Dz.u.2009 nr 75 poz 63
korzystający ze swiateł do jazdy dziennej nie muszą już jednocześnie z tymi światłami właczać świateł pozycyjnych
ci którzy dotad jeżdzili na światłach mijania mogą sie zaopatrzyć w światła do jazdy dziennej np na LEDach, oczywiście z homologacją europejską (E z numerkiem w kółeczku) i stosownym oznaczeniem DRL (żeby panowie policjanci nie mieli wątpliwości)
jednorazowy wydatek rzędu 200zł pozwoli nam w przyszłości zaoszczędzić na paliwie i na ewentualnych mandatach, poza tym będziemy widoczni dla innych
nie kupujmy taniej chińszczyzny - zdarza się że LEDy gasną po pewnym czasie, poza tym mnie mamy homologacji co grozić może mandatem podczas kontroli, a na pewno kłopotami z odszkodowaniem w przypadku oględzin pokolizyjnych przez rzeczoznawcę - pamiętajmy że wszystko co może ubezpieczyciela zwolnić z obowiązku wypłaty odszkodowania jest przez niego skrzętnie wykorzystywane)
montaż zlećmy fachowcom (ale takich prawdziwym) albo zróbmy sami jeśli wiemy co trzeba zrobić i mamy już wprawę, bądź sami jesteśmy fachowcami

od siebie dodam że układ połączeń elektrycznych jest banalny
lampki zasilamy z plusa zapłonu (oczywiście po bezpieczniku), w szereg dajemy styk rozwierny przekaźnika pomocniczego, którego cewkę zasilamy z obwodu świateł pozycyjnych
(w celach serwisowych możemy jeszcze szeregowo dołożyć wyłącznik, żeby światła nie świeciły się niepotrzebnie gdy np w garażu regulujemy coś na pracującym silniku)
w ten sposób zawsze po uruchomieniu silnika będą nam świeciły światłą dzienne, a gdy wieczorem włączymy światła mijania wówczas światła dzienne zgasną zgodnie z wymaganiami przepisów


