egze: Otóż oświadczam Ci, że sytuacja w tabeli z zeszłego sezonu dowodzi o:
a) sile Barcelony i Realu
b) słabości najlepszych drużyn w Anglii, które nie były w stanie w taki sposób ogrywać gorszych od siebie rywali
teraz dochodzi w lidze angielskiej do rzeczy normalnych, to znaczy:
a) Manchester City ogrywa wysoko Tottenham
b) Manchester United ogrywa wysoko Arsenal
czyli dwie z czterech największych sił w Anglii, ogrywają dwa kluby, który powoli staczają się w dół i - szczególnie w tym momencie sezonu - znalazły się w odwrocie - w stosunku w jakim zwykła to robić Barcelona czy Real w lidze hiszpańskiej.
do Anglii więc wkroczyła normalność - lepszy bije gorszego
dlaczego więc ludzie traktują to jako coś dziwnego, nienormalnego?
:(
Inaczej. Nie chce mi się wierzyc ,ze umkneły Ci te wszystkie inwestycje w zespół włascicieli Tottenhamu czy Manchesteru City . W Anglii nie ma czegoś tkaiego jak wielka czwórka tylko wielka szóstka . Jest Manchester United,Liverpool,Chelsea ,Arsenal Londyn ,Manchester City i Tottenham . Gdy Manchester United przegrywa z Wolwes po serii meczy bez porazki nie oznacza to ,ze Czerwone Diabły sa słabe tylko ,ze kazda drużyna w lidze angielskiej może zagrozić najlepszym. Każdy zespół z wymienionej wyżej szóstki miał prawo obawiac się meczy z tkaimi zespołami jak Stoke,Fulham czy właśnie Wolwes. W lidze hiszpanskiej są dwie drużyny . Dwie. A.Madryt,Sevilla,Villareal czy Valencia to przeciętne drużyny ,które kiedyś próbowały straszyc Barcelone i Real ale żarty w końcu się skonczyly i teraz dostają po 5:0 ,4:0 czy jeszcze wyżej . Tak jest i tak będzie ponieważ pieniądze w piłce nożnej mają ogromne znaczenie i nie ma nawet sensu porównywac inwestycji takiego Tottenhamu czy Manchesteru City do A.Madryt,Sevilli,Valencii czy Sevilli. W zeszłym sezonie w lidze mistrżów bardzo dobrze zaprezentował sie tottenham ,który to uległ dopiero wielkiemu Realowi a w tym jestem przekonany ,ze równie dobrze jak nie lepiej zaprezentuje sie Manchester City.
Co do tego staczania się w dół to to sa bzdury .Taki zespół jak Arsenal Londyn nie pozwoli sobie na żadne staczanie sie podobnie jak Liverpool ,który w zesżłym sezonie miał ogromne problemy z dobrymi wynikami ale w końcu jednak przyszedł Kenny i zrobił porzadek . Tak samo bedzie z Arsenalem ,który mimo tego ,ze "stacza się" to wygrął z Udinese i zagra w lidze mistrzów a tam
na pewno nie będzie tylko dostarczał punktów. Bez obaw.
egze: Przecież jakby Barcelona dorwała ten Arsenal to by im wtłukła z 12-0. Nie żartuję. Arsenal wystawił skład, który mógłby co najwyżej walczyć o dobre lokaty w Championship.
Ja obstawiam 7:2. Po za tym mówisz teraz o najlepszej drużynie na świecie a nie o tym żółtym titanicu czy jak tam ten Villareal śmieszny się nazywa.
egze: Manchester United pokazał fajny futbol, ale przy tym puścił 2 bramki. Puścić 2 bramki grając czwórką obrońców w spotkaniu z rywalem, który niemal od początku leżał na deskach to coś co powinno zasługiwać na naganę. Tymczasem w mediach nie słyszy się o tym prawie w ogóle.
Trudno żeby ktoś o zdrowych zmysłach przejmował sie stratą dwóch goli gdy jego ulubieńcy strzelil rywalowi osiem. Tak na marginesie trudno o koncentracje gry prowadzi sie różnica 3 goli i ma się całkowita kontrolę nad przeciwnikiem.
egze: No przecież jakby van Persie strzelił karnego to ten mecz mógł się potoczyć w kompletnie innym kierunku. Już nie wspomnę o tym, że bodaj jedną setkę z gry też zmarnował na początku drugiej połowy. Jakby to wpadło (a tylko gorącej głowie Holendra zawdzięcza MU, że nie wpadło), to Czerwone Diabły mogły tego meczu wcale nie wygrać.
No przecież takie gdybanie jest bez sensu. Gdyby Van Persie strzelil to co miał strzelić to Arsenal by wygrął i wtedy
na pewno w świetle wczesniejszej wygranej nad Udinese bys nie gadał ,ze Villareal bez problemów by ograł kanonierów ,którzy to w takim składzie mogli by grac co najwyzej o czołowe lokaty w Championship .