Szkoda Górnika, ale Białystok to jednak trudny teren (długa podróż, dobra ekipa).
Obstawiam, że jutro Cracovia ogra Zagłębie (ciekawe czy zagra powracający po kontuzji były zawodnik Lubina - Mateusz Bartczak

).
Mecz Śląska z Wisłą powinien zakończyć się... remisem. Nie zagra Genkov, nie wiem kto go zastąpi, ale chyba najgorszym co mógłby zrobić Maskaant byłoby wstawienie do pierwszego składu Żurawskiego. Ostatnio jednak częściej grał Rios i to jego bym się spodziewał w pierwszej jedenastce. Ewentualnie przesunięty do środka ataku zostanie Małecki.
Korona pewnie wygra z Ruchem, a bramkę zdobędzie były snajper niebieskich Niedzielan, który znowu lekko ucieknie Frankowskiemu.
Lechia udowodniła dzisiaj (wczoraj już w zasadzie), że z Legią grać nie potrafi, ale może na mecz ligowy bardziej się zmobilizuje, tym bardziej, że stołeczni piłkarze w lidze przegrywać bardzo lubią.
Mecz w Łodzi może się okazać bardzo ważnym w perspektywie utrzymania dla Polonii Bytom. Śląski zespół od pewnego czasu gra najgorszy futbol w ekstraklasie i nawet niedawne zwycięstwo nad Ruchem Chorzów tego obrazu nie powinno zamazywać. Z kolei ciekawe czy w drużynie Widzewa wreszcie przełamie się Sernas.
Lech po trudnym meczu w Bielsku-Białej powinien teraz na luzie pokonać Bełchatów, który zagra bez Małkowskiego i Wróbla. W ogóle trudny to okres dla zespołu GKS-u. Ich szczęście polega na tym, że wcześniej zdobyli tyle punktów, że teraz mogą spokojnie, bez wielkiej presji dograć do końca sezonu.
Polonia Warszawa ogra Arkę, a doskonała passa Jacka Zielińskiego w klubie ze stolicy zostanie podtrzymana.