
Gary Neville uważa, że w Premier League powinien zostać utworzony elitarny zespół sędziów, którzy prowadziliby najważniejsze spotkania ligowe. Spowodowane to jest coraz częstszymi błędami popełnianymi przez arbitrów w tym sezonie.
Neville uważa, że niedoświadczeni sędziowie nie powinni prowadzić ważnych pojedynków, dopóki na to nie zasłużą. Anglik nawołuje do władz Premier League, by utworzyły grono sędziów, którzy mogą prowadzić mecze o najwyższą stawkę. Komentarze kapitana "Czerwonych Diabłów" mogą wywołać wiele kontrowersji, biorąc pod uwagę, że zaledwie cztery dni temu sir Alex Ferguson został ukarany grzywną w wysokości 20 tysięcy funtów i czteromeczowym zawieszeniem za skrytykowanie postawy Alana Wileya.
Co więcej, bardziej doświadczeni przedstawiciele sędziów oskarżyli angielską federację o zbyt łagodne potraktowanie Fergusona, który zarzucił Wileyowi słabe przygotowanie fizyczne do spotkania, zremisowanego przez United z Sunderlandem 2:2. Domagają się oni zwiększenia kar dla menedżerów i piłkarzy, którzy obrażaja sędziów. Neville uważa jednak, że na szacunek trzeba sobie zasłużyć i dodaje, że coraz częściej spotykane błędy arbitrów budzą w nim obawy.
- Sędziowie przeżywają obecnie ciężkie chwile, ale muszę powiedzieć, że podejmowane przez nich decyzje w ważnych momentach nie wydają mi się zbyt dobre - mówił Anglik. - Każdy się ze mną zgodzi, że sędziowanie to trudna rzecz, ale to nie zmienia faktu, że powinni być oni profesjonalistami.
- Mecze o najwżyszą stawkę powinny być prowadzone przez najlepszych sędziów. Włoski arbiter, Pierluigi Collina zawsze sędziował wielkie mecze w Lidze Mistrzów, ponieważ rzadko popełniał błędy. Podobnie powinno być w Anglii. Powinna zostać utworzona elita sędziów specjalizujących się w prowadzeniu ważnych meczów zamiast dawanie szans wszystkim arbitrom na zdobycie doświadczenia. Najpierw powinni oni na to zasłużyć. Najlepsi piłkarze grają w wielkich klubach, najlepsi komentatorzy komentują wielkie mecze. Tak samo powinno być w przypadku sędziów.
Ferguson kwestionował niedawno fakt, czy Andre Marriner, który prowadził spotkanie United z Liverpoolem był wystarczająco doświadczony do pełnienia tej roli. Szkot nie mógł również pogodzić się z niesprawiedliwą decyzją Martina Atkinsona o rzucie wolnym, po którym John Terry zdobył bramkę podczas niedawnej potyczki z Chelsea, Menedżer "Czerwonych Diabłów" sugerował po zakończeniu spotkania, że jego piłkarze zaczynają tracić wiarę w sędziów. Wydaje się, że Neville popiera komentarze trenera.
- Nie sądzę, by Darren Fletcher faulował w sytuacji, po której został podyktowany rzut wolny - mówił kapitan United. - Nie chcę mówić, że czujemy się oszukiwani przez sędziów w tym sezonie, ponieważ każda drużyna na nich narzeka. Nie chcę również na nich naskakiwać, bo są pod ogromną presją, a spotkania są toczone w tak szybkim tempie, że ciężko jest uniknąć błędów. Niemniej jednak, oczekuję, że ważne decyzje w meczach o dużą stawkę będą prawidłowe, a w chwili obecnej nie mamy z tym do czynienia - zakończył Neville.
