Neville wini kontuzje

Gary Neville uważa, że słaba forma defensywy Manchesteru United w ostatnich meczach wynika z ciągłych zmian w obronie.
Czerwone Diabły straciły trzy gole z CSKA Moskwa, a w 17 spotkaniach w tym sezonie zachowały jedynie 8 czystych kont. Kontuzjowanych Rio Ferdinanda oraz Nemanję Vidicia zastąpili Wes Brown i Jonny Evans.
"Zbyt często zmieniamy skład obrony z powodu kontuzji i to jest nasz problem" - wyjaśnił Neville.
"Najpierw przez dwa miesiące nie mógł grać Edwin van der Sar, teraz Rio i Nemanja narzekają na urazy. Wcześniej kontuzję odniósł Wes Brown. Oznacza to więcej zmian, niż życzyłby tego sobie menadżer, który chciałby pewności i konsekwencji, jaką mieliśmy w ostatnich dwóch latach."
"Oczywiście chcemy poprawić grę w defensywie. Gdy to nam się już uda, to jestem pewien, że zaczniemy grać lepiej."
Kapitan Czerwonych Diabłów uważa ponadto, że sugestie, jakoby United jeszcze nie złapali właściwego rytmu, są mocno przesadzone.
"Nie jest z nami tak źle" - dodał. "Gramy w ćwierćfinale Carling Cup, mamy tylko dwa punkty straty do lidera Premier League, co jest chyba najlepszym wynikiem od lat na tym etapie, no i awansowaliśmy do fazy pucharowej Ligi Mistrzów mając jeszcze dwa mecze do rozegrania."
"W tym klubie już tak jest, że jak przegramy z Liverpoolem, to od razu pojawia się krytyka. Wygraliśmy jednak z Arsenalem i Manchesterem City. Osiągaliśmy też inne, dobre wyniki. Póki co nic nas nie martwi."
Neville nie zagra z Chelsea z powodu zawieszenia za czerwoną kartkę, ale rozumie wagę spotkań z "Wielką Czwórką".
"Na chwilę obecną Chelsea jest na szczycie, więc staramy się ich prześcignąć. Są jeszcze jednak 3-4 inne kluby, które mogą stanąć do walki."
"Te spotkania zawsze są kluczowe. To będzie wielki mecz pomiędzy wielkimi klubami. Każdy z zespołów będzie chciał wygrać, ale też każdy ma świadomość, że jak zawsze będzie bardzo trudno."
"Jednak bez względu na wynik do końca sezonu pozostała jeszcze długa droga."
AKTYWNOŚĆ - 174 MIEJSCE
SESSION FIGHTER :)