Nooo dość piękne historie ;] - Dla wszystkich samotnych serduszek...:*** | Fotka.com

Dla wszystkich samotnych serduszek...:***


Byla dziewczyna ktora pokochala kogos.... . Zostala zraniona okrutnie przez chlopaka. On przez dlugi czas pokazywal jej ze nie warto z nim byc, ale ona nie rozumiala jego slow, nie chciala...bo wciaz go kochala. Pewnego dnia ludzie ktorych dziewczyna nazywa przyjaciolmi zdjeli jej klapki z oczu i ukazali prawdziwe oblicze chlopaka. Przez cala noc dziewczyna placzac myslala nad swoja miloscia. Postanowila zostawic chlopaka. Z bolem w sercu i z lzami w oczach rozstala sie ze swoja miloscia juz na zawsze. To przez co przechodzila nie bylo do opisania. Przyjaciele probowali ja pocieszyc zapoznajac ja to z nowymi ludzmi. Wczoraj ucieli jej skrzydla, a dzisiaj kaza juz latac... . Nikt nie potrafil zastapic jej JEGO... . Czasami spotykala go na ulicy a on sie do niej usmiechal po czym odwracal wzrok. Pare miesiecy pozniej dziewczyna dowiedziala sie ze jej milosc ma kogos nowego. Nie wytrzymala tego bolu, cierpienia, zlosci. Napisala mu list, dlugi na 4 strony po czym udala sie do swojego pokoju. Zza lozka wyjela pudelko z tabletkami. Polknela jego zawartosc prawie ze na raz. Zmeczona upadla na lozko ostatni raz spogladajac na zdjecie jej i chlopaka w ramce. "Kiedys bedziemy razem" szepnela i popadla w wieczny sen. Chlopak przyniosl jej kwiaty. Szkoda ze dopiero na jej grob...

Pewnego razu nie było to tak dawno... była pewna para spodziewac się można było ze się kochaja wzajemnie ale po krotkim czasie wyszlo ze ona tylko jego kocha ale jemu na niej nie zalezy choc tak naprawde udawal ze jest dla niego wszystkim... dziewczyna nie wiedziala ze jeśli on wyjezdzal do rodziny to tam zawsze jakas laska była u jego boku... nie wierzyla ze może robic jej cos takiego wlasny chlopak... kochala go calym sercem nie rozumiala co inni mowili żeby zucila go ze nie jest jej wart... Ona i tak nie sluchala odpowiadala tylko nie wierze wam klamiecie, dlatego ze go nie lubicie ! ? poklocona z najlepszymi przyjaciolmi wpatrzyla się jedynie w jej indeala ! i nadszedl dzien w którym ktos opowiedzial jej prawde jak się zachowuje jej ukochany i co robi jak jej nie ma... nie dowierzala ze może robic jej cos takiego było to okropne co uslyszala... plakala cale noce poklocila się z nim  wiedziala ze już to nie ma sensu jeśli on tak robi a na dodatek tego wszystkiego jeszcze klamie...
To wszytsko było chore jej zdaniem ? Jak on mogl mi tak robbic mowil kocham a tu takie cos ? czula się okropnie ! nie wiedziala co ze soba zdrobic jeśli ja ktos pytal odpowiadala tylko z placzem w oczach ?nie jestem potrzebna na tym swiecie !już nie mam sobytora mnie kocha ? Przyjaciele jednak nie odeszli od niej przychodzili pocieszali ja jak tylko mogli... dziewczyna zalamana nawet ich nie sluchala myslala bowiem tylko co ma ze soba zrobic...
Pewnego wieczoru postanowiala ze wyjdzie z domu i pojdzie osttani raz pozegnac się z ich ulubionym miejscem... Gdy doszla do ich pieknego parku zaczela szlochac coraz bardziej... i bardziej... nie mogla przestac... wiedziala ze smierc i tak niczego nie zmieni... ze jeśli się zabije to zrobi przykrosc rodzinie i przyjaciola...nie chciala ich skrzywdzic drugi raz... Starala się tylko zapomniec o wszytskim... postanowila ze nie będzie się tym przejmowac... gdy wypowiadala te slowa sama do siebie... Zobaczyla go nie był sam był z jej przyjaciolka wtuleni w siebie szli scierzka tak jak kiedys oni... nie dowierzala wlasnym oczom nie wierzyla ze jej przyjaciolka mgla zrobic jej takie cos... zaczela plakac i biec... biegla przed siebie nie widzac nic L od placzu Bieglaa... nie patrzyla na samochody nie zauwazyla czy jedzie czy nie L ciepriala... az nagle zauwazyla tylko dwa swiatla nadjezdzajace sprzodu ! wielki ?bummmm? już nic nie czula... odeszla ze swiata zywych... już jej nie było...
Dwa dni pozniej pogrzeb... wszyscy w czerni... nawet jej były ukochany przyszedl.. obwinial się za to co się stalo... miał ja na sumieniu... wiedzial ze wszytsko jest jeo wina... Chcial ja przeprosic ale było już za pozno... nie chcial tego... L nie wiedzial co zrobic....powtarzal ? ona mnie kochala a ja zrobilem jej takie cos jak moglem byłem idiota ! ? pare godzin po pogrzebie poszedl na jej grub i zaczol ciac rece ! wypowiedzial ostatnie slowo ? przepraszam kochanie ?

Drogi Pamiętniku:Jestem w łóżku w szpitalu... doktor mówi, że będą mnie operować i mogę tego nie przeżyć. Potrzebuje nowego serca, potrzebuje również kogoś kto mógłby podeprzeć mnie w trudnych chwilach, ale mój chłopak jeszcze nie przyszedł.
Drogi Pamiętniku: Operacja skończona, lekarze mówią, że wszystko poszło zgodnie z planem, że się uda, a ja będę dalej żyła. Ale ja nadal potrzebuje kogoś kto mi pomoże w tej trudnej sytuacji, ale Jego cały czas nie ma.
Drogi Pamiętniku: Minął już tydzień, wyszłam ze szpitala, wszystko ze mną wporządku, mój chłopaknadal nie przyszedł, więc teraz postanowiłam do niego pójść, bobardzo się tym przejmuje.
Drogi Pamiętniku: Byłam u niego, długo waliłam w drzwi, ale nikogo nie było, weszłam do środka, drzwi były otwarte i na stole była kartka papieru, która mówiła: "Kochanie, wybacz mi że nie mogłem Cię wsprzeć w tych trudnych momentach, a tak bardzo wiem że tego potrzebowałaś. Chciałem zrobić Ci prezent, moje serce już dla mnie nie bije, ale jestem szczęśliwy, że moge Ci je dać,że nadal żyje w Tobie...Kocham Cie."
Lubisz to?
konto usunięte
Dla wszystkich samotnych serduszek...=***
24 października 2008
Piękne miłosne historie:**
22 października 2008
konto usunięte
Wzruszające te historie...
21 października 2008