XQueenOfDisco
XQueenOfDisco
  30 września 2009 (pierwszy post)
Chciałabym się dowiedzieć, czy dyskalkulia dotyczy tylko matematyki, czy również innych przedmiotów ścisłych, jak chemia i fizyka?:woot: Byłam na spotkaniu z panią psycholog, znajomą mojej mamy, co prawda nieformalnie, ale dowiedziałam się że mogę mieć dyskalkulię. Dziwne jest tylko to, że z matmą sobie radzę i lubię ten przedmiot, za to fizyka i chemia to jakaś masakra :ninja:
Nie wiem czy jest sens "wyrabiać" sobie ten papierek, bo jeżeli to działa tylko na matmę to mi to niepotrzebne.
Dziękuję za konkretne odpowiedzi
PeJakPaula
PeJakPaula
  30 września 2009

Dyskalkulia tyczy się wszystkich przedmiotów w których niezbędne są działania liczbowe.
Nie dotyczy tylko samych działań na liczbach lecz też ich logicznej analizy, czyli możesz mieć problem z innymi zadaniami które nie wymagają samych rachunków.

MaQ7
MaQ7
  30 września 2009
Konto usunięte
Konto usunięte: Byłam na spotkaniu z panią psycholog, znajomą mojej mamy, co prawda nieformalnie, ale dowiedziałam się że mogę mieć dyskalkulię. Dziwne jest tylko to, że z matmą sobie radzę i lubię ten przedmiot

wiec cos tu nie tak
bo dyskalkulia stwierdza problemy z liczeniem a ty z tego co widze nie masz ich ;x
margotka
margotka
  1 października 2009

tak jasne... wszyscy ktorzy dostaja trzy mniej ze sparwdzianu maja chorobe zaczynajaca sie na dys- ... bardzo to dziwne, ze objawia sie w szczegolnosci w klasach, ktore stoja na granicy egzaminow końcowych...

..cale szczescie od tego roku wprowadzono przepis, że dla osob starajacych się na studia takie świstki nic nie wnoszą...:] ... no bo jak polonista moze miec dysleksje albo ekonomista dyskalkulję etc. :]

agasta
Posty: 31520 (po ~75 znaków)
Reputacja: 47 | BluzgometrTM: 0
agasta
  1 października 2009

A wedlug mnie ,nie ma czegos takiego jak dys...

To jest wlasnie wymysl psychologow..

To juz bardziej czyste lenistwo jest...

Nigdy nie powiem ci,nie powiem ci,jak to jest,kiedy nocą włóczę się.. :nutki:
Rosiczka00
Rosiczka00
  1 października 2009

pff, z matmą sobie radzisz i przy okazji twierdzisz, że masz dyskalkulię?
nie pogrążaj się .. :ninja: do nauki lub na korki.

margotka
margotka
  1 października 2009
Konto usunięte
Konto usunięte: pff, z matmą sobie radzisz i przy okazji twierdzisz, że masz dyskalkulię?nie pogrążaj się .. do nauki lub na korki.


czytanie ze zrouzmieniem sie klania... ona pisze, ze sobie radzi, a jej psycholog wmawia, ze ma... i jest zagubiona...
Rosiczka00
Rosiczka00
  1 października 2009
margotka
margotka: czytanie ze zrouzmieniem sie klania... ona pisze, ze sobie radzi, a jej psycholog wmawia, ze ma... i jest zagubiona...

a czy to nie jest oczywiste, że jeśli z matmą większych problemów nie ma, to i papierka o dyskalkulii sobie nie wyrobi ?

nikt nie jest geniuszem z każdej dziedziny, więc jeśli jej nie idzie z chemią i fizyką, to niech od razu nie biegnie po tysiące zaświadczeń, tylko weźmie korepetycje i po sprawie.
Rosiczka00
Rosiczka00
  1 października 2009

btw.
zwykle jeśli ktoś ogarnia matmę, to i fizykę zda na wymagane minimum (chyba nie oczekujemy od autorki tematu piąteczki).
no cóż, żeby rozwiązać jakieś zadanie z fizyki, to trzeba nierzadko umieć całki, a to już matma. Oczywiście mówię o fizyce 'wyższego rzędu' ;]
a w gimnazjum czy tam szkole średniej to co? teoria, trochę zadań, przekształcanie wzorów. Chemia? Teoria + jakieś tam reakcje.

najzajebistsza
najzajebistsza
  1 października 2009
Konto usunięte
Konto usunięte: Dziwne jest tylko to, że z matmą sobie radzę i lubię ten przedmiot, za to fizyka i chemia to jakaś masakra

Dziwne? Ja z matematyki zawsze byłam dobra, za to z fizyki jak byłam tak i jestem do niczego.
I do głowy mi nie przyszło zastanawiać się nad jakimiś dys-coś-tam'ami .
XQueenOfDisco
XQueenOfDisco
  1 października 2009
Konto usunięte
Konto usunięte: wiec cos tu nie tak bo dyskalkulia stwierdza problemy z liczeniem a ty z tego co widze nie masz ich ;x

na matmie nie... za to na fizyce albo chemii jak już mam policzyć to za Chiny...

margotka
margotka: tak jasne... wszyscy ktorzy dostaja trzy mniej ze sparwdzianu

mniej niż 3? ja np. mam 1

margotka
margotka: ..cale szczescie od tego roku wprowadzono przepis, że dla osob starajacych się na studia takie świstki nic nie wnoszą...:] ... no bo jak polonista moze miec dysleksje albo ekonomista dyskalkulję etc. :]

ja raczej nie wybieram się na studia związane z przedmiotami ścisłymi, chociaż matmę lubię. I nie chodzi mi też o jakiś papierek tylko po to, żeby nie pisać matury np. z fizyki bo nie mam takiego obowiązku.

...btw.

margotka
margotka: dyskalkulję

:ninja: pisownia się kłania

Konto usunięte
Konto usunięte: do nauki lub na korki.

pff... brałam i nie pomagają.

margotka
margotka: ona pisze, ze sobie radzi, a jej psycholog wmawia, ze ma... i jest zagubiona...

mam to odebrać jako ironię, czy mi się tylko wydaje?:woot:

dla niektórych, którzy jeszcze nie zrozumieli:
CZY DO DYSKALKULII WLICZA SIĘ TEŻ CHEMIA I FIZYKA? :x

i nie pisać mi że jestem leniem itp. bo nie obchodzą mnie wasze opinie na ten temat, chcę się dowiedzieć jednej konkretnej rzeczy.
mam nadzieję że dotarło :ninja:
MaQ7
MaQ7
  1 października 2009
Konto usunięte
Konto usunięte: na matmie nie... za to na fizyce albo chemii jak już mam policzyć to za Chiny...

jak umiesz na matmie = umiesz na innych :)
to juz lenistwo albo brak checi nauki :)
XQueenOfDisco
XQueenOfDisco
  1 października 2009
Konto usunięte
Konto usunięte: jak umiesz na matmie = umiesz na innych :) to juz lenistwo albo brak checi nauki :)

Brak chęci? Nie powiem, nie przepadam za chemią ani fizyką, nie mam ambicji na jakieś wyższe oceny, chcę jedynie dop na koniec. A nawet takich łatwiejszych rzeczy nie umiem z tego, brałam korki to umiałam trochę a potem na drugi dzień na sprawdzianie już w ogóle wszystko zapomniałam. Do dupy takie coś :and:
Fizyka może jeszcze ma coś wspólnego z matmą, ale ta chemia, wszystkie redoksy i tak dalej-dno
margotka
margotka
  1 października 2009
Konto usunięte
Konto usunięte: ja raczej nie wybieram się na studia związane z przedmiotami ścisłymi, chociaż matmę lubię. I nie chodzi mi też o jakiś papierek tylko po to, żeby nie pisać matury np. z fizyki bo nie mam takiego obowiązku.


nie załatwiaj sobie...:) ... to nie ma sensu... weź lepiej korki z przedmiotów, które ci mniej wychodzą...albo poproś znajomych o pomoc... tak na prawde to nie wiesz, co w życiu będziesz robiła i na jakie studia pójdziesz... pincet razy może ci się odmienić...później możesz żałować...

Konto usunięte
Konto usunięte: mam to odebrać jako ironię, czy mi się tylko wydaje?


wydaje ci się...

btw nie trzeba być orłem z wszystkich przedmiotów... spróbuj z kilkoma korepetytorami... może ten u którego byłaś nie ma talentu do tłumaczenia :) np. moja bratanica uwielbia się tylko ze mną uczyć polskiego czy historii...

Konto usunięte
Konto usunięte: margotka: dyskalkulję pisownia się kłania

ta wiem...bo mnie sie pomieszywywują literki:mrgeen:
margotka
margotka
  1 października 2009

aha choroby n dys- obejmują wszystkie przedmioty... nie ma listy:]

czyli jak są obliczenia to z obliczeniami
jak z leksyką to wszędzie gdzie leksyka
jak zjadasz literki to też wszędzie etc.

Dyskusja na ten temat została zakończona lub też od 30 dni nikt nie brał udziału w dyskusji w tym wątku.