moja historia
JAK CHCECIE TO PRZECZYTAJCIE A JAK NIE TO NIE
poznałam kiedys chłopaka na necie i sie zabujałam... On później poprosił mnie o chodzenie a dokąłdnie to było 16.12.07r. było pięknie... nigdy nie zapomne wspolnie spędzonych dni... było kilka nieporozumiem i kilka razy płakałam przez niego ale tamto mu wybaczyłam... mówił ciągle ze to na zawsze juz razem bedziemy... jednak to na zawsze trwało tylko jakies 7 miesięcy... nie wiem dokąłdnie kiedy zerwaliśmy bo nigdy nie usłyszałam od niegogo słów TO KONIEC! nie wiem dlaczego on zerwał i dlaczego mnie zranił... słyszałam tylko ze wyjechał z Polski ale to od dziewczyny jego kuzyna;( ja nie potrafie sobie radzic z tylk wszystkim teraz.... Te wakacje miały być NASZYMI WAKACJAMI miesliśmy je całe spędzić wspólnie a on mnie olał... ja teraz nie potrafie zyć bez niego;( to jest takie trudne ... myślałam kilka razy nad... i AMEN... nie było by mnie ale boje się, boję się ze bedzie bolało.... prosze was poradźcie mi co ja mam zrobić i jak żyć?? minęło już troche czasu a ja nadal płacze... OD wakacji to samo tzn gdzieś od sierpnia;( Co wieczór łzy płyną po moim policzku;(;( PROSZE O JAKIES WIADOMOŚCI:(:* Z GÓRY DZIĘKUJE;*
