diva100
diva100
  21 stycznia 2010 (pierwszy post)
Czy podmiot liryczny Sonetów do Laury F. Petrarki to bohater tragiczny ??
agasta
Posty: 31520 (po ~75 znaków)
Reputacja: 47 | BluzgometrTM: 0
agasta
  21 stycznia 2010
Tak :woot:

'... Pierwsze dwie strofy o charakterze opisowym przedstawiają, jak zachowuje się człowiek zakochany. Charakteryzują go kontrastowe stany emocjonalne: cieszy się, a za chwilę lęka, marznie, a za sekundę płonie, „lata w obłokach”, czyli jest bardzo szczęśliwy, a zaraz potem „pęłza po zagonie”. Rozpiera go energia, czuje, że może „zagarnąć świat”, lecz niestety jego zabiegi okazują się nieskuteczne – jego miłość pozostaje nieodwzajemniona („dłoń mam pustą przecie”).

W sonecie występuje koncepcja miłości niespełnionej, nieodwzajemnionej (podkreślają to powtórzenia i anafory „nie”) Jej symbolem jest więzienie, w którym kobieta, odrzucająca miłość mężczyzny, więzi go (nazwany „nędznym” – epitet o zabarwieniu negatywnym, którego funkcją jest podkreślenie niedoli człowieka zakochanego). Odrzucony podmiot liryczny czuje się torturowany, wolałby umrzeć, niż być nieszczęśliwie zakochanym. Nieodwzajemnioną miłość porównuje do kajdan, z których nie może się uwolnić.

Dwie ostatnie strofy o charakterze refleksyjnym zawierają oksymorony, antytezy, paradoksy („widzę bez oczu, bez języka wołam, / Pragnąłbym zginąć, a ratunku krzyczę”, „śmieję się łzami”). Powyższe środki stylistyczne pokazują, że człowiek zakochany zachowuje się często nieracjonalnie, nie kontroluje swoich zachować. O te zachowania oskarża kobietę. Twierdzi, że to przez nią stracił radość życia i nie ma już nawet ochoty umierać.

„Sonet 134” Petrarki ukazuje miłość w sposób metaforyczny, jako zniewolenie, zarówno psychiczne jak i fizyczne, od którego jest się trudno uwolnić, a także podkreśla bezradność w stosunku do niej. ... '

zrodlo ;]
Nigdy nie powiem ci,nie powiem ci,jak to jest,kiedy nocą włóczę się.. :nutki:
Dyskusja na ten temat została zakończona lub też od 30 dni nikt nie brał udziału w dyskusji w tym wątku.