Uotr
Posty: 12193 (po ~64 znaków)
Reputacja: -5 | BluzgometrTM: 2
Uotr
  13 marca 2015 (pierwszy post)

Witam.

Mam okazję kupić Audi A4 B5 1.9 TDI 115KM w sedanie z 2000 roku, prawdopodobnie w najbogatszej wersji wyposażenia, min. poduszki, tempomat, skórzana tapicerka, elektr. fotele, radio koncert, zmieniarka na 10CD, multimedialna skórzana kierownica, klima, abs, asr, i wiele wiele innych.

Cena za ten samochód to 4 000 zł

Auto stało niecałe 2 lata pod wiatą, zakurzone, hamulce zastane..

Silnik ma dziwne drgania, ale pracuje i jedzie normalnie, troche drży gałka zmiany biegów, i koła mają bicie.
Na masce oznaki korozji oraz brak kilku dodatków, takich jak listwa od drzwi kierowcy, zaślepki bądź halogeny w przednim zderzaku.
Pod listwami drzwi widoczna rdza.
Przez rozlany akumulator niewielka dziura w przegrodzie, którą trzeba zaspawać.
Niedziałający wyświetlacz komputera w zegarach.
Felgi 16 cali po renowacji wyglądają jak nowe, opony letnie nadające się jeszcze spokojnie na 2 sezony + opony zimowe z felgami stalowymi.
Dodaję kilka zdjeć, które zdołałem zrobić przy oględzinach.









No i bardzo nurtujące mnie pytanie : Warto ?

Co trzeba zrobić, na co uważać w aucie, które przestało tyle czasu ?

Prawdziwi mężczyźni nie jedzą miodu, prawdziwi mężczyźni jedzą pszczoły !
xkruk
xkruk
  13 marca 2015
Ostatnio edytowany: 1 stycznia 1970

Sam uznaj czy warto i pytanie dlaczego samochód stał 2 lata

Do wymiany na pewno wszystkie płyny, akumulator z tego co piszesz, pewnie przegląd i może oc jak stał 2 lata to możliwe, że opony do wywalenia, a silnik może drgać prze uszkodzone poduszki, albo złą prace.

Reszta to pierdoły, ale zabiorą dużo czasu i dość dużo kasy
+ martwiłbym się tą rdzą. Te modele chyba o ile nie miały uszkodzonej powłoki nie powinny rdzewieć, ale mogę się mylić

ToTylkoYo
Posty: 803 (po ~251 znaków)
Reputacja: 40 | BluzgometrTM: 2
ToTylkoYo
  14 marca 2015

To nie jest full wypas ;)
Cena jest adekwatna do stanu auta, typowy handlarz kupiłby to lekko dopieścił i sprzedał dalej. Jak już kolega wyżej pisał, do wymiany płyny, aku opony, drgania silnika to z pewnością źle wtryskiwane paliwo, ze zastanych wtryskiwaczy. Jeśli będziesz jeździł to na 120% zaczną siadać po kolei wszystkie wahacze, bo gumy są już twarde i będą sie wybijać. Zrobię ci mały kosztorys napraw.
płyny:
- olej+ filtry 250-300 zł zależnie jakie kupisz.
- opony ok 1200 zł, chyba że sie bawisz w używki, ja osobiście wymieniam co 3 lata na nowe.
- wyświetlacz to z pewnościa tylko spalone żarówki, parenaście złociszy,
- zawieszenie ok 800-1300zł
- najważniejsze rdza która juz sie pojawiła, o dziwo, że auto stało pod "kocem" to oznaka że musiało juz być coś robione, bo Audi cynkowało blachy, mam S6 C4 z 1997r i A6 C5 S-line z 2002r nie ma jakichkolwiek oznak rdzy, mimo że obie mają przekulane ponad 300tyś ;)

Ostatnio szukałem znajomemu dokładnie to Audi z tym silnikiem i w okolicach Wawy znalazłem parę sztuk w lepszym wypasie za 7500-10900 zł, więc czy warto sie bawić w naprawę auta które moze zaczynać sie powoli psuć?? Czy lepiej dołożyć te pieniądze i kupic coś w lepszym stanie.

Do wypasu dodaj jeszcze szyberdach z solarem, we-basto, grzane siedzenia i kanapę oraz Navi Plus (i tak nie używana, ale ładniej wygląda niz radio) i najważniejsze Quattro ;)

Osobiście w życiu bym tego nie kupił, ale to nie ja widzę to auto, więc nie mogę ocenić pracy silnika, zabierz ze sobą jakiegoś mechanika od diesli, niech zobaczy o co chodzi z silnikiem, niby są żywotne i tanie w naprawie, ale po co kupować i zaraz naprawiać.

Born in the RPL.

Dyskusja na ten temat została zakończona lub też od 30 dni nikt nie brał udziału w dyskusji w tym wątku.