16.06.2008
Moj wiersz (nie smiac sie prooosze)
Cały czas czekam na dzień
w którym będziemy tylko Ty i ja.
Gdy miłośći płomień rozpali nas
i będziemy razem na zawsze.
Lecz ten dzień nie nadchodzi.
Dni mijają jeden po drugim,
a ja wciąż czekam...
Czy doczekam się Ciebie?
Spotykamy się często,
ale dla Ciebie to tylko przyjażń,
której regóły czasem naginamy...
Jednak ja wciąż same brne dalej,
przez ścieżki życia.
Przez miłość skreślonna
walcze o nią.
Chce jej choć odrobinę,
czy to tak wiele??
Chcę tylko być z kimś szczęśliwa
i dzielić z nim radości, smutki, żale...
Jednak miłość mnie nie słyszy...
Odwraca sie plecami
i idze dalej nieoglądając się za siebie...
Im więcej mówie tym bardziej slychac wołanie mego serca.
Nikt go nie słyszy,
choć krzyczy tak, że od tego wariuje.
Zatykam uszy,
lecz wciąż słysze !
Jak to zatrzymać?
Co robić,
gdy krew z moich rąk nie przestaje kapa?
Oddać się tak po prostu śmierci,
gdy mówia czas umierqac?
Tak... To najprostsze rozwiazanie...
Odejdę łagodnie w objęcia śmierci,
lecz do grobu pójdę z podniesiona głową . . .
To jeden z moich wierszy . . . nie wiem czy sie spodobaja, ale pisze prosto z serca prosze o opinie ;))
w którym będziemy tylko Ty i ja.
Gdy miłośći płomień rozpali nas
i będziemy razem na zawsze.
Lecz ten dzień nie nadchodzi.
Dni mijają jeden po drugim,
a ja wciąż czekam...
Czy doczekam się Ciebie?
Spotykamy się często,
ale dla Ciebie to tylko przyjażń,
której regóły czasem naginamy...
Jednak ja wciąż same brne dalej,
przez ścieżki życia.
Przez miłość skreślonna
walcze o nią.
Chce jej choć odrobinę,
czy to tak wiele??
Chcę tylko być z kimś szczęśliwa
i dzielić z nim radości, smutki, żale...
Jednak miłość mnie nie słyszy...
Odwraca sie plecami
i idze dalej nieoglądając się za siebie...
Im więcej mówie tym bardziej slychac wołanie mego serca.
Nikt go nie słyszy,
choć krzyczy tak, że od tego wariuje.
Zatykam uszy,
lecz wciąż słysze !
Jak to zatrzymać?
Co robić,
gdy krew z moich rąk nie przestaje kapa?
Oddać się tak po prostu śmierci,
gdy mówia czas umierqac?
Tak... To najprostsze rozwiazanie...
Odejdę łagodnie w objęcia śmierci,
lecz do grobu pójdę z podniesiona głową . . .
To jeden z moich wierszy . . . nie wiem czy sie spodobaja, ale pisze prosto z serca prosze o opinie ;))
Lubisz to?
