafił w 2005 roku, choć sir Alex Ferguson w swoim zespole chciał go widzieć już sześć lat wcześniej, kiedy poszukiwał następcy Petera Schmeichela.

  - Nigdy nie myślałem, że będę grał w piłkę będąc grubo po trzydziestce - mówi 39-letni bramkarz.

  - Kiedy przyszedłem do Manchesteru United, to pomyślałem, że to miła szansa na zdobycie jakichś pucharów w ciągu dwóch lat.

- To już mój piąty sezon tutaj i muszę przyznać, że trochę się zaskoczyłem - dodaje Edwin.

Holender w grudniu ma ogłosić decyzję odnośnie swojej dalszej kariery zawodniczej. Angielskie media są jednak przekonane, że van der Sar przedłuży kontrakt z Manchesterem United o kolejny rok.

Lubisz to?
konto usunięte
Hehe Edwinek to jest Edwinek xD on mnie też zawsze zadziwi! :>
23 listopada 2009
Czyli za 1,5 roku Tomek pierwszym bramkarzem najpóźniej :)
22 listopada 2009

Dzięki bramce Michaela Carricka w meczu z Evertonem kibice nie wyczekiwali nerwowo końcowego gwizdka sędziego. Gol Anglika na 2:0 pozwolił Manchesterowi United na spokojne kontrolowanie przebiegu gry.

"Czerwone Diabły" w tym sezonie rozegrały u siebie kilka zaciętych pojedynków, w których nie potrafiły dobić rywala. Tak było chociażby w inauguracyjnym spotkaniu z Birmingham (1:0) czy niedawnym meczu z Boltonem (2:1)

  - To bardzo ważne, że po porażce z Chelsea, odnieśliśmy ładne zwycięstwo - przyznał Carrick na antenie MUTV.

- Z Evertonem zawsze gra się trudno. Mają w swoim zespole Louisa Sahę i Yakubu. Widzieliśmy, że musimy strzelić drugą bramkę. Miło było patrzeć jak wpada drugi i trzeci gol. Dzięki temu mogliśmy się nieco rozluźnić.

  - W niektórych meczach byliśmy bardzo sfrustrowani, bo nie potrafiliśmy dobić rywala. Stwarzaliśmy sobie sytuacje, ale nie przekładało się to na bramki.

  - Na szczęście dziś z Evertonem się to udało. Mogliśmy wbić jeszcze kilka. Wynik sprawiedliwie odzwierciedla to co działo się na boisku - dodał Michael.

Carrick swoją bramkę zdobył po dobrym podaniu Ryana Giggsa. Precyzyjne uderzenie Anglika nie było jedna w stanie przyćmić woleja Darrena Fletchera z pierwszej połowy spotkania.

- To był fantastyczny wolej. Myślałem, że piłka leciała trochę za wysoko dla Darrena, ale zdołał ją świetnie uderzyć. Widzieliśmy ile znaczą bramki dla Fletchera. Jego występy są w chwili obecnej na najwyższym poziomie. To obecnie jeden z najlepszych pomocników i świetnie gra się u jego boku. Jest w szczytowej formie - stwierdził Carrick.

- Fajnie, że pomocnicy strzelili i pomogli napastnikom. Musimy zdobywać bramki, aby wygrywać mecze. Nie możemy w każdym tygodniu polegać tylko na dwóch napastnikach - dodał Anglik.

Lubisz to?
Jak widać grają bardzo zespołowo, to o czym mówię od początku sezonu.
22 listopada 2009
konto usunięte
Pewnie, ze mogło być więcej bramek :D Brakowało tylko szczęścia, ale i tak jest bardzo dobrze :) Grali tak szybką piłkę wczoraj, że szok :D
22 listopada 2009

- Przez większość spotkania z Evertonem mieliśmy wszystko pod kontrolą - zdradził sir Alex Ferguson. Szkot w wywiadzie dla "ESPN" pochwalił również cierpliwość oraz wytrwałość swoich podopiecznych.

"Czerwone Diabły" w pełni kontrolowały przebieg spotkania. Pierwsza bramka zdobyta przez Darrena Fletchera była ukoronowaniem przewagi klubu z Old Trafford.

- Jestem zadowolony - przyznał doświadczony menedżer. - Prawie cały czas posiadaliśmy kontrolę nad przebiegiem spotkania. Co więcej, byliśmy cierpliwi - zwłaszcza w pierwszej połowie, w której próbowaliśmy strzelić gola, który otworzy wynik pojedynku. Na szczęście, zdobyliśmy tą bramkę we właściwym momencie.

Na początku drugiej połowy Everton odważniej zaatakował. Szczególnie groźny był Aiyegbeni Yakubu, który pojawił się na boisku zaraz po przerwie. Jednakże, Manchester United przetrzymał ten okres, a chwilę później Michael Carrick zdobył drugą bramkę dla mistrza Anglii.

- Przeprowadzili jedną zmianę, w wyniku której na placu gry pojawił się Yakubu. Ponadto zagrali bardziej odważnie. Z przodu byli bardzo groźni, ponieważ ich napastnicy byli wysocy i silni. Musieliśmy sobie z tym jakoś poradzić. Z drugiej strony, drugi gol sprawił, że poczuliśmy się dużo pewniej. Od tego momentu byłem już pewny, że nie przegramy tego spotkania.

Po przegranej Arsenalu z Sunderlandem Manchester United powrócił na drugie miejsce w tabeli Premier League i cały czas stara się wywierać presję na aktualnego lidera Premier League, Chelsea. Sir Alex ma nadzieję, że teraz jego drużyna rozpocznie długą serię kolejnych zwycięstw w lidze angielskiej.

- Taki jest właśnie nasz cel. Sądzę, że jeżeli na początku przyszłego roku będziemy tracić co najwyżej jeden punkt do drużyny zajmującej pierwsze miejsce w tabeli, to w drugiej części sezonu będziemy mieć ogromną szansę na zdobycie tytułu - zakończył Ferguson.

Lubisz to?
Tak jak mówiłem, jak MU obejmie prowadzenie w meczu to nie traci punktów.
22 listopada 2009
konto usunięte
Bramka Fletchera - REWELKA :D To powinna być bramka kolejki :) Brawo chłopaki, zagraliście super mecz :)
22 listopada 2009

Kibice Manchesteru United, którzy spodziewają się dużych transferów w najbliższych tygodniach mogą czuć się zawiedzeni. Sir Alex Ferguson wyjawił, że nie klub nie zamierza dokonywać poważniejszych wzmocnień w styczniowym okienku.

Postawa menedżera "Czerwonych Diabłów" budzi podejrzenia, że 80 milionów funtów uzyskanych ze sprzedaży Cristiano Ronaldo zostanie wykorzystanych do spłaty zadłużenia. Ferguson przekonuje jednak, że wszystko spowodowane jest przewartościowaniem cen zawodników. - Jestem w takim samym położeniu, jak w letnim okienku.

- Nie widzę żadnej wyceny na rynku. Było milion nazwisk, którymi rzucano we mnie i kiedy pytałem o cenę, wówczas dostawałem odpowiedź, że ich wartość wynosi 50 milionów funtów. Właśnie dlatego nie oczekuję jakiegokolwiek wzmocnienia w styczniu.

Lubisz to?
konto usunięte
A w sumie skład mamy dośc dobry :) a spłacenie długów to też jakiś pomysł. Nie nam to oceniać, my tylko możemy czekać na przebieg dalszych wydarzeń :>
22 listopada 2009
Skoro ceny są zawyżone to nie ma co przepłacać.
22 listopada 2009
konto usunięte
Spokojnie, damy radę :) Nic na siłę, jeszcze jest troche czasu :)
22 listopada 2009

Dziennikarze "Sky Sports" i "Manchester Evening News" ocenili grę piłkarzy Manchesteru United w wygranym 3:0 meczu z Evertonem. Najlepiej wypadł Patrice Evra, a najniższe oceny otrzymał Michael Owen.

Zdaniem "Sky Sports", najlepszym piłkarzem na boisku był Patrice Evra, który otrzymał 9 "oczek" w dziesięciostopniowej skali. Na tle drużyny wyróżnieni zostali także Edwin van der Sar, Paul Scholes, Antonio Valencia, Darren Fletcher, Michael Carrick oraz Ryan Giggs, którzy otrzymali "ósemkę". Najsłabiej natomiast wypadł Michael Owen, którego postawę oceniono na 6.

Według lokalnej gazety z Manchesteru, najlepszymi piłkarzami na boisku byli Patrice Evra oraz Darren Fletcher, którzy otrzymali otrzymali dziewięć "oczek". Najniższą ocenę otrzymał Darron Gibson, którego oceniono na 5. Warto jednak zaznaczyć, że pomocnik pojawił się na boisku dopiero w 83. minucie spotkania. Na tle drużyny wyróżniono również Edwina van der Sara, Wesa Browna, Nemanje Vidicia oraz Antonio Valencię, którym przyznano 7.

Oceny - "Sky": Van der Sar 8 - Rafael 7 (Scholes 8), Brown 7, Vidić 7, Evra 9 - Valencia 8, Fletcher 8, Carrick 8 (Gibson 7), Giggs 8 - Rooney 7 (Obertan 7), Owen 6.

Oceny - "MEN": Van der Sar 7 - Rafael 6 (Scholes 6), Brown 7, Vidić 7, Evra 9 - Valencia 7, Fletcher 9, Carrick 6 (Gibson 5), Giggs 6 - Rooney 6 (Obertan 6), Owen 6.

Lubisz to?
Noo, coraz lepsze te oceny :)
22 listopada 2009
konto usunięte
Evra i nasz kochany bramkarz VdS - jaki on piłki bronił :D
22 listopada 2009

 

Manchester United zrehabilitował się po porażce z Chelsea, pewnie pokonując 3:0 na Old Trafford drużynę Evertonu. Prowadzenie dla "Czerwonych Diabłów" w 35. minucie zdobył, po pięknym strzale zza pola karnego, Darren Fletcher. Pozostałe gole padły w drugiej połowie po uderzeniach Michaela Carricka i Antonio Valencii.

Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem piłkarzy Manchesteru. Autorem przepięknego gola był Darren Fletcher, który uderzył w samo okienko bramki strzeżonej przez Tima Howarda, nie dając mu szans na udaną interwencję.

Na następnego gola kibice w Machesterze czekali do 67. minuty. Ryan Giggs dostrzegł stojącego w okolicy pola karnego Evertonu Michaela Carricka i mocno podał mu piłkę po ziemi a ten uderzył bez przyjęcia i bramkarz gości musiał drugi raz wyciągać piłkę z siatki.

Chwilę później po silnym strzale Wayne'a Rooneya piłka przeleciała minimalnie nad bramką trącając jeszcze lekko poprzeczkę.


W 76. minucie meczu Paul Scholes wyłożył piłkę Antonio Valencii a ten ustalił wynik spotkania. Futbolówka odbiła się jeszcze od nóg Leightona Bainesa i wpadła do siatki przelatując nad bezradnie interweniującym Timem Howardem.

 

Manchester United 3 - 0 Everton FC
Bramki:
Fletcher 35', Carrick 67', Valencia 76'.

 

Man Utd: Van der Sar - Rafael (Scholes 63'), Brown, Vidić, Evra - Valencia, Fletcher, Carrick (Gibson 83'), Giggs - Rooney (Obertan 74'), Owen.

Everton:
Howard - Neill, Yobo, Distin, Baines - Gosling (Yakubu 46'), Rodwell, Heitinga, Cahill (Jo 82'), Fellaini - Saha (Hibbert 83').

 

AKTYWNOŚĆ - 123 MIEJSCE (- 7)

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Ważne zwycięstwo na przełamanie po porażce (niezasłużonej zresztą) z Chelsea.
22 listopada 2009
konto usunięte
No i o to chodzi! ;* pięknie!
22 listopada 2009
konto usunięte
Brawo United !!! kolejne 3 punkty :D ^^
22 listopada 2009

 

Sir Alex Ferguson szczerze współczuje Irlandii porażki w bardzo kontrowersyjnych okolicznościach z Francuzami w meczu decydującym o wyjeździe na finały Mistrzostw Świata. Szkot nawołuje FIFA do wprowadzenia do piłki nożnej najnowszych technologii.

Ferguson pochwalił sposób, w jaki Giovanni Trapattoni przygotował swój zespół do tego meczu i współczuł mu po środowym spotkaniu.

W dwumeczu po 180 minutach był remis 1:1, a zadecydowała w dogrywce bramka Williama Gallasa, który otrzymał podanie od Therry'ego Henry. Gwiazdor Barcelony przed podaniem do Gallasa przytrzymał sobie piłkę ręką.

"Jestem po stronie Trapattoniego. To był absolutnie fantastyczny występ i nie mógł on już więcej wyciągnąć jako trener z tych zawodników
. Zawodnicy stracili szanse zdobycia ogromnego doświadczenia, jakim jest wyjazd na Mistrzostwa Świata" - powiedział Ferguson.

"Decyzje sędziów są bardzo ważne. Zobaczcie ile United straciło na pomyłce sędziowskiej przy bramce, gdzie Drogba faulował Browna. Ale możemy się jeszcze podnieść, a zespół Irlandii nie ma już szans na wyjazd na Mistrzostwa."

Ferguson jest za wprowadzeniem zmian w piłce, ale nie wierzy, aby łatwo było przekonać FIFĘ.

"Ogólnie sędziowie dobrze prowadzili mecz, ale być może tego nie zauważyli. Teraz pojawia się pytanie o nowe technologie. Ale FIFA ma swoje zasady i nie może ich przekonać" - dodaje Fergie.

"Nie ma sensu pytać każdego z osobna o zdanie, bo każdy ci powie to samo. Kamery wideo pomogłyby sędziom."

"Oczywiście to zajmuje dużo czasu, wystarczy spojrzeć na futbol amerykański, gdzie sędziowie podejmują decyzję kilka minut. Ale zobaczcie ile minut meczu upływa na celebracji przez bramkarzy wybicia piłki z linii pięciu metrów. Czystej piłki mamy nieco ponad 65 minut. A dla asystenta spojrzenie na monitor i ocena sytuacji nie zajęłaby dłużej niż minutę" - oznajmia szkocki szkoleniowiec Czerwonych Diabłów.

"Możemy debatować na ten temat, ale nic to nie zmieni dopóki FIFA nie zmieni swego toku myślenia
."

Lubisz to?
Jestem za video powtórkami i 5 sędziami.
22 listopada 2009

Wayne Rooney zapewnił kibiców i dziennikarzy, że zrobi wszystko aby pobić swój rekord strzelonych bramek. Tym samym Anglik chce załatać dziurę powstałą po odejściu Cristiano Ronaldo do Realu Madryt.

Portugalczyk w swoich dwóch ostatnich sezonach zdobył łącznie 68 bramek. Wayne czuje, że presja zdobywania bramek teraz znacznie przeszła na jego stronę. Póki co najlepszym wynikiem Rooneya są 23 trafienia w sezonie. Teraz Anglik ma na koncie już 8 goli i został wytypowany na głównego wykonawcę rzutów karnych i uważa, że jest w stanie pobić swój rekord.

- Strata Ronaldo i Carlosa Teveza wymusiła na mnie i reszcie napastników podjęcie wyzwania i strzelanie większej ilości bramek. Mam nadzieję, że sposób w jaki zacząłem obecny sezon pozwoli mi na zakończenie go z rekordową ilością trafień.

Wayne mimo dobrego początku trafił do siatki tylko raz w ciągu ostatnich 7 spotkań. Anglik twierdzi jednak, że to się wkrótce zmieni: - Zawsze strzelam bramki falami. Chcę stać się bardziej regularny jeżeli chodzi zdobywanie goli.

- Musimy się przystosować i zacząć grać w inny sposób, bez Ronaldo. Inni gracze muszę te raz wypełniać lukę po nim. Miejmy nadzieję, że przed końcem sezonu dowiedziemy, że potrafimy grać i wygrywać bez niego - zakończył Wayne Rooney.

Lubisz to?
No czuję, że do 30 bramek jest w stanie dojść.
22 listopada 2009

Sir Alex Ferguson zapewnia, że pięciopunktowa przewaga Chelsea nad Manchesterem United w Premiership nie jest nie do pokonania. Wiele osób spisało już na stratę drużynę Czerwonych Diabłów po ostatniej porażce z Chelsea 1:0. Szkot jest jednak dobrej myśli.

- Pięć punktów nie jest nie do odrobienia. Widać to było już wiele razy w Premier League. Można powrócić na szczyt i przegrać. Pokazaliśmy to w 1997 roku. Tak więc walka nadal trwa. Zawsze powtarzam, że jeżeli uda nam się dotrzymać tą pięciopunktową różnicę w punktach do Sylwestra, wtedy z naszym dużym doświadczeniem w takich sytuacjach mamy spore szanse - mówił Fergie.

Ferguson skomentował również fakt, braku przerwy w rozgrywkach, gdyż następne mecze międzynarodowe pojawią się dopiero w okolicy marca: - Prawdopodobnie liga zacznie się od razu. Utrzymamy pewnego rodzaju systematyczność i nie będziemy się martwić o zawodników wracających ze zgrupowań i planować im lotów powrotnych, aby wrócili na czas.

- Mamy wszystkich pod ręką aż do marca. Jesteśmy zachwyceni takim obrotem sprawy.

Ferguson wypowiedział się również krótko na temat dzisiejszego pojedynku z Evertonem na Old Trafford: - Everton miał ogromne problemy z kontuzjami i David Moyes walczy teraz z podobną sytuacją kadrową jak moja.

- Można zrozumieć, jak ciężko jest wygrywać spotkania kiedy nie masz do dyspozycji swojego najmocniejszego składu. Jak tylko Everton odzyska swoich najlepszych graczy, podniosą się w ligowej tabeli.

- Mimo wszystko nadal są bardzo mocnym rywalem. Są zdeterminowani i będziemy musieli się mocno postarać w dzisiejszym meczu - zakończył sir Alex Ferguson.

Lubisz to?
Pewnie, że możemy. 5 pkt to nie przepaść.
22 listopada 2009

 

Ben Foster zostaje w Manchesterze United. Sir Alex Ferguson nie zamierza wypożyczać ani sprzedawać Anglika.

Foster na łamach prasy żalił się ostatnio na swoją trudną sytuację w zespole Czerwonych Diabłów. Angielski bramkarz, choć regularnie otrzymuje powołania do reprezentacji od Fabia Capella, to w hierarchii golkiperów Manchesteru United spadł na trzecią pozycję. Foster zasugerował, że chętnie poszedłby do innego klubu na wypożyczenie. Swojego bramkarza nie zamierza jednak puszczać sir Alex Ferguson.

- Zdecydowanie zostaje z nami - powiedział Ferguson pytany o przyszłość Anglika.
- Foster zaliczył kilka poważnych błędów, ale poziom jego występów jest bardzo dobry. Będzie wielkim bramkarzem. Tomasz Kuszczak również.

- Obaj są dobrymi golkiperami, lecz problemem jest to, że muszą rywalizować z Edwinem van der Sarem.

- Ben to silny chłopak. Z pewnością będzie najlepszym bramkarzem w Anglii. Bez wątpienia jest najszybszym golkiperem ze wszystkich. Jest również bardzo odważny. Jedynym mankamentem jest małe doświadczenie jak na 26-latka. To może go kosztować miejsce w reprezentacji.

- Nie bronię tego chłopaka, bo to mój podopieczny. Kiedy patrzę na angielskich bramkarzy, to po prostu uważam, że nie są tak dobrzy jak Ben Foster - dodaje Ferguson.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Ktoś w końcu musi grzać miejsce na trybunach :D
22 listopada 2009
1 343 344 345 346 347 412