Konto usunięte: Oczywiscie ,ze nie bo wszyscy już przywykli do tego ,ze w lidze hiszpanskiej istnieja tylko dwie drużyny i podpowiem ci ,że nie chodzi mi o Villareal i Seville tylko Barcelone i Real Madryt. Co to jest w ogóle czwarta drużyna ligi hiszpanskiej . Czym to jest ja sie pytam ? Nadejdzie czas na mecz z Realem Madryt i tez dostaną w pisde 4:0 albo 5:0 chyba ,ze Ronaldo będzie kontuzjowany a reszcie nie bedzie się chciało grac to może uda się wyjsc na 3:0 . Cała liga hiszpanska. Porównaj sobie różnice punktowe jakie dzieliły czwartą i trzecia drużyne ligi hiszpanskiej z drugą i pierwsza . Pozniej wejdz sobie na jakis portal poświecony lidze angielskiej i zobacz jaka różnica była między Manchesterem United a drużynami ,które to zajely miejsca 2-6 i daruj reszte opowiadania.
ale czy przyzwyczajenie jest jakimkolwiek argumentem w tej dyskusji?
czy różnice pomiędzy zespołami świadczą o jakości drużyn, świetnie to ostatnio ktoś na weszlo.com napisał, że największą głupotą powtarzaną przez wielu jest to, że poziom ligi wzrasta kiedy pomiędzy drużynami są mniejsze różnice punktowe.
Otóż oświadczam Ci, że sytuacja w tabeli z zeszłego sezonu dowodzi o:
a) sile Barcelony i Realu
b) słabości najlepszych drużyn w Anglii, które nie były w stanie w taki sposób ogrywać gorszych od siebie rywali
teraz dochodzi w lidze angielskiej do rzeczy normalnych, to znaczy:
a) Manchester City ogrywa wysoko Tottenham
b) Manchester United ogrywa wysoko Arsenal
czyli dwie z czterech największych sił w Anglii, ogrywają dwa kluby, który powoli staczają się w dół i - szczególnie w tym momencie sezonu - znalazły się w odwrocie - w stosunku w jakim zwykła to robić Barcelona czy Real w lidze hiszpańskiej.
do Anglii więc wkroczyła normalność - lepszy bije gorszego
dlaczego więc ludzie traktują to jako coś dziwnego, nienormalnego?
Przecież jakby Barcelona dorwała ten Arsenal to by im wtłukła z 12-0. Nie żartuję. Arsenal wystawił skład, który mógłby co najwyżej walczyć o dobre lokaty w Championship.
Manchester United pokazał fajny futbol, ale przy tym puścił 2 bramki. Puścić 2 bramki grając czwórką obrońców w spotkaniu z rywalem, który niemal od początku leżał na deskach to coś co powinno zasługiwać na naganę. Tymczasem w mediach nie słyszy się o tym prawie w ogóle.