Wiem że to nie jest najpopularniejszy wśród forumowiczów sport(stąd ten ironiczny tytuł), ale pewnym paradoksem przez wiele lat było to iż na stadionach żużlowych w Polsce na mecze przychodzi po 20tys.kibiców, mamy najlepszą na świecie ligę, organizujemy największe na świecie imprezy w tym sporcie, dominowaliśmy przez wiele lat wśród juniorów ale mieliśmy tylko jednego mistrza świata i to 37 lat temu...
Dziś nastąpił ten piękny dzień że możemy znów mieć Indywidualnego mistrza świata i to w osobie blisko 40-letniego nielubianego przez wielu ale docenianego za umiejętności i to że od 20 lat jest najlepszy polskim żużlowcem Tomasza Golloba:)
I to tyle...żeby nie było bez pytania więc:
Q: Cieszycie się ze zdobycia mistrzostwa przez Polaka?












