MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB | Fotka.com

MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB

 

Sir Alex Ferguson uważnie śledzi postępy młodego napastnika River Plate Daniela Villalvy.

Argentyńczyk w pierwszym zespole River Plate wystąpił zaledwie sześciokrotnie, ale już zdołał zwrócić na siebie uwagę menadżera Manchesteru United.

W swojej krótkiej zawodowej karierze Villalva zdobył na razie dwie bramki. Obecnie regularnie występuje również w reprezentacji Argentyny do lat 17.

  -Jestem spokojny o moją przyszłość i na razie nie zaprzątam sobie głowy moją przeprowadzką do Europy - mówi Villalva, który nosi przydomek ,,Keko''.

  -Jestem szczęśliwy mogąc grać w River Plate. Chcę pomóc drużynie zdobyć mistrzostwo kraju - dodaje Villalva.

Lubisz to?
Oby go nam tylko Real, Chelsea lub City nie podebrało.
25 listopada 2009

 

 

John Heitinga przyznał, że nie wini Nemanji Vidica za kontuzję, której doznał w meczu ligowym przeciwko Manchesterowi United. W przegranym 3:0 spotkaniu Heitinga rozciął łuk brwiowy po zderzeniu z Serbem.

Zawodnik potrzebował założenia czterech szwów po bliskim spotkaniu z łokciem Nemanji w walce o górną piłkę. Steve Bennett, sędzia tego spotkania, nie ukarał Vidica kartką. Heitinga również nie ma żalu do zawodnika mówiąc, że całą sytuacja nie była zamierzona.

- Miałem założone cztery szwy, to było uderzenie łokciem. Jednak byliśmy w powietrzu i nie sądzę, aby to było zamierzone - komentował obrońca Evertonu.

- Vidić przeprosił się mnie po całym zajściu. To piłka nożna, tutaj takie rzeczy się zdarzają - zakończył John Heitinga.

Lubisz to?
Noo, i takie podejście mi się podoba :)
25 listopada 2009

 

Młodziki United w sezonie 1952/53 okazały się nie do pokonania.

Historia: Włodarze Angielskiej Federacji przedstawili światu rozgrywki FA Youth Cup w 1952 roku. Manchester United pewnie kroczył do finału pokonując po drodze między innymi Nantwich 23-0. Finał zaplanowano na maj 1953 roku, który miał się składać z dwóch spotkań. Los chciał, aby młode Diabełki zmierzyły się z wysoko cenioną szkółką Wolves.

Okazja: Goście zostali dosłownie zmiecieni z boiska przez młodych zawodników Red Devils, którzy w niedalekiej przyszłości byli zawodnikami pierwszego zespołu, takich jak Duncan Edwards, Billy Whelan, David Pegg, Eddie Coleman oraz Albert Scanlon. Spotkanie obejrzało 20 934 fanów, jak podopieczni Jimmy'ego Murphy'ego wygrali 7-1 po bramkach Noela McFarlanda (2), Eddie Lewisa (2), Pegga, Whelana oraz Scanlona.

Następstwa: Spotkanie rewanżowe zakończyło się wynikiem 2-2, co dawało United pewne zwycięstwo 9-3 w dwumeczu. Jak się okazało, na Czerwone Diabły czekało jeszcze więcej chwały, bowiem wygrali oni również turniej w Szwajcarii. Miejsce Edwardsa oraz reszty w zespole rezerw zajmowali kolejni utalentowani zawodnicy, dzięki czemu kolejne cztery edycje FA Youth Cup padły łupem Manchesteru United.

- Patrzyłem na tych młodzieńców, którzy demolowali Wolves i pomyślałem sobie jak wspaniale byłoby zagrać z tak wspaniałymi piłkarzami. Od tamtej pory chęć dołączenia do United była nie do powstrzymania - Wilf McGuinness.

 

AKTYWNOŚĆ - 154 MIEJSCE (- 6)

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Najzdolniejsza młodzież w całej Anglii :)
25 listopada 2009

Puchar za Mistrzostwo Anglii w rękach Polaka Tomasza Kuszczaka

 

Przed nami pierwsze od czterech dekad Mistrzostwo Anglii.

Historia: Manchester United dumnie kroczył po pierwszy triumf w ligowych rozgrywkach od 41 lat. Teoretyczne szanse miała jeszcze ekipa Arsenalu, jednak Londyńczycy musieliby wygrać na Old Trafford różnicą siedmiu bramek w decydującym spotkaniu sezonu. Wydawało się to niemożliwe, lecz byłoby to prawdopodobnie najbardziej bolesne odebranie mistrzowskiego tytułu w historii piłki nożnej.

Okazja: Zwycięstwo taką różnicą bramek niemal się udało... Manchesterowi United. Czerwone Diabły za sprawą hattricka Jacka 'Gunner' Rowleya (30 bramek w sezonie) oraz trafień Stana Pearsona oraz Rogera Byrne pewnie pokonali Kanonierów 6-1.

Następstwa: Matt Busby po wygraniu ligowego tytułu wyznaczał drużynie kolejne cele. Cztery lata później udało się ponownie sięgnąć po krajowe rozgrywki, a poprzednie trzy sezony Czerwone Diabły kończyły kolejno ósme, czwarte oraz piąte. Przed Manchesterem United szykowała się nowa, lepsza era.

Statystyki z sezonu 1951/52:

Mecze: 42
Wygranych: 23
Remisów: 11
Porażek: 8
Strzelone bramki: 95
Stracone bramki: 52
Punkty: 57

Strzelcy bramek: Rowley (30); Pearson (22); Downie (11)
Występy: Chilton (42); Pearson (41); Rowley (40)
Średnia frekwencja: 41 272

 

BLOG NR 700 !!!

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Jak widać Manchester zawsze w czołówce :)
25 listopada 2009

 

Zrujnowany podczas wojny Teatr Marzeń przez ponad dekadę był odbudowywany, żeby w sezonie 1949/50 Czerwone Diabły mogły już z powrotem grać na własnym podwórku.

Historia: Old Trafford zostało dwukrotnie zaatakowane przez niemieckie bomby; najpierw powodując drobne szkody podczas grudnia 1940 roku, żeby w marcu następnego roku zniszczyć całą południową trybunę. Manchester City zaoferował United wykorzystanie ich stadionu (oczywiście za drobną opłatą) Maine Road, podczas gdy Red Devils odbudowywali swój obiekt. Dziesięć lat później naprawa stała się faktem, bowiem Old Trafford wróciło do gry !!!

Okazja: 41 748 fanów było świadkami spotkania United z Boltonem Wanderers, który gospodarze pewnie wygrali 3-0 po trafieniach Charlie Mittena, Jacka 'Gunner' Rowleya oraz samobójczym golu zawodnika rywali. Plan wykonany, Teatr Marzeń powrócił do gry w wielkim stylu.

Następstwa: W związku ze wspomnianym bombardowaniem włodarzy United czekała kosztowna osłona północnej trybuny. Otrzymanie 22 tysięcy funtów w ramach odszkodowania oznaczało, że okryte zostały również Stretford End i Scoreboard End. Klub zdołał również odbudować pozostałe osłony trybun, zatem Old Trafford w końcu w pełni stanęło na nogi.

- Było tam pełno młodych chłopaków, wliczając w to Dennisa Violleta (zawodnik, który w latach 1950-1962 strzelił dla United 159 bramek - przyp. red), którzy chodzili wzdłuż murawy i zbierali zbędne odpadki. Napełniali wiaderka szkłem oraz plastikiem, który pozostał po eksplozji - relacjonował jeden z artystów z Manchesteru Harold Riley.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Świetnie, że go odbudowali i do dziś święcą na nim Diabły sukcesy :)
25 listopada 2009

Trener angielskiego klubu piłkarskiego Manchester United Alex Ferguson powiedział we wtorek, że po zakończeniu kariery przez Holendra Edwina van der Sara podstawowym bramkarzem zostanie ktoś z dwójki - Ben Foster bądź Tomasz Kuszczak.

 

- Ben dużo potrafi, jednak potrzebuje więcej doświadczenia, które zdobywa się dzięki regularnym występom. Tomasz Kuszczak to także dobry bramkarz. Jestem pewien, że to oni stoczą walkę o koszulkę z numerem jeden - powiedział Ferguson.

W grudniu 39-letni van der Sar ma zdecydować, czy będzie grał w MU w kolejnym sezonie, czy zakończy karierę. W ciągu czterech lat gry na Old Trafford Holender przyczynił się do zdobycia trzech tytułów mistrza kraju i triumfu w Lidze Mistrzów. Jego obecny kontrakt wygasa z końcem obecnego sezonu.

 

- Edwin nie zdradził jeszcze swoich planów. Mimo kontuzji, w dobrej formie wrócił na boisku. W grudniu, może z okazji świąt, wyjawi swe zamiary. Czekamy na to z niecierpliwością - dodał trener Manchesteru United.

 

Jednym z głównych kandydatów na następcę van der Sara był bramkarz CSKA Moskwa Igor Akinfiejew. Wtorkowa deklaracja Fergusona stawia jednak ten transfer pod dużym znakiem zapytania.

 

Czerwone Diabły zapewniły sobie już awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów. Z związku z tym van der Sar nie zagra w środowym meczu z Besiktasem Stambuł. Szansę dostanie Foster lub reprezentant Polski. W składzie mają się pojawić także m.in. młodzi: reprezentant Irlandii Darron Gibson i Francuz Gabriel Obertan, który w lipcu przybył z Girondins Bordeaux.

Lubisz to?
Kuszczak w tym sezonie już jest szykowany na następcę Edwina. Uważni kibice to dostrzegają.
24 listopada 2009

- Nadszedł czas Wayne'a Rooneya - stwierdził Darren Fletcher i dodał, że wcześniej jego kolega z drużyny "pozostawał w cieniu Cristiano Ronaldo".

 

W wywiadzie udzielonym dziennikowi "The Telegraph" Fletcher z respektem wypowiadał się o Ronaldo, który przed sezonem odszedł do Realu Madryt. - Jest fantastycznym piłkarzem i świetnym strzelcem. Mam nadzieję, że inni wypełnią lukę pozostawioną po jego odejściu - mówił 25-letni pomocnik.

 

Dodał, że rola największej gwiazdy Manchesteru po odejściu Portugalczyka przypadła Rooneyowi. - Każdy zespół na świecie tęskniłby za Ronaldo, ale na starcie tego sezonu było widać wielki głód gry u Rooneya - stwierdził Fletcher.


- Rooney pozostawał w cieniu Cristiano Ronaldo. Wayne zawsze poświęcał się dla dobra drużyny, ale nadszedł czas, by stał się nieco bardziej samolubny i zaczął strzelać więcej bramek - wyjaśnił.

Lubisz to?
CR7 gasił Rooney'a. Świetnie, że wreszcie go nie ma i Wazza może rozwinąć skrzydła.
24 listopada 2009

Sir Alex Ferguson nie zamierza w najbliższej przyszłości kupować nowego bramkarza. Szkot jest przekonany, że po odejściu Edwina van der Sara na piłkarską emeryturę, Holendra z powodzeniem zastąpi Tomasz Kuszczak lub Ben Foster.

Van der Sar w najbliższych tygodniach podejmie decyzję, czy przedłużyć o kolejny rok swój obecny kontrakt z Manchesterem United. Wszystko wskazuje na to, że 40-letniego bramkarza będzie można nadal oglądać między słupkami "Czerwonych Diabłów".

- Edwin jeszcze nic nie mówił o swoich zamiarach - przyznał sir Alex Ferguson.

  - Dobrze uporał się z kontuzją na początku sezonu. W okolicach świąt powinien nakreślić nam swoje plany. Będziemy czekać na jego decyzję.

Ferguson jest niezmiernie zadowolony z Bena Fostera i Tomasza Kuszczaka, którzy walczą o miejsce w bramce Manchesteru United.

  - Ben ma niesamowite umiejętności, ale potrzebuje doświadczenia. Tomasz również jest dobrym bramkarzem. Jestem przekonany, że ta dwójka z powodzeniem będzie walczyć o miejsce w naszej bramce - twierdzi Ferguson.

Szkocki menadżer podczas konferencji prasowej przed meczem z Besiktasem Stambuł nie zdradził na którego bramkarza postawi w środowym spotkaniu. Ferguson jasno określił natomiast cele stawiane przed swoimi zawodnikami.

- Chcemy wygrać grupę. Forma Besiktasu w ostatnich sześciu meczach była dobra. Wygrali wszystkie spotkania i są w bardzo dobrej dyspozycji. Czeka nas dobry mecz, choć awans mamy już w kieszeni. Oznacza to, że mogę wypróbować jeden czy drugi wariant. Moglibyśmy zakładać mecz bez żadnych emocji, ale damy pograć młodszym zawodnikom - dodał Ferguson.

Lubisz to?
Proste jak kij od szczotki, że masz postawić na Tomka. Foster jest dobry, ale powiedzmy na League One :D
24 listopada 2009
konto usunięte
Proste Kuszczak :) Fergusonie najdroższy życzę tylko takich problemów :p
24 listopada 2009
konto usunięte
Oczywiście, że KUSZCZAK!!! SAF nie bądź głupi i nie wystawiaj patałacha Fostera.
24 listopada 2009

Bez Edwina van der Sara i pięciu obrońców trenowali we wtorek rano piłkarze Manchesteru United. Skład na środowy mecz z Besiktasem może być zatem mocno eksperymentalny.

Van der Sar, Gary Neville, Rio Ferdinand, Jonny Evans, John O'Shea i Fabio opuścili dostępny dla mediów trening drużyny sir Alexa Fergusona przed jutrzejszym spotkaniem Ligi Mistrzów. Na razie nie wiadomo czy urazy zawodników są poważne, bo konferencję prasową zapanowano na godzinę 15:00.

Kontuzje nie krzyżują planów Manchesteru United, bo mistrzowie Anglii już wcześniej zapewnili sobie awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów. "Czerwone Diabły" na Old Trafford będą chciały jednak podtrzymać serię 24 meczów bez porażki w Champions League na własnym stadionie.

Oprócz złych wiadomości sir Alex Ferguson będzie miał do przekazania również dobre. Na porannym treningu stawili się Dymitar Berbatow i Ji-sung Park. W lekkim rozruchu wziął również udział Owen Hargreaves.

Lubisz to?
Dokładnie Kasiu. Damy ze spokojem radę Turkom.
24 listopada 2009
konto usunięte
Bywało gorzej :D Nie jest tragicznie przecież :)
24 listopada 2009
konto usunięte
ooo... no zobaczymy jak to jutro będzie
24 listopada 2009

Edwin van der Sar nie kryje zadowolenia z faktu, że Manchester United zapewnił sobie awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów. W pozostałych grupach sytuacja nawet takich zespołów jak Inter Mediolan czy FC Barcelona jest skomplikowana.

 
- Pozostałe grupy są szalone - mówi Edwin.

  - Zawsze chcesz wyjść z grupy na pierwszym miejscu, ale tym razem wiadomo, że na drugich pozycjach uplasują się dobre zespoły. Losowanie w lutym będzie zatem niezwykle ciężkie.

  - Dla nas najważniejsze jest jednak zwycięstwo w środę i później będziemy się martwić co będzie dalej - dodaje Holender.

Manchester United w dwóch ostatnich sezonach pewnie pokonywał kolejnych rywali na drodze do finału Ligi Mistrzów. Van der Sar zaznacza, że "Czerwone Diabły" nie mają żadnego patentu na grę w finale.

- Nie jest łatwo awansować do finału. Inne drużyny mają świetnych zawodników, a my kilku straciliśmy. To, że w ostatnich dwóch latach dostawaliśmy się do finału, nie kwalifikuje nas automatycznie do trzeciego. Potrzeba ciężkiej pracy i całkowitego oddania sprawie - twierdzi Edwin.

- Wszyscy pracujemy na miłe zakończenie sezonu. Na obecnym etapie nie wygrywa się jeszcze trofeów. Droga do przebycia jest długa i zaczyna się w fazie grupowej. Każdy etap to część większej całości - kończy van der Sar.

Lubisz to?
No i nie mam wątpliwości, że tym razem znów awansują.
24 listopada 2009
1 340 341 342 343 344 412