Rezerwy: koniec marzeń

Rezerwy Manchesteru United miały nadzieją na trzecie z rzędu zwycięstwo w rozgrywkach Lancashire Senior Cup. Jednakże, po porażce po serii rzutów karnych z Liverpoolem, podopieczni Ole Gunnara Solskjaera zakończyli tegoroczną przygodę z tym turniejem. W regulaminowym czasie było 1:1.
W 29. minucie spotkania goście objęli prowadzenie. Steve Irwin odzyskał piłkę na lewej stronie boiska i zagrał na jeden kontakt z Nathanem Ecclestonem. Dzięki temu zagraniu pomocnik wpadł w pole karne. Irwin wykazał się dużą dojrzałością, ponieważ zagrał z powrotem do lepiej ustawionego Ecclestone'a. Następnie piłkarz Liverpoolu pewnym uderzeniem pokonał bramkarza Manchesteru United, Rona-Roberta Zielera. Warto dodać, że w tej sytuacji arbiter boczny sygnalizował przekroczenie przepisów, ale sędzia główny, Karl Evans zignorował to i uznał bramkę.
"Czerwone Diabły" doprowadziły do wyrównania w 71. minucie spotkania. Podopieczni Solskjaera wykonywali rzut wolny. Do piłki ustawionej 23 metry od bramki strzeżonej przez golkipera gości, Deana Bouzanisa, podszedł Zoran Tosić, który strzelił wyrównującego gola dla młodych zawodników Manchesteru United.
Do końca spotkania wynik już nie uległ zmianie, więc o zwycięstwie musiały zdecydować rzuty karne. Swoich jedenastek nie wykorzystali Matthew James oraz Ritchie De Laet i "Czerwone Diabły" zakończyły swoją tegoroczną przygodę z turniejem Lancashire Senior Cup.
Manchester United - Liverpool 1:1 (0:1); rzuty karne: 3:4
Bramki: Tosić 71' - Eccleston 29'.
Rzuty karne: Macheda trafił; Irwin trafił; Brandy trafił; Ayala trafił; Tosić trafił; Mavinga trafił; James obroniony; Eccleston trafił; De Laet obroniony.
Man Utd: Zieler; R Brown (Macheda 65'), De Laet, Gill, Dudgeon; Stewart, Hewson (Tosić 58'), C Evans, Norwood (James 58'), King; Brandy.
Liverpool: Bouzanis, Darby, Threlfall, Ayala, Mavinga, Irwin, Eccleston, Amoo, Saric (Mendy 81'), Palsson (Weijl 65'), Kacaniklic.
SESSION FIGHTER :)