RafalMK
RafalMK
  12 grudnia 2012 (pierwszy post)

Nie będę się rozpisywał.
Jakie macie zdanie na temat męskiej biżuterii tj. łańcuszki ,bransoletki?
Czy każdemu facetowi pasuje ? Jeśli tak to co ? (mile widziane zdjęcia)

Paulinessa
Paulinessa
  12 grudnia 2012

Jestem generalnie na nie. Jak dla mnie facet powinien nosić tylko zegarek (tylko nie jakiś badziewny :and:) i ewentualnie, jeśli się poczuwa, łańcuszek z medalikiem/krzyżykiem.

Paulinessa
Paulinessa
  12 grudnia 2012

żadnych łańcuchów jak dla krowy. Ani koralików. :and:

RafalMK
RafalMK
  12 grudnia 2012

Mnie to się ostatnio coś takiego spodobało


i taki srebrny sygnet :

Paulinessa
Paulinessa
  12 grudnia 2012

Jeszcze sygnet bym zniosła, z trudem, ale to z obrazka nr 1 - nie.

Do biżuterii akceptowanej dodam także obrączkę ślubną :ziober2:

TheWitch
TheWitch
  12 grudnia 2012

jak dla mnie to wszystko zależy od tego jak wygląda całokształt. chociaż takim typowym '' hip hopowym '' lancuchom mowie nie.

bas
bas
  12 grudnia 2012

Mój facet ma baaardzo ciemną karnacje i fajnie u niego wyglądają koraliki, jakieś rzemyki na łapie.

Ale to też nie wszystkim pasuje.

Zegarek, obrączka to pasuje każdemu.
Stanowcze nie dla kolczyków, łańcuchów i Bóg wie co jeszcze.

Chociaż niektórzy faceci fajnie wyglądają w kolczykach :pavarotti: I nie mówię o takich z diamencikiem w uchu czy brwi :ssh:

massacre
Posty: 34340 (po ~204 znaków)
Reputacja: -55 | BluzgometrTM: 26
massacre
  12 grudnia 2012

Albo pasuje do całości, albo nie.
Jak facet jest męski i ma styl, to go dwa kolczyki czy łańcuszek zloty albo i nawet z rzemyks nie spedalą.
Z kolei 5 kg łańcuch z tombaku do dresu w trzy paski - NEVER.

"We know through painful experience that freedom is never voluntarily given by the oppressor; it must be demanded by the oppressed." MLK, Letter from the Birmingham Jail

kasey00
kasey00
  12 grudnia 2012

Tak jak dziewczyny pisały- zależy od stylu ubioru faceta.
Mój na co dzień nosi bransoletkę w stylu ale BEZ koralików.
Do tego czasem ma krzyżyk na szyi i jeszcze wisiorek kotwicę. Wszystko wygląda ok i mu bardzo pasuje.
Zegarki zawsze na tak!
Łańcuchy na nie.

RafalMK
RafalMK: Mnie to się ostatnio coś takiego spodobało

przerażające, nie bardzo mi się podoba
Prinz
Posty: 9528 (po ~128 znaków)
Reputacja: 0 | BluzgometrTM: 73
Prinz
  12 grudnia 2012

ja nosze na szyi cieniutki lancuszek z glowa smoka i amulet.

Poor is the man whose pleasures depend on the permission of another.

pijana
pijana
  12 grudnia 2012

Koraliki na szyi oraz kolczyki w uszach działają na mnie odpychająco :] Sygnety też niezbyt. Lubię za to skórzane bransoletki. Cieniutki złoty czy srebrny łańcuszek też może być, ale pod spodem, nie na wierzchu.

Sztajmex
Posty: 2080 (po ~334 znaków)
Reputacja: 27 | BluzgometrTM: 109
Sztajmex
  12 grudnia 2012

Ja czasami tylko coś takiego noszę i na ty kończy się moja przygoda z biżuterią :lol:, choć o ile nie jest to ostentacyjnie wywalony zegarek czy łańcuch - nie przeszkadza mi biżuteria noszona przez facetów.

Ona wierzy w Boga z powodu swoich defektów i wie o tym. Gdyby nie miała defektów, to by nie wierzyła. Ona wierzy w Boga, ale jednocześnie wie o tym, że Bóg to jedynie plaster na jej psychofizyczne defekty.

TheBright
TheBright
  15 grudnia 2012

Srebrny łańcuszek z krzyżykiem, ale tak by go nie rzucał sie w oczy. Z zegarkami to juz rożnie przeważnie srebrny z czarnym skórzanym paskiem.

Czasami nosze taka obrączkę z wygrawerowana modlitwa "Ojcze Nasz"



Śmieszą mnie grube łańcuchy wywieszone na sweter czy podkoszulek, niestety nie udało mi sie jeszcze przekonać mojego kuzyna, który tak właśnie sie nosi, w dodatku do białych butów.

Dyskusja na ten temat została zakończona lub też od 30 dni nikt nie brał udziału w dyskusji w tym wątku.