04.10.2012
Szukam tej jedynej
Witajcie,
"Marność nad marnościamipowiada Kohelet,
marność nad marnościami
- wszystko jest marnością. "
Ks. Koheleta 1,2
Jak łatwo zgodzić się z Koheletem. Rozejrzyj się, a dostrzeżesz cierpienie, płacz, zgrzytanie zębów. Niekiedy możesz wyczuć woń krwi i potu, a coraz częściej usłyszysz krzyk samotnego, wołającego spośród wielkiego tłumu ludzi lub dźwięk łamanego serca, które zostaje rozbite przez głupotę, strach czy nienawiść.
Gdzie uczucia?
Gdzie zaufanie?
Gdzie szlachetność?
Gdzie szczęście?
Gdzie miłość?
Zniknęły bezpowrotnie?
Nie.
To my je odrzucamy. Tak jak rzecz całkowicie zbędną, nieprzydatną, zawadzającą. Bo tak nam najwygodniej, tego nas nauczył świat. Nie chcemy włożyć wysiłku i zmienić stanu rzeczy - nie widzimy w tym sensu. I tak zaraz ktoś przyjdzie i wszystko znowu nam zniszczy....
Okropne. Bolesne. Irytujące.
Jednakże...czy nieuniknione?
Uwazam... Nie. Jestem pewien, że nie! Jak to mówią: wytrwałością i pracą, ludzie się bogacą. Jak ja mówię: podążaj wytrwale szlachetną drogą, a osiągniesz szlachetny cel.
Szukasz szczęścia? Promieniuj radością i uszczęśliwiaj innych!
Zaufanie? A czy Ty potrafisz ufać?
Jak to mówił jeden mądry facet: "Dostrzegasz drzazgę w oku swego brata, a nie widziesz belki we własnym?". Los nie jest ślepy, a wszystko jest możliwe - zależy tylko od Nas. I najważniejszym jest wyzbyć się strachu, bo strach prowadzi do nienawiści.
Oczywiście, nic nie ma za darmo. By to osiągnąć, potrzebujemy tylko jednej rzeczy - włożenia wysiłku. Tylko tyle i aż tyle. Jednak dzisiaj mało kto gotowy jest poświęcić chwilowe przyjemności dla prawdziwego szczęścia. Nic więc dziwnego, że mamy na co narzekać. Ja się nie przejmuję i idę własną drogą. W poszukiwaniu tej jedynej....
Taka jest moja filozofia życia.
Singiel, 20 lat, z okolic Warszawy.
Adrian.
Pozdrawiam wytrwałe i wytrwałych! ;)
Lubisz to?

.
.;**

