MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB | Fotka.com

MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB

 

- Najlepszy sposobem na zapomnienie o klęsce w rzymskim finale Ligi Mistrzów jest pokonanie Besiktasu w pierwszej kolejce fazy grupowej Champions League - uważa były piłkarz Manchesteru United, Bryan Robson. Anglik jest również przekonany, że piłkarze "Czerwonych Diabłów" nie mają co liczyć na ciepłe przyjęcie w Turcji.

- Rozpoczęcie rozgrywek od zwycięstwa jest bardzo ważne - stwierdziła legenda Manchesteru United w wywiadzie dla oficjalnej strony kluby z Old Trafford. - Wprawdzie dojście dwa razy z rzędu do wielkiego finału Ligi Mistrzów jest wspaniałym osiągnięciem, ale patrząc na to jak to się skończyło, to zakończenie zeszłego sezonu było naprawdę rozczarowujące.  

- Zawodnicy są świadomi, że zagrali wtedy słabo, ale taka właśnie jest piłka nożna. Futbol jest pełen zarówno wielkich sukcesów jak i sromotnych porażek. W tym sezonie drużynę czeka kolejne wyzwanie. Na szczęście, mogą szybko zapomnieć o Rzymie i rozpocząć nowe rozgrywki od zwycięstwa. To jest po prostu najlepsze rozwiązanie. 

- W Turcji zawsze panuje wroga atmosfera. Kibice mają najwięcej pasji i próbują tak zastraszyć przeciwne drużyny, żeby utraciły pewność siebie. Co więcej, robią to nie tylko na stadionie, ale również poza nim. Widziałem jak stali pod hotelem i głośno śpiewali. Po prostu chcieli żebyś nie mógł spać przed spotkaniem. 

- Z drugiej strony, zawodnicy wiedzą czego mogą się tam spodziewać i są świadomi, że nie będzie łatwo. Jakkolwiek, na pewno piłkarze nie będą zszokowani zaistniałą sytuacją. Powinni się skoncentrować tylko na wykonaniu swojej pracy - zakończył Robson.

Lubisz to?
No i MU wygrało, choć z trudem.
21 сентября 2009

 

- Park Ji-sung porozumiał się z Manchesterem United w sprawie nowej umowy - donosi serwis "Sky Sports". Koreańczyk przyszedł na Old Trafford w 2005 roku z holenderskiego klubu, PSV Eindhoven i miał znaczący udział w ostatnich sukcesach "Czerwonych Diabłów".

Park Ji-sung rozegrał w barwach Manchesteru United 126 meczów, w których zdobył 12 bramek. Warto dodać, że grając w spotkaniu z Barceloną w finale Ligi Mistrzów Koreańczyk został pierwszym azjatyckim piłkarzem, który wystąpił w meczu finałowym Champions League.

- Park i Manchester United osiągnęli porozumienie w sprawie nowej, 3-letniej umowy - poinformował agent piłkarza, Kim Jung-Soo. - Nowy kontrakt będzie obowiązywał do czerwca 2012 roku. 

Według gazety "The Sun" Koreańczyk otrzyma podwyżkę w wysokości 20 tysięcy funtów i będzie teraz zarabiał 70 tysięcy funtów tygodniowo.

Lubisz to?
Dobra wiadomość. To bardzo pożyteczny piłkarz.
21 сентября 2009

Po przerwie na spotkania reprezentacji, w ten weekend powróciliśmy na boiska Premiership. Hitem minionej kolejki było starcie Manchesteru City z Arsenalem. W tym meczu nie zabrakło ani goli, ani kontrowersji.

Wynik pojedynku w 20. minucie otworzył... Manuel Almunia, który po uderzeniu Micaha Richardsa wbił sobie piłkę do bramki. Taki rezultat utrzymał się do przerwy. W drugiej połowie na murawie zameldował się Tomas Rosicky, który powrócił do gry po ponad rocznej przerwie. Jego zmiana ożywiła grę Arsenalu, co sprawiło, że w 62. minucie goście za sprawą Robina Van Persiego wyrównali stan meczu. Później jednak w 10 minut City rozstrzygnęło wynik spotkania. Do siatki trafiali Craig Bellamy, Shaun Wright-Phillips i były gracz "Kanonierów" - Emmanuel Adebayor. Bramka w samej końcówce Rosickiego nic już nie zmieniła. Gracze Marka Hughesa odnieśli kolejne zwycięstwo i z kompletem punktów zajmują trzecie miejsce w tabeli.

Cztery bramki rywalom zaaplikowali także piłkarze Liverpoolu i Sunderlandu. Pierwsi pokonali Burnley, a hat-trickiem popisał się Yossi Benayoun. Podopieczni Steve'a Bruce'a natomiast ograli Hull City, które zdołało strzelić jedynie gola honorowego.

Zwycięstwo w ostatnich sekundach wywalczyła londyńska Chelsea. Zawodnicy Carlo Ancelottiego przegrywali ze Stoke po bramce Diagne-Faye'a. W 45. minucie zdołał wyrównać Didier Drogba, a strzałem w końcówce na wagę trzech punktów popisał się Florent Malouda. "The Blues" jako jedyny zespół w pięciu spotkaniach odnieśli komplet zwycięstw.
 
Dno tabeli nadal okupuje Portsmouth. "The Pompeys" tym razem przegrali z Boltonem 2:3. O wygranej "Kłusaków" zadecydował strzał Gary'ego Cahilla w 89. minucie. Drużyna z Fratton Park w tym sezonie nie wywalczyła jeszcze żadnego punktu.

Wyniki 5. kolejki Premiership

Blackburn - Wolverhampton 3:1 (1:0)
Bramki:
Diouf 19', Roberts 56', Dunn 64' - Maierhofer 88'

Liverpool - Burnley 4:0 (2:0)
Bramki:
Benayoun 27' 61' 82', Kuyt 41'

Manchester City - Arsenal 4:2 (1:0)
Bramki:
Almunia 20'(sam.), Bellamy 74', Adebayor 80', Wright-Phillips 84' - Van Persie 62', Rosicky 88'

Portsmouth - Bolton 2:3 (1:2)
Bramki:
Kaboul 25', Boateng 63' - Cohen 13', Taylor 41'(k.), Cahill 89'

Stoke - Chelsea 1:2 (1:1)
Bramki:
Diagne-Faye 32' - Drogba 45', Malouda 90'

Sunderland - Hull 4:1 (1:1)
Bramki:
Bent 13''(k.) 66', Reid 49', Zayatte 75'(sam.) - Zayatte 44'

Wigan - West Ham 1:0 (0:0)
Bramka:
Rodallega 55'

Tottenham - Manchester United 1:3 (1:2)
Bramki:
Defoe 1' - Giggs 25', Anderson 41', Rooney 78'

Birmingham - Aston Villa 0:1 (0:0)
Bramka:
Agbonlahor 85'

Fulham - Everton 2:1 (0:1)
Bramki:
Konchesky 57', Duff 79' - Cahill 33'

 

lp. drużyna m. z. r. p. bramki pkt.
1. Chelsea Londyn (P) 5 5 0 0 12:3 15
2. Manchester United (M) 5 4 0 1 11:3 12
3. Tottenham Hotspur 5 4 0 1 12:7 12
4. Manchester City 4 4 0 0 8:2 12
5. Liverpool FC 5 3 0 2 13:7 9
6. Aston Villa B. 4 3 0 1 6:3 9
7. Sunderland AFC 5 3 0 2 8:6 9
8. Stoke City 5 2 1 2 4:6 7
9. Arsenal Londyn 4 2 0 2 13:8 6
10. Wigan Athletic 5 2 0 3 4:8 6
11. Fulham Londyn 4 2 0 2 3:5 6
12. Burnley FC 5 2 0 3 2:9 6
13. West Ham United 4 1 1 2 3:3 4
14. Blackburn Rovers 4 1 1 2 4:5 4
15. Birmingham City 5 1 1 3 2:4 4
16. Wolverhampton Wanderers 5 1 1 3 3:7 4
17. Hull City 5 1 1 3 5:12 4
18. Bolton Wanderers 4 1 0 3 5:7 3
19. Everton FC 4 1 0 3 4:10 3
20. Portsmouth FC 5 0 0 5 3:10 0

]:->

Lubisz to?
Zaczynamy pościg za Chelsea :)
21 сентября 2009
konto usunięte
No i jest awans moi drodzy :D ale pamiętajmy, że nasz rywal (MC) ma jeszcze zaległy mecz do rozegrania ;) Ale co tam... jest drugie miejsce :) oby tak dalej Czerwone Diabły ]:->
14 сентября 2009

Ryan Giggs powiedział, że nie przejmuje się stratą Cristiano Ronaldo oraz Carlosa Téveza, gdyż w drużynie nadal są wielcy piłkarze.

Wczoraj Walijczyk strzelił pięknego
gola z rzutu wolnego, a ekipa Diabłów pokonała na White Hart Lane 3:1 Tottenham Hotspur.

"Jest dobrze, mimo że latem straciliśmy Cristiano Ronaldo i Carlosa Téveza" - powiedział kapitan Czerwonych Diabłów.

"W składzie mamy wielkich zawodników,
co daje dużą pewność w takich meczach, jak wczoraj z Tottenhamem Hotspur."

Lewoskrzydłowy United powiedział również, że jest zadowolony z tego, iż w każdym sezonie
Premier League udaje się mu strzelić gola.

"Jestem dumny, że trafiam do siatki w każdym sezonie Premiership. Ale to nie jest mój cel na boisku,
choć mam nadzieję, że jeszcze kilka bramek strzelę."

"Nie chcę trafiać do siatki przy każdej okazji, jak miało to miejsce kiedyś. Teraz staram się strzelać ważne gole, a według mnie wczorajszy był jednym z nich" - zakończył Ryan Giggs.

]:->

Lubisz to?
konto usunięte
:> legenda :>
14 сентября 2009
konto usunięte
Nasz Mistrzunio ;D
13 сентября 2009
Giggs jest niesamowity. Oby grał jak najdłużej :)
13 сентября 2009

 

Skrzydłowy Valencii David Silva potwierdził, że latem angielski klub złożył za niego dużą ofertę.

Zainteresowanie hiszpańskim zawodnikiem od dłuższego czasu przejawia Sir Alex Ferguson. Prawdopodobnie to właśnie oferta Manchesteru United została latem odrzucona. Szkocki menadżer Czerwonych Diabłów po Silvę zamierza jednak ponownie zgłosić się zimą.

23-letni skrzydłowy, mimo zainteresowania ze strony Manchesteru United, Realu Madryt i Liverpoolu FC, zdecydował się zostać w Valencii. Silva nie wyklucza jednak zmiany barw klubowych już w zimie.

- To prawda, że interesował się mną wielki klub z Anglii - przyznał Silva w rozmowie z News of the World.

- Chodziło tylko o pieniądze jakie musiałby za mnie zapłacić. Jeśli Valencia by się zgodziła to ja podpisałbym kontrakt.

- W przyszłości pewne sprawy mogą się zmienić choć na razie jestem szczęśliwy w Walencji i nie mam wystarczających motywów, aby opuścić klub - dodaje Silva.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
konto usunięte
Ja też jestem za Villą chociaż Silva też nie jest zły :>
13 сентября 2009
Jak Villa nie chce to Silva też nie zawadzi :)
13 сентября 2009
konto usunięte
To by było coś... tyle, że ja bym wolała Ville :p
13 сентября 2009

 

Sir Alex Ferguson przyznał, że nie widzi przeszkód, by w przyszłorocznym finale Ligi Mistrzów Manchester United znów zmierzył się z FC Barceloną. Szkot pała żądzą zemsty za finał tych rozgrywek z maja tego roku, kiedy to Duma Katalonii ograła Czerwone Diabły 2:0.

Ferguson twierdzi, że jeżeli do rewanżu by doszło to tym razem górą byłaby ekipa z Old Trafford. Doświadczony menedżer jest przekonany, że jego zespół nie popełniłby tych samych błędów, które kosztowały United porażkę w finale Champions League.

- Chciałbym znów stanąć na przeciwko Barcelony. Bez dwóch zdań. Chciałbym spotkać się z nimi w samym finale. Wiemy doskonale co stało za naszą przegraną i wiemy, że więcej się to nie powtórzy - mówił Fergie.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Kasiu, wyjęłaś mi z ust te słowa :) I najlepiej, żeby było 2:0 :)
13 сентября 2009
konto usunięte
Kurde... to byłby wymarzony finał LM i powtórka z rozrywki... z małą zmianą oczywiście... tym razem wygrałby Manchester :)
13 сентября 2009

 

Darren Fletcher chyba na całe życie zapamięta sobie sezon 2008/2009 oraz finał Ligi Mistrzów, w którym nie dane było mu zagrać z powodu otrzymania czerwonej kartki w półfinałowym spotkaniu z Arsenalem Londyn. Szkot jednak twierdzi, że dzięki temu stał się lepszym piłkarzem.

Barcelona bez większych problemów pokonała zespół Sir Alexa Fergusona w Rzymie. Linia pomocy wyglądała bezradnie i bezsilnie wobec szybkich i dynamicznych Katalończyków. Niektórzy do tej pory zastanawiają się czy losy tego meczu mógłby odmienić Darren Fletcher.

Fletcher skupia się jednak na obecnym sezonie po tym jak wreszcie wypracował sobie pierwsze miejsce w składzie United: - Ludzie ciągle rozprawiają o finale w Rzymie, jednak czasami można stać się lepszym piłkarzem nie grając - mówił Fletcher.

- Dużo już słyszałem na ten temat. Ludzie wtedy bardziej Cię dostrzegają, gdy brakuje Cię na murawie. Poprzedni sezon był dla mnie ogromnym krokiem naprzód. W zespole jest wielu wspaniałych pomocników, a mimo to udało mi się zdobyć zaufanie managera, zacząć sezon w pierwszym składzie i utrzymać się w nim.

- Moje występy poprawiły się, gdyż grałem regularnie w ciągu ostatnich tygodniach - zakończył Darren.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Dojrzał piłkarsko. Będziemy mieli z niego pociechę :)
13 сентября 2009
konto usunięte
No teraz ma szanse zagrać w finale LM jak dobrze pójdzie hehe ;) A że się spisuje teraz świetnie, to nie podlega to dyskusji ;)
13 сентября 2009

Manchester United pokonał na wyjeździe 3:1 Tottenham. - Zagraliśmy po prostu wspaniale - stwierdził sir Alex Ferguson. Szkot dodał również, że nie rozumie decyzji sędziego Andre Marrinera o wyrzuceniu z boisku Paula Scholesa.

- Wayne Rooney zdobył bramkę w świetnym momencie. Dzięki temu trafieniu byliśmy już spokojni o końcowy wynik spotkania - przyznał doświadczony menedżer. - Grając w dziesięciu znaleźliśmy się w opałach i musieliśmy się dobrze bronić. Mimo to wyprowadziliśmy kilka bardzo groźnych kontrataków i w końcu strzeliliśmy trzeciego gola.

Już na początku spotkania prowadzenie dla Tottenhamu zdobył Jermain Defoe.

- Uważam, że spotkania z Tottenhamem zawsze są ciężkie. Koguty znajdują się obecnie w świetnej formie. Fantastycznie rozpoczęli spotkanie z nami, ponieważ już w pierwszej minucie zdobyli bramkę. Muszę przyznać, że Defoe wspaniale wykończył tą akcję. Jednakże straciliśmy gola na początku meczu, więc mieliśmy jeszcze 90 minut gry przed sobą. Musieliśmy się szybko pozbierać, a przede wszystkim zachować spokój. Jestem przekonany, że pokazaliśmy fantastyczny futbol.

W spotkaniu z Tottenhamem Anderson strzelił pierwszego gola dla Manchesteru United w oficjalnym spotkaniu. Brazylijczyk potrzebował na to 78 występów.

- Mam nadzieję, że pierwsze trafienie zmobilizuje Andersona do jeszcze lepszej gry, ponieważ stać go na to. Wprawdzie nie rozegrał wielu spotkań, ale nadal jest częścią drużyny. Mamy w kadrze tak wielu pomocników, że musimy stosować rotację w linii pomocy. Z całą pewnością Anderson otrzyma jeszcze swoje szanse. Dzisiaj zagrał po prostu wspaniale. 

W meczu z Kogutami czerwoną kartkę otrzymał Paul Scholes.

- Decyzja o wyrzuceniu z boiska była skandaliczna. Uważam, że sędzia (Andre Marriner) pomylił się. Scholes wyraźnie uniósł nogi, żeby nie zrobić krzywdy przeciwnikowi. Sądzę, że załatwił go piłkarz Tottenhamu. Uważam, że Tom Huddlestone powinien zostać ukarany. Oglądałem to zdarzenie dwukrotnie i nie widzę w tej sytuacji konieczności wyrzucenia zawodnika z boiska. Jestem przekonany, że otrzymał czerwoną kartkę tylko dlatego, że nazywa się Paul Scholes - zakończył Ferguson.

 

]:->

Lubisz to?
konto usunięte
Kurde jakby to powiedzieć... ja też jestem zachwycona heh :) Sędzia kalosz... dać kartę za nic :/
13 сентября 2009
Jeżeli naprawdę było tak jak mówi SAF to sędzia zachował się nie fair.
13 сентября 2009

Dziennikarze "Sky Sports" i "Manchester Evening News" ocenili grę piłkarzy Manchesteru United w wygranym 3:1 meczu z Tottenhamem. Najlepiej wypadł Anderson, a najniższe oceny otrzymał Paul Scholes.

Zdaniem "Sky Sports" najlepszym piłkarzem na boisku był Anderson, który otrzymał 9 "oczek" w dziesięciostopniowej skali. Na tle drużyny wyróżnieni zostali także Patrice Evra, Wayne Rooney oraz Ryan Giggs, którzy otrzymali "ósemkę". Najsłabiej natomiast wypadł Paul Scholes, który w ciągu 7 minut otrzymał dwie żółte kartki i w 59. minucie spotkania musiał opuścić boisko.

Według lokalnej gazety z Manchesteru najlepszymi piłkarzami na boisku byli Rio Ferdinand, Patrice Evra oraz Anderson, którzy otrzymali osiem "oczek". Najniższe oceny otrzymali Paul Scholes oraz Nani, których oceniono na 5. Warto jednak zaznaczyć, że Portugalczyk pojawił się na boisku dopiero w 82. minucie spotkania.

Oceny - "Sky": Foster 7 - O'Shea 6, Ferdinand 6, Vidić 7, Evra 8 - Fletcher 6, Scholes 3 , Anderson 9 (Nani 6) - Giggs 8, Rooney 8, Berbatow 6 (Carrick 6).

Oceny - "MEN": Foster 7 - O'Shea 6, Ferdinand 8, Vidić 7, Evra 8 - Fletcher 7, Scholes 5 , Anderson 8 (Nani 5) - Giggs 7, Rooney 7, Berbatow 7 (Carrick 6).

 

]:->

Lubisz to?
konto usunięte
Jest świetny... tylko SAF musi mu dać więcej szans do wykazania się ;)
13 сентября 2009
Bardzo ładne noty dostali. Zwłaszcza cieszy postawa Andersona :)
13 сентября 2009

W ostatnim spotkaniu Premiership zaplanowanym na sobotę, Manchester United po słabym początku i bardzo dobrej pozostałej części tego starcia wygrał z drużyną Harry'ego Redknappa 3:1. Ozdobą dzisiejszej konfrontacji były dwa nieprzeciętne trafienia, Jermainea Defoe oraz doświadczonego Ryana Giggsa.

Zdeterminowany Tottenham rozpoczął dzisiejszą batalię najlepiej jak mógł. Koguty już w pierwszej minucie zdobyły fantastycznego gola. Długą piłkę w pole karne otrzymał Peter Crouch, odegrał ja głową do niepilnowanego Jermainea Defoe, a ten świetną przewrotką pozostawił Bena Fostera bez jakichkolwiek szans.

W czwartej minucie próbował odpowiedzieć Manchester, ale strzał Fletchera z ostrego kąta, na korner sparował Cudicini. W siódmej minucie po wybiciu futbolówki przez Cudiciniego, bardzo ładnie opanował ją Crouch poczym zdecydował się na szybki strzał z woleja. Jak się później okazało Foster nie musiał w tej sytuacji interweniować. Na prawym skrzydle dynamiczne akcje przeprowadzał Aaron Lennon sprawiając gościom z Manchesteru wiele problemów. W 13 minucie ponownie próbował Crouch (ponownie woleja) jednak strzelił za słabo i choć na raty, Foster obronił jego uderzenie.

Kibice oglądający spotkanie na White Hart Lane mieli dzisiaj prawdziwą ucztę. W 23 minucie Koguty stworzyły sobie świetną szansę. Crouch bardzo efektownie wymienił piłkę z Lennonem poczym płasko wstrzelił futbolówkę w pole karne, ale zagrania nie zdołał przeciąć Defoe. Sześćdziesiąt sekund później faulowany na dwudziestym metrze był Berbatov. Z wolnego świetnie podkręcił Ryan Giggs i precyzyjnie pod poprzeczką umieścił futbolówkę w siatce. W 27 minucie trudne podanie kapitalnie opanował Berbatov i jeszcze lepiej strzelił na bramkę. W tej sytuacji niezwykły kunszt między słupkami zaprezentował Cudicini odbijając piłkę na rzut rożny.

W 30 minucie kibice gospodarzy przeżyli istny dreszczowiec. United w jednej akcji, aż trzy razy mogli pokonać włoskiego bramkarza. Najpierw na czystej pozycji znalazł się Rooney jednak przegrał pojedynek z byłym graczem Chelsea, uderzenie kolegi dobijał Berbatov, ale piłkę z bramki wybił Sébastien Bassong, futbolówka po wybiciu Kameruńczyka trafiła z kolei pod nogi Darrena Fletchera, który zagrał ponownie do Bułgara, a 28-letni napastnik strzelił nieznacznie nad poprzeczką.

W 33 minucie po rzucie rożnym, dwa metry od bramki strzelił Crouch zaś 120 sekund później z siedemnastu metrów po szybkiej kontrze Spurs, sposobu na Fostera szukał Defoe jednak tym razem nieskutecznie.

W 40 minucie goście wykonywali rzut rożny. Bardzo niecelnie z dystansu strzelił Fletcher jednak piłka została tak niefortunnie dla gospodarzy odbita, że spadla wprost pod nogi niewidocznego dotąd Andersona, który mocnym strzałem z szesnastu metrów pokonał Cudiciniego. Od tego momentu Harry Redknapp wyraźnie posmutniał. Mimo prowadzenia mistrzów kraju, przewagę w posiadaniu piłki mieli gospodarze (56%).

Druga część zaczęła się od wybornej szansy Spurs. Do piłki po dośrodkowaniu Assou-Ekotto i przedłużeniu przez Jenasa dopadł Keane jednak uderzenie Irlandczyka z sześciu metrów zostało w ostatniej chwili zablokowane przez rozpaczliwy wślizg Vidicia. W 55 minucie z dystansu uderzał Jenas. Bardzo dobrą interwencje przy strzale byłego piłkarza Newcastle zaliczył Foster. Po rzucie rożnym 26?letni golkiper United nie miałby już nic do powiedzenia gdyby gości po strzale głową Petera Croucha nie uratowała poprzeczka. Cztery minuty po tej akcji, za brzydki faul na Tomie Huddlestonie drugą żółtą, w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał Paul Scholes.

Tottenham usiłował zagrozić bramce gości jednak ci, skutecznie im to uniemożliwiali. Podopieczni sir Alexa Fergusona wyprowadzali również groźne kontry. Jedna z nich mogła jeszcze bardziej podciąć gospodarzom skrzydła. W 67 minucie świetną indywidualną akcje przeprowadził Rooney, a strzał reprezentanta Anglii z trudem, a zarazem wielką klasa wybronił Cudicini.

Na trzynaście minut przed końcem, wynik po prostopadłym podaniu Fletchera ustalił Rooney. Wychowanek Evertonu ograł jeszcze Alana Huttona i spokojnie posłał futbolówkę obok interweniującego Cudiciniego.

Przyjezdni kontrolowali przebieg meczu i po zaciętym spotkaniu wygrali z ambitnym Tottenhamem 3:1.

Tottenham 1 - 3 Manchester United


1:0 Defoe 1'
1:1 Giggs 24'
1:2 Anderson 41'
1:3 Rooney 78'

]:->

Lubisz to?
konto usunięte
Kurde mam nadzieje, że SAF zrozumie i nie postąpi z Andim tak jak z Tevezm! :( Mecz mi sie podobał, ale byłam wkurzona, że już w 1' straciliśmy gola ! Na szczęście dalej wszystko potoczyło się naszym tokim :>
12 сентября 2009
konto usunięte
suuper! Glory Man United! :)
12 сентября 2009
Anderson grał i strzelił. A niedawno jacyś plotkarze mówili, że jest na wylocie :D
12 сентября 2009
1 402 403 404 405 406 412