Konto usunięte: oblałam na łuku
aż mi wstyd
wczoraj trenowałam łuk i wychodził mi bardzo dobrze
a dzisiaj nie wiem co się stało
hehe jak jeszcze mieszkałem w PL to zdawałem w Łomży prawko, za pierwszym razem testy, 2-3 miesiace czekania na egzamin praktyczny, plac za pierwszym razem, miasto po przejechaniu 45minut egzaminator powiedział żeby już wracać do ośrodka no i na pewnym poj.ebanym rondzie oblał mnie nie z mojej winy to już później po tym rondzie zapie.rdalałem tak jak chciałem, 2 miesiące czekania na drugie podejście, dali mi rozsypującego się punciaka no i bankowo miał coś z układem kierowniczym przestawione i łuk mi nie wyszedł a łuk zawsze robiłem tak samo, tą samą techniką, takie same kąty obrotu kierownicą, zawsze mi wychodziło ale tamtym razem nie wyszło.
Konto usunięte: Tak kolego, ja to rozumiem i cisne na zółtym, żeby nie powodować głupich sytuacji na drodze... Ale temat dotyczy egzaminu na prawo jazdy. Obaj wiemy jak się jeździ już po zdaniu prawka.
na pierwszym egzaminie praktycznym w PL jak wyjechałem na miasto i miałem podobną sytuację to wcisnąłem hamulec ale egzaminator zapytał mnie co ja robie? i powiedział abym jechał dalej bo inaczej ktoś nam się wbije w dupę no i pojechałem dalej na żółtym(pewnie zmieniło się na czerwone jak byłem na równi z sygnalizatorami).