Zycie... :(
Andrzej poprosił mnie o chodzenie 3 września. Szybko nieprawdaz??? ja też tak sądze. Na początku było świetnie. Potem zaczęło coś sie psuć... On jakby uznawał mnie tylko za koleżanke, przytulał inne dziewczyny na moich oczach... Upomniałąm go a on odparł że nie robi nic złego... Byłam zaślepiona jego urokiem a on mnie po prostu zostawił... Teraz jestem sama i jest mi z tym bardzo źle












