Konradziq
Konradziq
  8 kwietnia 2009 (pierwszy post)
Mam nadzieję, że prócz zdesperowanych i tych, którzy upośledzają innych zaglądają tu tacy, co będą mieli ochotę na małą dyskusję...

W metodyce języka angielskiego istnieje takie pojęcie jak ''writer's block.'' Uczeń napotyka blokadę myślową, zacina się i nie potrafi napisać czegokolwiek.

Znajomy, z kolei, ma podobną blokadę na sprawdzianach z matematyki. W domu potrafi wszystko zrobić. Przychodzi dzień testu i nie ma pojęcia od czego zacząć.

Miewacie takie blokady? Przy jakich okolicznościach?
Radzicie sobie jakoś z tym? Czy może oddajecie pustą kartkę?
agoosiaaa
agoosiaaa
  8 kwietnia 2009
Konradziq
Konradziq: Miewacie takie blokady? Przy jakich okolicznościach? Radzicie sobie jakoś z tym? Czy może oddajecie pustą kartkę?

nie mam takich problemow, ale moj znajomy tak ma wlasnie z matematyka, zbyt sie stresuje i wiecznie zawala sprawdziany, mimo, ze wie co i jak zrobic.
TakeTheSunAway
Posty: 3033 (po ~157 znaków)
Reputacja: 0 | BluzgometrTM: 0
TakeTheSunAway
  8 kwietnia 2009
Konradziq
Konradziq: Miewacie takie blokady? Przy jakich okolicznościach? Radzicie sobie jakoś z tym? Czy może oddajecie pustą kartkę?

Moja koleżanka ma taką blokadę.
Przez nią właśnie jest zagrożona z kilku przedmiotów, np. z chemii, matematyki, fizyki.
Pomagałam jej się uczyć wiele razy, więc wiem, że przed sprawdzianem wszystko rozumie, umie zrobić zadania itd, ale kiedy dostanie przed sobą kartkę - głupieje i zapomina o wszystkim.
Myślę, że takie blokady rodzą się głównie ze stresu.

Osobiście nie mam takich problemów.
Czasem mam taką małą blokadę, ale na samym poczatku - nie wiem jak zacząć zadanie, pracę, czy wypowiedź, ale to po chwili mija, samoistnie.
shamaramorgan
shamaramorgan
  8 kwietnia 2009
Konradziq
Konradziq: Miewacie takie blokady? Przy jakich okolicznościach? Radzicie sobie jakoś z tym? Czy może oddajecie pustą kartkę?

ja swoją :przypadłość" raczej nie mogę nazwać blokadą. Jednak mam często problemy z rozwiązywaniem prostych działań.
Widząc jakieś zadanie, wiem jak je rozwiązać, jednak wykładam sie na obliczeniach, przez co zawalam większość sprawdzianów.

Jesli chodzi o blokadę spowodowaną stresem, nie mam takiej. Nigdy się nie stresowałam na sprawdzianach.
RexMundi
Posty: 68925 (po ~126 znaków)
Reputacja: -46 | BluzgometrTM: 13
RexMundi
  8 kwietnia 2009
Konradziq
Konradziq: Miewacie takie blokady?

chyba nie
jedyną moją blokadą może być nieśmiałość i porażki podczas jakiś zadań recytatorskich

Konradziq
Konradziq: Radzicie sobie jakoś z tym? Czy może oddajecie pustą kartkę?

hmm nie chcę żeby to głupio zabrzmiało ale ogólnie wśród znajomych krąży opinia że jestem egzaminowym dzieckiem szczęścia :ninja:
...Ignorance is bliss...
BujajacaWoblokachh
Posty: 44944 (po ~170 znaków)
Reputacja: -10 | BluzgometrTM: 12
BujajacaWoblokachh
  9 kwietnia 2009
Konradziq
Konradziq: Miewacie takie blokady? Przy jakich okolicznościach? Radzicie sobie jakoś z tym? Czy może oddajecie pustą kartkę?

Nie przypominam sobie, zeby mi sie cos tkaiego zdarzylo...
Nie mam problemow z przelaniem swojej wiedyz na papier na kolokwiach czy tez egzaminach.
Nie mam czasu nienawidzić ludzi, którzy mnie nienawidzą,
bo jestem zbyt zajęta kochaniem ludzi, którzy mnie kochają ;)
Khold
Khold
  9 kwietnia 2009
Konradziq
Konradziq: Miewacie takie blokady? Przy jakich okolicznościach?

Nie mam, w mojej szkole sprawdziany dzielą się na 3 kategorie:
- umiem i napiszę bez stresu
- nie umiem i nie napiszę, również bez stresu
- nie umiem, ale mam ściągę/gotowca

Jedyne blokady jakie mi się zdarzają to przy publicznych wystąpieniach, ale trema to nic niezwykłego
margotka
margotka
  9 kwietnia 2009

kondzio na moich studiach szczegółowo omawiano kultury oralne... to takie, które nie wytworzyły pisma.. kiedy przystepujesz do nauki, warto z ich metod zapamiętywania skorzystać...
...przede wszystkim to głośne opowiadanie, powtarzanie... dodawanie nowych elementów... rozbudowywanie trudnych rzeczy...najczesciej porónując do czegoś... metoda skojarzeń...

...jestem pewna, ze wtedy "blokady psychiczne" ustapia...

...choc z przeuczenia zdarza sie, że cos może sie pomieszac... albo wiemy cos...znamy cos...a za cholere nie mozemy przypomniec, jak to się nazywa...

to znak, że czas na odpoczynek... długi spacer i dotlenienie... dlatego osoby uprawiajace sport maja mniejsze problemy z koncentracja...

focus5280
focus5280
  9 kwietnia 2009

Nie miewam takowych blokad niektórzy mają tak(wśród moich znajomych) w stylu nie nauczyłem się,bo mi się nie chciało:mrgreen:

Uzi
Posty: 15821 (po ~110 znaków)
Reputacja: -13 | BluzgometrTM: 22
Uzi
  9 kwietnia 2009
Konradziq
Konradziq: Miewacie takie blokady? Przy jakich okolicznościach? Radzicie sobie jakoś z tym? Czy może oddajecie pustą kartkę?

owszem miewałam. Właśnie w szkole. Szczególnie na biologii nie wiem czemu. Łatwo dało się nauczyć umiałam wszystko a przy odpowiedzi nic.
Zjawisko przeszło można powiedzieć z wiekiem. Już nie piszę sprawdzianów ani kartkówek. Ew. kolokwia i egzaminy ale na studiach to pełen luz pół roku a później ostre zapiedalanie kilka dni przed rozpoczęciem sesji bądź poszczególnymi egzaminami.
Zstąpiłam do piekieł. Piekłem jest hyde.
Needy007
Needy007
  9 kwietnia 2009
Konradziq
Konradziq: Miewacie takie blokady? Przy jakich okolicznościach?


mam, kiedy piszę jakiś ważny sprawdzian, najczęściej właśnie z matematyki, fizyki albo chemii.

Konradziq
Konradziq: Radzicie sobie jakoś z tym? Czy może oddajecie pustą kartkę?


najczęściej jest to chwilowa blokada, na początku kiedy dostanę kartkę i nie wiem od czego zacząć, ale za chwilę to samo mija
ShelbyGT500Michal
Posty: 14549 (po ~145 znaków)
Reputacja: 3 | BluzgometrTM: 76
ShelbyGT500Michal
  9 kwietnia 2009
Konradziq
Konradziq: Znajomy, z kolei, ma podobną blokadę na sprawdzianach z matematyki. W domu potrafi wszystko zrobić. Przychodzi dzień testu i nie ma pojęcia od czego zacząć.

Zupełnie jakby ktoś o mnie mówił.
Dobra rada to odstresować się, posłuchać muzyki napić się piwa jednego z rana i zapalić.

Ja tu zrobię Meksyk.

Khold
Khold
  9 kwietnia 2009
ShelbyGT500Michal
ShelbyGT500Michal: Dobra rada to odstresować się, posłuchać muzyki napić się piwa jednego z rana i zapalić.

Piwo z rana? To nie po dżentelmeńsku.

Odrobina alkoholu faktycznie poprawia koncentrację, ale ta odrobina to mniej niż 50ml wódki. Czyli z pół piwa.
ShelbyGT500Michal
Posty: 14549 (po ~145 znaków)
Reputacja: 3 | BluzgometrTM: 76
ShelbyGT500Michal
  9 kwietnia 2009
Khold
Khold: ale ta odrobina to mniej niż 50ml wódki. Czyli z pół piwa.

No w sumie lepiej z tym pół, po całe mi szybko przelatuje i się siakć chce :)

Ja tu zrobię Meksyk.

Agnieszkaaa199090
Agnieszkaaa199090
  9 kwietnia 2009
Konradziq
Konradziq: Miewacie takie blokady?

na szczęście nie :)
Dyskusja na ten temat została zakończona lub też od 30 dni nikt nie brał udziału w dyskusji w tym wątku.