Dla wszystkich samotnych serduszek...:*** | Fotka.com

Dla wszystkich samotnych serduszek...:***

kobieta jest różą, a my ptakami, wy jesteście piękne, my do róż pragniemy sie przytulić, do jej goracych czerwonych płatków lecz róża choćby najpiękniejsza ma kolce i rani serce małego ptaszka:(

Lubisz to?
konto usunięte
Dla Wszystkich Sam00tnych Serduszek...:******
14 kwietnia 2009
konto usunięte
Prawdziwa miłość jest tylko w bajkach...
27 stycznia 2009
konto usunięte
` Musi cały ten czas,cały ten czas to jak pierwszy raz musi byc musi trwac `
29 października 2008

 

Witam samotnych :*

 

Dzis chcialabym rozruszyc troche te Wasze samotne serca!

 

Otoz, niech kazdy napisze ile mial partnerow i jakie byly imiona. Proste? Mysle, ze tak :*

 

Buziaki dla Was, piszcie!!

Lubisz to?
konto usunięte
Dla Wszystkich Sam00tnych Serduszek...:******
14 kwietnia 2009
konto usunięte
Prawdziwa miłość jest tylko w bajkach...
27 stycznia 2009
konto usunięte
` Musi cały ten czas,cały ten czas to jak pierwszy raz musi byc musi trwac `
29 października 2008

 

Miłość łatwo jest zrozumieć,
jeśli sie tylko nie ma umysłu
jak ser szwajcarski.
Miłość jest podporą - to wszystko -
i nie ma takiego człowieka,
który by nie potrzebował tej podpory.

 

Jak to zawsze jest, ciagle sie smucimy bo nie mamy sie do kogo przytulic..

 

Ale mozna spojrzec na to z innej strony.

 

Czy trzeba sie smucic?

 

Nie!!!

 

Jestesmy wolni!! Mozemy flirtowac dowoli i nikt nam nic nie bedzie zabranial...

 

Lubisz to?
konto usunięte
Dla Wszystkich Sam00tnych Serduszek...:******
14 kwietnia 2009
konto usunięte
Prawdziwa miłość jest tylko w bajkach...
27 stycznia 2009
konto usunięte
` Musi cały ten czas,cały ten czas to jak pierwszy raz musi byc musi trwac `
29 października 2008
06.06.2008

Samotni.....

Samotni ludzie z samotnych miast,
W samotnej muszli świat,
W samotnym śniegu został ślad,
Samotnie witam was.
Ten blady krążek - to moja twarz,
Ten z kleksem krwawym - Ty.
Dziewczyną jesteś, więc usta masz -
Usta koloru krwi.

Zgaśnie blask oczu twych,
Gdy wstanie dzień.
Świt za szybą przysiądzie,
Jak szary ptak.
Nie mów nic, przytul się,
Wstrzymaj czas, wszystko zmień.
Zapomnienie jak zmierzch
Niech zatopi nas znów...
Wódki mgła wokół głów
Pełznie jak duch.
Jaki zły, jaki pusty
Jest cały świat...
Nie mów nic, przytul się,
Wtóru serc dziwna moc
Wstrzyma czas, niechaj trwa
Pijana noc!

Dziewczyny szare, płaskie jak filc,
Słuchają pustych słów.
Poprzez tysiące mroźnych mil
Srebrzy im piersi nów.
A jak majowy dzwon na dnie,
Gdy zatopiony brzmi,
Tak w piersiach serca tłuką się,
Serca koloru krwi.

Zgaśnie blask...

Posłuchaj - serce tyka jak czas,
Już blisko dzień i wschód.
Co znaczy wschód - wie każde z nas,
Codziennie wschodzi trup.
Wciąż bliżej kosi gwiazdy nów,
Przed wschodem zamknij drzwi,
Bo z pierwszym świtem wstaną znów
Myśli koloru krwi.

Zgaśnie blask...

 

 

 

Duzo komentarzykow prosze, bo aktywnosc spada:) pozdrowienia dla wszystkich....


Lubisz to?
konto usunięte
Dla Wszystkich Sam00tnych Serduszek...:******
14 kwietnia 2009
konto usunięte
Prawdziwa miłość jest tylko w bajkach...
27 stycznia 2009
konto usunięte
` Musi cały ten czas,cały ten czas to jak pierwszy raz musi byc musi trwac `
29 października 2008
05.06.2008

Ohh...samotni moi

No to pisze tego bloga aby poinformować was że wyjerzdzam na weekend i mam nadzieje że aktywność nam nie spadnie(jeszcze bardziej).Jak będę miała czas to może jeszcze wpadne jutro rano.No a teraz żeby nie było mam dla was jeszcze dwie śmieszne rzeczy(bynajmniej mi się wydawały śmieszne)

 

 

PODANIE PENISA O PODWYŻKE:
Ja penis, zwracam się z prośbą o podwyżkę z następujących powodów:
1.wykonuję pracę fizyczną,
2.pracuję na głębokościach,
3.pracuję głową,
4.nie mam wolnych weekendów i świąt,
5.pracuję w wilgotnym pomieszczeniu,
6.nie mam płacone za nadgodziny i nocki,
7.pracuję w pomieszczeniu bez światła i wentylacji,
8.pracuję w wysokich temperaturach,
9.jestem narażony na choroby zakaźne!
Prosze o pozytywne rozpatrzenie mej prośby.
ODPOWIEDŹ DZIAŁU KADR:
 Drogi penisie, z przykrością odrzucamy Twoje podanie, ponieważ:
1.nie zawsze pracujesz w ubraniu ochronnym,
2.gdzie jesteś tam brudzisz,
3.wychodzisz i wchodzisz do pracy kiedy chcesz,
4.nie pracujesz w systemie ośmiogodzinnym,
5.a po pracy wynosisz ze sobą dwa podejrzane worki
.

 

Oto 9 powodów dlaczego warto chodzić z piłkarzem:

Powód 1. Wystarczy gwizdek żeby w końcu zaczął i gwizdek żeby w końcu skończył.

Powód 2. Nieustannie szkoli się jak strzelać z różnych pozycji.

Powód 3. Nie ma nic przeciwko, jeśli w środku gry wymienisz go na mniej zmęczonego zawodnika.

Powód 4. Jeśli uznasz, że przydałaby sie dogrywka - nie będzie się sprzeciwiał.

Powód 5. W czasie jednego spotkania może wykonać kilka akcji.

Powód 6. Jest przyzwyczajony do tego, że przed upływem 90 minut nie ma co myśleć o finiszu.

Powód 7. Nieobce są mu zagrania ręką.

Powód 8. Nie robi problemu z tego, że do tej bramki już ktoś strzelał.

Powód 9. Jeśli coś mu nie wychodzi - możecie liczyć na wsparcie jego kolegów.

 

Są też oczywiście minusy:

- jak "gra" to w skarpetkach

- po celnym strzale obściskuje się z kolegami

- i uczy się jak skutecznie zwodzić, ale te 90 minut to wynagradza. xD

 

Miłego czytania.

Lubisz to?
konto usunięte
Dla Wszystkich Sam00tnych Serduszek...:******
14 kwietnia 2009
konto usunięte
Prawdziwa miłość jest tylko w bajkach...
27 stycznia 2009
konto usunięte
` Musi cały ten czas,cały ten czas to jak pierwszy raz musi byc musi trwac `
29 października 2008

W samotności wspólne mamy łzy...
W życiu ciągle nam siebie brakuje...
W wytrwałości pokonujemy kolejne dni...
A co do Miłości...
Każdego dnia od nowa się w Tobie zakochuję...
Od nowa co to znaczy?
Pamiętasz tak niewinnie jak za pierwszym razem...
Kiedy byłam Ja byłeś Ty jeszcze nie My...
Wtedy jeszcze nie byliśmy razem...
Pamiętam to jak by to było dziś...
I będę pamiętała do końca...
Bo jak można zapomnieć cos
...
Co tylko przysnilo sie....:(((

 

 

Jeśli pocałunek byłby kroplą

wysłałabym ci deszcz

Jeśli przytulenie byłoby sekundą

wysłałbym ci godzinę

Jeśli szept słodki byłby wodą

wysłałabym ci morze

Jeśli miłość byłaby człowiekiem

wysłałabym ci siebie

 

Choć się mało znamy, mało wiemy o sobie

To jednak zdążyłem zakochać się w Tobie.

I chociaż nie będę patrzeć w Twe piękne oczy

Śnić będę na pewno o Tobie po nocy.

I będę wspominać chwile razem spędzone,

Bo w sercu pozostały mi już tylko one...

 

A moze dla nas tez kiedys

Zapali sie maly

Promyczek

 

Lubisz to?
konto usunięte
Dla Wszystkich Sam00tnych Serduszek...:******
14 kwietnia 2009
konto usunięte
Prawdziwa miłość jest tylko w bajkach...
27 stycznia 2009
konto usunięte
Dla wszystkich samotnych serduszek...:***
30 września 2008
05.06.2008

Pocałunki x)

Przeczytaj uważnie do końca... Pocałunek:

1. Pocałunek w rękę - Adoruje Cię
2. Pocałunek w policzek - chce byśmy byli przyjaciółmi
3. Pocałunek w szyje - Pragnę Cię
4. Pocałunek w usta - kocham cię
5. Pocałunek w ucho - tylko bawię sie
6. Pocałunek gdzie indziej - tym sie już nie interesujmy
7. Spojrzenie w oczy - pocałuj mnie

8. Wplatanie sie we włosy - nie mogę bez Ciebie żyć

9. Ręka na biodrze dziewczyny - Za bardzo Cię kocham, aby Cię zostawić.

Lubisz to?
konto usunięte
Dla Wszystkich Sam00tnych Serduszek...:******
14 kwietnia 2009
konto usunięte
` Musi cały ten czas,cały ten czas to jak pierwszy raz musi byc musi trwac `
29 października 2008
konto usunięte
Dla wszystkich samotnych serduszek...:***
30 września 2008
04.06.2008

Gramy....

No widze że bloga niżej jakoś nie chce się wam komentować więc proponuje gre w X czy Y.Chodzi o to że osoba zadaje pytanie co lepsze a osoba wyżej odpowiada np:

Fotka.blondy czy brunet

Danny.fotka czy nasza klasa

Zac Efron czy Danny

 

 

Pierwsze pytanie:przyjaciółka czy chłopak

Lubisz to?
konto usunięte
Dla Wszystkich Sam00tnych Serduszek...:******
14 kwietnia 2009
konto usunięte
` Musi cały ten czas,cały ten czas to jak pierwszy raz musi byc musi trwac `
29 października 2008
konto usunięte
Dla wszystkich samotnych serduszek...:***
30 września 2008
                "MoJA PrzYJAcIoŁKa OdBIłA Mi ChŁOPaKA"

 

...Dziś jest ,,ten" dzień. Dziś mija 6 miesięcy od mojego związku z Maciejem. Jestem szczęśliwa, ciągle się uśmiecham. To pewnie przez tą pogodę: słońce rozświetla całe niebo, a jego promienie ,,łaskoczą" każde wargi, aż ,,wykrzywiają" się w gorącym uśmiechu.

Idę na polanę, by nazrywać fiołków do wazonika. Patrzę na zegarek -, o, za niecałe dwie godziny mój Maciej przyjdzie do mnie. Ciekawe co dziś przyniesie... Ostatnio było pięć czerwonych różyczek, może teraz będzie ich sześć? Mnie jest wszystko jedno - najważniejsze, żeby był on, we własnej osobie. Nie mogę się doczekać. Chcę spojrzeć w jego błękitne oczy, zatopić się w tym czułym spojrzeniu, dotknąć jego warg moimi ustami. Och! Chcę krzyczeć z radości! Boże, dzięki ci, że dałeś mi tyle szczęścia, że zesłałeś tego kochanego Aniołka na ziemię, by dawał mi tyle szczęścia, tyle radości co dnia... Nachylam się - w zielonej trawie rośnie pęczek fioletowych, aromatycznie pachnących fiołków. Zrywam kilka gałązek... ,,Jestem zakochana!" - mówię do kwiatków, patrząc w ich płatki tak, jakby mnie rozumiały. W pewnym momencie słyszę chichot, jakoś dziwnie znajomy. Podnoszę głowę, wstaję... Na drugim końcu polany zauważam dwie sylwetki. Chłopaka i dziewczyny. Nie widzą mnie... Biegną, trzymając się za ręce. Są tacy szczęśliwi, prawie tak, jak ja i mój Maciej... Kochany Maciej... Ten chłopak przypomina mi sylwetkę jakiejś znanej osoby, ale nie mogę nikogo skojarzyć z tą kurtką...? Jednak... Coś mi świta... Ten czarny rękaw... Ten biały napis ADIDAS... Hmmm... Wiem!... Patrzę i patrzę, aż w końcu przestaję widzieć. Ostra, mleczna mgła zasnuwa moje oczy... Czuję napływające łzy, kręci mi się w głowie. Z mej twarzy znika uśmiech, czuję jakąś pustkę w sercu... Idę powoli w stronę pary. Nogi mam jak ,,z waty". Boli mnie głowa. Szczęśliwa para odwraca się do mnie bokiem. Chłopak przytula dziewczynę, aż w końcu zaczyna ją całować... Tak namiętnie, a zarazem czule obejmuje ją swymi silnymi ramionami. Przyglądam się dziewczynie. Taka znajoma... Może ze szkoły? Podchodzę bliżej, jestem około stu metrów od nich, gdy krew w żyłach zaczyna mi szybciej pulsować. Serce bije jak oszalałe, a nogi odmawiają posłuszeństwa... Widzę ich w całej okazałości... Takich szczęśliwych, zakochanych. Zauważają mnie. Speszeni przestają się całować. Ich dłonie rozplatają się, a wzrok ,,biega" po polanie omijając moją osobę. Stoimy naprzeciwko siebie, jakby do pojedynku. Mój wzrok wędruje od niej do niego. Patrzę i nie rozumiem albo... Albo nie chcę rozumieć?... Tak! Tak właśnie jest. Nie chcę zrozumieć, że w dniu, w którym powinnam cieszyć się życiem - straciłam radość i pogodę ducha. Straciłam wszystko. Dobry humor, szczęście, radość oraz to, co najważniejsze - chłopaka, którego kochałam z całego serca i przyjaciółkę, która była dla mnie jak siostra... W jednej chwili cały świat zwalił mi się na głowę. Wszystko co tak skrzętnie zbierałam, by być szczęśliwa, rozsypało się i na pewno nie da się ułożyć z powrotem. Stoimy tak naprzeciw siebie, aż w końcu Maciej rusza się i ciągnie za sobą speszoną Asię. Są teraz na wyciągnięcie ręki... Mogę ich uderzyć w twarz. Mogę na nich nakrzyczeć, ubliżać... Nie robię nic. Stoję, patrząc niewidzącym wzrokiem w przestrzeń. W piękne słońce, bezchmurne niebo... W świat, który dotychczas był dla mnie taki łaskawy, taki wspaniały. A teraz? Stał się szary, ponury i niesprawiedliwy.
- Tak jakoś wyszło... - Maciej próbuje się tłumaczyć. - Dziś jest rocznica - mówię, jakbym nie słyszała tego, co powiedział.
- Jaka? - pyta Asia.
- Nasza... - zaczyna Maciej, ale nie pozwalam mu dokończyć:
- Już nie nasza. Jeśli chcesz - może być twoja. Nie ma już ,,nas". Jesteście ,,wy". Mnie już nie ma - mówię to ledwo dosłyszalnie... Odwracam się. Patrzę na moje trzęsące się dłonie i łzy, które kapnęły na palce i... fiołki, które miały pachnieć w moim pokoju. Rozwieram ręce, a fiołki, jak za błyśnięciem czarodziejskiej różdżki, spadają w trawę, powoli ginąc w roślinkach. Odchodzę. Z podniesioną głową, ale ze złamanym sercem. Łzy płyną strugami, a ja nic nie czuję, nic poza zdradą..., nic poza nią.

Jakimś cudem doszłam do domu. Leżę na łóżku, przytulając mojego kochanego pocieszyciela - misia. Dopiero teraz uświadamiam sobie, co się stało. Spoglądam w czarne guziki misiaczka, czyli w jego oczy. Są takie smutne. Wspominam. Powracam myślami do tego, co już nie powróci... Odeszli... Nie ma ich. Zostawili mnie samą. NIENAWIDZĘ ich. Łzy nie przestają płynąć. Dlaczego? Pytam miśka. Brak odpowiedzi. Szkoda, że nie możesz mi pomóc, och, jaka szkoda! Nie istnieje dla mnie przeszłość, teraźniejszość, a już tym bardziej przyszłość. Pozostała nicość... Nicość... Na ścianie wisi zdjęcie. A na nim Maciej, obejmujący mnie. Krajobrazem jest wodospad w Szklarskiej Porębie. Kamieńczyk... Wodospad, nad którym Maciej pocałował mnie po raz pierwszy... Było tak cudownie... Łzy przestały kapać. Pewnie zabrakło... Przecieram powieki. Ciągle zastanawiam się nad dalszym życiem. Wyobrażam sobie imprezy, na których będę musiała oglądać pewną parę, która zniszczyła mi życie... Spoglądam na zdjęcie... Bez namysłu biorę do ręki szklankę z herbatą.... Wypijam... Z całej siły rzucam w wiszącą ramkę, a w niej... on... i ja... Huk. Zdjęcie spada. Nie płaczę... Podnoszę z ziemi większy kawałek szkła i... patrzę jak z nadgarstka sączy się krew. Coraz więcej krwi i więcej... Przez mgłę widzę misia, na którego spadają strużki czerwonej wody... Nie czuję nic. Po raz drugi nic nie czuję. Żadnego bólu, po prostu nic. Przymykam powieki... Już nikt nie będzie wam przeszkadzał, nie będziecie mieć wyrzutów sumienia, nie musicie się ukrywać... Mamo przepraszam, ale Maciej i Asia też chcą być szczęśliwi, a ja przeszkadzałabym im w radości, której każdy chce w swym życiu zaznać... Gdzieś w oddali słychać śpiew Stachursky'ego - ,,Czuję i wiem"... Ginie... Ginę ja...


To nie moja historia, ale współczuję dziewczynie, która przez to przeszła :(
Lubisz to?
konto usunięte
Dla Wszystkich Sam00tnych Serduszek...:******
14 kwietnia 2009
konto usunięte
` Musi cały ten czas,cały ten czas to jak pierwszy raz musi byc musi trwac `
29 października 2008
konto usunięte
Dla wszystkich samotnych serduszek...:***
30 września 2008
03.06.2008

Ohh...samotni

No dobra wiem że to klan "Dla wszystkich samotnych serduszek...:***".Ale niemożemy mieć samych blogówo tym jaka ta samotność jest straszna(albo blogów z biciem rekordów),czasem trzeba też dać coś innego:

 

 

''Moja mama nauczyła mnie wiele. Od wczesnej młodości sączyła we mnie wiedzę, jaka się nie śniła filozofom...''


Nauczyła mnie doceniać dobrze wykonaną pracę
"Jeśli zamierzacie się pozabijać, zróbcie to na zewnątrz - przed chwilą skończyłam sprzątać!
"

 

Nauczyła mnie religii
"Lepiej się módl, żeby na dywanie nie było śladu"

Nauczyła mnie podróży w czasie
"Jeśli się nie wyprostujesz, strzelę cię tak, że się znajdziesz w przyszłym tygodniu!"

Nauczyła mnie logiki
"Dlaczego? Bo ja tak powiedziałam!"

Nauczyła mnie przewidywania
"Tylko załóż czystą bieliznę, na wypadek gdybyś miał wypadek"

Nauczyła mnie ironii
"śmiej się, a zaraz ci dam powód do płaczu!"

Nauczyła mnie tajemniczego zjawiska osmozy
"Zamknij się i jedz kolację!"

Nauczyła mnie wiele o wytrzymałości
"Będziesz tu siedział, póki nie zjesz tego szpinaku"

Uczyła mnie meteorologii
"Wygląda, jakby tornado przeszło przez twój pokój"

Nauczyła mnie o zagadnieniach fizyki
"Gdybym krzyczała, że spada na ciebie meteor, czy byś raczył mnie wysłuchać?"

Nauczyła mnie hipokryzji
"Powtarzałam ci milion razy - nie wyolbrzymiaj!"

Nauczyła mnie o kręgu życia
"Wydałam cię na ten świat, to mogę i na tamten"

Nauczyła mnie modyfikacji zachowań

"Przestań zachowywać się jak twój ojciec!"

Nauczyła mnie zazdrości
"Są miliony dzieci, które mają mniej szczęścia i nie mają takich wspaniałych rodziców jak ty!"


Z takiej jednej stronki

Lubisz to?
konto usunięte
Dla Wszystkich Sam00tnych Serduszek...:******
14 kwietnia 2009
konto usunięte
` Musi cały ten czas,cały ten czas to jak pierwszy raz musi byc musi trwac `
29 października 2008
Dla wszystkich samotnych serduszek...:***
4 września 2008
1 710 711 712 713 714 715