WueRZet: Arsenal nie pozbierał się po łomocie od emerytów z Mediolanu i solidnie przegrał w krajowym pucharze z Sunderlandem 2:0.
W bramce Kanonierów zagrał Fabiański, jednak nie miał szans przy żadnej z bramek. Przy 1 tak jak lubię uderzył Richardson, z powietrza wolej z lewity po długim rogu. Drugi gol to jakaś parodia w wykonaniu Chambrelaina.
Tym razem karny Webb nie popisał się bo raz nie zagwizdał Arsenalowi 11 a potem niby spalony, którego nie było - za to był gol ;/