xkruk
xkruk
  13 lutego 2015 (pierwszy post)

Cześć, zostałem dziś poszkodowany w kolizji i chciałbym zaczerpnąć porady - co zrobić, żeby wyciągnąć jak najwięcej.
Z racji wieku auta prawdopodobnie szkoda całkowita - pas przedni i tylny patrząc na zderzaki cofnięty + sporo innych drobiazgów
Samochód nie był bity, był prosty, więc 900zł mnie nie urządzą, bo koszt naprawy wszystkiego wyniesie prawdopodobnie ok 2tys, a po naprawie pas, będzie wstawiany, druga warstwa lakieru etc. Jak przygotować samochód do oględzin rzeczoznawcy? Zdejmować zderzaki? Otwierać maskę czy zostawić tak jak jest i czekać na oględziny? TU sprawcy to PZU.

Tragedii nie ma, teoretycznie przód naprostować, zderzak z tyłu wyciągnąć i można jeździć, ale nie o to chodzi :/



alaskadzordz
Posty: 63 (po ~111 znaków)
Reputacja: -3 | BluzgometrTM: 138
alaskadzordz
  14 lutego 2015

Jeśli jest możliwość to nie bierz kasy tylko oddaj do naprawy do jakiegoś warsztatu powiedź aby zrobili to porządnie i niech PZU pokrywa koszty.

ToTylkoYo
Posty: 803 (po ~251 znaków)
Reputacja: 40 | BluzgometrTM: 2
ToTylkoYo
  14 lutego 2015

Żadna ubezpieczalnia nie da ci pieniędzy na remont tak starego i bezwartościowego auta. Ich nie interesuje czy auto było niebite, zadbane itp. Oni mają jedną kalkulację naprawa auta nie moze przekraczać wartości. Nawet PZU ci za to kasy nie wyda ;)

Z autem, do oględzin nie rób dosłownie nic. Jedynie aby więcej kasy wyciągnąć zawiń na młotek dosyć dużo ręczników i jeszcze dowal po blasze ;) Lecz tak jak pisałem nikt ci nie da kasy na naprawę :/

Born in the RPL.

xkruk
xkruk
  15 lutego 2015

Chcę dostać gotówkę i pytanie brzmi jak się do tego przygotować. Niektórzy dostają za takie coś 900zł, a inni 3000zł za to samo auto, a im więcej tym lepiej, żeby zrobić to dobrze/kupić drugi samochód

MaqdaIena
Posty: 29570 (po ~156 znaków)
Reputacja: -168 | BluzgometrTM: 3
MaqdaIena
  21 lutego 2015
Konto usunięte
Konto usunięte: Jak przygotować samochód do oględzin rzeczoznawcy? Zdejmować zderzaki? Otwierać maskę czy zostawić tak jak jest i czekać na oględziny?

Pewnie już po oględzinach, ale na przyszłość może się przyda.
Tak naprawdę wszystko zależy jak bardzo chcesz tym samochodem jeździć dalej:).

Jako iż jestem w tym temacie dość obryta, to walnę ścianę tekstu, a co!:D

Ty jesteś poszkodowany, likwidujesz szkodę z OC sprawy i masz prawo naprawiać samochód do 100% jego wartości w tym przypadku (chociaż obecnie wiele się zmienia w przepisach TU, no ale nadal można). TU wylicza wartość Twego pojazdu na dzień szkody, podczas oględzin robią ocenę techniczną i wylicza wartość szkody, gdzie masz kilka opcji jej likwidacji:
1. Szkoda całkowita, TU wystawia samochód na licytację, załóżmy, że Honda jest warta 4k, ktoś daje za nią w stanie uszkodzonym 1,5k, więc od tego kogoś otrzymujesz tyle ile wylicytował, a do wartości samochodu dopłaca TU, czyli 2,5k, nie masz auta, ale masz całą sumę.
2. Szkoda całkowita, ale nie chcesz pozbywać się samochodu, wtedy TU wypłaca Ci tylko kwotę bezsporną, czyli to 2,5k i masz auto, ale w wielu przypadkach za taką sumę nie ma opcji by zmieścić się w kosztach naprawy.
3. Szkoda nie jest całkowita i tu warto udać się do warsztatu, który ją zlikwiduje bezgotówkowo. W tym przypadku ważne są oględziny dokładne, gdzie po nich, po otrzymaniu OT od TU warsztat robi kalkulację naprawy i wysyła ją do Towarzystwa, oni zatwierdzają/tną ale w końcu zatwierdzają i na podstawie faktury naprawy, ukazania faktur źródłowych zakupu części, receptury lakierniczej wypłacają odszkodowanie warsztatowi, a Ty masz samochód naprawiony.
4. Szkoda nie jest całkowita i bierzesz kasę na podstawie kosztorysu z TU, gdzie kwota zazwyczaj jet tak niska, że może wystarczy na naprawę w domowym garażu ;D.

Opcji dostania gotówki do własnej kieszeni masz kilka jak widzisz, ale zawsze mnie to dziwi, że ludzie na szkodzie chcą zarobić ;D. Owszem można, ale kiedyś było dużo łatwiej niż obecnie się dorobić na tym. Mam znajomych, którzy jak byliśmy praktycznie dzieciakami tak zbierali kasę na wakacje ;D.

W Twoim przypadku i w przypadku szody całkowitej najlepszym rozwiązaniem będzie oddanie samochodu temu kto wygrał licytację, ale i tak nie dostaniesz więcej kasy niż auto było warte na dzień szkody.A jak wrzucą amortyzację to ehehe.

Ciekawa jestem jak się potoczyło :mrgreen:.
:ziober2:
xkruk
xkruk
  21 lutego 2015
MaqdaIena
MaqdaIena: Ciekawa jestem jak się potoczyło .


Dzięki za odpowiedź.
Rzeczoznawcy jeszcze nie było d83dde12 Na 100% wybiorę opcję z kasą, bo wiem, że jak zrobię inaczej to dostanę coś ok 1000zł + 1000zł max za "wrak", kiedy mogę upłynnić kilka fajnych części za ponad 1000zł, kilka mniej fajnych za 500, resztę oddać na forum/ na złom i dostać jeszcze zwrot z oc, ale liczę, że naprostuję tego potworka i ktoś mu da drugie życie w amatorskich rajdach, bo jeśli chodzi o stan mechaniczny to wymienić sondę lambda i kolektor (razem 40-50zł), bo po kolizji wydech się przesunął kilka cm i stuka w podłogę. Ja już mam w głowie inny samochód, więc kasa, którą dostanę nie pójdzie w ratowanie tego egzemplarza.
Dostałem samochód zastępczy, (Toyota yaris 3-miesięczna) ale jeśli chodzi o komfort, prowadzenie i wszystko to za nic bym się na nią nie zamienił d83dde04 Jedyny jej plus to po naciśnięciu hamulca praktycznie staje w miejscu i dzięki esp fajnie się zakręty pokonuje, ale w 25 letnim civicu bez ESP też fajnie się je brało d83dde0a
MaqdaIena
Posty: 29570 (po ~156 znaków)
Reputacja: -168 | BluzgometrTM: 3
MaqdaIena
  22 lutego 2015

Bardzo dziwne, że jeszcze go nie było.
Za złomowanie chyba mniej by Ci zapłacili, maksymalnie 500zł dostaniesz na moje oko, ale jak masz jakieś części sporo warte, to bierz z ubezpieczalni kwotę bezsporną, zostaw sobie auto i je wyprzedaj jakkolwiek;D.

O, a napiszę Ci, że identyczną Civic naprawiamy i bierze ona udział w rajdach ;D. Mam klienta, który się bawi w takie rzeczy i ma właśnie Hondę i Cinkłaczento ;D. Więc potencjał jest ;D.

Ja akurat nie jestem fanką nowych samochodów, lubię starsze, z duszą ;D. Sama jeżdżę ponad 20 letnią MX3 i tak jak się wiele razy przymierzałam do zmiany na coś innego, tak nigdy mi się to nie udało ;D. Ludzie poruszają się samochodami jak porąbani na naszych ulicach, kilka razy, albo i więcej miałam szansę by Mazdę skasować z winy kogoś, pewnie by mnie to zmobilizowało do zmiany samochodu, no ale ją kocham i nie potrafię ;D. I pewnie gdyby MX3 miała większą moc to za cholerę do głowy by mi nie przychodziły myśli o kasacji, o zamianie na inne auto ;D.

:ziober2:
xkruk
xkruk
  22 lutego 2015

Nie oddałbym całości na złom, tylko ewentualnie to co by zostało. Szczerze mówiąc to wolę oddać komuś za mniej niż bym wziął na części, bo niestety coraz mniej tych samochodów. Jeśli chodzi o następne auto to celuję w CRX'a/ del sol.

MaqdaIena
MaqdaIena: Ludzie poruszają się samochodami jak porąbani na naszych ulicach, kilka razy, albo i więcej miałam szansę by Mazdę skasować z winy kogoś

Też miałem wiele razy okazję w kogoś puknąć i pomalować samochód z jego oc, ale wtedy już nawet nie chodzi o samochód - włącza się instynkt samozachowawczy i ratuję się swoją dupę i czas d83dde1c
Napiszę jak wszystko się potoczyło jak już będzie po wszystkim.
WujekBeton
WujekBeton
  23 lutego 2015

To jak już się tak chwalimy to miałem okazję i nieodpartą chęć wytrzeć tyłek rajdowozowi policyjnemu, teoretycznie z winy funkcjonariuszy, podkreślam teoretycznie, bo oni tylko tyłem włączali się do ruchu.

xkruk
xkruk
  23 lutego 2015
Ostatnio edytowany: 1 stycznia 1970
Konto usunięte
Konto usunięte: teoretycznie

d83dde04

Pamiętam taką sytuację, jak tak zapi.:cenzura:.ali radiowozem, że wyhamowali dopiero na środku skrzyżowania - włączyli bomby i pojechali dalej d83dde1c
Jutro rano będzie rzeczoznawca.
WujekBeton
WujekBeton
  24 lutego 2015

Nie no, ,,moi" jedynie wyjeżdżali w centrum miasta z parkingu, ale nie musząc się mocno upierać wymusili na mnie, wystarczyło się zagapić.

xkruk
xkruk
  28 lutego 2015

Wycenili mi wartość naprawy na 8700zł, pomijając przy tym uszkodzone kierunkowskazy, lampę przeciwmgielną i obie listwy pod lampowe i linkę maski. W dodatku w wycenie wzięli kilka zamienników i kilka oryginalnych części, których nie da się już dostać lub nigdy się nie dało. Zresztą to nie istotne, proponują szkodę całkowitą i 1200zł d83dde04

WujekBeton
WujekBeton
  28 lutego 2015

Czyli jednak.

xkruk
xkruk
  28 lutego 2015

to, że będzie szkoda całkowita to wiedziałem od początku, ale wg pzu wartość tego samochodu przed wypadkiem to 1600zł - patrzyłem na te samochody w cenie do 1600zł. Wszystko albo zjedzone przez rdze, albo rdza i zajechane, a w dodatku z innym silnikiem, wyposażeniem itd (wartość szyberdachu wg pzu to 30zł :))))))))))))))))))))))) ), pzu wpisało, że 5 biegowa skrzynia, wspomaganie i tylna wycieraczka to wyposażenie podstawowe co też jest nie prawdą, bo wychodziły te samochody z 4 biegową skrzynią, bez wycieraczki i też bez wspmagnia - cóż, będę pisał odwołanie, ale to kolejne x dni...

WujekBeton
WujekBeton
  28 lutego 2015

Walka z molochem, systemem czy jak to tam jeszcze nazywać. Powodzenia i wytrwałości.

Dyskusja na ten temat została zakończona lub też od 30 dni nikt nie brał udziału w dyskusji w tym wątku.