RavenOfDispersion
RavenOfDispersion
  17 kwietnia 2014 (pierwszy post)

No właśnie, seria gier, których chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Nawet ci, którzy nie mieli okazji zagrać znają z nazwy produkt Konami. Osobiście uwielbiam i jednocześnie uważam, że ekranizacje to profanacja i strasznie płytkie przedstawienie tego intrygującego miejsca.

Silent Hill - Pierwszą część zainstalowałem, przeszedłem i zapomniałem. Wiele osób twierdzi, że najlepsza i najbardziej kultowa odsłona serii, a ja się z tym nie zgodzę. Owszem, była przełomowa i to trzeba jej oddać. Jednak po tylu latach gra w nią okropnie męczy, nie potrafiłem wytrzymać sesji dłuższej niż pół godziny-czterdzieści minut. Ukończyłem tak naprawdę tylko dlatego, że trójka nawiązywała historią do debiutu. 4/10

Silent Hill 2 - GENIUSZ! Moja ulubiona gra ever. Najlepsza, najpiękniejsza historia opowiedziana kiedykolwiek w grze komputerowej. Na jej podstawie śmiało można by było napisać książkę. Klimat niesamowity, grafika urzeka nawet w dzisiejszych czasach, ścieżka dźwiękowa niesamowicie różnorodna, od melancholijnych kawałków po przerażające motywy. Jak dla mnie, gra idealna. 10/10

Silent Hill 3 - Najbardziej przerażająca ze wszystkich części, zdecydowanie. Fabuła nie wciągnęła mnie tak jak w dwójce, natomiast przechodziłem z wielką przyjemnością i nie raz podskoczyłem na fotelu. Znowu na wyróżnienie zasługuje oprawa audiowizualna. 8,5/10

Silent Hill 4: The Room - Diametralnie inna rozgrywka niż te z poprzednich części. Bardzo intrygujący początek, a im bliżej końca, tym bardziej jesteśmy ciekawi rozwiązania zagadki. Fabuła jak dla mnie tylko trochę ustępuje drugiej części. Szkoda tylko, że główny bohater i bohaterowie drugoplanowi zdecydowanie bezbarwni w porównaniu do dwóch poprzednich części. Powtarzanie lokacji też męczące, ograniczony ekwipunek zdecydowanie na minus. Najtrudniejsza w ocenie część. Dam 8/10 - historia ratuje tę grę.

Silent Hill: Homecoming - Nie ukończyłem. Jeszcze, ponieważ z braku czasu musiałem odłożyć grę. Do momentu, którego dotarłem było całkiem ok. Fakt, jest za mało SH w SH, ale nie rozumiem ludzi wieszających na tej grze psy. Nie żałuję, że rozpocząłem grę i chętnie ją ukończę. Póki co 6,5/10.

A na deser - http://www.youtube.com/watch?v=PMvOkUMPZ0g :D

Sephiroth
Posty: 25204 (po ~563 znaków)
Reputacja: -290 | BluzgometrTM: 95
Sephiroth
  19 kwietnia 2014
Konto usunięte
Konto usunięte: Silent Hill - Pierwszą część zainstalowałem, przeszedłem i zapomniałem. Wiele osób twierdzi, że najlepsza i najbardziej kultowa odsłona serii, a ja się z tym nie zgodzę. Owszem, była przełomowa i to trzeba jej oddać. Jednak po tylu latach gra w nią okropnie męczy, nie potrafiłem wytrzymać sesji dłuższej niż pół godziny-czterdzieści minut. Ukończyłem tak naprawdę tylko dlatego, że trójka nawiązywała historią do debiutu. 4/10

Stare gry z niektórych gatunków można patrzeć tylko przez pryzmat fabuły, bo reszta jest średnio grywalna. Z tej bolączki wyłączone są rpgi i strategie. Jedynie gimbusy kręcą nosem:)
Konto usunięte
Konto usunięte: Najlepsza, najpiękniejsza historia opowiedziana kiedykolwiek w grze komputerowej

Dobrą wojenkę byś tym wywołał. RPGowcy wyjechaliby z rzędem tytułów starszych i młodszych z lepszą fabułą na czele z wielką trójcą: Planescape Tourment, Baldurs Gate i Fallout
SH nie lubię. Nie trawię tego gatunku, przy braku amunicji albo zmuszeniu do uciekania czy zaszczuciu czuje irytację, nie strach. Gdzie irytacja w takim Dark Souls to część konceptu tutaj psuje wszystko i zniechęca, ale kiedyś gdy zaliczę wszystkie 012988 jRPG zabiorę się za SH bo mimo ze nie moja bajka to jedna z najlepszych serii w historii gier.

Ore wa, yurusaretai n da to omou. Un, ore wa yurusaretai
Omae no motto mo taisetsu na mono wa, sore ubau yorokobi o kurenai ka

RavenOfDispersion
RavenOfDispersion
  19 kwietnia 2014
Sephiroth
Sephiroth: Dobrą wojenkę byś tym wywołał. RPGowcy wyjechaliby z rzędem tytułów starszych i młodszych z lepszą fabułą na czele z wielką trójcą: Planescape Tourment, Baldurs Gate i Fallout SH nie lubię. Nie trawię tego gatunku, przy braku amunicji albo zmuszeniu do uciekania czy zaszczuciu czuje irytację, nie strach. Gdzie irytacja w takim Dark Souls to część konceptu tutaj psuje wszystko i zniechęca, ale kiedyś gdy zaliczę wszystkie 012988 jRPG zabiorę się za SH bo mimo ze nie moja bajka to jedna z najlepszych serii w historii gier.

Ależ ja pisałem zupełnie subiektywnie. Dla mnie nie było lepszej fabuły w grach, które przechodziłem. Widzisz, RPG mnie totalnie nie wciąga, próbowałem grać w Planescape Tourment, ale to nie dla mnie. Trzymam się przygodówek i survival horrorów (chociaż w tych drugich fabuła jest jaka jest). I trudno mnie nazwać graczem, gram od święta, kiedy już totalnie nie mam co robić.

I zgodzę się, momentami w SH potwory nie straszą, a irytują. Dobre jest chociaż to, że w miarę łatwo można je zgubić, wyjątkiem są chyba tylko te najbardziej irytujące duchy w 'The Room'.
raugi
Posty: 10221 (po ~117 znaków)
Reputacja: 17 | BluzgometrTM: 17
raugi
  24 kwietnia 2014

grałem w sh2, sh3, i w najnowszą część, i mi najbardziej przypadła do gustu ,,piątka'' niemniej jednak jak każda gra i ona ma wady, natomiast sh2,sh3, to te części, do których się zraziłem, ze względu na specyficzne działanie kamery podczas gry, mi przeszkadzało za bardzo, z kolei w homecoming kamera działa ok, szkoda że generalnie sh nie ma żadnej konkurencji, jeśli chodzi o surwiwal horror, to istnieje tylko ta gra, a szkoda, bo myślę że zainteresowanie jest duże, gracze są wygłodniali i wku***eni :D:D:D.

RavenOfDispersion
RavenOfDispersion
  29 kwietnia 2014
raugi
raugi: grałem w sh2, sh3, i w najnowszą część, i mi najbardziej przypadła do gustu ,,piątka'' niemniej jednak jak każda gra i ona ma wady, natomiast sh2,sh3, to te części, do których się zraziłem, ze względu na specyficzne działanie kamery podczas gry, mi przeszkadzało za bardzo, z kolei w homecoming kamera działa ok, szkoda że generalnie sh nie ma żadnej konkurencji, jeśli chodzi o surwiwal horror, to istnieje tylko ta gra, a szkoda, bo myślę że zainteresowanie jest duże, gracze są wygłodniali i wku***eni :D:D:D.

Z kamerą zgodzę się w 100%, podczas pierwszego podejścia do gry irytowało mnie to niesamowicie i ciężko było mi się przyzwyczaić.

Co do konkurencji, to fakt, podobnej gry nie ma, ale jeśli chodzi o survival horror, to takie pozycje jak Penumbra, Amnesia czy Outlast dają radę i śmiało mogę polecić tym, którzy jeszcze nie grali. Penumbra może nie jest straszna (mnie jakoś przestraszyć nie potrafiła), ale podczas gry w dwie kolejne zdarzało się, że podskoczyłem na fotelu :D
Dyskusja na ten temat została zakończona lub też od 30 dni nikt nie brał udziału w dyskusji w tym wątku.