Przerzucałem po 4 kanałach, choć w sumie najdłużej i najdokładniej oglądałem mecze Porto i Villarreal. Półfinał pomiędzy tymi zespołami zapowiada się pasjonująco. Z jednej strony Rossi, Nilmar, Valero czy Cazorla, z drugiej niesamowity Falcao, Hulk, Varela, Guarin czy Belluschi. Moim zdaniem będzie to przedwczesny finał.
Zdecydowanie najmniej emocji w Kijowie - nudne spotkanie, typowe na remis. Braga miała niezłego fuksa... nie pierwszy raz zresztą.
Benfica pewnie pokonała PSV, które grało straszny piach (szczególnie Marcelo

). Benfica też ma ciekawą drużynę i jest raczej pewna miejsca w finale (Dynamo czy Bragę powinna spokojnie przejść). Jednak Cardozo, Saviola, Gaitan czy Aimar to moim zdaniem nie ta klasa co zawodnicy Villarreal czy Porto ;)