MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB | Fotka.com

MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB

 

Sir Alex Ferguson z całą pewnością żałuje, że nie ściągnął na Old Trafford ówczesnego piłkarza Atletico Madryt, Fernando Torresa - uważa były piłkarz Manchesteru United, Andy Cole. Anglik dodał również, że Hiszpan bez problemu wypełniłby lukę powstałą po odejściu Ruuda van Nistelrooya. 

- Wiem, że Manchester United bacznie obserwował Torresa - przyznał były zawodnik. - Jednakże, władze klubu zdecydowały, że nie jest na tyle dobry, żeby grać na Old Trafford. Zniechęciła ich również wysoka kwota, którą prawdopodobnie zażądałoby Atletico. Skauci United ocenili Hiszpana głównie na podstawie tego, jak zachowywał się po przyjęciu piłki w różnych miejscach na boisku. Wszyscy popełniamy błędy. Zrezygnowanie z transferu Torresa też nie było najlepszą decyzją. Rozmawiałem wtedy z kilkoma piłkarzami United. Co ciekawe, wszyscy przyznali, że Hiszpan jest świetnym zawodnikiem.

- Torres bardzo mnie zaskoczył, ponieważ błyskawicznie zaaklimatyzował się w nowym otoczeniu. Musimy pamiętać, że Premier League jest zupełnie różna od Primera Liga. Z drugiej strony, obserwując Torresa ciężko zauważyć jakiekolwiek różnice pomiędzy obiema ligami. Przypomina mi wspaniałego napastnika Liverpoolu, Iana Rusha. Przez większość spotkania wydaje się, że porusza się leniwie po boisku. Sprawia również wrażenie, że jest w ogóle nie zainteresowany grą. I nagle z dziecinną łatwością urywa się obrońcom. Wykorzystuje przy tym swoją fantastyczną szybkość.

- Co więcej, Torres nie jest tylko groźny w obrębie pola karnego. Jednakże, dzięki świetnemu prowadzeniu piłki bez problemu jest w stanie poradzić sobie w "szesnastce". Potrafi również świetnie grać obiema nogami, co z całą pewnością ułatwia mu znalezienie wolnego miejsca do oddania strzału w polu karnym - zakończył Cole.

Lubisz to?
Zgadzam się z wami zwłaszcza, że to były piłkarz Realu :P
20 listopada 2009
konto usunięte
Dokładnie nie bardzo bym widział Torresa w koszulce Man United ; DD
19 listopada 2009
konto usunięte
Lubie Torresa ale jakoś go nie widzę wśród naszych piłkarzy, w naszym otoczeniu itp. :p
19 listopada 2009

 

Tylko jeden z piłkarzy Manchesteru United cieszył się z awansu do przyszłorocznych mistrzostw świata po meczu w Paryżu. Reprezentacja Francji z Patrice'em Evrą w składzie zremisowała z Irlandią 1:1 dopiero po dogrywce i bardzo kontrowersyjnym golu Williama Gallasa. W kadrze prowadzonej przez Giovanniego Trapattoniego zagrali John O'Shea i Darron Gibson.

W 103. minucie meczu asystujący przy decydującej bramce napastnik hiszpańskiej Barcelony, Thierry Henry, zagrał piłkę ręką, by utrzymać ją w boisku i następnie wyłożył ją Gallasowi, który stał dwa metry przed bramką. Mimo protestów wszystkich irlandzkich piłkarzy, sędzia uznał gola i spotkanie zakończyło się remisem 1:1, a cały dwumecz zwycięstwem Francji 2:1.

Dogrywka została rozegrana po dość zaskakującym prowadzeniu Irlandii. Jeszcze w pierwszej połowie bramkarza gospodarzy pokonał Robbie Keane i korzystny wynik utrzymał się do 90. minuty.

Patrice Evra znalazł się w wyjściowej jedenastce "Trójkolorowych" i rozegrał pełne 120 minut. John O'Shea również rozpoczął mecz w pierwszym składzie i miał szansę na podwyższenie prowadzenia swojej drużyny na początku drugiej połowy. Niestety, piłka po jego strzale z półwoleja poleciała nad poprzeczką. W 66. minucie O'Shea, po odniesieniu urazu, został zastąpiony przez byłego zawodnika rezerw Manchesteru, Paula McShane'a. Chwilę wcześniej na murawie pojawił się także Darron Gibson, który zmienił Glenna Whelana.

 

Oprócz wspomnianej trójki zawodników "Czerwonych Diabłów", w środowy wieczór o awans do mistrzostw świata walczył również Nani, który dołączy do Evry w RPA. Portugalia pokonała bowiem 1:0 reprezentację Bośni i Hercegowiny po bramce Raula Mereilesa i asyście skrzydłowego Man Utd, ustalając wynik dwumeczu na 2:0 dla kadry prowadzonej przez Carlosa Queiroza. Oprócz Portugalii i Francji, awans po barażach wywalczyły także reprezentacje Grecji i Słowenii, które wygrały po 1:0 z Ukrainą i Rosją.

Równocześnie z barażami, niektóre reprezentacje narodowe rozgrywały również mecze towarzyskie. W spotkaniu Malty z Bułgarią (1:4) wystąpił
Dymitar Berbatow, któremu brakowało tylko jednej bramki do wyrównania rekordu Christo Bonewa w liczbie strzelonych dla kadry goli. Napastnikowi Manchesteru United nie tylko udało się wyrównać dokonania Bonewa, ale również je pobić. Berbatow wpisał się na listę strzelców w 75. i 82. minucie, dzięki czemu stał się rekordzistą z 48 trafieniami w 74 występach dla reprezentacji.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Irlandia powinna jechać na Mundial :/ Wielkie brawa dla Berby :)
20 listopada 2009
konto usunięte
Evra... oj ta Francja... Ale Berba :> łoooo pięknie!
20 listopada 2009
konto usunięte
No brawo chłopaki :) Szacuneczek dla Berby :D Chłopak nam się rozkręca :D Niech tak teraz strzela dla Manchesteru :)
19 listopada 2009

 

Sir Alex Ferguson zasiądzie na ławce rezerwowych w sobotnim spotkaniu z Evertonem, pomimo dwumeczowej kary nałożonej na niego przez Football Association za skrytykowanie sędziego Alana Wileya.

Nie jest to przejaw łaskawości ze strony angielskiej federacji, ale trzymanie się przepisów, a te mówią jasno, że kara może rozpocząć się dopiero 14 dni od daty przesłuchania, które w tym przypadku odbyło się w ubiegłym tygodniu.

W związku z tym Ferguson nie będzie mógł poprowadzić "Czerwonych Diabłów" 28 listopada w spotkaniu Premier League z Portsmouth, a także 1 grudnia w meczu Pucharu Ligi Angielskiej przeciwko Tottenhamowi Hotspur.

Szkot skrytykował Wileya po październikowym, zremisowanym 2:2, spotkaniu z Sunderlandem. FA nałożyła na niego karę w sumie czterech meczów, ale dwa z nich pozostają w zawieszeniu do końca sezonu 2010/2011. Oprócz tego menedżer mistrzów Anglii ma zapłacić 20 tysięcy funtów i otrzymał ostrzeżenie przed ewentualnymi dalszymi wykroczeniami.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Hmm, jednak szkoda, że kara nie zadziałała od razu. Z Kogutami może być różnie.
20 listopada 2009

 

Sir Alex Ferguson powinien zapomnieć o przejściu na emeryturę, ponieważ może jeszcze pracować na Old Trafford przez kilka lat - zdradził Paul Scholes. Anglik w wywiadzie dla "Manchester Evening News" dodał również, że jest zachwycony współpracą z doświadczonym menedżerem.

- Jego osiągnięcia mówią same za siebie - rozpoczął pomocnik. - Wprawdzie 23 lata to bardzo długi czas, ale na szczęście jest w stanie nadal tutaj pracować i co najważniejsze dalej odnosić sukcesy przez kolejne lata. Inne drużyny nie korzystają z tego, że jeden menedżer pracuje tak długo w danym miejscu. Na naszym przykładzie świetnie widać jakie są korzyści z faktu, że szkoleniowiec przez bardzo długi czas może prowadzić dany zespół. Wystarczy tylko spojrzeć na zdobyte przez nas trofea.

- Muszę przyznać, że za bardzo nie wiem jak czuje się piłkarz w klubie, w którym często zmienia się trenerów. Aczkolwiek, kiedy jeszcze grałem w reprezentacji Anglii, to co jakiś czas następowała zmiana szkoleniowca. Mówiąc szczerze, w większości przypadków nie pomogło to nam. Jestem szczęśliwy, ponieważ mam okazję współpracować przez tyle lat z jednym menedżerem. To jest po prostu wspaniałe - zakończył Scholes.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Święte słowa Rudy, Alex to nasz skarb.
20 listopada 2009

Old Trafford świętuje swoje setne urodziny. W związku z tym oficjalna strona klubu rusza z serią stu wspaniałych momentów w historii stadionu. Po 16 latach bycia "domem" Manchesteru United, przyszedł czas na ugoszczenie reprezentacji Anglii.

Historia: Angielska Federacja była pod wrażeniem organizowanych przez Czerwone Diabły finałów FA Cup w latach 1911 oraz 1915, zatem nic dziwnego, że Old Trafford w trybie natychmiastowym stało się alternatywą dla Wembley. Okazja nadarzyła się w 1926 roku, kiedy to Anglicy podejmowali Szkocję w ramach Mistrzostw Wielkiej Brytanii.

Okazja: Anglicy mieli spore problemy w turnieju, zdobywając zaledwie punkt z dwóch potyczek. Szkoci natomiast zapewnili sobie tytuł rozbijając Walijczyków 3-0 oraz reprezentację Irlandii 4-0. Triumfatorzy dopełnili formalności i pewnie pokonali Synów Albionu jeden do zera po trafieniu Aleca Jacksona. Anglia zajęła tym samym ostatnie miejsce w grupie a jak pokazała historia, tak słaby wynik zanotowała zaledwie trzy razy w 89 turniejach o Mistrzostwo Wielkiej Brytanii.

Następstwa: Old Trafford nie było gospodarzem wielu spotkań reprezentacji Anglii, lecz na początku nowego tysiąclecia, w związku z modernizacją Wembley, Teatr Marzeń był wybierany najczęściej jako miejsce spotkań Synów Albionu. W latach 2003-2007 Old Trafford gościło bowiem aż dwanaście z 23 domowych meczów, więcej niż jakikolwiek inny stadion w Anglii.

17 kwietnia, 1926
Mistrzostwa Wielkiej Brytanii
Anglia 0
Szkocja 1 (Jackson)
Frekwencja: 49,429

Anglia: Teddy Taylor, Roy Goodall, Tommy Mort, Willis Edwards, Jack Hill , George Green, Dicky York, Syd Puddefoot, Ted Harper, Billy Walker, Jimmy Ruffell

Szkocja: Bill Harper, Jock Hutton, Willie McStay, Jimmy Gibson, Willie Summers, Jimmy McMullan, Alec Jackson, Alec Thomson, Hugh Gallacher, Andy Cunningham, Alec Troup

Lubisz to?
Ciekawe czy później OT było dla Anglików bardziej szczęśliwe.
20 listopada 2009

Teraz jest najlepszy moment, żeby Manchester United zaczął grać lepiej i odnosić zwycięstwa - zdradził były piłkarz klubu z Old Trafford, Pat Crerand. Szkot w wywiadzie dla "MUTV" zapewnił również, że nie obawia się o formę zawodników po zakończeniu przerwy na mecze międzynarodowe.

- Mam nadzieję, że United rozpocznie teraz wspaniałą serię, która nie skończy się w tym roku - przyznał były piłkarz. - Jednakże, musisz przez dłuższy czas grać naprawdę dobrze, jeśli chcesz to osiągnąć. Musimy po prostu wyciągnąć odpowiednie wnioski z porażki z Chelsea. Dzięki temu będziemy silniejsi.

Wprawdzie forma zawodników po zakończeniu przerwy na mecze reprezentacji zawsze jest wielką niewiadomą, ale Szkot jest pewny, że mistrz Anglii pokona w sobotę na Old Trafford Everton.

- Najważniejszą rzeczą teraz jest sprawdzenie, który zawodnik jest zdrowy, a który nie. Nigdy nie masz pewności, czy piłkarz, który wróci ze zgrupowania drużyny narodowej, będzie w pełni sił. Z drugiej strony, United nie muszą się obawiać tego, ponieważ na każdą pozycję znajdzie się wartościowy zmiennik. Uważam, że wszystko będzie w porządku - zakończył Crerand.

Lubisz to?
Teraz zaczniemy marsz po mistrza na poważnie. Koniec forów.
20 listopada 2009

David Villa nie wyklucza transferu do Anglii - donosi hiszpański "AS". Jeszcze w lecie wydawało się to zupełnie niemożliwe. Wtedy też napastnik zapewniał, że jeśli zostanie zmuszony do odejścia z Valencii, to pragnie nadal zostać w ojczyźnie.

Jednakże ostatnio Villa zmienił swoje zdanie. Jego współpracownicy przekonali go, że transfer do Anglii będzie dla niego korzystny. Wobec tego reprezentant Hiszpanii jest obecnie otwarty na propozycje z Premier League.

Również Valencia jest skłonna sprzedać swoją gwiazdę, ponieważ hiszpańska drużyna od dłuższego czasu boryka się z ogromnymi problemami finansowymi. Co więcej klub z Estadio Mestalla potrzebuje szybko pieniędzy, które zostaną przeznaczone na dokończenie budowy nowego stadionu. W tym tygodniu dyrektor sportowy Valencii, Fernando Gomez ogłosił, że "Nietoperze" posiadają długi w wysokości 550 milionów euro. Gomez zasugerował również, że kibice powinni przygotować się na odejście największej gwiazdy.

Co ciekawe, sobotnie spotkanie towarzyskie Hiszpanii z Argentyną oglądali przedstawiciele Chelsea oraz Manchesteru United.

Lubisz to?
No ba, nie chcę go widzieć na Stamford Bridge.
20 listopada 2009
konto usunięte
Ferguson musi go natychmiastowo brac ;]
20 listopada 2009

 

Snajper Manchesteru United Wayne Rooney oświadczył, że musi zacząć zdobywać więcej bramek, ponieważ brak Portugalczyka Cristiano Ronaldo coraz częściej wpływa na ilość trafień, które zdobywa drużyna Czerwonych Diabłów.

Manchester United na swoim koncie ma 25 punktów, a londyńska Chelsea wyprzedza aktualnych Mistrzów Anglii o pięć
oczek. Roo wie więc, że jeśli podopieczni Sir Aleksa Fergusona marzą o zdobyciu czwartego z rzędu tytułu Premier League to musi zacząć regularnie trafiać do siatki rywala.

"Wciąż jeszcze muszę się dużo nauczyć. Mogę być jeszcze lepszym piłkarzem niż jestem teraz" - powiedział Wayne dla The Sun.

"Wiem też, że mogę zacząć strzelać więcej bramek."

"Zresztą muszę zacząć to robić, ponieważ Cristiano Ronaldo nie może nam już pomóc w trudnych chwilach" - zakończył.

 

AKTYWNOŚĆ - 118 MIEJSCE (+ 5)

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
No to strzelaj po 3 w meczu Wazza :)
20 listopada 2009
konto usunięte
Strzelaj men !
18 listopada 2009
konto usunięte
Jeżli o mnie chodzi, to chłopie możesz strzelać do upadłego :D Byle dla Manchesteru :*
18 listopada 2009

 

Dzisiejsza noc jest bardzo ważna dla czterech piłkarzy Manchesteru United: Naniego, Patrice'a Evry, Johna O'Shea oraz Darrona Gibsona. Wszyscy ci zawodnicy będą walczyć w spotkaniach barażowych i dowiedzą się, czy wywalczą przepustkę na przyszłoroczne mistrzostwa świata. 

Nani i Evra są bardzo bliscy spełnienia swoich marzeń, ponieważ w pierwszym meczu ich drużyny narodowe wygrały po 1:0. Portugalia pokonała na własnym stadionie Bośnię i Hercegowinę, a Francja okazała się lepsza od Irlandii, w której kadrze znajduje się dwóch piłkarzy mistrza Anglii: Gibson oraz O'Shea. Irlandczycy mają nadzieję, że dzisiaj uda im się pokonać "Trójkolorowych" na Stade de France.

Ponadto, na londyńskim stadionie Craven Cottage zostanie rozegrane spotkanie towarzyskie pomiędzy Koreą Południową oraz Serbią. W tym pojedynku może wystąpić aż trzech zawodników "Czerwonych Diabłów": Park Ji-sung oraz Zoran Tosić i Nemanja Vidić.

Z kolei, Tomasz Kuszczak po raz drugi może zagrać w drużynie narodowej Polski, która w Bydgoszczy zmierzy się z Kanadą. Natomiast Dymitar Berbatow doszedł już do siebie po kontuzji kolana i najprawdopodobniej znajdzie się w składzie reprezentacji Bułgarii, która zagra z Maltą.

We wtorek swoje spotkania rozegrały również reprezentacje U-21. Oliver Norwood zdobył bramkę po uderzeniu z rzutu wolnego dla Irlandii Północnej w przegranym 1:2 spotkaniu z Czechami. Warto również wspomnieć, że w tym pojedynku przez pełne 90 minut grał Corry Evans.

Z kolei, Tom Cleverley wystąpił w drużynie narodowej Anglii U-21, która zaledwie bezbramkowo zremisowała z młodzieżową reprezentacją Litwy. Federico Macheda nie pojawił się na boisku w wygranym przez Włochy 4:0 pojedynku z Luksemburgiem.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
O'Shea i Gibson powinni grać na Mundialu !!! Brawo dla Berby za 2 gole i Tomka za czyste konto.
20 listopada 2009

 

Sir Alex Ferguson określił współczesnych piłkarzy, jako "kruchych", porównując ich do zawodników grających dwadzieścia czy trzydzieści lat temu. Menedżer Manchesteru United za obecną sytuację obwinia negatywny wpływ agentów i prasy.

Szkoleniowiec "Czerwonych Diabłów" zaczynał pracę jako menedżer w 1974 roku, obejmując szkocką drużynę East Stirling. Przez 35 lat kariery mógł obserwował w jaki sposób zmieniają się zwyczaje i osobowość piłkarzy.

W przeszłości Ferguson miał kilka starć ze swoimi zawodnikami. Wystarczy wspomnieć przypadki Andrieja Kanczelskisa, Jaapa Stama czy Davida Beckhama. Wszyscy trzej musieli opuścić Old Trafford z powodów kłótni ze Szkotem. Menedżer Man Utd przyznał, że współcześni zawodnicy nie mogą być porównywani do tych, którzy grali przed laty. Utytułowanemu szkoleniowcowi nie podoba się to, jak prawdziwi profesjonaliści zaczęli zmieniać się w rozkapryszone gwiazdy.

- W obecnych czasach stykamy się z zupełnie innym charakterem piłkarzy - mówił Ferguson. - Zawodnicy są bardziej delikatny niż ci, którzy grali 25 lat temu. Dzisiaj są oni zamknięci w kokonach, a wszystko przez ich agentów oraz tym, co pisze o nich prasa.

- Nie potrafią podnieść rąk i zwyczajnie przyznać się do błędów. Gdybyśmy się cofnęli o 30 lat, zobaczylibyśmy piłkarzy, którzy są dumni, ale też odpowiedzialni za to, jak grają.

- Wtedy zawodnicy nie byli tak chronieni, dlatego mogli przyjść i powiedzieć: "dobra, przyznaję, to był mój błąd". I to było dobre. Teraz jest inaczej. Są wrażliwi. Wszystko przez agentów, którzy starają się ich chronić.

To właśnie menedżerom zawodników najbardziej dostało się od sir Aleksa Fergusona, który wini ich za zmianę postawy piłkarzy, a wszystko przez przeprowadzane przez nich transfery.

- Mieliśmy młodego zawodnika, który dostał się do reprezentacji Anglii do lat 21 - wspominał Ferguson. - Następnego dnia zadzwonił jego agent i powiedział: "myślę, że najwyższy czas, byśmy usiedli do rozmów w sprawie nowego kontraktu dla chłopaka". Według niego, to powołanie wymagało podpisania nowej umowy. Odpowiedziałem mu: "zobaczymy jak sobie poradzi w Manchesterze United".

- Niestety, taki już jest ten świat. To niedobrze, że agenci zajmują się większością przeprowadzanych transferów.

Ferguson poruszył również kwestię współczesnego kibica, którego obraz, według szkoleniowca, również uległ poważnym zmianom. Obecnie fani są bardziej zaangażowani w grę niż kiedyś.

- Wystarczy spojrzeć na współczesnego kibica. Potrafią wspiąć się na płot, wrzeszczą i ryczą. To zupełnie inne czasy. Wobec takiej postawy łatwiej można zrozumieć prezesów, którzy zbyt szybko pozbywają się menedżerów.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
konto usunięte
Ja taki nie bede ;]
18 listopada 2009
Wychodzi w tej wypowiedzi doświadczenie Alexa.
18 listopada 2009
konto usunięte
Takie czasy...
18 listopada 2009
1 346 347 348 349 350 412