A co na to rodzice? - Rock/Metal | Fotka.com

Rock/Metal

A co na to rodzice?

Jak zareagowali wasi rodzice gdy dobiegly ich pierwsze rockowe/metalowe dzwieki z waszego pokoju?Co powiedzeli na propozycje kupowania wylacznie czarnych ubran?Jak odebrali nowych znajomych,ktorzy wygladali dosc,powiedzmy sobie,nieprzecietnie?Obawiali sie o was,czy moze wyruszyli z wami na koncert?

U mnie w domu metal pojawil sie dzieki mojej starszej siostrze.Ja mialam wtedy jakies 13 lat.Siostra przyjechala ktoregos weekendu z internatu i asekuracyjnie zapuscila na odtwarzaczu Steviego Vaia.Mama jako osoba dosc otwarta na nowosci,stwierdzila,ze niezle.Ale pomimo prob przekonywania do coraz ciezszych brzmien nie osmielila sie siegnac dalej niz poza Iron Maiden:)Najlepiej wspominam moment,w ktorym mama poznala znajomych siostry.Najpierw byla zszokowana ich nadmiernym,wedlug niej,owlosieniem.Potem,bardzo zdystansowana,dala im szanse wypowiedzi,w efekcie czego w wieku ok.44 lat po raz pierwszy w zyciu zdecydowala sie zapalic ziolo hahahaaa!Po tym spotkaniu nastapila pierwsza okazja na wspolny wypad na koncert i tu nastepuje moje wspomnienie mamci usilnie wbijajacej sie w "gumy" siostry:)Udalo sie i mama wrocila z koncertu cala w skowronkach haha!No a ja sie po prostu dolaczylam do tradycji rodzinnych:)
nic zaakceptowali to tylko tatusiek sie zucal o dlugie wlosy nic wiencej a sam sluchal tej muzy zarazil mnie tym
ha, ja zaczęłam słuchać dośc późno mocnego brzmienia, ale od zawsze byłam dziwaczna, co też rodziców nie dziwiło ze względu na profil życia wybrany. mimo pierwszych krzywych wyrazów twarzy na brzmienia korna czy arkony po czasie przyzwyczaili sie. jeździłam z nimi na koncerty;] a w czasie wyszło, że ojciec sam był szurnietym rockowcem jeżdżacym po Polsce na stopa, pijącym tanie wina, a mama kolorową hipisową dziewczyną;] więc rodzice mi sie udali;] ale na wodstock nie udało mi sie ich jeszcze zaciągnąć;] co do kumpli, zaakceptowali i moją czerń i ich, charakterystyczny wizerunek czy piercing;]
Mojej mamie zupełnie to nie przeszkadza. Całkiem dobrze znosi children of bodom czy metallice którą słychać z mojego pokoju ;p
moja mama była hipiską w sumie nadal nią jest, ale w duchu xD, nie ma nic przeciwko temu 'jaka jestem'. nie mam wielu znajomych, którzy lubią ostre gitarowe brzmienia, pogo i czerń dlatego cieszy się też z tego, że jestem raczej niezależna. co do muzyki akceptuje ją, nawet sama zaczęła słuchać metallicy, ironów czy nirvany. rock i blues akurat otacza mnie od dziecka zwłaszcza polski i to właśnie ona mnie zaraziła zamiłowaniem do niego. pozwala mi chodzić na koncerty byle nie samej xD razem taż czasem chodzimy ;D
Moja mama akceptuje większość muzyki jakiej słucham (jak puszczam Metalicę, to o mało co nie wyrywa drzwi od mojego pokoju aby posłuchać:D:D) Jak puszczę Korna, Disturbed, Sweet Noise lub S.O.A.d to tylko wrzeszczy: Przycisz to rzępolenie :D:D Dżem akceptuje, Hendrixa też, nawet jej się spodobał Black Sabbath :D:D Raz jej puściłem Sword of the witcher Vadera, i powiedziała że takie fajne nawet :D:D
Moja mama też nie ma nic przeciwko. Mnie też w klimat wkręciła moja starsza siostra, gdy byłem w podstawówce ;D Na mtv niedawno leciała "Rodzina Osbourne'ów" i moja mama stała się wielką fanką Ozzy'ego :D Ojciec z początku miał jakieś problemy odnośnie moich długich włosów, a jak powiedziałem mu, że w przyszłości mam zamiar mieć kolczyki to stwierdził, że to pedalskie. A reakcja mamy była taka, że jak skończę 18kę to mogę robić co chcę :P
A odnośnie muzyki, to mama lubi Marilyn'a Manson'a, Metallice, Nightwisha, Within Temptation, Rammstein'a. Znajomi nazywają moją mamę "babką w klimatach" ;] Babcię od strony mamy musieliśmy z siostrą długo przekonywać do naszego wyglądu, bo z początku kręciła nosem. Niestety babcia od strony ojca nadal "Jezusuje" na nasz widok... I raz doszło do takiej sytuacji, w której oskarżała nas o spalenie jej książeczki do nabożeństwa xD Ale cóż zrobić... Niektórzy starsi ludzie już tak mają.
Normalka :D Metal jest codziennością w mojej rodzinie: tata słucha, mama też nie pogardzi, więc i na mnie przeszło w genach :) Babcia też jakoś specjalnie przekonywana nie musiała być, a dziadek jest spoko i ma w nosie czy chodzę na czarno, na różowo, albo na niebiesko ;]
Moi rodzice przyjęli to normalnie, żadnych problemów mi nie robią z tego powodu :D Tato nazywa mnie dla żartu satanistką xD, czasem lubi ze mną Metalliki posłuchać, mama nic do tego nie ma. Cieszę się, że mam takich tolerancyjnych rodziców :D
Mój ojciec był punkiem, mama słuchała rock'a, takze bez problemu zaakceptowali. ;)
U mnie w rodzinie tylko ciotka była punkiem ;P
U mnie jeszcze wujek był. xD
Moja mama była hipisówą :D:D I tak od Pink Floyda, przeszedłem do Led Zeppelin, Black Sabbath i tak dalej :D
Wyglada na to,ze nikt z tu obecnych nie mial wiekszego problemu z przekonaniem rodzicow do metalu.Cieszmy sie i pogujmy,bo moja kumpela na ten przyklad musiala sie przeprawiac przez tradycjonalizm i zdewocialosc swoich rodzicow.I przez disco polo tez,biedaczka:)Zakazy sluchania muzyki,spotykania sie z "tymi zwierzetami",zadnych czarnych ubran.Trwalo to jakis czas az w koncu znalazla szkole w innym miescie i zamieszkala w internacie.
mamuska wpadla i powiedziala: wylacz ta kocia muzyke (podczas gdy sluchalem Lamb of God - Laid to Rest) ;P
GhostColdKiss, u mnie ciotka, która za młodu była punkiem ma męża, który był hipisem xD
Gdy kupiłem gitare - Bozę nie masz na co pieniędzy wydawać?
moi jakąś powoli sie przyzwyczajają.. mamie się nawet podobają niektóre nuty;DD mówi na to wszystko "szarpidruty" xD tata mówi "obetnij się na punka" ^^' no można i tak;P
u mnie to ciocia z wujkiem byli punkami xD, jeśli chodzi o gitarę to moja mama grała i nie miała nic przeciwko mojej inwestycji, mam zamiar zaopatrzyć się niebawem w perkusję i jedyny problem to aktualny brak na nią miejsca xd cieszę się, że moja rodzina nie ma nic przeciwko temu jaka jestem, bo znam ludzi których rodzice nie mogą się z tym pogodzić.
Cóż, u mnie to różnie bywa ;] na ogół nie za bardzo podoba im się to, że na "całą parę" puszczam w pokoju metal czy też rock, no ale ja nie potrafię tego inaczej słuchać ;) do tego dochodzi gra na gitarze (elektryk ;]), cóż, dla synka mogą się przecież poświęcić, i wytrzymać te kilka godzin dziennie ;]
1 2
Aby dodać post, musisz się zalogować.