15.09.2008
Mówi się....
Witam Was wszystkich! :)
Mówi się ze jest sie wolnym w wyboru,ja wlasnie jestem tez w tej sytuacji,lecz nawet jesli to od Ciebie zalezy czy chcesz byc singlem czy nie cierpisz przez to...
Niektorzy nie chca sie przyznac ze nie maja nikogo,wstydza sie tego...lecz nie ma czego....
Mialam chlopaka,myslalam ze go kocham,on sie we mnie po nie dlugim czasie zakochal...chodzilismy ze soba....po 2 tyg czar prysł:((
to ja zerwałam i do dzis szukam tego powodu...Wiem ze zrobilam bardzo glupio podejmujac ta decyzje,ale cos mi mowilo ze to nie ten,...nie przejmowalam sie opinia znajomych o naszym zwiazku....bo on mial 20 lat a ja 15... te 5 lat roznicy..jak dla nas nie wiele,ale dla innych zbyt wiele by darzyc sie milościa....:((
Minęło 8 miesiecy....a ja mysle czy wrocic do NIego....
kontakt utrzymujemy,piszemy ale....to chyba juz nie wroci:((
Załuje czasem ze zrobilam to głupstwo,ale jestem bardzo ciekawa czy on nadal czuje cos do mnie,choc po tym co zrobilam,to nie dziwie sie mu,gdyby nie mial,bo na jego miejcu tez bym chciala zapomniec o takiej jedzy co zrobila mi cos takiego :((
Powiedzcie,doradzcie mi jakos....co moglabym zrobic...jezeli oczywiscie chcecie...

pozdrawiam!:*
Mówi się ze jest sie wolnym w wyboru,ja wlasnie jestem tez w tej sytuacji,lecz nawet jesli to od Ciebie zalezy czy chcesz byc singlem czy nie cierpisz przez to...
Niektorzy nie chca sie przyznac ze nie maja nikogo,wstydza sie tego...lecz nie ma czego....
Mialam chlopaka,myslalam ze go kocham,on sie we mnie po nie dlugim czasie zakochal...chodzilismy ze soba....po 2 tyg czar prysł:((
to ja zerwałam i do dzis szukam tego powodu...Wiem ze zrobilam bardzo glupio podejmujac ta decyzje,ale cos mi mowilo ze to nie ten,...nie przejmowalam sie opinia znajomych o naszym zwiazku....bo on mial 20 lat a ja 15... te 5 lat roznicy..jak dla nas nie wiele,ale dla innych zbyt wiele by darzyc sie milościa....:((
Minęło 8 miesiecy....a ja mysle czy wrocic do NIego....
kontakt utrzymujemy,piszemy ale....to chyba juz nie wroci:((
Załuje czasem ze zrobilam to głupstwo,ale jestem bardzo ciekawa czy on nadal czuje cos do mnie,choc po tym co zrobilam,to nie dziwie sie mu,gdyby nie mial,bo na jego miejcu tez bym chciala zapomniec o takiej jedzy co zrobila mi cos takiego :((
Powiedzcie,doradzcie mi jakos....co moglabym zrobic...jezeli oczywiscie chcecie...

pozdrawiam!:*
Lubisz to?

