Evra: współczułem Carlosowi - MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB | Fotka.com

MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB

 

 Patrice Evra przyznał, że ciężko było mu grać przeciwko Carlosowi Tevezowi, który jest jego bliskim przyjacielem. Francuz starał się wesprzeć byłego gracza United, który otrzymał bardzo chłodne przywitanie od kibiców "Czerwonych Diabłów".

 

Jeszcze cztery miesiące temu Tevez świętował zdobycie mistrzostwa Anglii z Manchesterem United. Jednak po przenosinach do "The Citizens", odwrócili się od niego nawet fani, którzy prosili sir Aleksa Fergusona o jego pozyskanie. W rezultacie każdy kontakt z piłką Argentyńczyka w dzisiejszym spotkaniu został okraszony chórem gwizdów. Evra i Tevez podczas wspólnego pobytu na Old Trafford nawiązali przyjaźń i obrońca United przyznał, że gra przeciwko dobremu koledze była dość dziwna.

- Gra przeciwko Carlosowi była nieco trudna, ponieważ jest moim dobrym przyjacielem - mówił Evra. - Zawołałem go przed rozpoczęciem gry i powiedziałem: "Nie obchodzi mnie to, ale kiedy przyjeżdzasz na Old Trafford, na boisku nie jesteśmy przyjaciółmi." Jednak poza boiskiem wciąż jest jednym z moich najlepszych kolegów od czasu gry w United. To dlatego byłem z nim w przerwie meczu. To było dla niego trudne, kiedy fani go wygwizdali. Rozumiem, że grał dla United, a później przeszedł do City, ale to wciąż jeden z moich najlepszych przyjaciół.

Warto wspomnieć, że pomimo chłodnego przyjęcia przez kibiców, Tevez uścisnął dłonie z byłymi kolegami z drużyny, a także oklaskiwał w przerwie meczu kibiców gospodarzy za ich doping.

 

Lubisz to?
W pełni się z Tobą zgadzam Kasiu :)
21 września 2009
konto usunięte
Wygwizdali Teveza przez to, że po przejściu nagadywał na SAFa :D więc nie ma co się dziwić... Poza tym kibice prosili Fergusona o sprowadzenie go na Old Trafford, a on teraz od nich odszedł to rywala za miedzy... reakcja kibiców normalna...
21 września 2009