

W ostatnim spotkaniu Premiership zaplanowanym na sobotę, Manchester United po słabym początku i bardzo dobrej pozostałej części tego starcia wygrał z drużyną Harry'ego Redknappa 3:1. Ozdobą dzisiejszej konfrontacji były dwa nieprzeciętne trafienia, Jermainea Defoe oraz doświadczonego Ryana Giggsa.
Zdeterminowany Tottenham rozpoczął dzisiejszą batalię najlepiej jak mógł. Koguty już w pierwszej minucie zdobyły fantastycznego gola. Długą piłkę w pole karne otrzymał Peter Crouch, odegrał ja głową do niepilnowanego Jermainea Defoe, a ten świetną przewrotką pozostawił Bena Fostera bez jakichkolwiek szans.
W czwartej minucie próbował odpowiedzieć Manchester, ale strzał Fletchera z ostrego kąta, na korner sparował Cudicini. W siódmej minucie po wybiciu futbolówki przez Cudiciniego, bardzo ładnie opanował ją Crouch poczym zdecydował się na szybki strzał z woleja. Jak się później okazało Foster nie musiał w tej sytuacji interweniować. Na prawym skrzydle dynamiczne akcje przeprowadzał Aaron Lennon sprawiając gościom z Manchesteru wiele problemów. W 13 minucie ponownie próbował Crouch (ponownie woleja) jednak strzelił za słabo i choć na raty, Foster obronił jego uderzenie.
Kibice oglądający spotkanie na White Hart Lane mieli dzisiaj prawdziwą ucztę. W 23 minucie Koguty stworzyły sobie świetną szansę. Crouch bardzo efektownie wymienił piłkę z Lennonem poczym płasko wstrzelił futbolówkę w pole karne, ale zagrania nie zdołał przeciąć Defoe. Sześćdziesiąt sekund później faulowany na dwudziestym metrze był Berbatov. Z wolnego świetnie podkręcił Ryan Giggs i precyzyjnie pod poprzeczką umieścił futbolówkę w siatce. W 27 minucie trudne podanie kapitalnie opanował Berbatov i jeszcze lepiej strzelił na bramkę. W tej sytuacji niezwykły kunszt między słupkami zaprezentował Cudicini odbijając piłkę na rzut rożny.
W 30 minucie kibice gospodarzy przeżyli istny dreszczowiec. United w jednej akcji, aż trzy razy mogli pokonać włoskiego bramkarza. Najpierw na czystej pozycji znalazł się Rooney jednak przegrał pojedynek z byłym graczem Chelsea, uderzenie kolegi dobijał Berbatov, ale piłkę z bramki wybił Sébastien Bassong, futbolówka po wybiciu Kameruńczyka trafiła z kolei pod nogi Darrena Fletchera, który zagrał ponownie do Bułgara, a 28-letni napastnik strzelił nieznacznie nad poprzeczką.
W 33 minucie po rzucie rożnym, dwa metry od bramki strzelił Crouch zaś 120 sekund później z siedemnastu metrów po szybkiej kontrze Spurs, sposobu na Fostera szukał Defoe jednak tym razem nieskutecznie.
W 40 minucie goście wykonywali rzut rożny. Bardzo niecelnie z dystansu strzelił Fletcher jednak piłka została tak niefortunnie dla gospodarzy odbita, że spadla wprost pod nogi niewidocznego dotąd Andersona, który mocnym strzałem z szesnastu metrów pokonał Cudiciniego. Od tego momentu Harry Redknapp wyraźnie posmutniał. Mimo prowadzenia mistrzów kraju, przewagę w posiadaniu piłki mieli gospodarze (56%).
Druga część zaczęła się od wybornej szansy Spurs. Do piłki po dośrodkowaniu Assou-Ekotto i przedłużeniu przez Jenasa dopadł Keane jednak uderzenie Irlandczyka z sześciu metrów zostało w ostatniej chwili zablokowane przez rozpaczliwy wślizg Vidicia. W 55 minucie z dystansu uderzał Jenas. Bardzo dobrą interwencje przy strzale byłego piłkarza Newcastle zaliczył Foster. Po rzucie rożnym 26?letni golkiper United nie miałby już nic do powiedzenia gdyby gości po strzale głową Petera Croucha nie uratowała poprzeczka. Cztery minuty po tej akcji, za brzydki faul na Tomie Huddlestonie drugą żółtą, w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał Paul Scholes.
Tottenham usiłował zagrozić bramce gości jednak ci, skutecznie im to uniemożliwiali. Podopieczni sir Alexa Fergusona wyprowadzali również groźne kontry. Jedna z nich mogła jeszcze bardziej podciąć gospodarzom skrzydła. W 67 minucie świetną indywidualną akcje przeprowadził Rooney, a strzał reprezentanta Anglii z trudem, a zarazem wielką klasa wybronił Cudicini.
Na trzynaście minut przed końcem, wynik po prostopadłym podaniu Fletchera ustalił Rooney. Wychowanek Evertonu ograł jeszcze Alana Huttona i spokojnie posłał futbolówkę obok interweniującego Cudiciniego.
Przyjezdni kontrolowali przebieg meczu i po zaciętym spotkaniu wygrali z ambitnym Tottenhamem 3:1.
Tottenham 1 - 3 Manchester United
1:0 Defoe 1'
1:1 Giggs 24'
1:2 Anderson 41'
1:3 Rooney 78'



]:->