MANCHESTER UNITED - Blackburn Rovers 2:0
VS
Manchester United pokonał 2:0 zespół Blackburn Rovers w meczu 11. kolejki Premier League. Bramki dla "Czerwonych Diabów" zdobyli Dymitar Berbatow i Wayne Rooney. Dzięki temu zwycięstwu mistrzowie Anglii utrzymali dystans dwóch punktów do prowadzącej Chelsea.
Sir Alex Ferguson był zmuszony do dokonania kilku korekt w stosunku do składu, który wystąpił w zeszły weekend na Anfield Road. Kontuzjowanych Rio Ferdinanda i Nemanję Vidicia na środku obrony zastąpili Wes Brown i Jonny Evsns, a na środku pomocy Anderson wystąpił za Paula Scholesa.
"Czerwone Diabły" z biegiem czasu zyskiwały sporą przewagę w grze, ale nie potrafiły jej udokumentować zdobyciem bramki. Najaktywniejszym zawodnikiem w ofensywie był Dymitar Berbatow, który był najbliżej strzelenia gola, ale albo Paul Robinson skutecznie bronił, albo Bułgar nie był w stanie skierować piłki w światło bramki. Były napastnik Tottenhamu Hotspur w końcu zdobył gola po ładnej akcji z Wayne'em Rooneyem, jednak po chwili arbiter anulował bramkę, bowiem Anglik był na spalonym. Do przerwy kibice na Old Trafford nie zobaczyli więc bramek.
Bramka jednak w końcu paść musiała - nastąpiło to zaledwie dziesięć minut po wznowieniu gry. Patrice Evra dograł mocną piłkę po ziemi na środek pola karnego do Berbatowa. Bułgarski napastnik, mimo asysty rywala, przyjął ją lewą nogą, natychmiast się obrócił i strzelił z woleja nie do obrony w dolny róg bramki.
Mimo prowadzenia, Manchester nie grał zbyt pewnie, gra była dość rwana, a podopieczni Fergusona często tracili piłki. W 64. minucie szkocki menedżer zdecydował się ściągnąć z boiska nieco mało produktywnego Portugalczyka Naniego. Na boisku, po raz pierwszy w Premier League, pojawił się 20-letni Gabriel Obertan. Francuz już kilka minut po wejściu znalazł się w dogodnej sytuacji, jednak, prawdopodobnie z powodu tremy, strzelił zbyt lekko, by pokonać Robinsona. Mimo wszystko, były skrzydłowy Bordeaux w całym meczu pokazał się z dobrej strony, sprawiając lepsze wrażenie od zmienionego Naniego.
W 79. minucie na boisku pojawił się Michael Owen, zmieniając strzelca bramki, Berbatowa, choć początkowo wydawało się, że Ferguson raczej zdejmie z placu gry słabo spisującego się Rooneya. Osiem minut później okazało się, że Szkot dobrze wie, co robi, bo to właśnie Anglik pokonał bramkarza Blackburn, ustalając wynik spotkania na 2:0 dla gospodarzy.
Wynik mógł jeszcze dwukrotnie ulec zmianie. Najpierw, gdy podopieczni Sama Allardyce'a pokonali Edwina van der Sara, ale sędzia liniowy dopatrzył się spalonego. W powtórce telewizyjnej było jednak widać, że niesłusznie. Później, w 94. minucie, gdy po bardzo ładnej, kombinacyjnej akcji, piłka w końcu trafiła do świetnie ustawionego w polu karnym Blackburn Owena. Niestety, były gracz Newcastle United minimalnie przestrzelił i po chwili Stephen Dowd zakończył spotkanie.
Manchester United - Blackburn Rovers 2:0 (0:0)
Bramka: Berbatow 55', Rooney 87'.
Man Utd: Van der Sar - O'Shea, Evans, Brown, Evra - Valencia, Carrick, Anderson, Nani (Obertan 64') - Rooney, Berbatow (Owen 79').
Blackburn: Robinson - Chimbonda, Samba, Nelsen, Givet - Emerton, Andrews (Pedersen 58'), Nzonzi - Diouf, Dunn (McCarthy 84'), Di Santo (Kalinic 76').
AKTYWNOŚC - 189 MIEJSCE
SESSION FIGHTER :)







