Xagusiaaa92
Xagusiaaa92
  23 marca 2010 (pierwszy post)
Mam problem ze szkołą. Chodzę do ogólniaka (2 klasa), od początku nie umiałam się z klasą dogadać, w pierwszej po prostu nie zwracali na mnie uwagi ale teraz od drugiej zaczęły się głupie docinki w moim kierunku.
Było dużo przykrych sytuacji związanych z tą szkołą, miałam się przepisać ale mam dosyć nietypowy język na tym profilu (hiszpański) i jest problem ze znalezieniem innej szkoły gdyż nie ma innego profilu z tym językiem w żadnej szkole, nawet w mojej nie ma drugiego takiego profilu, a gdybym miała się przenieść, to musiałabym zaliczać całe 2 lata nauki innego języka co też mi się nie opłaca.
Rozmawiałam na ten temat z wychowawcą i dyrektorem, oni nie widzą innego wyjścia z tej sytuacji jak przeczekać te niecałe 1,5 roku do matury w tej klasie. Moja mama tak samo to widzi, proponowała mi jeszcze szkołę wieczorową, którą z kolei większość osób mi odradza.
Każda godzina w tej szkole dłuży mi się w nieskończoność, rano boli mnie brzuch na samą myśl że mam tam iść i znowu użerać się z klasą. ;/ Nawet nie mam się do kogo odezwać, czasem mam już płacz na końcu nosa bo to przykra sytuacja, moi znajomi trafili na fajne klasy, spotykają się po lekcjach i przyjaźnią, a ja zmarnuję najlepsze lata.
Jak widzicie moja sytuacja jest beznadziejna.
Macie jakieś inne pomysły na wyjście z tego ? Można COŚ z tym zrobić ?
Uczęszczał ktoś z Was do wieczorówki ? Czy tam rzeczywiście jest tak "strasznie" ?
Co wy byście robili w tej sytuacji ?

Liczę na pomoc.
Dzięki :*
AgniesiA0320k
AgniesiA0320k
  23 marca 2010
Konto usunięte
Konto usunięte: Macie jakieś inne pomysły na wyjście z tego ? Można COŚ z tym zrobić ? Uczęszczał ktoś z Was do wieczorówki ? Czy tam rzeczywiście jest tak "strasznie" ? Co wy byście robili w tej sytuacji ?

Może spróbuj zagadac do tych ludzi z klasy...
ja nie uczeszczalam... szkola jak szkola..ale chodza tak ludzie dorośli:) ale mama znajomych ktorzy tez poszli do liceum wieczorowego, zaocznego:)
nie wiem...;/nie mam pojecia:)

ale 3maj sie bedzie dobrze:) otwórz sie do ludzi,..
Xagusiaaa92
Xagusiaaa92
  23 marca 2010
Konto usunięte
Konto usunięte: Może spróbuj zagadac do tych ludzi z klasy...

nie ma co próbować... oni mnie nienawidzą ;)

Konto usunięte
Konto usunięte: ja nie uczeszczalam... szkola jak szkola..ale chodza tak ludzie dorośli:) ale mama znajomych ktorzy tez poszli do liceum wieczorowego, zaocznego:)

no niby szkoła jak szkoła, ale podobno potem problemy ze zdaniem matury i te rzeczy...
a jaką opinię mają Twoi znajomi o tych szkołach wieczorowych ?
AgniesiA0320k
AgniesiA0320k
  23 marca 2010
Konto usunięte
Konto usunięte: nie ma co próbować... oni mnie nienawidzą ;)

widze,że sie cieszysz...

Konto usunięte
Konto usunięte: no niby szkoła jak szkoła, ale podobno potem problemy ze zdaniem matury i te rzeczy... a jaką opinię mają Twoi znajomi o tych szkołach wieczorowych ?

zdali mature! studiuja! no moze nie wszyscy! jak ktoś jest tępy to i w normalnej szkole sredniej matury nie zda!
Xagusiaaa92
Xagusiaaa92
  23 marca 2010
Konto usunięte
Konto usunięte: widze,że sie cieszysz...

no nie bardzo bo nie ma z czego... ale płakać też nad tym nie będę, chociaż to może trochę przykre że mnie tak odbierają a nie znają mnie

Konto usunięte
Konto usunięte: zdali mature! studiuja! no moze nie wszyscy! jak ktoś jest tępy to i w normalnej szkole sredniej matury nie zda!

ale podobno łatwiej jest w "normalnej" szkole średniej z maturą, tak mi mówił dyrektor szkoły i dlatego mi odradził te wieczorowe szkoły
AgniesiA0320k
AgniesiA0320k
  23 marca 2010
Konto usunięte
Konto usunięte: no nie bardzo bo nie ma z czego... ale płakać też nad tym nie będę, chociaż to może trochę przykre że mnie tak odbierają a nie znają mnie

może daj sie poznac? otwórz sie do ludzi...

Konto usunięte
Konto usunięte: ale podobno łatwiej jest w "normalnej" szkole średniej z maturą, tak mi mówił dyrektor szkoły i dlatego mi odradził te wieczorowe szkoły

nie wiem... to zalezy...
Xagusiaaa92
Xagusiaaa92
  23 marca 2010
Konto usunięte
Konto usunięte: może daj sie poznac? otwórz sie do ludzi...

tylko nie wiem jak, skoro oni są tak a nie inaczej do mnie nastawieni, wszyscy się już dobrze znają i mają o czym ze sobą rozmawiać a ja niby o czym miałabym z nimi rozmawiać jak przez 1,5 roku nie zamieniłam z nimi ani słowa? tak nagle mam przyjść ze zmienionym nastawieniem do całej klasy i rzucić im się wszystkim na szyję?
AgniesiA0320k
AgniesiA0320k
  23 marca 2010

a dlaczego od poczatku nie próbowalas wbic sie w to towarzystwo? ciezko bylo powiedziec hej Agusia jestem? no sorry! teraz to pretensje miej do samej siebie!

RexMundi
Posty: 68925 (po ~126 znaków)
Reputacja: -46 | BluzgometrTM: 13
RexMundi
  23 marca 2010
Konto usunięte
Konto usunięte: Macie jakieś inne pomysły na wyjście z tego ? Można COŚ z tym zrobić ?

po prostu to olej
nie chodzisz tam dla nich tylko dla siebie
klasa to tylko zbiór ludzi i nigdzie nie jest powiedziane że musicie do siebie wszyscy pasować ( Ja nie utrzymuje kontaktu z nikim ze swojej klasy - chociaż akurat ja nie maiłem problemów takich jak Ty )
po za tym prezentują niski poziom skoro jeszcze dręczą Cię więc tym bardziej nie sa warci tego byś przez nich "cierpiała" szkoda nerwów na nich
bądź dalej dla nich powietrzem i pamiętaj że ta grupka nastolatków to nie cały świat
koleżanki, kolegów rówie dobrze możesz miec po za szkoła
skup się na nauce i już ( nawet wyjdzie Ci to na korzyść )

Konto usunięte
Konto usunięte: Uczęszczał ktoś z Was do wieczorówki ? Czy tam rzeczywiście jest tak "strasznie" ?

nie uczęszczałem
ale wydaje mi się że większość szkół takich jak wieczorówka, zaoczne itp. nie są zbyt duża skarbnica wiedzy - ale to moje zdanie

Konto usunięte
Konto usunięte: Co wy byście robili w tej sytuacji ?

nie poddałbym się
...Ignorance is bliss...
Xagusiaaa92
Xagusiaaa92
  23 marca 2010
RexMundi
RexMundi: po prostu to olej nie chodzisz tam dla nich tylko dla siebie

wszyscy mi to w kółko powtarzają

RexMundi
RexMundi: klasa to tylko zbiór ludzi i nigdzie nie jest powiedziane że musicie do siebie wszyscy pasować

może nie wszyscy się lubią, ale wszyscy się jakoś dogadują ze sobą tylko ja nie... trochę mi źle z tą myślą, może i jestem zamknięta w sobie ale nie umiem inaczej. jakoś nawet na początku kiedy nikt się nie znał nie miałam z o czym rozmawiać i tak jakoś zostało że stoję zawsze z boku

RexMundi
RexMundi: bądź dalej dla nich powietrzem i pamiętaj że ta grupka nastolatków to nie cały świat koleżanki, kolegów rówie dobrze możesz miec po za szkoła skup się na nauce i już ( nawet wyjdzie Ci to na korzyść )

właśnie, nie cały świat ale połowę dnia spędzam w szkole...
jakbym była dla nich chociaż powietrzem to by było dobrze ;) ale im to nie wystarcza, nawet jak podchodzę do tablicy to słyszę jakieś głupie docinki z ich strony

Konto usunięte
Konto usunięte: dlaczego od poczatku nie próbowalas wbic sie w to towarzystwo? ciezko bylo powiedziec hej Agusia jestem? no sorry! teraz to pretensje miej do samej siebie!

też mi rada! jakbym mi było tak łatwo i byłabym inna to może nie byłoby tego problemu... ale jest jak jest
mówić łatwo każdemu
RexMundi
Posty: 68925 (po ~126 znaków)
Reputacja: -46 | BluzgometrTM: 13
RexMundi
  24 marca 2010
Konto usunięte
Konto usunięte: wszyscy mi to w kółko powtarzają

lata doświadczeń :D

Konto usunięte
Konto usunięte: może nie wszyscy się lubią, ale wszyscy się jakoś dogadują ze sobą tylko ja nie... trochę mi źle z tą myślą, może i jestem zamknięta w sobie ale nie umiem inaczej. jakoś nawet na początku kiedy nikt się nie znał nie miałam z o czym rozmawiać i tak jakoś zostało że stoję zawsze z boku

ale przykro Ci że z Toba nie rozmawiają ?
masz jakieś wspolne zainteresowania jak oni ?
jak nie to nie staraj sie o to :)
a jak tak to nie wim no..przyczaj się i czekaj na dogodną chwilę by dodać swoje 5gr do tematu byle cos mądrego
może z czasem dojdzie do nich że pod ta maska autsajderki jest całkiem ciekawa osoba
chyba że to puste lale :)

Konto usunięte
Konto usunięte: właśnie, nie cały świat ale połowę dnia spędzam w szkole... jakbym była dla nich chociaż powietrzem to by było dobrze ;) ale im to nie wystarcza, nawet jak podchodzę do tablicy to słyszę jakieś głupie docinki z ich strony

to jest tylko szkoła
życie jest jeszcze bardzej okrutne :)
pokaz im że potrafisz sie smiac sama z siebie nie bądź ponurakiem i ofiarą :)
...Ignorance is bliss...
Xagusiaaa92
Xagusiaaa92
  24 marca 2010
RexMundi
RexMundi: ale przykro Ci że z Toba nie rozmawiają ?

może to nie jest koniec świata, ale czasem głupio mi że wszyscy stoją na przerwie i z kimś gadają a ja wiecznie sama

RexMundi
RexMundi: masz jakieś wspolne zainteresowania jak oni ?

może JAKIEŚ by się znalazły... z niektórymi osobami. Ale ogólnie to z większością z nich nie miałabym o czym rozmawiać, chociażby dla tego że różnią się ode mnie na pierwszy rzut oka, słuchają innej muzyki, typu metal, dżem, reggae a ja jestem inna niż oni i nie potrafią tego zrozumieć

RexMundi
RexMundi: chyba że to puste lale :)

tępe jak strzały, oceniają innych po pozorach, ale raczej nie są typowymi pustymi lalami z tipsami na pół metra, to całkiem inne typy człowieka, jak można to tak nazwać.

RexMundi
RexMundi: to jest tylko szkoła życie jest jeszcze bardzej okrutne :)

no nie wiem... to co ja przeżyłam z ich powodu w tej szkole już zostawiło mi uraz na psychice... musiałam jeździć po lekarzach i mam wizyty do dziś. wcześniej nie miałam takich problemów.

tak ogólnie rzecz biorąc, nie zależy mi na przyjaźni z nimi. przecież nie musimy się kochać i spotykać po lekcjach razem, mam innych znajomych. chciałabym tylko żeby przestali na mnie najeżdżać bez powodu i żebym mogła chociaż w szkole się do kogoś odezwać i pogadać choćby o niczym, pożyczyć zeszyty jak mnie nie ma... więcej mi nie potrzeba, ale wątpię żebym znalazła z nimi kiedyś wspólny język.
najbardziej mnie denerwuje to że przez tą szkołę muszę jeździć po lekarzach i brać środki na uspokojenie, ale do moich rodziców niestety to nie dociera, przecież nauka jest najważniejsza
shamaramorgan
shamaramorgan
  24 marca 2010

a coś konkretnego się stało, że akurat Ciebie nie lubią?

Odradzam ci wieczorówkę, bo statystyki wykazują, że mało kto tam zdaje maturę.
Po prostu przetrzymaj ten rok. sama wyciagnij do nich rękę

Konto usunięte
Konto usunięte: tylko nie wiem jak, skoro oni są tak a nie inaczej do mnie nastawieni, wszyscy się już dobrze znają i mają o czym ze sobą rozmawiać a ja niby o czym miałabym z nimi rozmawiać jak przez 1,5 roku nie zamieniłam z nimi ani słowa? tak nagle mam przyjść ze zmienionym nastawieniem do całej klasy i rzucić im się wszystkim na szyję?

jejku, po prostu zacznij rozmawiać z kimś o szkole. Moze okaże sie, że wśród tych "tępaków" znajdzie się ktoś wartościowy o podobnych zainteresowaniach?
Na początku każdemu było ciężko, mało kto się znał, a jakoś się zintegrowali.
RexMundi
Posty: 68925 (po ~126 znaków)
Reputacja: -46 | BluzgometrTM: 13
RexMundi
  24 marca 2010
Konto usunięte
Konto usunięte: może to nie jest koniec świata, ale czasem głupio mi że wszyscy stoją na przerwie i z kimś gadają a ja wiecznie sama

a przerwa trwa z 10 -15 min - to nie wieczność
pogoda się robi , wyjdź na powietrze usiądź na ławce , trawniku czy gdziekolwiek
słuchawki na uszy i miej wyj...e :)

po za tym takie osoby budzą zawsze zainteresowanie i sa obiektami plotek i szeptów na szkolnych korytarzach
jedni po prostu nie mają co robić więc plotą dla innych jesteś pewną fascynacją - tajemnicą

Konto usunięte
Konto usunięte: może JAKIEŚ by się znalazły... z niektórymi osobami. Ale ogólnie to z większością z nich nie miałabym o czym rozmawiać, chociażby dla tego że różnią się ode mnie na pierwszy rzut oka, słuchają innej muzyki, typu metal, dżem, reggae a ja jestem inna niż oni i nie potrafią tego zrozumieć

więc nie staraj sie na siłę
ja np. nie mam pojęcia o samochodach i wśród przyjaciół czy gdziekolwiek nie mam pojęcia o czym rozmawiają ico dodać..więc nie mówie nic ewentualnie zmieniam otoczenie - od tego się nie umiera
problemem jest to że z ich strony jesteś "atakowana" ale myśle że totalna ignorancja tego typu zachowań w końcu powinna ich znudzić i znjada sobie jakąs inna bardziej konfliktowa ofiarę

Konto usunięte
Konto usunięte: tępe jak strzały, oceniają innych po pozorach, ale raczej nie są typowymi pustymi lalami z tipsami na pół metra, to całkiem inne typy człowieka, jak można to tak nazwać.

to nie ma co zwracac na nich uwagę i się przejmować nimi

Konto usunięte
Konto usunięte: no nie wiem... to co ja przeżyłam z ich powodu w tej szkole już zostawiło mi uraz na psychice... musiałam jeździć po lekarzach i mam wizyty do dziś. wcześniej nie miałam takich problemów.

problem tkwi w Twojej głowie
uwierzyłaś że jesteś ofiarą i ofiarą się stałaś
musisz zacząć myśleć pozytywnie i nie myśleć jak rozwiązać problemy które tak na prawdę w ogóle Cię nie interesują

Konto usunięte
Konto usunięte: ale wątpię żebym znalazła z nimi kiedyś wspólny język.

i to jest problem :tak: - wątpisz
trujesz umysł śmieciami takiego pokroju że nic nie osiągniesz , z nikim nie zaprzyjaźnisz a cała szkoła jest ble..a Ty jesteś - musisz być dziwna

najwyższy czas być opróżniła umysł i skupiła się na chwili obecnej
żadnych rozważań przemyśleń po prostu bądź a zobaczysz na ile Cię stać ile możesz osiągnąć i jak łatwo Ci to przychodzi
doświadczyłaś wiele ale nauczyłas się mało :D
...Ignorance is bliss...
Xagusiaaa92
Xagusiaaa92
  24 marca 2010
RexMundi
RexMundi: przerwa trwa z 10 -15 min - to nie wieczność

u mnie trwają po 20 i 10 minut... niby nie wieczność, ale co przerwę muszę siedzieć sama gdzieś w kącie, jak najdalej od nich żeby nie mieli czasem tej satysfakcji żeby mnie obgadać czy coś

RexMundi
RexMundi: po za tym takie osoby budzą zawsze zainteresowanie i sa obiektami plotek i szeptów na szkolnych korytarzach jedni po prostu nie mają co robić więc plotą dla innych jesteś pewną fascynacją - tajemnicą

a ja nie lubię być w centrum zainteresowania i to jest ten problem.. bo jakbym była inna to już dawno bym wstała na lekcji, wyszła na środek i im swoje powiedziała co o tym myślę, nawet przy wychowawcy, ale nie mam tej odwagi

RexMundi
RexMundi: problem tkwi w Twojej głowie uwierzyłaś że jesteś ofiarą i ofiarą się stałaś musisz zacząć myśleć pozytywnie i nie myśleć jak rozwiązać problemy które tak na prawdę w ogóle Cię nie interesują

no teraz też się uważam za ofiarę. jestem chyba beznadziejna skoro nie potrafię się postawić, ale z drugiej strony stawiać się samej na ok. 30osób to też wyzwanie

RexMundi
RexMundi: trujesz umysł śmieciami takiego pokroju że nic nie osiągniesz , z nikim nie zaprzyjaźnisz a cała szkoła jest ble..a Ty jesteś - musisz być dziwna

bo jest tak. nie wiem czy coś osiągnę ale to że z nikim tam się nie zaprzyjaźnię jest pewne... zresztą jak już wspominałam nie zależy mi na przyjaźni z nimi. przyjaźń to wielkie słowo. mi wystarczyłoby jakby mi dali spokój

RexMundi
RexMundi: najwyższy czas być opróżniła umysł i skupiła się na chwili obecnej żadnych rozważań przemyśleń po prostu bądź a zobaczysz na ile Cię stać ile możesz osiągnąć i jak łatwo Ci to przychodzi doświadczyłaś wiele ale nauczyłas się mało :D

w chwili obecnej jest beznadziejnie...
jestem sobą ale ciągle wychodzi na to że jestem tylko ofiarą a oni się cieszą jak mogą mnie zgnoić. taka prawda i nie ma co owijać w bawełnę.

szkoda gadać..
sorry że Ci tak zawracam głowę, pewnie ludzie mają większe problemy ale dla mnie w tym wieku to nie jest takie łatwe. bo każdy mówi żeby się tym nie przejmować ale mówić to każdy może, najbardziej "boli" mnie to że ani rodzice ani wychowawca, ani psycholog szkolny- nikt się tym tak naprawdę nie przejął
Dyskusja na ten temat została zakończona lub też od 30 dni nikt nie brał udziału w dyskusji w tym wątku.