Jeżeli czynią to profesjonalni "writerzy" to czemu nie.
Ja mam ciekawostkę mówiąca o tym, że sztuka graffiti może występować również na czapkach.
Kolekcja Goorin "1333 Minna" inspirowana jest sztuką graffiti. Czapki zostały zaprojekwoane przez członków słynnego amerykańskiego kolektywu The Seventh Letter skupiającego obecnie ponad 100 artystów z całego świata. Co je wyróżnia? Po pierwsze autorskie projekty graficzne i projekty zdobień. Po drugie - niesamowita jakość wykonania wyczuwalna od pierwszego dotknięcia czapki. Po trzecie - motywy [rzewodnie na każdej czapce: Angel, Allmighty, Peacock... poważne, ale zarazem przewrotne. Można się w nich zakochać od pierwszego wejrzenia.
Jeżeli robią to profesjonaliści. "Writer'zy" z krwi i kości to dlaczego nie. Tacy ludzie mają talent we krwi i niech "eksploduje" on na udostępnionych miejscach na ulicy. Polski "writer" charakteryzuje się prostą ideologią HWDP bądź jest fanatykiem jakiejś drużyny i to chce pokazać na murze. W takich wypadkach jestem naturalnie na NIE!