Co myślicie o przyjaźni pomiędzy kobietą a mężczyzna? Czy jest to możliwe? A co jeśli pokochamy przyjaciółkę? Czy to dalej jest przyjaźń? Co mam zrobić jeśli kocham przyjaciółkę a ona ma kogoś?
Miłość czy Przyjaźń??
Ja wierzę w taką przyjaźń,sama jej doświadczam.
Oczywiście może zdarzyć się tak,że jedna ze stron się zadurzy...ale wtedy trzeba szczerze pogadać,bo może 2 strona również coś więcej czuje,a jeśli okaże się,że nie czuje...to trzeba postanowić co dalej z tą przyjaźnią.
Jeśli jest szczęśliwa - nie rób nic. Jeśli jest Twoim przyjacielem.
Oczywiście może zdarzyć się tak,że jedna ze stron się zadurzy...ale wtedy trzeba szczerze pogadać,bo może 2 strona również coś więcej czuje,a jeśli okaże się,że nie czuje...to trzeba postanowić co dalej z tą przyjaźnią.
Co mam zrobić jeśli kocham przyjaciółkę a ona ma kogoś?
Jeśli jest szczęśliwa - nie rób nic. Jeśli jest Twoim przyjacielem.
uważam, że przyjaźń między kobietą, a mężczyzną istnieje.. myślę, że ja mam takiego przyjaciela.. lecz mam problem z określeniem tego, ponieważ od czasu gdy zaczęliśmy się poznawać.. wydał mi się kimś bliższym.. widzę, że on też ma problemy z określeniem kim tak naprawdę jesteśmy dla siebie.. zaczyna mi się serio podobać i wydaje mi się, że ja jemu też.. lecz jest między nami 5 lat różnicy i jak tak rozmyślam czy moglibyśmy być razem.. to chyba boję się takiego związku..
Ja ostatnio miałam taki mały romansik z chłopakiem...Mężczyzną! 9 lat starszym.
Ale nie wiem ile masz lat...wydajesz się młoda,więc może 5 lat to dużo w tym przypadku.
Ale nie wiem ile masz lat...wydajesz się młoda,więc może 5 lat to dużo w tym przypadku.
A ja w taka przyjazn nie wierze... zawsze pojawia sie podteksty itepe. Wg mnie przyjaciolka moze byc twoje zona/dziewczyna... mozna miec zaufana osobe do pogadania ale co do przyjazni to nie bo ona opiera sie wylacznie na blizszym kolezenstwie a faceci nie ukrywajmy sa jacy sa ;) a co tam dziewczyny nie lepsze xD
ja jestem biseksem i wg Twojej teorii powinnam się zauraczać (zakochiwać) w przyjaciołach i przyjaciółkach...a jednak nie;)
mam kilka przyjaciolek i jakos w zadnej sie przez tyle lat nie zakochalem ;) wiec osobiscie wierze w to :)
No niestety więc teoria Bf88 padła;P
nie tyle chodzilo mi o zakochiwanie sie a o to ze dochodzi miedzy owymi przyjaciolmi do podstekstow ktore moga prowadzic do ewentualnego zblizenia (nie koniecznie sexu) ktore moze ta przyjazn zniszczyc lub ewentualnie uposledzic... ale to moje zdanie i nie musi miec potwierdzenia w rzeczywistosci lecz nie mozna go obalic gdyz do tego przydaloby sie przeprowadzic badania statystyczne no a o to trudno ;p reasumujac i tak wychodzi na wasze bo jest 2 do 1 ;) ( a tak ukratkiem zapytam Panny Dygresjii... nigdy nie zaistniala u pani sytuacja ktora odbiegala od przyjazni lecz owej dotyczyla? wyjasniam ze chodzi mi o dwuznaczna sytuacje..... i do pana Caro92 czy nie mial pan mysli lub checi zeby owa przyjaciolka stala sie kims innym na dluzsza mete lub krotsza?.... Oczywiscie nie odpowiadajcie jezeli nie chcecie gdyz to osobiste sprawy o ktorych nawet przyjaciele nie wiedza ;p) Pozdrawiam i naklaniam na przemyslenia gdyz topic jest zajebi*ty i nie odwolujcie sie tylko do siebie.... ;)
Powiem tak : Mam bardzo przystojnych przyjaciół i piękne przyjaciółki;) I zapewne w sytuacji,gdybym nie kochała ich jak siostry i braci mogłabym pokochać ich w inny sposób,tudzież pożądać... ;]
Ale nie zdarzyło mi się zapędzić z przyjacielem/przyjaciółką... z kolegą to inna sprawa.
Ale jak już się przyjaźnię,to mimo całego ich uroku- nie potrafię ich pożądać;D
Ale nie zdarzyło mi się zapędzić z przyjacielem/przyjaciółką... z kolegą to inna sprawa.
Ale jak już się przyjaźnię,to mimo całego ich uroku- nie potrafię ich pożądać;D
czyli umiesz rozgraniczyc uczucia ;) ale nie kazdy tak ma... no cuz nie bd sie klocil zawsze mozna poczytac wypowiedzi kogos kto badal takie topiki przez lata.. np. jakiegos profsorka doktoranta xD
zawsze mozna poczytac wypowiedzi kogos kto badal takie topiki przez lata.. np. jakiegos profsorka doktoranta xD
ja wolę przykłady ludzi,którzy to przeżyli i znajdują się w takiej sytuacji. Świadectwa takie są ważniejsze aniżeli pseudonaukowy bełkot człowieka,który nie znalazł się (być może) w ww sytuacji
tak ale opracowuje swoje prace w oparciu na doswiadczenia ludzi ktorzy takie cos przezyli (np. studenci, czy ankiety wsrod ogolu "pospulstwa" xD) wazne aby owy autor takiej pracy mial przed swoim nazwiskiem znaczace tyt. i zawieraly autentyczne dane ;)
Powiem w ten sposób.. Nie wierzę w ankiety i statystyki;]
heh to jest poprostu srednia wyciagnieta z wypowiedzi ludzi wiec czemu im nie wierzysz? najpierw ankieta a z tego statystyki ;) no chyba ze ankietowani nie umieja wypelniac lub oszukuja jakby im mialoby to libido podniesc ;/ ale od tego sa pytania samowykluczajace bledne ankiety ;) troszq wiem o tym w koncu dlugie h spedzilem uczac sie statystyki ;)
Po prostu jestem przeciwna uogólnianiu jakichkolwiek opinii i wyciągania średniej ;]
Każdy człowiek jest indywidualnością i tak powinniśmy się wzajemnie postrzegać.
Każdy człowiek jest indywidualnością i tak powinniśmy się wzajemnie postrzegać.
ale wtedy w kazdej wypowiedzi powinnismy zaznaczac ze to moje zdanie z duzym wykrzyknikiem a ludzie niestety maja tendencje do dzielenia sie swoimi pogladami zaznaczajac ze wiekszosc tak mysli a to jest fake...
Cóż...mnie nie interesuje w gruncie rzeczy co inni sądzą,bo swoją opinię mam już ukształtowaną na większość tematów i nie sugeruję się cudzym zdaniem,choć miło widzieć,że ktoś myśli podobnie.
no ale sluchaj... czaesto po uslyszeniu czyjejs opinni mozesz swoja zmienic bo gruntownym przemysleniu mozesz powiedziec "kurcze on/ona ma racje.. a co do masowych opini wyciagnietych ze sredniej... mozesz przeczytac ale nie musisz sie identyfikowac z nimi...
no ale sluchaj... czaesto po uslyszeniu czyjejs opinni mozesz swoja zmienic bo gruntownym przemysleniu mozesz powiedziec "kurcze on/ona ma racje..
rzadko mi się to zdarza szczerze powiedziawszy;) Nie sugeruję,że jestem nieomylna,ale moje opinie są raczej przemyślane i wynikają z moich osobistych życiowych doświadczeń,zasad,wartości...;-)
Aby dodać post, musisz się zalogować.