Dla wszystkich samotnych serduszek...:*** | Fotka.com

Dla wszystkich samotnych serduszek...:***

14.07.2008

przyjaźń

      Uśmiechnij sie uśmiechem dziecka
i zacznij cieszyć sie małymi sprawami=]



Tego bloga piszę po to, żeby pokazać Wam jak ważna jest przjażń...
 w sumie jestem samotna, ale nie odczuwam tego tak bardzo,
bo wiem, że mam przyjaciół i dla nich coś znaczexD



- Puchatku?
-tak Prosiaczku?
-Nic- rzekł Prosiaczek biorąc Puchatka za łapke
-chciałem się tylko upewnić, że jesteś...


Dziekuje za małe wspomnienia takie,
po których człowiek się zmienia
za jasne odcienie życia....
Dziekuje za szczerość,
jaką znajduje u niewielu...
Za spokojne sny,
wiedząc, ze dla kogoś coś znacze....
Dziekuje za smutek,
który powoduje łzy,
ale jednocześnie wzbudza wrażliwość.
Także za pochmurne dni,
kiedy padał deszcz,
a najbardziej za to, że zawsze przy mnie jesteś XD





                      
TRZEBA DOBRZE SIĘ ROZEJRZEĆ WOKÓŁ SIEBIE
DOOKOŁA NAS SĄ LUDZIE, KTÓRZY MAJĄ WYCIĄGNIETE DŁONIE
MUSIEMY TYLKO NAUCZYĆ SIE JE DOSTRZEGAĆ POŚRÓD WŁASNEGO ŻYCIA

Jeśli któregoś dnia poczujesz, że chce Ci sie płakać,
poprostu zadzwoń do mnie, nie obiecuje, że Cie rozbawie,
ale moge płakać razem z Tobą....
Jeśli któregoś dnia zapragniesz uciec, nie bój się do mnie zadzwonić,
nie obiecuje, że Cie zatrzymam,
ale mogę pobiec razem z Tobą...
Jeżeli któregoś dnia nie bedziesz chciał nikogo słuchać, zadzwon do mnie
obiecuje być wtedy z Toba i być cicho...
Ale jeżeli któregoś dnia zadzwonisz i nikt nie odbierze
Przybiegnij do mnie szybko... Moge Cie wtedy potrzebować...

 Są Dwie iskierki wędrujące przez świat wielki...
     Są Dwie  dłonie w uścisku i wtedy nawet łzy smakują jak szczeście
            Są Dwa uczucia, które przezwyciężą wszystko...
                 Jest coś czego nie ma Nikt tylko Te Dwie Tak Małe Iskierki
                     Brnące przed Siebie potrafiące odnaleźć w małych szczegółach to co piękne...
                         DWIE A TWORZA JEDNO PRZYJAZN


pod tym napiszcie imiona przyjaciół;p
Lubisz to?
konto usunięte
` Obecnośc sama teraz nie wystarczy szczęściu mojemu `
29 października 2008
konto usunięte
Dla wszystkich samotnych serduszek...:***
6 września 2008
konto usunięte
Dla wszystkich samotnych serduszek...:***
17 sierpnia 2008
Dużo dla mnie znaczyłeś...
W trudnych chwilach przy mnie byłeś...
Teraz straciłam Cię...
W przenośni zabiłam się...
Nie było nikogo tak bliskiego...
Odszedłeś choć nie zrobiłam nic złego...
Teraz leże i płacze...
Bo Cię już nigdy nie zobacze...
Ten wiersz jest moją rozpaczą...
Choć moje słowa już nic nie znaczą...
Pamietaj jedno, że zawsze byłam...
Chociaż w milczeniu, Cię nie opuściłam...
Więcej nie pisze, choć nie brak mi słów...
Bądz szczęśliwy i zawsze zdrów...

Lubisz to?
konto usunięte
` Obecnośc sama teraz nie wystarczy szczęściu mojemu `
29 października 2008
konto usunięte
Dla wszystkich samotnych serduszek...:***
17 sierpnia 2008
sam sam sam na zawsze sam 17 lat już Dla wszystkich samotnych serduszek...:***
9 sierpnia 2008
14.07.2008

wierszyk

Gdzie są moje marzenia?

Już teraz nie ma nic

Chwila zapomnienia

Jeszcze otwarte drzwi....

Jeszcze ostatnie spojrzenie

A potem-

nic więcej

Łzy kapią z oczu

i boli serce....


Lubisz to?
konto usunięte
` Obecnośc sama teraz nie wystarczy szczęściu mojemu `
29 października 2008
konto usunięte
Dla wszystkich samotnych serduszek...:***
17 sierpnia 2008
sam sam sam na zawsze sam 17 lat już Dla wszystkich samotnych serduszek...:***
9 sierpnia 2008
14.07.2008

SaMoTnA nOc

Słony posmak nocnej samotnościUkołysał do snu dzisiejszego.Księżyc jak przyprawaPosłodził nieco zapach wieczoruGwiazdy lekko doprawiły atmosferę,Welon ciemności otulił mnie,Mgła sypnęła na wszystkich,Biały proch zużytych myśliI usnąłem beztrosko,W słodkich objęciach nocyZamknąłem źrenice mojeNasycone łzami wspomnieńDoprawiona przestrzeń nieboskłonuPowieki również zamykaPrzypomnij mi kiedyZnów mam iść spać...
Lubisz to?
konto usunięte
` Obecnośc sama teraz nie wystarczy szczęściu mojemu `
29 października 2008
konto usunięte
Dla wszystkich samotnych serduszek...:***
17 sierpnia 2008
sam sam sam na zawsze sam 17 lat już Dla wszystkich samotnych serduszek...:***
9 sierpnia 2008
12.07.2008

opowiadanie cz2

bardzo sie ciesze że komu kolwiek sie spodobało ;)

Tyle wspomnień? To tu pierwszyraz pocałowała miłość  swojego życia.Pamiętała to dobrze. Miała wtedy 16 lat i wspaniałego chłopaka Michała. Byli zesobą od pół roku. Był po prostu cudowny. Obiecywał wspólne wyjazdy i piękneżycie. Bardzo się o nią troszczył i starał się by było im razem jak najlepiej,by jak najwięcej czasu spędzali razem. Iza wierzyła w każde jego słowo, gotowabyła za nim w ogień skoczyć. Dlatego bardzo ją zabolało, gdy podczas jednej zprzerw w szkole zobaczyła jak obściskuje się z inną dziewczyną, a potem jącałuje. Był to dla niej wielki szok. Wszystkie lekcje skrywała w sobie smutek,ból i złość. Nie chciała pokazać innym swojego cierpienia. Jednak kiedy wróciłado domu i zobaczyła, że rodziców nie ma, emocje wzięły górę i popłakała się jakdziecko. Nie była w stanie przestać płakać. Żal rozrywał jej serce.  Chodziła po całym domu próbując się uspokoić,bo dobrze wiedział, że rodzice zaraz wrócą.

Gdy któryś raz z koleiprzechodziła przez łazienkę, zwróciła uwagę na leżącą na półce żyletkę. ?Podobno to pomaga? pomyślała i wzięłażyletkę do ręki. Jednak zawahała się,  Michałnie był tego wart. I wtedy przed oczami stanął jej on całujący się z inną. A przyrzekał,że i jej nie zdradzi. Iza nie zastanawiając się dłużej, mocno chwyciła żyletkę,przyłożyła do ręki i zrobiła dwa cięcia. Po ręce  zaczęła płynąć jej krew. Poczuła ulgę. Jednaksmutek i żal nie minęły. Wtedy usłyszała, że rodzice wrócili. Szybko założyłacoś na plecy, wzięła mp3 i wyszła z domu. Z rodzicami minęła się w przejściumówiąc że idzie się przejść. Nie zwrócili uwagi na jej zapłakaną twarz, bogłowę spuściła w dołu i udawała, że pisze sms-a. Ze słuchawkami w uszachskierowała się w swoje ulubione miejsce, pod szkołę, na huśtawki. Na szczęścienikogo tam nie było i mogła płakać w spokoju. Siedziała tak dłuższy czaspogrążona w swoich smutkach, gdy spostrzegła, że ktoś idzie w jej stronę. Tobył Kuba, jej dobry znajomy. Miał krótko ścięte czarne włosy, ciemną karnacje izielone oczy. Iza ostatnio często łapała się na tym, że rozmyślała jaki on jestładny. Gdy tylko go rozpoznała chciała uciec jak najdalej, jednak nie zdążyła. Podszedłdo niej, przytrzymał za ramiona i spojrzał w zapłakane oczy.  Bez większego zastanowienia Iza opowiedziałamu, że widziała Michała z inną. Nic nie powiedział tylko mocno ją przytulił.Stali tak dłuższy czasem przytuleni, kiedy Iza znów zaczęła płakać. Wtedy Kubapatrząc jej prosto w oczy i powiedział ?Zasługujesz na kogoś lepszego. On niejest ciebie wart. Nie martw się ja się tobą zajmę. Kocham Cię.?. I zanim onazdążyła coś powiedzieć pocałował ją, długo i namiętnie.. Potem długorozmawiali. Kuba obiecał jej pomóc. Zauważył też ranę po cięciu na ręce Izy.Spojrzał na nią pytającym wzrokiem, a ona powiedział, że to przez Michała.Sądziła, że Kuba będzie z tego powodu na nią zły. On jednak powiedział ?Ze mnąnie będziesz musiał takich rzeczy robić, nigdy się do tego nie przyczynie?, pocałowałranę i obiecał, że niedługo zniknie. Poczym pocałował ją w ustach. Nie minęłodużo czasu i Iza się pozbierała po stracie Michała. Zaczęła też chodzić z Kubą.Dużo czasu spędzali razem. Dużo rozmawiali. Byli sobie tacy bliscy. Planowaliwspólną przyszłość.

Minęło tyle lat. Iza spojrzała narękę. Ani śladu po cięciach. Kuba dotrzymał słowa, ślad znikł i przez niegonigdy nie musiała się ciąć. Kuba zawsze starał się dotrzymywać danego słowa.Dotrzymał by też pewnie wielu innych gdyby nie zmarł w wypadku samochodowym.Iza znów zaczęła płakać. To była dla niej za wiele. Mimo upływu lat ciągleczuła po nim wielką pustkę. Wciąż pamiętał jak za nim płakała i te tysiące razykiedy sięgał po żyletkę, żeby rozładować swój ból i cierpienie, było ono owiele większe niż po zdradzie Michała. Ale tym razem nie posunęła się do tegoaby się skaleczyć żyletką. Wciąż miał w pamięci obietnice Kuby, że nieprzyczyni się do takich moich posunięć. Wiele razy przykładała żyletkę do rękiale zaraz odkładała ją z powrotem. Z  upływem czasu pogodziła się utratąukochanego. Zaczęła spotykać się z innymi chłopakami, ale do żadnego nie czułanigdy tego co do Kuby. To była jej jedyna miłość i wiedziała, że innej niebędzie. To się po prostu czuje. Po jego stracie wielką podporą była jejprzyjaciółka i Damian. Damian starał się zastąpić Kubę, ale marnie mu towychodziło. Jednak kiedy oświadczył się Izie, ona bez zastanowienia zgodziłasię. Dobrze pamiętała słowa przyjaciółki, która kazała jej się lepiej nad tymzastanowić. Ale jej to było obojętne z kim będzie. Z czasem się pobrali iurodził im się synek, którego nazwali Kuba. Iza wstała z huśtawki pogrążona wewspomnieniach ruszyła w kierunku ?domu?. Cały czas miała przed sobą twarzukochanego. W pewnym momencie jakby usłyszała jego głęboki głos ?Już niebędziesz więcej cierpieć. Wszystko się ułoży. Już niedługo znów będziemyrazem?. W jednej chwili stanęła i zaczęła się rozglądać szukając Kuby.Wiedział, że to nie ma sensu, że go nie zobaczy. W końcu on nie żyje. Ale jegogłos był taki realistyczny. Znów ruszyła w kierunku domu. Jednak teraz czułaspokój i radość. Czuła, że wszystko się ułoży. Weszła do mieszkania. Damiansiedział na łóżku synka i przyglądał się jak malec śpi. Gdy spostrzegł żonę,podszedł do niej, ucałował w policzek, przeprosił za wszystko i obiecał przestaćpić. O dziwo Iza mu uwierzyła. Nie był pijany, mówił to z taką pewnością wgłosie. ?Znów dotrzymałeś obietnicy? pomyślała, przypominając sobie słowa któreusłyszała w drodze do domu. Przytuliła męża, poczym powiedział, że musi komuśpodziękować i wyszła na dwór. Noc była piękna. Teraz niebo było bezchmurne,pełne gwiazd. Wyszła przed dom, na drogę, bo stamtąd był najlepszy widok. Przedsobą widziała w oddali ciemny las, a nad nim lśnił księżyc w pełni. Czuła siętak szczęśliwa. Wiedziała, że wszystko się ułoży. Z twarzą zwróconą do gwiazdpowiedział ?Dziękuje Kubuś, że i tym razem dotrzymałeś obietnicy. Wiem, żewszystko się ułoży. Kocham Cię?. Wypowiedziała te słowa i zauważyła zbliżającesię światła samochodu. Kierowca nie zdążył zahamować. Wezwali karetkę, ale dlaIzy nic już nie dało się zrobić. Zmarła?..



no i koniec ;) szczerze zakończenie mi sie nie podoba, ale pisałm to roku temu i starsznie wtedy naiwne dziecko ze mnie było ;)
Lubisz to?
konto usunięte
` Obecnośc sama teraz nie wystarczy szczęściu mojemu `
29 października 2008
konto usunięte
Dla wszystkich samotnych serduszek...:***
17 sierpnia 2008
sam sam sam na zawsze sam 17 lat już Dla wszystkich samotnych serduszek...:***
9 sierpnia 2008
"Gdy myślę o tobie czasami,
długo przyglądam się na nic
Chowam się od światła, zieleni,
znów chcę być blisko jesieni
 
Lubisz to?
konto usunięte
` Obecnośc sama teraz nie wystarczy szczęściu mojemu `
29 października 2008
sam sam sam na zawsze sam 17 lat już Dla wszystkich samotnych serduszek...:***
9 sierpnia 2008
konto usunięte
Dla wszystkich samotnych serduszek...=***
27 lipca 2008
12.07.2008

opowiadanie

kiedyś pisałam opowiadanie na jakiś konkurs rok temu (takie naiwne dziecko ze mnie było) i pomyślałam że może zamieszcze tu kawałek a gdyby sie wam spodobało to dalszą część bo jest troche długie ;)

Kwiecień. Co to za pięknymiesiąc? To wtedy cały świat budzi się do życia. Robi się co raz cieplej,topnieje śnieg, a na jego miejscu wyrasta zielona trawa. Na łąkach pojawiająsię pierwsze kwiaty, a na drzewach pierwsze listki. Ptaki powracają do swoich gniazd. Dni są coraz dłuższei cieplejsze. W ludziach znów odradza się chęć do życia, nadzieja i siła dodziałania.

Zbliżał się 20 kwiecień. Kolejnypiękny, wiosenny dzień miał się ku końcowi. Na niebie dostrzec można byłojeszcze zachodzące słońce. Iza jak zwykle czekała aż mąż wróci z pracy, żebypodać mu obiad. Długo pracował, wracał późno, przez co mało czasu poświęcałrodzinie. Kiedy wracał był przeważnie zmęczony i jedyne o czym marzył to obiad,piwo i telewizja. A jakiekolwiek próby rozmowy zawsze kończyły się sprzeczką.

Teraz stanowczym ruchem otworzył drzwi wejściowe i wszedł do mieszkania.Zdjął ulubione czarne adidasy, na wieszak powiesił kurtkę i ruszył do pokoju, wktóry już na stole czekał obiad. Nic nie mówiąc siadł na fotelu, włączyłtelewizor i zaczął jeść popijając wszystko piwem. Iza nie chcąc na to patrzeć isłuchać męża, poszła do drugiego pokoju. Tam jej trzyletni synek Kuba grzeczniebawił się zabawkami porozrzucanymi po podłodze. Był podobny do taty. Te sameduże, wszystkowiedzące brązowe oczy, blond włosy, śniada cera. Te same ręce i wystającekości policzkowe. Wykapany tatuś. Na widok mamy chłopiec się rozpromienił,wstał z podłogi i biegiem ruszył w jej stronę. Iza mocno przytuliła synka, a onzaczął ciągnąć ją stronę zabawek, żeby się z nim pobawiła. Po Doś długiejzabawie Iza postanowiła zajrzeć do męża. Wolnym krokiem ruszyła przez nie duży przedpokóji przystanęła w drzwiach. Mąż dalej siedział w fotelu z piwem w ręku i patrzyłw szklany ekran telewizora. Gdy spostrzegł żonę, od razu zaczął wyładowywać naniej całe napięcie i złość, którą dusił w sobie podczas pracy. Nie dając jejdojść do słowa, mówił co mu leżało na sercu, krzycząc przy tym na nią. Zawszepo powrocie z pracy pił piwo, a swoją złość wyładowywał na rodzinie. Nie bił coprawda ani jej, ani Kuby. Ale istnieją przecież gorsze sposoby wyładowywaniazłości aniżeli bicie. Niszczył on całą rodzinną atmosferę. Nigdy w niczym niepomagał, nie bawił się z synem, nigdzie razem nie wychodzili. Za to częstonarzekał i krzyczał. W pewnym, momencie Iza nie wytrzymała tego. Powiedziała,że nie będzie tego więcej znosić, wyrwała mu butelkę z ręki, całą zawartośćwylała do zlewu i nie czekając na jego reakcje, założyła buty, wzięła mp3 zpułki i bez słowa wyszła z domu. Nie zastanawiając się nad tym co robi poprostu ruszyła przed siebie. Słońce dawno już zaszło, a na niebie pojawiły sięgwiazdy, które dostrzec można było za chmurami. Ale Iza nie zwróciła na tonajmniejszej uwagi. Szła poboczem drogi, ze słuchawkami w uszach słuchającpiosenek. A z  błękitnych oczu leciałyłzy. Nie myślała nad tym gdzie idzie. Po prostu szła przed siebie, a jej długiebrązowe włosy powiewały na wietrze. Myślała nad swoim życiem, nad tym codokonała. Skończyła szkołę, zdała maturę, zawsze chciała studiować, ale wyszłaza mąż, urodziła synka i nie znalazła jeszcze czasu aby studiować, wolałapoświęcić czas na wychowywanie synka, na okazywaniu mu swojej miłości.Pogrążona w myślach nawet się nie spostrzegła kiedy znalazła się niedalekobudynku szkoły podstawowej. Tyle wspaniałych lat w niej spędzonych. Tyle wspólnychzabawy ze znajomymi, nauki i zmartwień. Sądziła, że właśnie tu chciała dojść,aby przypomnieć sobie piękne lata dzieciństwa. Instynktownie skręciła wkierunku placu zabaw. Często się tam bawiła jak była mała, po skończeniupodstawówki często przychodziła tu z najlepszą przyjaciółką. Gdzie ona terazmoże być? Wyjechała gdzieś pare lat temu żeby dalej się uczyć. Na początku częstodzwoniły do siebie, ale po pewnym czasie przestały. Izie bardzo jej terazbrakowało. Usiadła na huśtawce na której zawsze lubiła się bujać. Tylewspomnień?
Lubisz to?
konto usunięte
` Obecnośc sama teraz nie wystarczy szczęściu mojemu `
29 października 2008
sam sam sam na zawsze sam 17 lat już Dla wszystkich samotnych serduszek...:***
9 sierpnia 2008
konto usunięte
.......... ...... ... . ......:)Dla wszystkich samotnych serduszek...:**
24 lipca 2008
12.07.2008

samotny spacer

noc jest otchłaniąbez gwiezdnych przystankóww wymowie jej szatyznajduję schronieniezachwyca srebrną cisząpięknem krajobrazuw którym na oślep idąc- ukrywam moją niedoskonałośćutula mnie płaszczemi ciepłem trawnikówbłądzę jej tajemnym korytarzemrazemidziemy krainą samotnościodkrywać wieczorne pejzaż
Lubisz to?
konto usunięte
` Obecnośc sama teraz nie wystarczy szczęściu mojemu `
29 października 2008
konto usunięte
Dla wszystkich samotnych serduszek...:***
17 sierpnia 2008
sam sam sam na zawsze sam 17 lat już Dla wszystkich samotnych serduszek...:***
9 sierpnia 2008
12.07.2008

Akcja

zrobimy małą akcję.
a więc :
przez weekend NIKT sie nie będzie logował na fotkę.pl
NIKT z was.
a WY napiszecie tą samą wiadomość w waszych klanach.
Wasi klanowicy w swoich itd.
poprzez to [nie wszyscy] ale dużo użytkowników nie zaloguje sie w sobotę ani niedzielę na fotkę.pl
może wtedy fotka zrozumie że powinni wrócić do poprzedniego wyglądu,
gdy uświadomi sobie, że traci użytkowników.
poprzez nielogowanie sie przez kilka dni.
Lubisz to?
konto usunięte
` Obecnośc sama teraz nie wystarczy szczęściu mojemu `
29 października 2008
konto usunięte
Dla wszystkich samotnych serduszek...:***
17 sierpnia 2008
sam sam sam na zawsze sam 17 lat już Dla wszystkich samotnych serduszek...:***
9 sierpnia 2008
12.07.2008

Wspomnienia ...

Ogień płynie z oczu zamiast łez.
zabrałeś  całą radość życia
w bezsenne noce liczę gwiazdy na niebie
spróbuj zrozumieć co usiłuję ci powiedzieć
Teraz, kiedy wszedłeś do mojego świata,
 nie opuszczaj go
Weź moją rękę
 i poproś bym była twoja na zawsze
może kiedyś znów się spotkamy
Przepadły wszystkie moje  radości.
Tylko smutek nie chce odejść.
Pory roku przychodzą i odchodzą.
Ale ból wciąż jest ten sam.
Kolor smutku jest tak głęboki i ciemny,
że przez wieki nie wyblaknie.
ja wiem
Że nasze drogi rozchodzą się.
Nawet jeśli ode mnie oddalisz się,
pozostań w mych
wspomnieniach...



Lubisz to?
konto usunięte
` Obecnośc sama teraz nie wystarczy szczęściu mojemu `
29 października 2008
konto usunięte
Dla wszystkich samotnych serduszek...:***
2 października 2008
konto usunięte
Dla wszystkich samotnych serduszek...:***
17 sierpnia 2008
1 686 687 688 689 690 715