Fletcher uspokaja kibiców

Moja kontuzja to nic poważnego - zaapelował do swoich fanów Darren Fletcher. Jest to odpowiedź Szkota na odzew ze strony kibiców, którzy nie byli zadowoleni z odkładania operacji kostki.
Pomocnik wyjawił, że nasilający się ból nawet przy uderzaniu piłki sprawił, że konieczne było podanie zastrzyku, który miał na celu oczyszczenie kostki.
Sztab medyczny Manchesteru United ocenił, że z operacją Darrena poczekają do lata, co niespecjalnie przypadło do gustu fanom, którzy woleliby nie ryzykować zdrowiem Fletchera.
- Z moją kontuzją wszystko w porządku - uspokaja Szkot. - Wiele się o tym mówiło, lecz nie biorę zastrzyków przed każdym spotkaniem. Miało to miejsce tylko raz i był to przeciwzapalny zastrzyk. Miałem potem tydzień odpoczynku i obecnie czuję się całkiem dobrze.
- Cieszę się teraz moją grą i mogę śmiało potwierdzić, że prezentuję najlepszą formę mojego życia. Wszystko dzięki regularnej grze w odpowiadającej mi pozycji środkowego pomocnika. Dojrzałem jako piłkarz oraz poprawiłem swoje warunki fizyczne, które są niezbędne do gry w środku pola. Wszystkie te czynniki się składają w jedną całość a ich owocem jest najlepsza dyspozycja - zakończył.