Życie jest bezsensu,ludzie są coraz bardziej bezwartościowi,marzenia są bez znaczenia,noc ma moc na wódce i melanżach,browarach i kanapach.Sen jest odpoczynkiem codzienności i zboczeniem z drogi myśli.Czasem człowiek bliski naszemu sercu,jest ukojeniem w ramionach w skutek spokoju bez wątpliwości do chęci,do jutra,jest chwilowym zapomnieniem problemów i ratunkiem,ale czasem potrafi być ciosem prosto w nasz czuły punkt,znając nasze wrażliwe miejsca,nasze lepsze osoby.Czasem potrzebujemy urwać się jak najdalej z natłoku wszystkiego przez co potykamy się,czasem warto jest pobyć samemu,ale nigdy nie wybierając tej drogi na zawsze.
NIE MAM POJĘCIA JAK W SIEBIE UWIERZYĆ
A co do moich spraw sercowych
To jest cholernie popieprzone,jestem tak słaba,nie potrafię,nie mogę,kuźwa nie umiem już sobie radzić Czuję, że upadam psychicznie. Po prostu już nie daję rady. Zadręczam się i za dużo myślę. Chcę by było lepiej. Codziennie staram się wyjść na prostą. Próbuję nie patrzeć mu w oczy, zmienić swoje ścieżki, zniknąć choćby na chwilę, ale nie potrafię. Mam przestać? Zastanawianie się, jak ruszyć tę machinę do przodu w niczym mi nie pomoże? Rozmowa z nim również? To powiedz mi, co zrobić żeby ogarnąć to chore serce. Chyba powinnam przestać istnieć albo zacząć od nowa na innej drodze. Powinnam czerpać z życia jak najwięcej i zostawić wszystko za sobą. Powinnam tak wiele, a nadal jestem tutaj i duszę się pragnieniami. Dlaczego?
Czy strach przed odrzuceniem? Znasz to? Boisz się spróbować. Chciałbyś żeby się udało. Żeby wszystko poszło po Twojej myśli. Pragniesz jakiegoś bliższego kontaktu z tą osobą, chociażby dłuższej rozmowy lub wieczornego dobranoc. Ale nadal czegoś się obawiasz. Nadal nie zrobisz tego pierwszego kroku. Nie posuniesz się do przodu, bo boisz się konsekwencji. Jesteś słaby i nie doceniasz siebie. Nie wiesz co Cię czeka, gdy postawisz stopę na granicy bezpiecznego życia i wielkiej niewiadomej. Ta niewiedza irytuje i pozbawia najpiękniejszych momentów, które mogą Cię czekać. Ale Ty nie spróbujesz, bo za bardzo się boisz. Codziennie rozmyślasz nad tym, co ktoś sobie pomyśli, co się będzie działo, kiedy już się nie uda i jak będziesz postrzegany
NIE WIEM DLACZEGO WAM ZAŚMIECAM BLOGI MOIMI PROBLEMAMI, ALE JAKBYM POWIEDZIAŁA TO KOMUŚ ZNAJOMEMU TO BY MNIE PEWNIE WYŚMIAŁ...