Konto usunięte: W związku z pojawiającymi się mediach informacjami, że jutrzejszy mecz ze Śląskiem Wrocław jest sprzedany zmuszeni jesteśmy opublikować wyjaśnienia dotyczące czekającego nas jutro pojedynku. Z przykrością musimy przyznać się do wszystkich stawianych nam zarzutów.
Przede wszystkim robimy to ze względu na dzisiejszy artykuł autorstwa Przemysława Franczaka, zatytułowany "Karykatura Kibicowania", który ukazał się w Dzienniku Polskim. Z przykrością musimy się przyznać, że dziennikarz tej opiniotwórczej gazety ma rację właściwie we wszystkim, co zamieścił w swoim tekście. Skoro więc już wydało się, jak będzie wygladało jutrzejsze spotkanie zamieszczamy nasze wyjaśnienia.
Po tym jak okazało się, że niedzielne spotkanie przy Reymonta bedzie decydowało o zdobyciu Mistrzostwa Polski wszyscy z nas uświadomili sobie, że nasi piłkarze nie mogą tego meczu wygrać. Jeszcze tego samego dnia, kiedy zawodnicy wracali ze znakomitego pojdynku, jaki stoczyli z zabrzańskim Górnikiem pod stadionem Wisły Kraków czekała na nich złożona z ponad dwustu osób delegacja "łysych karków" (oryginalne określenie z tekstu Pana Franczaka).
W kilku zdaniach wyjaśnili oni piłkarzom, że ten jeden mecz muszą zagrać poniżej swoich możliwości. Co oczywiste nasza delegacja pochwaliła zawodników za dotychczasowe, stojące na bardzo wysokim poziomie spotkania. Generalnie były to podziękowania za cały sezon, w którym drużyna Wisły Kraków pokazała się ze znakomitej strony. Przestraszeni zawodnicy Wisły Kraków przyjęli podziękownia z ogromną ulgą, jednak najgorsze miało dopiero nastąpić.
Piłkarze Wisły Kraków usłyszeli następnie od przybyłych gości groźbę, dotyczącą niedzielnego meczu. Dowiedzieli się, że jeśli nie odpuszczą spotkania ze Śląskiem i nie dadzą wygrać naszym przyjaciołom, to będzie to niosło za sobą bardzo niewesołe konsekwencje.
Co więcej usłyszeli także o tym, że gdyby wynik był korzystny dla naszej drużyny to i tak mecz będzie tak naprawdę przegrany, bo już zaplanowaliśmy działania, które spowodują wbiegnięcie kibiców na murawę i przyznanie Śląskowi walkowera (co doskonale w swoim tekście opisał Pan Franczak, tyle że o tym przeczytał na forach internetowych, my mamy natomiast informacje z pierwszej ręki).
Spotkanie kiboli z piłkarzami zakończyło się w niemiłej atmosferze. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy zawodnicy Wisły Kraków byli po nim załamani. Nie mogli przeboleć faktu że będą musieli przejść obok meczu. Oni, 100% profesjonaliści, walczący w każdym meczu o nawet najmniejszy milimetr boiska. Drużyna, która w tym sezonie znakomitymi występami utwierdziła nas w przekonaniu, że walki i zaangażowania mógłby im pozazdrościć każdy ligowy zespół, teraz będzie musiała posłuchać bandytów i pokazać się z jak najgorszej strony.
Pan Franczak w swoim tekście opisał wszystko to, co my chcieliśmy ukryć. Żeby jednak nie gloryfikować tego jednego jedynego dziennikarza, z przykrością musimy się przyznać, że wszystkie media zamieszczające informacje o tym, że jutrzejszy mecz jest sprzedany mają rację. Wszystko jest już ustalone, tak naprawdę piłkarze mogliby w ogóle nie wychodzić na boisko.
Mamy tylko nadzieję, że nasi zawodnicy, którzy już niejednokrotnie w tym sezonie pokazywali znakomitą piłkę naprawdę wysłuchają próśb kiboli i zagrają poniżej swoich możliwości. To przecież oczywiste, że w normalnej, zdrowej rywalizacji Śląsk Wrocław nie miałby z nami najmniejszych szans. Nasi zawodnicy zmietli by drużynę z Wrocławia w proch i pył, pozbawiając ich złudzeń. Całe jednak szczęście, że pewne sprawy można załatwić inaczej.Drodzy dziennikarze.
Rozumiemy, że nie każdemu może podobać się fakt zdobycia Mistrzostwa Polski przez Śląska Wrocław. O ile jednak dobrze patrzymy w tabelę, to własnie zespół z Wrocławia jest liderem i zdobył jak do tej pory największą ilość punktów. Wisła Kraków natomiast utknęła w jej środku, a ostatni mecz z Górnikiem Zabrze doskonale pokazał, jaki nasi piłkarze prezentują poziom.
Ciężko nam zrozumieć jaki cel ma rozpisywanie się właściwie na każdym sportowym portalu o tym, że się podłożymy. A insynuacje dotyczące tego, że mecz jest sprzedany są już generalnie poniżej jakiegokolwiek poziomu. Nie wiemy, czy naprawdę sprawia Wam to aż tak ogromną radość, czy po prostu aż tak boli Was fakt zdobycia Mistrzostwa przez Śląska Wrocław.
Żeby zepsuć Wam trochę tę szampańską atmosferę skandalu, którą od kilku dni rozsiewacie napiszemy, że podczas meczu ze Śląskiem Wrocław kibicować będziemy własnej drużynie, a przede wszystkim zdrowej sportowej rywalizacji. Wydaje nam się, że zawodnicy Śląska nie potrzebują naszego wsparcia aż tak bardzo jak się wszystkim wydaje. I wniosek taki może wyciągnąć chyba każdy, kto popatrzy w tabelę.
Dla niektórych jest to chyba jed nak zbyt trudne i skutek tego jest taki, że przedstawiane przez Was insynuacje są na poziomie tego tekstu, który zamieściliśmy powyżej i który dotyczy zastraszenia zawodników Wisły Kraków przez "łysych karków".
W niedzielę na boisku wygra po prostu lepszy i mamy nadzieję, że będzie to miało miejsce po naprawdę dobrym meczu. Zarzucając nam to, że sprzedaliśmy spotkanie może spójrzcie najpierw na siebie. Na to, jaką Wy prezentujecie postawę, a Przemysław Franczak sugerujący, że piłkarze Wisły Kraków po meczu powinni pokazać kibicom środkowy palec niech będzie jej symbolem.